Prawdziwy sen zimowy, czyli hibernację, przechodzą w Polsce nietoperze, jeże, susły, świstak tatrzański, popielicowate i chomik europejski – ich temperatura ciała spada z około 37°C nawet do 2–6°C, a metabolizm do kilku procent normy. Niedźwiedź, borsuk i jenot zimują zupełnie inaczej: temperatura ich ciała obniża się tylko o kilka stopni i potrafią się obudzić w kilkanaście sekund. Płazy i gady to jeszcze inna historia – jako zwierzęta zmiennocieplne nie hibernują w tym samym sensie co ssaki, a owady stosują trzecią strategię, zwaną diapauzą. Poniżej rozdzielamy te pojęcia gatunek po gatunku, bo większość opracowań wrzuca je do jednego worka.
★ Sen zimowy zwierząt w skrócie – najważniejsze fakty
- Głęboka hibernacja w Polsce: nietoperze, jeż, suseł moręgowany i perełkowany, świstak tatrzański, popielica, orzesznica, koszatka, chomik europejski.
- Skala spadku: u susła moręgowanego temperatura ciała potrafi zejść do około 2°C, a tętno do kilku uderzeń na minutę; świstak oddycha wtedy 1–3 razy na minutę.
- Niedźwiedź to inna liga: temperatura ciała trzyma się w okolicach 35°C, tętno spada z 40–50 do około 8 uderzeń na minutę, a metabolizm do mniej więcej jednej czwartej normy.
- Borsuk i jenot zimują płytko i przerywanie; wiewiórka nie zapada w spoczynek w ogóle, tylko ogranicza aktywność.
- Płazy i gady przechodzą brumację – zapasy trzymają głównie w glikogenie i okresowo muszą pobierać wodę, czego hibernujący ssak nie robi.
- Owady zapadają w diapauzę – spoczynek zaprogramowany genetycznie, uruchamiany długością dnia, a nie mrozem.
- Najgroźniejszy błąd człowieka: wybudzenie hibernującego zwierzęcia. Jedno rozgrzanie ciała pochłania zapas tłuszczu wystarczający na kilka–kilkanaście dni snu.
Jakie zwierzęta zapadają w sen zimowy? Tabela gatunek po gatunku
To najkrótsza odpowiedź na pytanie, po które najczęściej ludzie tu trafiają. Zamiast jednej listy „zwierząt zapadających w sen zimowy” podajemy podział na realne kategorie fizjologiczne – z temperaturą ciała, zdolnością do wybudzenia i miejscem zimowania.
| Gatunek | Typ spoczynku | Temperatura ciała | Czy się budzi? | Gdzie zimuje |
|---|---|---|---|---|
| Nietoperze (wszystkie krajowe) | Hibernacja głęboka | ok. 6–10°C, w torporze nawet niżej | Bardzo trudno; wybudzenie trwa kilkadziesiąt minut | Jaskinie, sztolnie, forty, piwnice, szczeliny murów |
| Suseł moręgowany i perełkowany | Hibernacja głęboka | Nawet ok. 2°C | Nie – tylko krótkie, samoistne wybudzenia | Głębokie nory w murawach i na pastwiskach |
| Świstak tatrzański | Hibernacja głęboka, do 9 miesięcy | Blisko temperatury nory | Nie; tętno ok. 5/min, oddech 1–3/min | Nory w piętrze alpejskim Tatr, całą rodziną |
| Jeż zachodni i wschodni | Hibernacja głęboka | Kilka stopni, blisko temperatury otoczenia | Trudno; metabolizm spada nawet o 90% | Gniazdo z liści pod stertą gałęzi, w kompoście, pod tarasem |
| Popielica, orzesznica, koszatka | Hibernacja głęboka, rekordowo długa | Blisko temperatury gruntu | Nie – najtwardsze śpiochy polskich lasów | Komory w ziemi, nie w dziupli (wbrew obiegowej opinii) |
| Chomik europejski | Hibernacja z regularnymi pobudkami | ok. 4,4°C w fazie odrętwienia | Tak, co ok. 100 godzin – żeby zjeść zapasy | Komora sypialna na głębokości nawet 2 m |
| Niedźwiedź brunatny | Sen zimowy / hibernacja płytka | ok. 35°C (spadek o kilka stopni) | Tak, szybko i przy byle hałasie | Gawra – jama pod wykrotem, w rumowisku, pod świerkiem |
