sobota, 29 sierpnia, 2026
Godzinnik.pl Świat 2025 rok będzie trudny dla rolników. Kredyty nie będą ich jedynym problemem....

2025 rok będzie trudny dla rolników. Kredyty nie będą ich jedynym problemem. Idzie fala nowych wyzwań

Data publikacji:

rolnik

Eksperci analizują aktualną sytuację rolników i prognozują, że w 2025 roku zadłużenie tej grupy będzie rosło. Niektórzy uważają, że mniej więcej od półtora roku rynek finansowania gospodarstw rolnych jest zdominowany przez kredyty płynnościowe, czyli dofinansowane przez ARiMR. Jest to wsparcie na znacznie korzystniejszych warunkach niż typowe, komercyjne. Do tego znawcy tematu dodają, że rolnicy wciąż boją się ryzyka kredytowego. Widać, że w tej kwestii są bardzo ostrożni i zaciągają coraz mniej tego typu zobowiązań. Z kolei inni eksperci zastrzegają, że obecnie nie da się zbyt precyzyjnie określić tendencji wzrostów bądź spadków zadłużenia, bo do powyższego zakresu należy przede wszystkim dodać wielką niewiadomą w postaci tegorocznych cen płodów rolnych.

ARiMR ratuje sytuację

Dr Mariusz Dziwulski, ekonomista, ekspert ds. analiz rynku rolno-spożywczego w PKO Banku Polskim, przywołuje dane NBP, z których wynika, że wartość kredytów bankowych dla rolników indywidualnych w listopadzie ub.r. wynosiła 33,1 mld zł i była o blisko 3% wyższa niż rok wcześniej. Zmieniła się wyraźnie struktura zaciąganych przez rolników zobowiązań.

– Zmalała wartość kredytów inwestycyjnych i na nieruchomości o nieco ponad 9% r/r. Wzrosła natomiast wielkość kredytów o charakterze bieżącym – o 17% r/r. Spadek cen produktów rolnych przełożył się na ograniczenie aktywności inwestycyjnej w rolnictwie – wylicza ekspert.

Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z Kancelarii GKPG, uważa, że powyższe twierdzenie oczywiście znajduje podstawę w danych, bowiem na rynku jest mniej rejestracji nowych ciągników, a także przyczep rolniczych. Widać też, że spada wartość samych maszyn do upraw. Z kolei Piotr Domagała, dyrektor ds. sektora rolnego w Santander Bank Polska, przypomina, że zgodnie z danymi Komisji Nadzoru Finansowego, portfel kredytowy rolników indywidualnych na koniec października 2024 roku wyniósł ponad 31 mld zł, tj. o 6% więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Nie oznacza to jednak automatycznie, że rolnicy w 2024 roku zaciągnęli więcej kredytów. 

– Zgodnie z danymi Biura Informacji Kredytowej, wartość udzielonych kredytów dla rolników do listopada 2024 roku wyniosła 7,9 mld zł, co stanowi spadek o 35% w stosunku do 2023 roku. Ale najważniejszy jest fakt, jakie kredyty zaciągali rolnicy. Mniej więcej od półtora roku rynek finansowania gospodarstw rolnych jest zdominowany przez kredyty płynnościowe, czyli dofinansowane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Są to zatem kredyty na znacznie korzystniejszych warunkach niż typowe finansowanie komercyjne – wyjaśnia Piotr Domagała. 

To właśnie niższy koszt finansowania oraz łatwa dostępność wpłynęły na popularność tego produktu. I to jest główny powód wzrostu zadłużenia rolników indywidualnych. Do tego radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol wskazuje na inne przyczyny wzrostu zadłużenia producentów rolnych.

– To niskie ceny skupu i wzrost kosztów produkcji. Kolejną kwestią jest wysoki koszt samego pieniądza, który właściwie wynika z utrzymujących się od kilku kwartałów wysokich stóp procentowych. To finalnie łączy się z wyższym kosztem obsługi powstałego zadłużenia – wymienia mec. Parol.

