poniedziałek, 26 października, 2026
Godzinnik.pl Świat Polska kolejny rok z rzędu boryka się z suszą. Problemy mają rolnicy...

Polska kolejny rok z rzędu boryka się z suszą. Problemy mają rolnicy w 13 województwach

Data publikacji:

Spękana, wysuszona ziemia na polu rolniczym

W Polsce 13 województw zmaga się z suszą rolniczą, która już spowodowała poważne straty w uprawach. Szacuje się, że w niektórych regionach rolnicy mogą się spodziewać nawet o 20 proc. mniejszych plonów, a najgorsza sytuacja występuje na Nizinie Mazowieckiej, Nizinie Podlaskiej i Polesiu. Jednak wzrost częstotliwości i skali suszy to coraz bardziej palący problem w skali całego kraju, który pojawia się już niemal z każdym rokiem. Jego przyczyną są przede wszystkim zmiany klimatu, objawiające się wzrostem średniej temperatury powietrza i zmianą charakterystyki występowania opadów. Sytuację pogarszają m.in. niewystarczająca retencja i fakt, że Polska jest i tak uboga w zasoby wodne.

Zobacz także: ranking najlepszych herbat na świecie

– Biorąc pod uwagę wskaźnik jednostkowych zasobów wodnych, w Polsce mamy podobne zasoby wodne jak np. Czechy czy Belgia, ale dużo mniejsze niż kraje leżące bardziej na północy, jak np. Norwegia – mówi agencji Newseria Biznes dr Jarosław Suchożebrski, hydrolog z Zakładu Hydrologii na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.

Polska jest jednym z krajów UE o najmniejszych zasobach wody pitnej. W Europie średnia ilość wody przypadająca na jednego mieszkańca wynosi ok. 5 tys. m3 rocznie. Z kolei w naszym kraju jest ona prawie trzykrotnie niższa i wynosi ok. 1,6 tys. m3 wody, ale w okresach suszy jej ilość spada nawet do 1,1 tys. m3, czyli dużo poniżej progu tzw. stresu wodnego.

– Najczęściej podaje się właśnie tę miarę, dzieląc roczną sumę odpływu rzecznego przez liczbę mieszkańców, co daje ok. 1,6 tys. m³ i to jest rzeczywiście kiepsko, to plasuje nas w końcówce stawki europejskiej. Natomiast w wilgotnych latach ten wskaźnik wynosi 2–2,1 tys. m³ na osobę na rok i to jest już całkiem nieźle – wyjaśnia dr Jarosław Suchożebrski. – W tej mierze nie uwzględnia się jednak zasobów wód podziemnych, retencji krajobrazowej, retencji w zbiornikach. Dlatego inną miarą, też często stosowaną, jest porównanie całkowitych zasobów wody netto – czyli ze wszystkich tych źródeł – do rzeczywistego zużycia. U nas zużywa się średnio kilkanaście procent tych zasobów wodnych. Natomiast za wartość krytyczną uznaje się 20 proc. i jeśli dany kraj tyle zużywa, to będzie mieć problem z zasobami wodnymi. My w takich okresach jak obecnie w niektórych niektórych regionach naszego kraju zbliżamy się, a czasami lekko przekraczamy te 20 proc., ale średnia z wielolecia wciąż pozostaje korzystna.

Ekspert wskazuje jednak, że w nadchodzących latach sytuacja będzie się pogarszać, głównie ze względu na postępujące zmiany klimatu i duże zużycie wody.

– Zmiany klimatu są nieuniknione i tutaj jest konsensus, że klimat nam się zmienia. W efekcie prawdopodobnie – i na to wskazują dostępne badania – możemy się spodziewać więcej dni suchych, a zarazem więcej opadów nawalnych, gwałtownych. Najbardziej wyraźnym efektem zmian klimatycznych jest i będzie u nas rosnąca gwałtowność zjawisk atmosferycznych, częstsze burze i wichury, a okresy długotrwałej suszy będą się przeplatały z nawalnymi opadami powodującymi lokalne powodzie i podtopienia. To też będzie wpływać na nasze zasoby wodne. Natomiast trzeba przy tym pamiętać, że gwałtowne burze nie poprawiają nam stanu zasobów wodnych, bo woda, która spada przy tej okazji na powierzchnię, bardzo szybko odpływa. Dlatego w perspektywie spodziewamy się raczej coraz mniejszych dostępnych zasobów wodnych w Polsce – ocenia ekspert UW.

Jak wskazuje, mimo kurczących się zasobów Polsce raczej nie grożą na razie długotrwałe niedobory wody, choć występują okresy, kiedy trzeba ograniczać jej zużycie. Coraz powszechniejszym zjawiskiem jest jednak pojawiająca się już niemal z każdym rokiem susza.