| Borsuk | Sen zimowy przerywany | Spadek nieznaczny | Tak; w odwilż wychodzi z nory | Wielopokoleniowe borsuczysko |
| Jenot | Spoczynek fakultatywny – w łagodne zimy w ogóle go nie ma | Spadek nieznaczny | Tak, wielokrotnie | Nora własna lub przejęta po lisie i borsuku |
| Wiewiórka pospolita | Brak spoczynku – tylko mniejsza aktywność | Bez zmian | Jest normalnie aktywna | Gniazdo (koszówka) w koronie drzewa, dziupla |
| Żaby, ropuchy, traszki | Brumacja (zimowanie zmiennocieplnych) | Równa temperaturze otoczenia | Ożywają wraz z ociepleniem | Muł na dnie zbiornika lub kryjówki lądowe poniżej strefy przemarzania |
| Zaskroniec, żmija, jaszczurki | Brumacja | Równa temperaturze otoczenia | Tak, w słoneczne dni potrafią wyjść | Szczeliny skalne, nory gryzoni, sterty kamieni – często grupowo |
| Motyle, chrząszcze, mrówki | Diapauza | Równa temperaturze otoczenia | Nie na żądanie – wyjście z diapauzy jest hormonalne | Szczeliny budynków, kora, ściółka, głębokie piętra mrowiska |
| Karp, karaś, lin | Zimowa hipoaktywność | Równa temperaturze wody | Reagują na bodźce przez cały czas | Zimowiska w najgłębszych partiach zbiornika |
💡 Skąd to wiadomo? Podział na hibernację głęboką i płytką stosuje m.in. prof. Andrzej Elżanowski z Uniwersytetu Warszawskiego, a dane liczbowe pochodzą z badań fizjologicznych nad poszczególnymi gatunkami. Nie jest to podział zerojedynkowy – to spektrum, w którym nietoperz i niedźwiedź stoją na dwóch przeciwnych końcach.
Hibernacja, torpor, brumacja, diapauza – cztery różne rzeczy
W polszczyźnie potocznej „sen zimowy” oznacza wszystko, co zwierzę robi zimą zamiast biegać. W fizjologii to cztery odrębne mechanizmy, które różnią się nie tylko głębokością, ale też paliwem, sposobem uruchomienia i kosztem powrotu do aktywności.
| Pojęcie | Czym się wyróżnia | Kogo dotyczy |
|---|---|---|
| Torpor | Podstawowy „klocek”: kontrolowane obniżenie temperatury ciała i metabolizmu. Może trwać kilka godzin albo kilka dni | Ssaki i ptaki (endotermy) |
| Hibernacja | Sezonowy ciąg wielodniowych epizodów torporu, przerywanych krótkimi pobudkami. Paliwo: tłuszcz brunatny i biały | Nietoperze, jeże, susły, świstaki, popielicowate, chomik |
| Sen zimowy (hibernacja płytka) | Metabolizm mocno w dół, ale temperatura ciała prawie bez zmian – dzięki temu wybudzenie jest natychmiastowe | Niedźwiedź, borsuk, jenot |
| Brumacja | Zimowanie zmiennocieplnych. Zapas energii to głównie glikogen, a zwierzę okresowo musi pobierać wodę – hibernujący ssak nie pije wcale | Gady, w szerszym użyciu także płazy |
| Diapauza | Zaprogramowane genetycznie zatrzymanie rozwoju. Nie da się jej „przerwać” ociepleniem – wymaga sygnału hormonalnego | Owady i inne bezkręgowce, a w wersji zarodkowej także sarna |
| Estywacja | Ten sam mechanizm co hibernacja, ale uruchamiany suszą i brakiem pokarmu latem, nie zimnem | Gatunki stref suchych, w Polsce zjawisko marginalne |
Kluczowa różnica nie polega więc na tym, „jak mocno zwierzę śpi”. Chodzi o to, czy organizm rezygnuje z utrzymywania stałej temperatury ciała. Hibernator wyłącza termostat prawie całkowicie i płaci za to wysoką cenę: powrót do 37°C kosztuje go ogromną porcję energii i trwa kilkadziesiąt minut. Zwierzę w płytkim śnie zimowym zachowuje zdolność natychmiastowej reakcji na zagrożenie – i to jest cała tajemnica niedźwiedzia.
