środa, 2 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes Środowisko osób z niepełnosprawnościami wiąże duże nadzieje z obietnicami rządu. Najbardziej wyczekiwana...

Środowisko osób z niepełnosprawnościami wiąże duże nadzieje z obietnicami rządu. Najbardziej wyczekiwana jest ustawa o asystentach osobistych

Data publikacji:

W Polsce jest nawet 4–7 mln osób z niepełnosprawnościami. Tymczasem wciąż brakuje systemowego wsparcia dla tej grupy i ich rodzin w środowisku lokalnym. Poziom zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami na polskim rynku pracy znacząco odbiera od innych państw europejskich, a dla wielu osób jedynym systemowym rozwiązaniem pozostaje dom pomocy społecznej. Dlatego środowisko wiąże duże nadzieje z powołaniem na stanowisko pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych Łukasza Krasonia oraz zapowiedziami kompleksowych rozwiązań w obszarze polityki społecznej ze strony koalicyjnego rządu. Na ten moment najbardziej wyczekiwane jest wprowadzenie wreszcie ustawy o asystencji osobistej.

 Tak naprawdę barier i potrzeb jest tyle, ile niepełnosprawności, bo każda z nich jest inna i ma inną specyfikę. Środowisko zdecydowanie czeka natomiast na asystencję osobistą, ponieważ to jest klucz do samodzielności, niezależności osób niepełnosprawnych. Asystent osobisty daje im możliwość realizacji, nie tylko w społeczeństwie, ale również zawodowo i w wielu innych aspektach, więc czekamy na to zdecydowanie – podkreśla Bogumiła Siedlecka-Goślicka z Fundacji Avalon.

Obietnica uchwalenia ustawy o asystencji pojawiła się w umowie koalicyjnej nowego rządu, m.in. obok zapowiedzi uproszczenia systemu orzecznictwa i wprowadzenia kompleksowych rozwiązań w zakresie polityki społecznej. Jest to forma indywidualnego wsparcia osób z niepełnosprawnościami w załatwianiu spraw, których nie mogą zarobić samodzielnie. Dzięki pomocy asystenta, uzyskują większą niezależność w codziennym życiu.

Nad projektem ustawy o asystencji osobistej już od kilku lat pracuje Kancelaria Prezydenta. Pod koniec 2023 roku do konsultacji został skierowany projekt, który zakłada m.in., że asystencja od 2025 roku miałaby objąć w Polsce na początek ok. 50 tys. osób korzystających z takiej pomocy w zakresie od 40 do 160 godzin miesięcznie. Organizacje pozarządowe wskazują jednak, że ta dotychczasowa propozycja nie jest do końca tym, czego oczekuje środowisko osób z niepełnosprawnościami.

 Ustawa o asystencji to regulacja, która daje niezależność i podmiotowość osobom z niepełnosprawnościami. Asystent osobisty to jest ktoś, kto ma wyrwać osobę z niepełnosprawnością z ograniczeń, z wiecznego poczucia, że nie damy rady, bo z asystentem osobistym już można. Powiem może na moim przykładzie. Jeżeli mój mąż nie pomoże mi rano się ubrać, skorzystać z toalety i nie posadzi mnie do wózka, to ja nie przyjadę do pracy, nie usiądę do komputera i nie wypełnię swoich obowiązków pracowniczych, nie zrobię zakupów, nie będę realizowała się społecznie. Jeżeli ktoś w pracy nie pomoże mi założyć płaszcza i wyjść z budynku, to ja nie poradzę sobie życiowo. Właśnie po to jest asystent osobisty, żeby mógł odciążyć najbliższych – podkreśla ekspertka Fundacji Avalon. – Projekt ustawy o asystencji osobistej jest w gestii pana prezydenta i aktualnie czekamy na to, żeby spleść te konsultacje z ustawą, aby ona mogła wejść w życie.