– Wyróżnia się kilka rodzajów suszy. Zaczyna się od suszy atmosferycznej, kiedy po prostu przez dłuższy czas nie pada deszcz. Ona przechodzi w suszę glebową, co najczęściej jest powiązane z wysoką temperaturą, z wysokim parowaniem wody z roślin i gleby. W efekcie zaczyna brakować wody w glebie, rozwija się susza rolnicza i zaczynają wysychać rośliny. Kolejnym etapem jest susza hydrologiczna, gdy obniżają się zasoby wód płynących i mamy niższe stany i niższe przepływy rzek. Małe rzeki mogą wysychać, podobnie małe zbiorniki wodne czy mokradła. W takiej sytuacji może brakować wody dla niektórych gałęzi przemysłu czy do nawodnień rolniczych. Natomiast końcowym, najgorszym rodzajem suszy jest susza hydrogeologiczna, kiedy obniżają nam się zasoby wód podziemnych – mówi dr Jarosław Suchożebrski. – Te wszystkie rodzaje suszy są od siebie zależne, a wszystko zaczyna się od braku opadów. W zasadzie moglibyśmy powiedzieć, że teraz w niektórych regionach kraju mamy do czynienia z wszystkimi rodzajami suszy, bo już dość długi czas nie padało, widać suszę na polach, małe rzeki wysychają i obniżył się poziom wód podziemnych.

W Polsce 13 województw zmaga się obecnie z suszą rolniczą, która już spowodowała poważne straty w uprawach. Według ostatniej prognozy opracowanej przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy (IUNG-PIB) od 21 czerwca do 20 sierpnia br. średnia wartość klimatycznego bilansu wodnego dla kraju była ujemna i wyniosła -79 mm. Z danych IUNG-PIB wynika też, że regiony w największym stopniu dotknięte suszą to Nizina Mazowiecka, Nizina Podlaska i Polesie, gdzie niedobór wody był dużo większy i wynosił od -160 do -219 mm. Przyczyną w tym przypadku były niższe opady, które w czerwcu na Warmii i Mazurach wynosiły od 60 do 100 proc. normy, a w lipcu na Mazowszu i w Wielkopolsce zaledwie 50–90 proc. normy wieloletniej.

- Reklama -

– To, co najprościej i najszybciej moglibyśmy zrobić, żeby poprawić sytuację, to retencjonować wodę i po prostu ją oszczędzać – mówi ekspert. – To może się wydaje banalne, ale w czasach, kiedy wody zaczyna brakować, powinniśmy ją oszczędnie gospodarować, a w okresach, kiedy jest jej więcej – magazynować. Aczkolwiek duże zbiorniki retencyjne – czyli to, co nam się najczęściej kojarzy z magazynowaniem wody – wcale nie są najlepszym rozwiązaniem, bo jeżeli mamy wysoką temperaturę, to ta woda po prostu się ogrzewa i wyparowuje. Jeśli dodamy do tego fakt, że mamy zanieczyszczone rzeki, to woda w tych zbiornikach traci walory użytkowe, po prostu pogarsza się jej jakość.

Zbiorniki retencyjne gromadzą wodę w okresie nasilonych opadów i stanowią rezerwuar wody na czas suszy. Jak podają PGW Wody Polskie, w Polsce jest około 100 dużych, sztucznych zbiorników wodnych, a ilość zmagazynowanej w nich wody wynosi ok. 4 mld m3, co stanowi ok. 6,5 proc. objętości średniorocznego odpływu rzecznego. Dla porównania w Hiszpanii poziom retencji sięga aż 45 proc. przy 1,9 tys. zbiorników. Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że duże zbiorniki retencyjne w Polsce mają sumaryczną pojemność trzykrotnie niższą od uznawanej w Europie za wystarczającą dla bezpiecznego zaopatrzenia w wodę i zapewniającą wystarczający poziom ochrony przeciwpowodziowej (program wieloletni pn. „Gospodarowanie zasobami wodnymi w Polsce”). Aby sprostać potrzebom gospodarki i skutecznie przeciwdziałać zarówno skutkom suszy, jak i powodzi, poziom retencji w Polsce ma zostać zwiększony do ok. 15 proc. (czyli 8,4 mld m3 magazynowanej wody).

– Najprościej byłoby po prostu pozwolić tej wodzie zostać w krajobrazie – w momentach, kiedy jest jej za dużo, pozwolić jej rozlewać się po mokradłach, zasilać małe, naturalne zbiorniki wodne, wsiąkać do gleby, bo najlepszym magazynem wody jednak są wody podziemne. Zwłaszcza że ta woda przenikając do wód podziemnych, po prostu się oczyszcza. To jest najlepszy magazyn i najlepsze źródło wody pitnej – podkreśla dr Jarosław Suchożebrski.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Polacy chcą płacić czynsz przez internet jak za zakupy online. Nieliczne spółdzielnie dają taką możliwość

66 proc. Polaków chciałoby płacić czynsz i inne opłaty mieszkaniowe przez internet – wynika z badania przeprowadzonego dla Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Monika Richardson zafascynowana Japonią i uczy się japońskiego. Odkryła zaskakujące podobieństwa do polskiej kuchni

Byłą dziennikarska przyznaje, że kultura Japonii tak mocno ją zaintrygowała, że postanowiła ją bliżej poznać. Monika Richardson intensywnie uczy się języka japońskiego, a swoje zainteresowania rozwija również poprzez poznawanie tamtejszej kuchni.

