poniedziałek, 19 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Ponad 1,7 tys. uwag do projektu ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Duże...

Ponad 1,7 tys. uwag do projektu ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Duże kontrowersje budzi rola państwowego urzędu

Data publikacji:

Segregacja odpadów jako element systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta

W połowie sierpnia resort klimatu i środowiska przedstawił projekt ustawy wprowadzającej rozszerzoną odpowiedzialność producentów za odzyskiwanie i recykling opakowań stosowanych w ich produktach. W ramach konsultacji do ministerstwa wpłynęło ponad 1,7 tys. uwag na jego temat. Firmom wprowadzającym opakowania na rynek nie spodobał się zwłaszcza pomysł, że ponoszone przez nich opłaty będą dystrybuowane dalej do systemu sterowanego centralnie przez NFOŚiGW. Zdaniem Jakuba Tyczkowskiego z Rekopolu firmy nie będą mieć wpływu na to, jak i na ile efektywnie wykorzystywane są te środki, dlatego opłatę nazywa daniną.

– Przedstawiciel Ministerstwa Klimatu i Środowiska poinformował nas, że napłynęło ponad 1,7 tys. uwag, więc ogromna praca przed ministerstwem, aby to wszystko zebrać, przeanalizować – mówi agencji informacyjnej Newseria Jakub Tyczkowski, prezes Rekopolu. – Jedną z rzeczy, którą projekt ustawy ma wprowadzić, jest obciążenie wprowadzających opakowania na rynek, czyli producentów, obowiązkiem pokrywania kosztów zbiórki selektywnej, sortowania, przygotowania do recyklingu i też w niektórych przypadkach recyklingu, jeśli ten ma wartość ujemną. Musimy wiedzieć, że w Polsce taki mały ROP funkcjonuje od 1 stycznia 2002 roku, tyle tylko, że w dzisiejszym systemie prawnym nie ma obowiązku pokrywania kosztów. Ministerstwo Klimatu zaproponowało pewne rozwiązania, które co do zasady albo się spotkały z chłodnym optymizmem niektórych, albo wręcz z odrzuceniem.

W połowie sierpnia Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaprezentowało projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100), którego celem jest zmniejszenia ilości odpadów trafiających do środowiska. Wdroży on zasadę „zanieczyszczający płaci”, co oznacza, że to producenci (wprowadzający opakowania na rynek) będą ponosili koszty systemu. Zdaniem resortu nowe zasady oznaczać będą mniejsze koszty dla gmin i obywateli oraz rzeczywistą odpowiedzialność po stronie producentów za utylizację stosowanych opakowań, co ma ich również zmotywować do ich udoskonalania i „odchudzania”. Im mniej opakowań zostanie wprowadzonych na rynek przez przedsiębiorców, tym niższą opłatę będą musieli wnieść. Autorzy projektu zapewniają, że opłata opakowaniowa nie wpłynie w zauważalny sposób na cenę produktu w sklepie, a w pierwszym roku jej wysokość będzie sięgać maksymalnie pół grosza za opakowanie.

Kształt tych przepisów wciąż nie jest przesądzony, a prace nad nowym modelem ROP wracają na agendę resortu.

– Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce zlikwidować działalność organizacji odzysku poprzez nacjonalizację strumienia pieniądza. Tłumaczy, że jest to konieczne ze względu na niską efektywność organizacji odzysku. Ministerstwo natomiast nie przedstawia żadnych argumentów, że ta jakoby niska efektywność ma miejsce. Obecnie organizację odzysku są odpowiedzialne za realizację poziomów recyklingu, a te od 2002 roku są realizowane, czego najlepszym dowodem są sprawozdania Polski składane do Eurostatu. Z nich wynika, że w Polsce te poziomy są realizowane i to nawet z nawiązką – podkreśla Jakub Tyczkowski.

Zgodnie z założeniami projektu ustawy od 2026 roku gminy zaczną otrzymywać pierwsze środki od producentów opakowań. W kolejnym roku finansowanie wzrośnie, a od 2028 roku system zacznie obowiązywać w pełni – to producenci będą ponosić koszty zagospodarowania odpadów opakowaniowych, a NFOŚiGW rozdysponuje środki pomiędzy gminy oraz pozostałych uczestników systemu zagospodarowania odpadów opakowaniowych.  

