
W Unii Europejskiej ruszyły negocjacje międzyinstytucjonalne dotyczące rozporządzenia Military Mobility w sprawie utworzenia tzw. wojskowego Schengen. Ma ono usprawnić i skrócić przemieszczanie wojsk i sprzętu wojskowego między poszczególnymi krajami członkowskimi. Michał Szczerba, eurodeputowany z KO, który odpowiada za negocjacje po stronie Parlamentu Europejskiego, oczekuje, że rozmowy zakończą się do końca 2026 roku, a nowe regulacje wejdą w życie na początku 2028 roku. Jak podkreśla, będą one mieć duże znaczenie dla Polski i innych krajów flanki wschodniej UE.
– Ja i europoseł z Łotwy, Robert Zīle, otrzymaliśmy mandat do prowadzenia negocjacji międzyinstytucjonalnych nad tą regulacją. Plan jest jasny. Do końca roku chcemy je zakończyć, żeby przepisy zostały przyjęte i w pełni weszły w życie na początku 2028 roku. 2027 rok to będą przygotowania krajów członkowskich do pełnego wdrożenia. 2028 rok to idealny moment, ponieważ rozpoczyna się nowa perspektywa finansowa i nowe miliardy trafią na mobilność wojskową – zapowiada w rozmowie z agencją Newseria Michał Szczerba, poseł do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej.
W ubiegłym tygodniu odbyło się pierwsze spotkanie w ramach międzyinstytucjonalnych negocjacji, na którym obecnych było dwóch negocjatorów z PE, komisarze transportu i obrony oraz przedstawiciele irlandzkiej prezydencji w Radzie UE. Pakiet dotyczący mobilności wojskowej został przedstawiony przez Komisję Europejską w listopadzie 2025 roku, a w czerwcu br. swoje stanowisko wyraziły Parlament Europejski oraz Rada UE. Celem nowej regulacji ma być zapewnienie płynnego przemieszczania wojsk, sprzętu i zasobów wojskowych w całej Unii Europejskiej. Szefowie państw i rządów wskazali mobilność wojskową jako jeden z priorytetowych obszarów działań na szczeblu UE w zakresie zdolności obronnych.
– Najważniejszą sprawą z punktu widzenia Polski i flanki wschodniej jest to, że pozwolenia na przemieszczanie się wojsk i sprzętu będą znacząco przyspieszone. Będzie jedno pozwolenie, które pozwoli na transport w obrębie całej Unii Europejskiej. Będą pozwolenia stałe i ad hoc, rozpatrywane w ciągu sześciu godzin – wyjaśnia europoseł.
Posłowie do Parlamentu Europejskiego przyznali, że w sytuacjach nadzwyczajnych lub kryzysowych normalne przepisy transportowe lub przepustowość sieci są niewystarczające, aby sprostać znacznemu wzrostowi wolumenu, częstotliwości lub prędkości transportu wojskowego. Poparli więc utworzenie europejskiego systemu wzmocnionej mobilności wojskowej (EMMERS), który uruchamiałby tymczasowe środki zapewniające terminowy i nieprzerwany transport wojskowy w całej UE, jednocześnie minimalizując zakłócenia w ruchu cywilnym.
– Każdy kraj członkowski ma osobne procedury. To, co zapewniliśmy w tej regulacji i w naszej propozycji, to przede wszystkim pełna zgodność ze standardami i procedurami NATO. To są te same formularze. To jest również włączanie krajów, które nie są w Unii, ale są w NATO, czy też krajów kandydujących jak Ukraina czy Mołdawia, chociażby do bazy solidarnościowej. To będzie baza zasobów, którymi Unia Europejska będzie dysponowała, jeśli chodzi zarówno o infrastrukturę, jak i środki transportu – podkreśla Michał Szczerba.
Nowe przepisy mają zobowiązać KE do utworzenia puli solidarności w ciągu sześciu miesięcy od wejścia w życie nowych przepisów. Jej zadaniem jest uzupełnienie luk w zakresie zdolności do mobilności wojskowej. Będzie ona gromadzić i udostępniać potencjał transportowy i logistyczny UE i poszczególnych państw, taki jak pojazdy, personel, systemy teleinformatyczne, jednostki medyczne, statki lub pociągi, w celu ułatwienia operacji transportu wojskowego.
Europarlamentarzyści chcą zapewnienia komplementarności działań Unii Europejskiej i NATO, aby umożliwić szybkie i sprawne przemieszczanie się sił sojuszniczych w czasie pokoju, kryzysu lub konfliktu, w tym w stosunkach z bliskimi partnerami.
Zobacz również:
BIZNES · 24.07.2026Zmienia się podejście do regulacji rzek. Przywracanie ich naturalnego biegu ma pomóc ograniczyć skutki suszy i powodzi– Co jest istotne, przede wszystkim inwestujemy w naszą infrastrukturę. Przez Polskę będą przechodzić strategiczne korytarze mobilności wojskowej. To w połączeniu z nową perspektywą finansową gigantyczny zastrzyk na polskie drogi, mosty, tunele, lotniska czy linie kolejowe – mówi polityk.
Nowe przepisy mają skłonić państwa członkowskie do priorytetowego traktowania modernizacji infrastruktury dual-use, takich jak drogi, mosty, tunele, linie kolejowe, porty, lotniska i multimodalne terminale towarowe, aby mogły one wytrzymać wojskowy ruch transportowy.
– Przez ostatnie lata korzystaliśmy z członkostwa w Unii Europejskiej i przygotowywaliśmy infrastrukturę na czas pokoju. Ona spełnia wszystkie wymogi dla ruchu cywilnego, natomiast w tej chwili musi być to infrastruktura podwójnego zastosowania, która będzie też odpowiadała potrzebom wojska na czas zagrożenia – wyjaśnia Michał Szczerba. – Dla nas również bardzo ważne było to, żeby uwzględnić w tej propozycji kwestie związane z infrastrukturą paliwową. Polska nie jest w rurociągach natowskich, a powinna być. To jest coś, co można przy okazji wzmocnić. Bardzo wyraźnie chcę powiedzieć, że spojrzeliśmy na tę regulację całościowo. Są tam wszystkie elementy, na których zależało polskiemu rządowi, sztabowi generalnemu, operatorom infrastrukturalnym i transportowym.
Na mapie Unii Europejskiej wskazano kluczowe korytarze mobilności wojskowej. Trzy z czterech biegną przez Polskę.
– Mamy zidentyfikowane newralgiczne punkty infrastrukturalne, które będą wymagały wzmocnienia, żeby mógł przejechać sprzęt wojskowy. Na to będziemy mieć środki w instrumencie Łącząc Europę po 2028 roku, ale także z Funduszu Konkurencyjności, który w obszarze obronnym ma mieć budżet ok. 130 mld euro – mówi eurodeputowany.
W porównaniu z aktualnym wieloletnim budżetem unijnym w kolejnej perspektywie finansowej na lata 2028–2034 środki na mobilność wojskową wzrosną 10-krotnie. W ramach instrumentu Łącząc Europę (CEF) zaproponowano na ten cel 18 mld euro.
– My upraszczamy, digitalizujemy, przyspieszamy i tworzymy prawo. Natomiast środki musi zabezpieczyć nowa perspektywa finansowa. Te negocjacje są zaawansowane, propozycje Komisji już są bardzo obiecujące. Mam absolutne przekonanie, że Polska, podobnie jak w przypadku SAFE, będzie krajem numer jeden, który może skorzystać na środkach na mobilność wojskową – uważa Michał Szczerba.
Źródło: Newseria