Nie oznacza to jednak, że asystencja osobista w Polsce od razu zafunkcjonuje w docelowym wymiarze, ponieważ najpierw musi znaleźć się odpowiednia liczba osób, które będą chciały podjąć pracę asystenta. Tymczasem konsultowana niedawno ustawa przewiduje dla nich zarobki na poziomie 4700 zł brutto.

– Oczywiście najpierw muszą znaleźć się asystenci i tu również w gestii osób z niepełnosprawnością, a także organizacji pozarządowych jest to, aby pokazywać, że asystencja osobista to bardzo ważna kwestia, że warto szkolić asystentów. To może być bardzo satysfakcjonująca i wspierająca praca, nie tylko dla osoby z niepełnosprawnością, ale również dla samego asystenta – mówi Bogumiła Siedlecka-Goślicka. 

Ustawa o asystencji jest od dawna wyczekiwana przez środowisko osób z niepełnosprawnościami, które wskazują, że jej uchwalenie to jedno z ważniejszych zadań dla nowego parlamentu. Wśród innych ekspertka wymienia, wprowadzenie przepisów regulujących dostępność tłumacza języka migowego, obsługę klienta z niepełnosprawnością w urzędach czy placówkach kultury.

– To są na pierwszy rzut oka drobne rzeczy, ale bez konkretnych działań, bez konkretnych przepisów i wymagań tak naprawdę będziemy nadal stali w miejscu. Dlatego bardzo chcielibyśmy, żeby ta przestrzeń publiczna i cyfrowa była jak najbardziej dostępna dla każdego – podkreśla Bogumiła Siedlecka-Goślicka. – Bardzo dużym problemem są nadal wykluczenia cyfrowe, są wykluczenia w urzędach osób niesłyszących i niedosłyszących.  Dużo jest barier, których nie widać na pierwszy rzut oka, bo musimy pamiętać, że niepełnosprawność to nie tylko wózek i problemy z przemieszczaniem się, ale również są osoby, które nie widzą, nie słyszą, są osobami niskorosłymi i tych przypadków i sytuacji jest bardzo dużo.

- Reklama -

W Polsce osób z niepełnosprawnościami, które mają prawne potwierdzenie niepełnosprawności, jest ponad 3 mln. Jednak w rzeczywistości jest ich dużo więcej – od 4 do 7 mln. Organizacje pozarządowe zwracają uwagę, że w Polsce wciąż brak jest m.in. systemowego wsparcia tych osób i ich rodzin w środowisku lokalnym, nie każde dziecko może uczyć się w wybranej szkole, poziom zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami na polskim rynku pracy znacząco odbiera od innych państw europejskich, a dla wielu osób jedynym systemowym rozwiązaniem pozostaje dom pomocy społecznej. Dlatego środowisko wiąże duże nadzieje z tym, że w grudniu ub.r. na stanowisko pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych oraz sekretarza stanu w MRPiPS został powołany Łukasz Krasoń – mówca motywacyjny, zaangażowany aktywista i działacz społeczny, ambasador osób z niepełnosprawnościami oraz ich rodzin.

 Cieszymy się, że pełnomocnikiem rządu została osoba z niepełnosprawnością, bo mamy taką nadzieję, że dzięki temu będzie bardziej wyczulona na nasze potrzeby, które są naprawdę pilne. Czytamy, widzimy różne obietnice i zapowiedzi, że za rok będziemy w całkiem innym miejscu. Chcielibyśmy, żeby tak było, chcielibyśmy, żeby te obietnice, które składały różne partie, były w końcu spełniane i żeby rzeczywiście zmiany dla osób z niepełnosprawnością wchodziły w życie, tak by życie ich i ich bliskich było łatwiejsze, bardziej dostępne, bez wykluczeń. I żeby osoby z niepełnosprawnością były wreszcie widziane w społeczeństwie nie jako biedne, pokrzywdzone i takie, które tylko potrzebują wsparcia, ale przede wszystkim osoby, które chcą tak samo żyć i się realizować. Bardzo chcielibyśmy, aby te obietnice i zapowiedzi nowego rzecznika przekuły się w realne działania i będziemy na to czekać, trzymamy za słowo. Mamy nadzieję, że ten rok będzie owocny dla nas wszystkich – mówi Bogumiła Siedlecka-Goślicka.