– Przeciwnicy tego projektu mówią jasno: system oparty na daninie publicznej, na dystrybucji pieniądza przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, czyli przez państwową osobę prawną, jest absolutnie niedopuszczalny, z tego względu, że producenci, którzy mają pokrywać wszystkie koszty gospodarki odpadami – i oni z tym nie dyskutują, wiedzą, że tak trzeba zrobić – chcą również mieć pewien wpływ na to, co się z ich pieniądzem wydarzy – wyjaśnia prezes Rekopolu.

Producenci wskazują, że zaproponowane rozwiązanie przypomina raczej system podatkowy, w którym obywatele, podatnicy płacą daninę do urzędu skarbowego i nie mają wpływu na to, na jaki cel te pieniądze są przeznaczane. Firmy będą musiały bowiem płacić określoną odgórnie kwotę Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przestaną mieć wpływ na efektywność systemu zbiórki i przetwarzania. Dlatego proponują, żeby w miejsce NFOŚiGW funkcjonowały organizacje rozszerzonej odpowiedzialności producenta, czyli podmioty prywatne, działające na konkurencyjnym rynku, natomiast państwowa instytucja powinna rynek ten skutecznie nadzorować.

– ROP to jest mechanizm, który ma powodować, że w Polsce więcej odpadów opakowaniowych będziemy lepiej sortować, zbierać i przekazywać do recyklingu, i co jest najważniejsze, będziemy również więcej produktów z recyklingu wykorzystywać gospodarczo – wskazuje Jakub Tyczkowski. – Natomiast wydaje się, że to przy Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska może się nie wydarzyć, bo jednak jest to urząd, a wiemy, jaka jest efektywność pieniądza, który jest przekazywany przez urząd.

- Reklama -

Jak podkreśla, organizacje odzysku opakowań i producenci wprowadzający opakowania na rynek zgłosili swoje zastrzeżenia do projektu w toku konsultacji.

– Ta branża jasno mówiła, że system ROP w Polsce powinien być budowany na doświadczeniach międzynarodowych, czyli, krótko mówiąc, obowiązki biznesu powinny być realizowane przez biznes – reasumuje prezes Rekopolu. – Jeszcze we wrześniu zeszłego roku ministerstwo wyszło z pewnym projektem, który brał pod uwagę głos producentów, natomiast po kilku miesiącach zdanie zmieniło i zaproponowało rozwiązania fiskalno-redystrybucyjne.

 

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Mielony, tatar i pierogi. Kulinarne słabości Grażyny Wolszczak

Aktorka przyznaje, że chętnie odkrywa nowe smaki i poznaje kuchnie różnych zakątków świata. Kulinaria są dla niej ważnym elementem podróżowania, a próbowanie lokalnych specjałów pozwala pełniej cieszyć się wyjazdami.

Około 20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

Około 20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka: Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka (Konfederacja): Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

Koniec z czekaniem w kosmicznych kolejkach. Polska zbuduje własne wyrzutnie satelitów

Polska rozwija własne kompetencje w zakresie budowy satelitów i rakiet, a krajowe ośrodki pracują m.in. nad technologiami wynoszenia niewielkich satelitów na niską orbitę okołoziemską.

Aparat nie musi już być za uchem. Nowy implant daje pacjentom możliwość ukrycia go pod skórą [DEPESZA]

Implant ślimakowy nie musi już mieć procesora noszonego za uchem, ale całość urządzenia, łącznie z mikrofonem i źródłem zasilania, może być umieszczona pod skórą.

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

O TYM SIĘ MÓWI

Mielony, tatar i pierogi. Kulinarne słabości Grażyny Wolszczak

Aktorka przyznaje, że chętnie odkrywa nowe smaki i poznaje kuchnie różnych zakątków świata. Kulinaria są dla niej ważnym elementem podróżowania, a próbowanie lokalnych specjałów pozwala pełniej cieszyć się wyjazdami.

Około 20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

Około 20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka: Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.