sobota, 17 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Sektor stali w Europie walczy o przetrwanie. UE wprowadza narzędzia chroniące jego...

Sektor stali w Europie walczy o przetrwanie. UE wprowadza narzędzia chroniące jego konkurencyjność

Data publikacji:

Huta stali symbolizująca przemysł hutniczy w Europie

Przemysł stalowy w Unii Europejskiej od 2018 roku stracił moce produkcyjne wynoszące ponad 30 mln t i ok. 30 tys. miejsc pracy – podaje Komisja Europejska. Instytucje UE wprowadzają więc narzędzia, które mają chronić sektor przed dalszą utratą konkurencyjności, zwłaszcza na rzecz producentów z Chin. Eurodeputowany Daniel Obajtek wskazuje, że dla rozwiązania problemów przemysłu potrzebne jest obniżenie cen energii i odejście od systemu ETS lub przeznaczanie związanych z nim środków na inwestycje.

– Przerażają mnie pewne dane. Choćby w 2025 roku europejska gospodarka i przemysł straciły 90 mld euro na rzecz chińskiego przemysłu. W Polsce było to 11 mld euro. Około 45 tys. miejsc pracy jest zagrożonych – mówi w rozmowie z agencją Newseria Daniel Obajtek, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości.

To liczby z raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) oraz Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) „Polska – Europa – Chiny: współpraca czy pułapka uzależnienia?”. Według jego autorów w 2025 roku europejska gospodarka utraciła ok. 87 mld euro wartości dodanej w wyniku wypierania europejskiej produkcji przez chiński import. Z tej kwoty 11,4 mld euro przypadło na Polskę. Eksperci wskazują, że codziennie ok. 500 osób w UE traci pracę w sektorze przemysłowym ze względu na chińską ekspansję gospodarczą. Zagrożone miejsca pracy obejmują przede wszystkim sektory produkcji baterii, części motoryzacyjnych, AGD oraz stali.

– Zagrożenie dla polskiego hutnictwa ze strony Chin i innych krajów trzecich jest nieuniknione, póki nie obniżymy ceny energii elektrycznej. Jest CBAM, którym objęta jest stal i nawozy, ale nikt nie wie, jaki będzie tego efekt – uważa europoseł.

Mechanizm dostosowania cen na granicach w zakresie emisji dwutlenku węgla (CBAM) ma na celu wyrównanie kosztu emisji CO2 między towarami importowanymi do UE a towarami produkowanymi w Unii. Ma on ograniczać ryzyko tzw. ucieczki emisji, czyli przenoszenia produkcji poza UE w celu uniknięcia kosztów związanych z emisjami.

Od 1 lipca 2026 roku obowiązuje unijne rozporządzenie, które chroni unijny sektor stalowy przed szkodliwym wpływem globalnej nadwyżki mocy produkcyjnych. Wprowadza ono niższe kontyngenty importowe, ograniczając wolumeny przywozu bezcłowego do 18,3 mln t rocznie. To o 47 proc. mniej w porównaniu z kontyngentami na stal z 2024 roku. Przewiduje ono również zastosowanie 50-proc. cła zamiast obecnych 25 proc. po przekroczeniu kontyngentu. 

Władze unijne szacują, że nadwyżka mocy produkcyjnych na rynku stali wzrośnie z 602 mln t w 2024 roku do 721 mln t w 2027 roku. Stanowi to pięciokrotność popytu w Unii Europejskiej. Jak podkreślono w rozporządzeniu, globalna nadwyżka oraz praktyki nierynkowe w niektórych państwach trzecich, które sztucznie wspierają swój przemysł krajowy, mają coraz większy negatywny wpływ na przemysł stalowy UE. Wskutek tego Europa jest jedynym dużym regionem produkcji stali, w którym odnotowuje się spadek mocy produkcyjnych. Między 2018 a 2024 rokiem utracono ponad 30 mln t mocy produkcyjnych, a wskaźnik ich wykorzystania spadł do 67 proc. Sektor systematycznie traci miejsca pracy.