Cyberbezpieczeństwo stało się częścią zarządzania gminą. Samorządom może brakować finansowania i wykwalifikowanej kadry

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca do polskiego prawa unijną dyrektywę NIS 2, wprowadziła szereg nowych obowiązków i zadań dla podmiotów kluczowych i ważnych, w tym jednostek samorządu terytorialnego.

UE dostrzega deficyt kadry medycznej. Posłowie apelują o plan kryzysowy dotyczący pracowników ochrony zdrowia

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do 2030 roku w europejskim regionie zabraknie blisko miliona pracowników ochrony zdrowia. Parlament Europejski dostrzega problem i wzywa Komisję do opracowania kompleksowej i długoterminowej strategii.

Polacy chcą płacić czynsz przez internet jak za zakupy online. Nieliczne spółdzielnie dają taką możliwość [DEPESZA]

66 proc. Polaków chciałoby płacić czynsz i inne opłaty mieszkaniowe przez internet – wynika z badania przeprowadzonego dla Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Kolej zyskuje na popularności. Trwają duże projekty modernizacji taboru i dworców kolejowych

2025 rok był rekordowy dla polskiej kolei pod względem liczby pasażerów. Pociągami podróżowało 438,9 mln osób, a prognozy na 2026 rok przewidują jeszcze lepszy wynik.

Szczepienia przeciw COVID-19 bez e-skierowania. Szczepić można się w punktach POZ i aptekach [DEPESZA]

Wraz z początkiem sezonu jesienno-zimowego w całej Polsce ruszyły bezpłatne szczepienia przeciw COVID-19 na sezon 2026/2027.

Mikroprzedsiębiorcy są przeciążeni codziennymi obowiązkami. Sztuczna inteligencja może dać im więcej czasu na rozwój biznesu

Ponad 80 proc. polskich mikroprzedsiębiorców samodzielnie zajmuje się administracją, dokumentami i formalnościami, a niemal trzy czwarte ma poczucie, że ciągle jest coś do zrobienia – wynika z badania Orange Polska.

Transfer technologii do biznesu wciąż słabą stroną polskiej nauki. Finansowanie uczelni ma być powiązane z realnymi wdrożeniami

Współpraca nauki z biznesem może zwiększać innowacyjność i konkurencyjność polskiej gospodarki, ale wciąż ograniczają ją bariery w dostępie do technologii i transferze wiedzy.

Jadwiga Wiśniewska: Siedem lat temu zmierzyłam się z rakiem piersi. Teraz nawet w natłoku obowiązków nie zapominam o badaniach

Europosłanka przypomina o tym, jak ogromne znaczenie ma regularna kontrola stanu zdrowia i profilaktyka. Siedem lat temu Jadwiga Wiśniewska sama zmierzyła się z rakiem piersi.

Procedury przetargowe blokują wdrażanie innowacji. Firmy potrzebują możliwości eksperymentowania, a nie biurokracji

– Nie każdy innowacyjny pomysł ma szansę trafić na rynek. Kluczowe jest jak najszybsze zweryfikowanie pomysłu i rezygnacja z tych, które nie rokują – podkreśla przedstawiciel Orange Innovation Poland.

Miliardowe koszty absencji chorobowej Polaków. Aktywność fizyczna mogłaby przynieść oszczędności

W 2025 roku odnotowano 27,5 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy na łącznie 290,5 mln dni absencji chorobowej.

O TYM SIĘ MÓWI

Monika Richardson zafascynowana Japonią i uczy się japońskiego. Odkryła zaskakujące podobieństwa do polskiej kuchni

Byłą dziennikarska przyznaje, że kultura Japonii tak mocno ją zaintrygowała, że postanowiła ją bliżej poznać. Monika Richardson intensywnie uczy się języka japońskiego, a swoje zainteresowania rozwija również poprzez poznawanie tamtejszej kuchni.

Cyberbezpieczeństwo stało się częścią zarządzania gminą. Samorządom może brakować finansowania i wykwalifikowanej kadry

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca do polskiego prawa unijną dyrektywę NIS 2, wprowadziła szereg nowych obowiązków i zadań dla podmiotów kluczowych i ważnych, w tym jednostek samorządu terytorialnego.

UE dostrzega deficyt kadry medycznej. Posłowie apelują o plan kryzysowy dotyczący pracowników ochrony zdrowia

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do 2030 roku w europejskim regionie zabraknie blisko miliona pracowników ochrony zdrowia. Parlament Europejski dostrzega problem i wzywa Komisję do opracowania kompleksowej i długoterminowej strategii.