Prawdziwi hibernatorzy w Polsce – lista gatunków

Głęboką hibernację stosują u nas wyłącznie małe ssaki. Powód jest czysto fizyczny: im mniejsze zwierzę, tym gorszy stosunek objętości do powierzchni ciała, tym szybciej traci ciepło i tym bardziej opłaca się wyłączyć ogrzewanie na kilka miesięcy.
- Nietoperze – najlepiej zbadana grupa hibernatorów w Polsce. W torporze temperatura ich ciała mieści się w przedziale kilku–kilkunastu stopni, a zużycie energii spada o 50–99%. Serce aktywnego nietoperza potrafi bić nawet 1000 razy na minutę; hibernującego – kilkanaście razy. Zimują w jaskiniach, sztolniach, fortyfikacjach i piwnicach, gdzie temperatura jest stabilna i nie schodzi poniżej zera.
- Suseł moręgowany i suseł perełkowany – modelowe hibernatory. Temperatura ciała susła moręgowanego potrafi spaść do około 2°C, tętno do kilku uderzeń na minutę, a przez zimę zwierzę spala około 90% zgromadzonego tłuszczu. Suseł moręgowany wyginął w Polsce i został ponownie wprowadzony do środowiska w 2005 roku; oba gatunki podlegają ochronie.
- Świstak tatrzański – w Tatrach żyje endemiczny podgatunek świstaka alpejskiego (Marmota marmota latirostris). Świstaki potrafią spędzić w hibernacji nawet dziewięć miesięcy w roku, zaczynając już w październiku. Tętno schodzi wtedy do około pięciu uderzeń na minutę, a oddech do 1–3 na minutę. Zimują całą rodziną w jednej norze, ogrzewając się nawzajem.
- Jeże – najbardziej „ogrodowy” hibernator. Metabolizm jeża spada podczas hibernacji nawet o 90%, temperatura ciała do kilku stopni, a serce zwalnia mniej więcej dwudziestokrotnie. Przyjmuje się, że jeż powinien wejść w zimę z masą co najmniej około 600 g – lżejsze osobniki, zwłaszcza późne mioty z sierpnia i września, mają realny problem z dotrwaniem do wiosny.
- Popielicowate: popielica, orzesznica, koszatka – rekordziści długości snu. Popielica potrafi przespać większą część roku, a jej hibernakulum znajduje się zwykle w komorze wykopanej w ziemi, nie – wbrew intuicji – w dziupli, w której spędza lato. Popielice dożywają w naturze nawet dwunastu lat, co jak na gryzonia tej wielkości jest wynikiem wyjątkowym.
- Chomik europejski – przypadek pośredni, bardzo ciekawy fizjologicznie. Zapada w epizody odrętwienia trwające około 100 godzin, w których temperatura jego ciała spada do mniej więcej 4,4°C, po czym budzi się, zjada zapasy z komory spiżarnianej i zasypia ponownie. Komora sypialna leży na głębokości nawet dwóch metrów, a korytarze nory mają 6–8 cm średnicy.
⚠️ Chomik europejski znika na naszych oczach. To nie jest ten sam gatunek co chomik syryjski z klatki w sklepie zoologicznym. Dziki chomik europejski został przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody zaliczony do gatunków krytycznie zagrożonych, a jego zasięg skurczył się o około 80%. W Polsce utrzymuje się już tylko na resztkach stanowisk.