Rolnicy wciąż boją się ryzyka

Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, zauważa, że nie da się określić, czy liczba zadłużonych rolników będzie w 2025 roku wrastała czy malała, bo niewiadomą jest cena płodów rolnych. Zdaniem eksperta, niewielki spadek zadłużenia rolników można przypisać temu, że stają się oni coraz bardziej ostrożni i zaciągają mniej zobowiązań. Do tego ekspert z Kancelarii GKPG dodaje, że to są oczywiście główne powody powyższej sytuacji, ale nie można zapominać o tym, że tych pobocznych jest też kilka. Dlatego trzeba na ww. problem patrzeć nieco szerzej. 

- Reklama -

– Rolnicy są coraz bardziej nieufni i chcą jak najmniej ryzykować. Są świadomi mechanizmów kredytowych. To znaczy, pamiętają, że z zobowiązaniem głównym powiązane są odsetki. Dla rozwoju tendencji w 2025 roku ogromne znaczenie będzie miało podejście Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, w którego kompetencjach jest oferowanie rolnikom pomocy, również tej finansowej. Ponaglamy KOWR, by przygotował program wsparcia na najbliższe miesiące – uzupełnia Izdebski.

Przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych zapewnia również, że jest w stałym kontakcie z dyrektorem KOWR. Kierowana przez niego organizacja zachęca rolników, by ci, u których pojawił się problem z regulowaniem zadłużenia, kierowali się do KOWR, który ma opracowane mechanizmy pomocy w postaci pożyczek. Wśród form wsparcia są programy o nieoczywistym mechanizmie. 

– Jeden z nich np. zakłada, że KOWR spłaca zadłużenie rolnika w zamian za przejęcie gospodarstwa. Pozostaje ono jednak do dyspozycji rolnika, który nadal na nim pracuje. Zmienia się tylko wpis dotyczący właściciela, bo wówczas staje się nim Skarb Państwa. Jednak po kilku latach rolnik może odkupić gospodarstwo. W mojej ocenie, to mechanizm ostateczny, który może zadziałać w najtrudniejszych sytuacjach i uchronić niewypłacalnego rolnika przed podjęciem najgorszych decyzji, z odebraniem sobie życia włącznie – przekonuje Sławomir Izdebski.

Ptasia grypa, pogoda i inne zagrożenia

Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, prognozuje, że w 2025 roku może wzrosnąć zadłużenie gospodarstw, które w ostatnim czasie inwestowały większe kwoty albo doświadczyły spadku opłacalności, zwłaszcza jeśli działają w branżach, w których ryzyko finansowe jest większe. Należy do nich na przykład hodowla trzody chlewnej. 

– Oczywiście lista czynników, które mogą wpłynąć na faktyczną opłacalność gospodarstw, jest naprawdę długa i cały czas rośnie. Zmiany klimatyczne, gwałtowne zjawiska pogodowe, ptasia grypa – to tylko niektóre zagrożenia. Ale przede wszystkim to różne czynniki niezależne od nas, a mające ogromny wpływ na kondycję gospodarstw rolnych – wylicza Szmulewicz.

Do tego doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol zwraca uwagę na to, iż często jest tak, że zyski uzyskane w jednym roku rolnicy przeznaczają na spłatę zobowiązań, które zostały zaciągnięte tylko po to, by w ogóle udało się działalność rozpocząć. W drugiej kolejności rolnicy przeznaczają pieniądze na przygotowanie się do kolejnego roku prac i dopiero to, co zostanie, to jest ich zarobek. Powoduje to efekt kredytowej kuli śnieżnej, bo zewnętrzne finansowanie zawsze jest potrzebne.

– Rosną ceny różnych usług, w tym też energii, nawozów itd. Skutkuje to tym, że rolnicy nieustannie muszą zwiększać stan zadłużenia. Moim zdaniem, sytuacja w tym zakresie wcale się nie poprawia, a wręcz pogarsza, niezależnie od wysiłku, jaki w codzienną pracę wkładają rolnicy. Osobną kwestią są oczywiście ceny w skupach, które nie nadążają za zmianą kosztów produkcji – wyjaśnia mec. Adrian Parol.

Z kolei dr Mariusz Dziwulski z PKO BP przypomina, że wspomniany już wzrost wartości zobowiązań krótkoterminowych to efekt kredytów z dofinansowaniem do oprocentowania z ARiMR, udzielanych na utrzymanie płynności w gospodarstwach rolnych w latach 2023-2024. Ich celem było złagodzenie skutków ograniczeń na rynkach rolnych, związanych z sytuacją geopolityczną, która skutkowała pogorszeniem się koniunktury w rolnictwie. 