– Rozmawiałem z komisarzem Marošem Šefčoviciem o pewnych problemowych kwestiach. Jest taki mechanizm wsparcia ochronny, tzw. safeguard, do którego zostały wpisane żelazo i krzem jako dodatki do produkcji stali, ale nie ma w nim krzemu metalicznego – tłumaczy Daniel Obajtek. – Teraz dochodzi do takiej sytuacji, że krzem metaliczny może zastąpić inne dodatki, które znalazły się w safeguard. Chiny dalej go eksportują w potwornych ilościach do Europy z racji tego, że mają potężne ilości między innymi przez to, że zmniejszyła się tam produkcja paneli fotowoltaicznych. Stany Zjednoczone i Kanada narzuciły takie cła, że tam nie są w stanie eksportować, w związku z czym wysyłają to do Europy, co niszczy firmy europejskie.

Jak podkreśla, problemy sektora wymagają szybkich działań i decyzji, bo niektóre firmy mogą upaść w ciągu kilku następnych miesięcy.

- Reklama -

– Najprostszą metodą byłoby urealnienie cen energii. Jeżeli byśmy to zrobili i zreformowali ETS, to nie mielibyśmy problemu z żadnymi dziwnymi mechanizmami. Gospodarka byłaby konkurencyjna. Mielibyśmy przewagę. Nikt by tych towarów parę tysięcy kilometrów nie przemieszczał, a ceny energii byłyby podobne. Przemysł od razu wróciłby do Europy – prognozuje europoseł PiS.

Przewaga przemysłu chińskiego, jak wskazuje raport ZPP i OSW, wynika z wielu czynników, m.in. niższych kosztów energii oraz subwencji państwa dla producentów. Z przytaczanych w analizie danych OECD wynika, że w latach 2005–2024 chińskie firmy otrzymywały średnio od trzech do ośmiu razy więcej wsparcia publicznego niż przedsiębiorstwa w państwach OECD. Badanie obejmujące 15 kluczowych sektorów przemysłowych wykazało, że 22 proc. globalnego wzrostu udziałów rynkowych firm w latach 2005–2023 można wyjaśnić otrzymywanymi przez nie subsydiami. W przypadku chińskich przedsiębiorstw było to niemal 60 proc.

– Chiny mają monopol władzy, a w Europie jest wiele państw. Chcąc wspierać poszczególne ceny energii i subwencjonować, trzeba mieć odpowiednie rezerwy i pieniądze, aby to robić. W polskim budżecie ich nie ma na subwencjonowanie kosztów energii, na Litwie też nie ma. W Niemczech są, więc dopłacają. Nie możemy się więc zgodzić na to, żeby jedno państwo subwencjonowało dopłaty do ceny energii i eliminowało inne państwa kosztami energii – wyjaśnia Daniel Obajtek. – Cały czas powtarzam, że cała Unia Europejska musi zrezygnować z ETS. Wtedy to ma sens. Natomiast jeżeli tego jeszcze nie zrobi, to mam drugą propozycję – zamienić go na inwestycje.

Taki jest cel przedstawionej przez Komisję Europejską rewizji systemu handlu emisjami, który ma być silnie ukierunkowany na inwestycje mające na celu dekarbonizację sektorów objętych systemem. Państwa członkowskie będą musiały przeznaczyć swoje krajowe dochody z ETS na ten cel. Z wyliczeń KE wynika, że oznacza to zmobilizowanie ponad 100 mld euro przed 2030 rokiem. W rewizji zaproponowano także wolniejsze cięcia limitu emisji, przedłużenie darmowych uprawnień do emisji do 2038 roku i ich ścisłe powiązanie z inwestycjami w dekarbonizację w Europie. Jak ocenił na X Daniel Obajtek, to drobne ustępstwa, które jednak nie rozwiązują sedna problemu. Jego zdaniem sektory energochłonne takie jak stalowy i cementowy nadal tracą przewagę nad importerami spoza UE, a CBAM tego nie zastąpi, zwłaszcza w obecnym kształcie.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.