Więcej ciekawostek o świecie zwierząt znajdziesz w naszym przewodniku o zwierzętach na literę „u”.
Niedźwiedź a hibernacja – najczęstszy mit i jego druga strona

Niedźwiedź jest symbolem zimowego snu i jednocześnie źródłem największego zamieszania pojęciowego. Fakty fizjologiczne są następujące: podczas zimowania temperatura ciała niedźwiedzia utrzymuje się w okolicach 35°C, czyli spada zaledwie o kilka stopni, tętno obniża się z 40–50 do około 8 uderzeń na minutę, a tempo metabolizmu – do mniej więcej jednej czwartej podstawowej przemiany materii. Przez kilka miesięcy zwierzę nie je, nie pije, nie oddaje moczu ani kału, żyjąc wyłącznie z tłuszczu; potrafi w tym czasie stracić 25–40% masy ciała.
Dlatego w klasycznym, „szkolnym” podziale niedźwiedź nie jest prawdziwym hibernatorem – bo miarą hibernacji była temperatura ciała, a ta u niedźwiedzia prawie nie spada. I to jest wersja, którą znajdziesz w większości polskich opracowań.
⚠️ Uwaga: „niedźwiedź nie hibernuje” to dziś połowa prawdy. Badania nad niedźwiedziem czarnym z 2011 roku i nad brunatnym z 2016 roku pokazały, że supresja metabolizmu u niedźwiedzi jest niezależna od temperatury ciała. Współczesna fizjologia definiuje hibernację przez spadek metabolizmu, nie przez termometr – i w tym ujęciu niedźwiedź jest hibernatorem, tyle że wyjątkowo sprawnym. Poprawne zdanie brzmi więc: niedźwiedź nie jest hibernatorem głębokim, tylko płytkim.
Powód, dla którego niedźwiedź nie może sobie pozwolić na wychłodzenie, jest bardzo praktyczny: niedźwiedzice rodzą i karmią młode właśnie w gawrze, w środku zimy, około ośmiu tygodni po zagnieżdżeniu zarodka. Matka o temperaturze ciała 5°C nie wykarmiłaby noworodków. Do tego dochodzi masa ciała – rozgrzanie kilkusetkilogramowego zwierzęcia z niskiej temperatury byłoby energetycznie absurdalne.
Osobna sprawa to potoczne „niedźwiedź śpi całą zimę i nic nie je”. Druga część jest prawdziwa, pierwsza – nie. Niedźwiedź w gawrze nie jest nieprzytomny: zmienia pozycję, reaguje na dźwięki i przy niepokojeniu potrafi wyjść. W polskich górach, głównie w Bieszczadach i Tatrach, łagodne zimy sprawiają, że część niedźwiedzi w ogóle nie zalega na dłużej albo przerywa zimowanie kilkukrotnie. To zachowanie obserwowane coraz częściej i wiązane z ociepleniem oraz dostępnością pokarmu.
Borsuk, jenot i wiewiórka – trzy różne „niedosny”
Borsuk spędza najchłodniejsze tygodnie w rozbudowanym borsuczysku w stanie obniżonej aktywności, ale bez drastycznego spadku temperatury ciała. W odwilż wychodzi na powierzchnię, czasem tylko po to, żeby wymienić ściółkę w komorze. To hibernacja płytka, najbliższa temu, co robi niedźwiedź.
Jenot to jedyny psowaty zapadający w zimowy spoczynek – i robi to fakultatywnie. W Finlandii jenoty potrafią przespać od listopada do marca, w Europie Środkowej krócej, a w naprawdę łagodne zimy pozostają aktywne przez cały sezon. Jenot nie jest gatunkiem rodzimym dla Polski; przywędrował do nas w XX wieku ze wschodu.