Od 21 grudnia ub.r. ogólnopolska kampania „Teraz mnie widzisz?” realizowana przez Fundację Avalon i współfinansowana przez PFRON. Jej bohaterowie – 14 osób w różnym wieku z różnymi niepełnosprawnościami – chcą pokazać, że niepełnosprawność to nie wszystko, choć dziś – jak podkreślają – ciągle są postrzegani wyłącznie przez ten pryzmat, a przez to czują się niewidoczne dla społeczeństwa. W spotach i na plakatach kampanii bohaterowie występują w nietypowym otoczeniu i kreacjach, które mają pokazać, jak wiele osoby z niepełnosprawnością muszą włożyć wysiłku w to, by być zauważonym inaczej niż tylko przez wózek, protezę ręki, białą laskę czy niskorosłość. Kampania potrwa do końca lutego.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Ewa Wachowicz: Moja mama wymaga opieki 24 godziny na dobę. Potrzebne jest wsparcie dla rodzin seniorów

Prezenterka tłumaczy, że jej mama wymaga całodobowej opieki, co powoduje, że konieczne jest zaangażowania i wsparcia trzech zaufanych opiekunek, brata i córki. Dzięki temu ona...

Tir wjechał w pracowników na A1. Śledczy badają, dlaczego kierowca nie hamował

Czterej pracownicy obsługi autostrady zginęli, gdy rozpędzona scania wjechała w miejsce prowadzonych prac na A1 pod Mykanowem. Media donoszą, że na jezdni nie było śladów hamowania. Policja apeluje do kierowców o nagrania z kamerek, a 32-letni kierowca tira trafił do dyspozycji prokuratury.

Zerwał śmigłowcem linię energetyczną, wysiadł, obejrzał szkody i odleciał. Pilot sam zgłosił się na policję

Lekki śmigłowiec zerwał linię energetyczną przy zakładach Siarkopol w Tarnobrzegu. Pilot wylądował, obejrzał uszkodzenia i po prostu odleciał. Po kilkudziesięciu godzinach poszukiwań 56-latek sam zgłosił się na policję. Sprawę bada też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Wziął kluczyki, gdy rodzice spali. 15-latek rozbił Maybacha wartego ponad 1,6 miliona

15-latek z Wielkopolski wziął bez wiedzy rodziców luksusowego Mercedesa-Maybacha GLS wartego ponad 1,6 mln zł i nocą wyjechał na trasę S11. Podróż zakończyła się na barierach energochłonnych. Nastolatkiem zajmie się sąd rodzinny, a rachunek za szkody może trafić do rodziców.

Najpierw ulewy, potem uderzenie ciepła. Wrzesień szykuje pogodowy rollercoaster

W najbliższych dniach na północy Polski może spaść nawet 50 litrów deszczu na metr kwadratowy, ale to nie koniec lata. Prognozy długoterminowe wskazują, że w pierwszej połowie września termometry mogą jeszcze pokazać ponad 30 stopni. Sprawdzamy, co czeka nas w kolejnych tygodniach.

Opakowanie to samo, w środku mniej. UOKiK sprawdza czterech gigantów spożywczych

UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające wobec firm Danone, Mondelez, Nestle i Unilever. Urząd sprawdzi, czy koncerny rzetelnie informowały klientów o zmniejszaniu gramatury produktów przy zachowaniu tej samej ceny i wyglądu opakowania. Wyjaśniamy, czym jest downsizing i jak nie dać się na niego złapać.

