
Królowa polskich rzek wysycha na naszych oczach. W środę na warszawskiej stacji pomiarowej Bulwary wodowskaz pokazał zaledwie 98 centymetrów. To najniższy wynik w historii pomiarów i kolejny dowód na to, że Polska pogrąża się w suszy hydrologicznej. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej utrzymuje w całym kraju 91 ostrzeżeń, a spacerowicze nad Wisłą mogą oglądać krajobraz, który jeszcze kilkanaście lat temu był rzadkością: rozległe piaszczyste łachy tam, gdzie zwykle płynęła woda.
★ W skrócie: rekordowo niska Wisła
- 📉 W środę stacja Warszawa-Bulwary odnotowała 98 cm, najmniej w historii pomiarów.
- 📊 Poprzedni rekord, 100 cm, padł zaledwie tydzień wcześniej. Na początku sierpnia było 102 cm.
- 📏 Za stan przeciętnie niski uznaje się dopiero 180 cm. Obecne odczyty są prawie o połowę niższe.
- ⚠️ W Polsce obowiązuje 91 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną, ponad połowa dotyczy dorzecza Wisły.
- 🇪🇺 To nie tylko polski problem. Ren i Dunaj również notują w tym roku rekordowo niskie stany.
- 🌧️ Nadzieją są zapowiadane na najbliższe dni opady deszczu, choć jednorazowe ulewy nie wystarczą.
Rekord gonił rekord. Tak Wisła opadała tydzień po tygodniu
Jeszcze na początku sierpnia wodowskaz na stacji Warszawa-Bulwary pokazywał 102 centymetry. Pod koniec zeszłego tygodnia poziom spadł do 100 centymetrów, wyrównując historyczne minimum. W środę licznik zatrzymał się na 98 centymetrach. Dane z sąsiednich punktów pomiarowych wyglądają podobnie niepokojąco. Stacja Warszawa-Nadwilanówka odnotowała zaledwie 16 centymetrów, a Modlin 186 centymetrów.
| Pomiar | Wartość | Co oznacza |
|---|---|---|
| 💧 Warszawa-Bulwary, środa | 98 cm | nowy rekord wszech czasów |
| 💧 poprzednie minimum | 100 cm | odnotowane pod koniec zeszłego tygodnia |
| 💧 początek sierpnia | 102 cm | już wtedy poziom był alarmująco niski |
| 📏 granica stanu niskiego | 180 cm | wg IMGW tyle powinien wynosić najniższy stan średni |
| 💧 Warszawa-Nadwilanówka | 16 cm | skrajnie niski odczyt powyżej stolicy |
| 💧 Modlin | 186 cm | nisko również przy ujściu Narwi |
91 ostrzeżeń w całym kraju. Susza widać nawet z kosmosu
IMGW poinformowało o wydaniu kolejnych ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną, tym razem dla zlewni Raby ze zbiornikiem Dobczyce oraz dla dolnej Soły, Skawy i przyrzecza Wisły. Łącznie w Polsce obowiązuje ich już 91. Ponad połowa dotyczy dorzecza Wisły, 35 wydano dla dorzecza Odry, a po jednym dla rzek Przymorza i dorzecza Niemna. Instytut zwraca uwagę, że rośnie liczba stacji, na których przepływ spada poniżej wartości przeciętnych dla wielolecia.

Skalę zjawiska doskonale pokazują zdjęcia satelitarne programu Copernicus. Na obrazach z satelitów Sentinel-2 widać, jak przy niskim stanie wody koryto Wisły zamienia się w mozaikę piaszczystych wysp i łach. Zdjęcia wykonane w odstępie roku pokazują różnicę, która robi wrażenie nawet na osobach niezajmujących się hydrologią na co dzień.
Zobacz również:
POLSKA · 02.09.2026Ewa Chodakowska rozstała się z mężem. „Po 17 wspólnych latach podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszego małżeństwa”Cała Europa ma ten sam problem
Wysychająca Wisła wpisuje się w znacznie szerszy obraz. Tegoroczne lato było wyjątkowo trudne dla europejskich rzek. Rekordowo niskie stany notowały w ostatnich tygodniach Ren i Dunaj, dwie najważniejsze arterie transportowe kontynentu, a skala zjawiska była tak duża, że zmiany w korytach rzek dokumentowano z orbity. Niski poziom wody utrudniał żeglugę śródlądową, podnosił koszty transportu towarów i zmuszał elektrownie do ograniczania poboru wody chłodzącej.
Susza hydrologiczna, czyli długotrwały niedobór wody w rzekach, jeziorach i zbiornikach retencyjnych, pojawia się po wielu tygodniach bez znaczących opadów. Jej skutki wykraczają daleko poza krajobraz. Cierpią ekosystemy wodne, bo w nagrzanej i płytkiej wodzie spada ilość tlenu. Pojawiają się problemy z poborem wody pitnej i przemysłowej. Rolnictwo liczy straty, a energetyka musi uważnie zarządzać chłodzeniem bloków.
💡 Czy wiesz, że:
- wodowskaz nie mierzy głębokości rzeki, tylko poziom wody względem umownego punktu zerowego, dlatego odczyt 16 cm nie oznacza, że rzeka ma 16 cm głębokości,
- przy bardzo niskich stanach Wisły odsłaniają się przedmioty zalegające na dnie od dziesięcioleci, od barek po militaria z czasów wojen,
- Polska ma jedne z najmniejszych zasobów wody na mieszkańca w Europie, porównywalne z Egiptem,
- pojedyncza ulewa nie kończy suszy hydrologicznej, do odbudowy zasobów potrzebne są tygodnie regularnych opadów.
Najczęstsze pytania o suszę i poziom Wisły
Czy zabraknie wody w kranach?
Na razie nie ma takiego zagrożenia w dużych miastach. Warszawski wodociąg czerpie wodę spod dna Wisły przez ujęcia infiltracyjne, które działają także przy niskich stanach. Susza hydrologiczna może jednak powodować lokalne problemy, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach korzystających z płytkich ujęć i studni.
Czy nadchodzące deszcze poprawią sytuację?
Prognozy na najbliższe dni zapowiadają opady w dużej części kraju i każdy deszcz jest teraz na wagę złota. Hydrolodzy studzą jednak optymizm. Po długiej suszy wyschnięta gleba najpierw chłonie wodę jak gąbka i dopiero dłuższy okres regularnych opadów realnie podnosi poziom rzek.
Czy niski stan Wisły jest niebezpieczny dla ludzi?
Paradoksalnie tak. Odsłonięte łachy kuszą spacerowiczów, ale sąsiadują z głębszymi rynnami o silnym nurcie, a piaszczyste dno bywa grząskie. Służby od lat apelują, by nie wchodzić do rzeki i nie przechodzić na łachy w poprzek koryta, bo poziom wody może się lokalnie zmieniać.