Wiewiórka nie hibernuje w ogóle – i to jest chyba drugi najczęstszy mit tego tematu. Jesienią chowa nasiona w dziesiątkach osobnych schowków (strategia zwana rozproszonym magazynowaniem) i odnajduje je zimą głównie węchem oraz pamięcią przestrzenną. W mrozy potrafi przesiedzieć kilka dni w gnieździe, ale jej temperatura ciała pozostaje normalna.
Płazy, gady i ryby – dlaczego to nie jest ta sama hibernacja
Hibernacja w ścisłym sensie dotyczy zwierząt stałocieplnych, bo polega na kontrolowanym wyłączeniu własnej produkcji ciepła. Płaz i gad nie mają czego wyłączać – ich temperatura ciała po prostu podąża za otoczeniem. Dlatego na ich zimowy letarg używa się terminu brumacja (ukutego w latach 20. XX wieku) albo po prostu „zimowanie”.
Różnice są konkretne, nie tylko nazewnicze. Zwierzę w brumacji czerpie energię głównie z glikogenu, a nie z tłuszczu, i okresowo musi pobierać wodę – hibernujący ssak nie pije przez całą zimę. Brumacja przerywa się też natychmiast po ociepleniu, dlatego zaskrońca albo jaszczurkę można spotkać na słońcu w ciepły lutowy dzień.
- Żaby, ropuchy i traszki – część gatunków zimuje na dnie zbiorników, zagrzebana w mule, oddychając wtedy w dużej mierze przez skórę; część wybiera kryjówki lądowe poniżej strefy przemarzania gruntu. Kluczowe dla ich przetrwania są mokradła, których w Polsce dramatycznie ubywa – dlatego tak ważne są projekty w rodzaju odtwarzania bagien w Kampinoskim Parku Narodowym.
- Węże i jaszczurki – zaskroniec, żmija zygzakowata i jaszczurka zwinka szukają szczelin skalnych, nor gryzoni i stert kamieni poniżej granicy przemarzania. Zaskrońce i żmije potrafią zimować grupowo, w jednej kryjówce, co bywa jedyną szansą na przetrwanie w miejscu o niedoborze odpowiednich schronień.
- Żółw błotny – jedyny rodzimy żółw w Polsce, gatunek chroniony. Zimuje zagrzebany w mule dennym; jego zapotrzebowanie na tlen spada wtedy do poziomu, przy którym wystarcza mu wymiana gazowa przez powłoki ciała.
- Ryby – nie hibernują, tylko schodzą do zimowisk w najgłębszych partiach zbiornika i radykalnie ograniczają aktywność. Karaś należy do rekordzistów odporności na niedotlenienie pod lodem. Zimę po swojemu znoszą też zwierzęta morskie – sprawdź, czy w Morzu Bałtyckim są rekiny.
Owady i diapauza – spoczynek, którego nie da się przerwać odwilżą
Owady stosują trzecią, całkowicie odrębną strategię. Diapauza to zaprogramowany genetycznie postój w rozwoju, uruchamiany przede wszystkim skracaniem się dnia, a wychodzi się z niego dopiero po sygnale hormonalnym – samo ocieplenie nie wystarczy. To zasadnicza różnica wobec brumacji, w której ciepły dzień od razu przywraca aktywność.
Rusałka pawik i rusałka żałobnik zimują jako dorosłe motyle w szczelinach budynków, dziuplach i stertach drewna – dlatego czasem „ożywają” w ogrzanym mieszkaniu w styczniu. Chrząszcze przeczekują zimę pod korą i w glebie, mrówki schodzą do najgłębszych, stabilnych cieplnie pięter mrowiska, a wiele gatunków przechodzi zimę wyłącznie w stadium jaja lub poczwarki. Naturalny rytm owadów potrafi zaburzyć m.in. nadmiar sztucznego światła w nocy.