Sanepid rusza z niezapowiedzianymi kontrolami w szkołach. Inspektorzy zważą plecaki uczniów

Wraz z początkiem roku szkolnego sanepid rozpoczyna serię niezapowiedzianych kontroli w szkołach w całej Polsce. Inspektorzy zważą tornistry, sprawdzą ławki i krzesła oraz to, czy uczniowie mają gdzie zostawiać podręczniki. Podpowiadamy, ile powinien ważyć plecak i jak go mądrze spakować.

Tylko 3 proc. postępowań antymonopolowych kończy się w terminie. Regulatorzy potrzebują mniej formalizmu i więcej dialogu z rynkiem

Zaledwie 3 proc. postępowań antymonopolowych przed UOKiK kończy się w ustawowym terminie, a średni czas ich trwania wynosi od 12 do 19 miesięcy. Autorzy...

Pułapka średniego rynku. Polskie start-upy zarabiają miliony, ale boją się globalnej ekspansji

Polska drugi rok z rzędu zajęła 33. miejsce w „The Global Startup Ecosystem Index Report 2026” firmy StartupBlink, który ocenia najlepsze środowiska dla młodych firm na...

Centra danych nowym elementem bezpieczeństwa. Moc w sieciach elektroenergetycznych zostanie zabezpieczona na 20-krotny wzrost

Dane i infrastruktura służąca do ich przetwarzania stają się ważnym elementem bezpieczeństwa państwa. Znaczenie ma nie tylko dostęp do usług cyfrowych, lecz także to, gdzie...

Tragedia w słowackich Tatrach. 55-letni Polak osunął się na szlaku, reanimacja trwała długo i nie pomogła

55-letni turysta z Polski stracił przytomność podczas wędrówki w Dolinie Mięguszowieckiej w słowackich Tatrach Wysokich. Mimo natychmiastowej reanimacji prowadzonej przez świadków, a potem lekarzy i ratowników, mężczyzny nie udało się uratować. Przypominamy, jak wzywać pomoc w górach i o czym pamiętać, ruszając na szlak po słowackiej stronie.

Sprawcy największego wycieku danych w Polsce zapowiadają „coś większego”. Ekspert liczy, że to blef

Cyberprzestępcy odpowiedzialni za wyciek danych blisko 19 milionów Polaków z systemu MyDr twierdzą, że szykują kolejne uderzenie. Eksperci nie wykluczają, że to mistyfikacja, ale przypominają, że dotychczasowe zapowiedzi sprawców niestety się sprawdzały. Tłumaczymy, co wiadomo i jak się chronić.

O TYM SIĘ MÓWI

Ewa Wachowicz: Moja mama wymaga opieki 24 godziny na dobę. Potrzebne jest wsparcie dla rodzin seniorów

Prezenterka tłumaczy, że jej mama wymaga całodobowej opieki, co powoduje, że konieczne jest zaangażowania i wsparcia trzech zaufanych opiekunek, brata i córki. Dzięki temu ona...

Tir wjechał w pracowników na A1. Śledczy badają, dlaczego kierowca nie hamował

Czterej pracownicy obsługi autostrady zginęli, gdy rozpędzona scania wjechała w miejsce prowadzonych prac na A1 pod Mykanowem. Media donoszą, że na jezdni nie było śladów hamowania. Policja apeluje do kierowców o nagrania z kamerek, a 32-letni kierowca tira trafił do dyspozycji prokuratury.

Zerwał śmigłowcem linię energetyczną, wysiadł, obejrzał szkody i odleciał. Pilot sam zgłosił się na policję

Lekki śmigłowiec zerwał linię energetyczną przy zakładach Siarkopol w Tarnobrzegu. Pilot wylądował, obejrzał uszkodzenia i po prostu odleciał. Po kilkudziesięciu godzinach poszukiwań 56-latek sam zgłosił się na policję. Sprawę bada też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.