Zimowe wybudzenia nietoperzy – dlaczego jedno wejście na strych może zabić kolonię
To najbardziej praktyczna część tego tematu i jednocześnie ta, którą najczęściej się pomija. Hibernujący nietoperz nie śpi jednym ciągiem przez pięć miesięcy. Co kilka–kilkanaście dni samoistnie się wybudza, rozgrzewa ciało do normalnej temperatury, czasem przemieszcza w obrębie zimowiska i zapada w torpor na nowo. Te zaplanowane pobudki są wliczone w jesienny bilans tłuszczu.
Problem polega na tym, że rozgrzanie ciała z kilku stopni do 37°C jest ekstremalnie kosztowne. Pojedyncze wybudzenie pochłania porcję zapasów wystarczającą na kilka, a nawet kilkanaście dni dalszego snu. Nietoperz obudzony zimą przez człowieka nie ma jak tego odrobić – owadów nie ma, a lot na mrozie to kolejny wydatek energetyczny. Dlatego regionalne dyrekcje ochrony środowiska formułują to bardzo dosłownie: każde niepotrzebne wybudzenie nietoperza zimą może oznaczać jego śmierć, nawet jeśli zwierzę odleci i wygląda na zdrowe.
🔎 Co konkretnie budzi nietoperze? Nie tylko dotyk. Światło latarki, hałas, wibracje od narzędzi, przeciąg po otwarciu zamurowanego otworu i zmiana temperatury zimowiska o kilka stopni. Remonty strychów, wież kościelnych, fortów i piwnic najlepiej planować poza okresem od października do kwietnia.
Znalazłeś zimą jeża albo nietoperza? Co zrobić krok po kroku
Odruch „zabiorę go do domu i ogrzeję” jest zrozumiały i w większości przypadków szkodliwy. Zwierzę w hibernacji przeniesione do ciepłego mieszkania budzi się gwałtownie, traci zapasy, a potem nie ma dokąd wrócić. Właściwa ścieżka jest inna.
Nietoperz
- Nietoperz wisi spokojnie w piwnicy, na klatce, w szczelinie muru – zostaw go. To normalne zimowisko, nie wypadek. Nie oświetlaj i nie dotykaj.
- Nietoperz leży na podłodze, w mieszkaniu, na chodniku – nigdy nie bierz go gołą ręką (rękawiczki albo gruba szmatka). Przykryj pudełkiem, wsuń pod spód sztywny kartonik, zamknij pojemnik i zrób w nim otwory nie większe niż ok. 0,5 cm.
- Nie wypuszczaj go zimą na mróz – wybudzone zwierzę nie znajdzie nowego zimowiska. Skontaktuj się z chiropterologiem, ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt albo organizacją zajmującą się nietoperzami.
- Latem i wczesną jesienią zasada jest odwrotna: zdrowego nietoperza wypuszcza się wieczorem, podnosząc go na wysokość co najmniej ok. 1,5 m, bo z płaskiej powierzchni ma trudność z poderwaniem się do lotu.
Jeż
- Jeż chodzący w dzień, zimą, po śniegu – to zawsze sygnał alarmowy. Zdrowy jeż o tej porze śpi. Zwierzę wymaga oceny specjalisty.
- Doraźnie możesz zapewnić mu ciepło (termofor albo butelka z ciepłą wodą owinięta ręcznikiem) i płytkie naczynie z wodą – ale to postój w drodze do ośrodka, nie plan na zimę.
- Nigdy mleko krowie ani chleb. Jeże nie trawią laktozy; mleko wywołuje u nich ciężkie zaburzenia trawienia i odwodnienie, które potrafią się skończyć śmiercią.
- Późne jeże z sierpnia i września, które do listopada nie osiągnęły około 600 g, w naturze zwykle nie przezimują – takie osobniki trafiają do ośrodków i wracają na wolność wiosną.
🎯 Gdzie szukać właściwego numeru. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska prowadzi ogólnopolski wykaz ośrodków rehabilitacji zwierząt, z podziałem na województwa i z zaznaczonym zakresem działalności – warto sprawdzić, czy dany ośrodek w ogóle przyjmuje nietoperze albo jeże, zanim tam pojedziesz. Praktyczne poradniki o zimowaniu nietoperzy publikuje też Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”.
Ochrona gatunkowa – większość tych zwierząt jest chroniona
To nie jest detal prawniczy, tylko realne ograniczenie tego, co wolno zrobić ze znalezionym zwierzęciem. Ochroną gatunkową w Polsce objęte są wszystkie krajowe gatunki nietoperzy, jeże, susły, świstak, popielicowate, chomik europejski, niedźwiedź brunatny, żółw błotny oraz krajowe płazy i gady. Zasady reguluje ustawa o ochronie przyrody wraz z rozporządzeniami wykonawczymi w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt.
W praktyce oznacza to zakaz zabijania, chwytania, przetrzymywania i przenoszenia tych zwierząt, a także niszczenia ich siedlisk i schronień – w tym zimowisk. Odstępstwa wymagają zezwolenia właściwego organu ochrony środowiska. Osobną kategorią są ośrodki rehabilitacji zwierząt: to jedyne podmioty, które mogą legalnie przyjąć chronione zwierzę na leczenie i przygotować je do powrotu na wolność. Domowa „opieka” nad chronionym gatunkiem jest nie tylko ryzykowna dla zwierzęcia, ale i niezgodna z przepisami.
🌿 Co realnie pomaga, bez wychodzenia z ogrodu. Zostaw stertę liści i gałęzi w kącie działki – to gotowe zimowisko dla jeży, płazów i owadów. Nie wygrabiaj trawnika do gołej ziemi, nie pal liści i sprawdź stertę, zanim uruchomisz kosiarkę lub podpalisz ognisko. To tanie działania o nieproporcjonalnie dużym efekcie.
Kalendarium sezonu hibernacji w Polsce
Sygnałem startowym nie jest mróz, tylko skracający się dzień. Zwierzęta reagują najpierw na fotoperiod, dopiero potem na temperaturę i dostępność pokarmu – dlatego przygotowania ruszają na długo przed pierwszymi przymrozkami, a punktem zwrotnym roku jest przesilenie zimowe i najkrótszy dzień w roku.
| Okres | Co się dzieje |
|---|---|
| Sierpień – wrzesień | Szczyt żerowania i budowania zapasów tłuszczu. Jeże i popielicowate potrafią mocno przybrać na masie; rodzą się późne mioty jeży, które będą miały najtrudniej |
| Wrzesień – październik | Pierwsze gatunki zapadają w sen: popielice, susły i świstaki. Nietoperze roją się przy wejściach do zimowisk i kojarzą się w pary |
| Listopad | Hibernację zaczynają jeże i nietoperze; płazy i gady schodzą poniżej granicy przemarzania gruntu |
| Listopad – grudzień | Niedźwiedzie zalegają w gawrach, borsuki ograniczają aktywność do minimum, jenoty – zależnie od pogody |
| Styczeń – luty | Szczyt sezonu i czas zimowego liczenia nietoperzy w jaskiniach i fortach. Niedźwiedzice rodzą młode w gawrze |
| Marzec – kwiecień | Masowe wybudzanie: jeże, nietoperze, susły. Rusza wiosenna migracja płazów do zbiorników – wtedy giną ich tysiące na drogach |
| Maj – czerwiec | Budzą się ostatnie śpiochy, w tym popielice, które potrafią przespać większą część roku |
★ Czy wiesz, że…
- Hibernujące zwierzę nie śpi. Torpor to stan fizjologicznie odmienny od snu – i dlatego hibernatory muszą się okresowo wybudzać, żeby… normalnie się wyspać. Sen przychodzi dopiero po rozgrzaniu ciała.
- Istnieje jeden ptak, który hibernuje. To lelek zimowy z Ameryki Północnej, zapadający w odrętwienie na tygodnie. Udokumentował to Edmund Jaeger w latach 40. XX wieku, choć Indianie Hopi wiedzieli o tym wcześniej – nazywali go „hölchko”, czyli „śpiący”.
- Niedźwiedź w gawrze wytwarza czop kałowy – zbitą masę w jelicie grubym, która zatyka układ pokarmowy na całą zimę i jest wydalana dopiero po wyjściu z gawry.
- Niedźwiedzie prawie nie tracą mięśni i kości mimo miesięcy bezruchu, podczas gdy unieruchomiony człowiek traci jedno i drugie w zastraszającym tempie. Ten mechanizm jest badany pod kątem osteoporozy i lotów kosmicznych.
- Diapauza to nie tylko owady. Sarna stosuje diapauzę zarodkową: zapłodniona komórka jajowa wstrzymuje rozwój na kilka miesięcy, żeby młode urodziły się wiosną, a nie w środku zimy.
- Popielica dożywa w naturze nawet dwunastu lat – absurdalnie dużo jak na gryzonia jej wielkości. Podejrzewa się, że to właśnie „koszt” tak długiej hibernacji: spowolniony metabolizm oznacza wolniejsze starzenie.
Najczęstsze pytania
Jakie zwierzęta zapadają w sen zimowy w Polsce?
Prawdziwą, głęboką hibernację przechodzą u nas nietoperze, jeże, susły, świstak tatrzański, popielica, orzesznica, koszatka i chomik europejski. Płytki, przerywany sen zimowy zapadają niedźwiedź brunatny, borsuk i jenot. Płazy i gady przechodzą brumację, a owady – diapauzę.
Czy niedźwiedź hibernuje?
W klasycznym podziale nie – bo temperatura jego ciała spada tylko o kilka stopni, do około 35°C, a nie do kilku stopni jak u susła. Współczesna fizjologia, po badaniach z 2011 i 2016 roku, zalicza jednak niedźwiedzie do hibernatorów, bo ich metabolizm spada do około jednej czwartej normy niezależnie od temperatury ciała. Najbezpieczniejsze sformułowanie: niedźwiedź jest hibernatorem płytkim, nie głębokim.
Czy wiewiórka hibernuje?
Nie. Wiewiórka pozostaje zimą aktywna, a jej temperatura ciała się nie obniża. W mrozy potrafi przesiedzieć kilka dni w gnieździe, ale regularnie wychodzi po zapasy ukryte jesienią w dziesiątkach osobnych schowków, które odnajduje węchem i pamięcią miejsca.
Czym różni się hibernacja od torporu i brumacji?
Torpor to pojedynczy epizod obniżenia metabolizmu, hibernacja to jego sezonowa, wielotygodniowa wersja u zwierząt stałocieplnych. Brumacja dotyczy zmiennocieplnych: gad czerpie energię głównie z glikogenu, okresowo pije wodę i budzi się natychmiast po ociepleniu, czego hibernujący ssak nie robi.
Jak długo trwa sen zimowy zwierząt?
Od kilku tygodni do dziewięciu miesięcy. Jeże i nietoperze hibernują zwykle od listopada do marca lub kwietnia, niedźwiedzie zalegają w gawrach od listopada–grudnia do marca, a rekordzistami są świstaki i popielice, które potrafią spędzić w odrętwieniu większą część roku.
Co zrobić, gdy znajdę zimą jeża albo nietoperza?
Nie zabieraj go do domu „na przezimowanie” i nie wypuszczaj na mróz. Nietoperza wiszącego spokojnie w piwnicy zostaw w spokoju; leżącego zabezpiecz w pudełku (w rękawiczkach) i zadzwoń po pomoc. Jeż chodzący zimą w dzień to sytuacja alarmowa. W obu przypadkach właściwym adresem jest ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt z wykazu Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Czy hibernujące zwierzę można obudzić?
Można, ale bywa to dla niego wyrokiem. Rozgrzanie ciała z kilku stopni do temperatury normalnej pochłania zapas tłuszczu wystarczający na kilka–kilkanaście dni dalszego snu, a zimą nie ma jak go uzupełnić. Kilka wymuszonych wybudzeń wystarczy, by zwierzę nie dotrwało do wiosny.