– W 2025 roku efekt ten będzie stopniowo wygasał. Możliwe jest, że wartość zobowiązań ogółem w pierwszych miesiącach 2025 roku nawet zmaleje. Niski poziom aktywności inwestycyjnej będzie towarzyszył branży prawdopodobnie w pierwszej połowie 2025 roku, chociaż wzrosty cen w rolnictwie, które obserwujemy od czwartego kwartału 2024 roku, będą sprzyjać poprawie nastrojów w gospodarstwach rolnych i ograniczać spadki zakupów środków trwałych. Szansą na wzrost jest perspektywa obniżek stóp procentowych w tym roku. Obecnie stanowią one barierę dla zaciągania nowych zobowiązań przez rolników. Wzrostowi inwestycji będzie sprzyjać także większy napływ środków z UE, które mogłyby zostać współfinansowane kredytami – mówi dr Mariusz Dziwulski.

Regulowanie zobowiązań

Do tego Piotr Domagała przytacza dane, zgodnie z którymi w 2024 roku obserwowano pewne pogorszenie terminowości regulowania zobowiązań przez gospodarstwa rolne. W jego opinii, to przede wszystkim efekt spadku dochodów gospodarstw rolnych (zgodnie z danymi Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w 2023 roku spadek wyniósł ponad 44% w porównaniu do roku 2022).

– Musimy przy tym pamiętać, że rok 2022 był pod tym względem wyjątkowo dobry. Dochody rolników w 2022 roku były o 56% wyższe w stosunku do roku 2021. Można zatem powiedzieć, że w 2023 roku dochody tej grupy wróciły do poziomu porównywalnego z latami 2020-2021. Spodziewam się, że w 2024 roku były one na poziomie podobnym do 2023 roku. Ten wzrost dochodów w 2022 roku przełożył się także na wyjątkowo niski poziom przeterminowań. Teraz więc mówimy o pogorszeniu, ale w stosunku do wyjątkowo dobrego okresu – dodaje ekspert z Santander Bank Polska.

Czy będzie gorzej? Łukasz Goszczyński z GKPG twierdzi, że patrząc na to, co dzieje się ogólnie na rynku oraz w gospodarce, oczywiście nie można tego wykluczyć. Jednak ekspert podaje, że np. po danych największego na rynku rejestru długów widać, że przez 6 miesięcy ub.r. rolnik – przedsiębiorca zalegał ze spłatą zobowiązań średnio ponad 830 dni, czyli o przeszło 100 dni mniej niż rok wcześniej w analogicznym okresie. Historycznie widać, że coś się poprawia, ale – w ocenie eksperta – te dane nie oddają w pełni powagi sytuacji i finalnie różnie to może być. 

– Będziemy zapewne obserwować różnice w terminowości pomiędzy poszczególnymi grupami rolników. Mniejsze gospodarstwa mogą mieć większe kłopoty z regulowaniem zobowiązań, szczególnie te, związane z produkcją roślinną – podsumowuje ekspert z Santander Bank Polska.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Masz działkę bez planu miejscowego? Zostały trzy dni na wniosek, który wiele zmienia

31 sierpnia tracą moc studia uwarunkowań, a od 1 września decyzję o warunkach zabudowy wyda tylko gmina, w której obowiązuje plan ogólny. Dla właścicieli działek bez planu miejscowego to ostatnie dni na wniosek według dotychczasowych reguł.

31 stopni i gwałtowne burze tego samego dnia. IMGW ostrzega cztery województwa

Żółte ostrzeżenia przed upałem objęły cztery województwa, a temperatura na Nizinie Śląskiej ma sięgnąć 31 stopni. Wieczorem od zachodu wejdzie front z burzami, ulewami do 30 mm i porywami wiatru do 80 km/h.

Remont w pięć dni przy 40 stopniach. Ekstremalne warunki na planie programu prawie sparaliżowały prace

Elżbieta Romanowska i Maciej Pertkiewicz podkreślają, że zaledwie pięć dni na gruntowny remont w programie „Nasz nowy dom” oznacza konieczność precyzyjnego planowania. Nagrania do nowego...

Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności

Europa powinna wyciągnąć wnioski z pandemii, kryzysu energetycznego i globalnej rywalizacji technologicznej. Zdaniem Zygmunta Berdychowskiego, przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego, kluczowe są dziś zmniejszenie zależności...

Wyleczenie raka nie oznacza końca lęku i stresu. Pacjenci potrzebują wsparcia psychologicznego także po zakończeniu leczenia

Po zakończeniu terapii onkologicznej pacjentom trudno wrócić do normalnego funkcjonowania. Odczuwają strach przed nawrotem, zmagają się z powikłaniami choroby i skutkami ubocznymi leczenia. Badania pokazują...

Koniec tradycyjnego obiektywizmu. Wojna w Ukrainie zredefiniowała rolę dziennikarzy

Zdaniem ekspertów media w czasie kryzysów powinny przede wszystkim przekazywać rzetelne informacje i unikać fałszywych doniesień. Wydarzenia takie jak wojna w Ukrainie całkowicie zredefiniowały tradycyjne pojęcie...

Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do negocjacji z UE

Islandczycy zdecydują 29 sierpnia, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje o członkostwie w Unii Europejskiej. Sondaże nie wskazują wyraźnego faworyta – różnica między zwolennikami a przeciwnikami...

33 osoby po alkoholu na hulajnogach w dwie noce. Mandaty na ponad 81 tysięcy złotych

Podczas dwóch nocnych akcji stołeczna policja ujawniła 33 osoby kierujące hulajnogami elektrycznymi po alkoholu. Łączna kwota mandatów wyniosła 81 400 złotych. Wśród zatrzymanych była 16-latka i kobieta z wynikiem ponad 1,5 promila.

Żubr zaatakował turystów na Mazurach. Trwa ruja, a leśnicy przypominają o zasadzie stu metrów

Żubr zaatakował parę turystów spacerujących przy drodze w Puszczy Boreckiej. Poszkodowana kobieta w ciąży trafiła do szpitala śmigłowcem LPR. Leśnicy przypominają, że od żubra trzeba trzymać się co najmniej sto metrów, a właśnie trwa okres rui.

Marcelina Zawadzka dojeżdżała na plan „Farmy” 300 km dziennie. „W moim domu w lesie czuję się najbezpieczniej na świecie”

Dokładna data premiery szóstego sezonu „Farmy” nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona. Prawdopodobnie program powróci na antenę Polsatu na początku przyszłego roku. Natomiast Marcelina Zawadzka już...

Polska może się stać hubem energetycznym regionu. Warunkiem jest modernizacja sieci przesyłowych

Modernizacja sieci przesyłowych i energetycznych, dekarbonizacja ciepłownictwa, ograniczenie społecznych konsekwencji transformacji czy dezinformacja. To największe wyzwania, z którymi zdaniem ekspertów mierzy się obecnie polski sektor...

Młodzi coraz częściej sięgają po ubezpieczenia na życie. Polisa jest dla wielu oznaką dojrzałości

Po ubezpieczenia na życie coraz częściej sięgają młodzi ludzie. Przez lata na taką ochronę decydowały się głównie osoby starsze, lepiej sytuowane i mające rodziny....

O TYM SIĘ MÓWI

Masz działkę bez planu miejscowego? Zostały trzy dni na wniosek, który wiele zmienia

31 sierpnia tracą moc studia uwarunkowań, a od 1 września decyzję o warunkach zabudowy wyda tylko gmina, w której obowiązuje plan ogólny. Dla właścicieli działek bez planu miejscowego to ostatnie dni na wniosek według dotychczasowych reguł.

31 stopni i gwałtowne burze tego samego dnia. IMGW ostrzega cztery województwa

Żółte ostrzeżenia przed upałem objęły cztery województwa, a temperatura na Nizinie Śląskiej ma sięgnąć 31 stopni. Wieczorem od zachodu wejdzie front z burzami, ulewami do 30 mm i porywami wiatru do 80 km/h.

Remont w pięć dni przy 40 stopniach. Ekstremalne warunki na planie programu prawie sparaliżowały prace

Elżbieta Romanowska i Maciej Pertkiewicz podkreślają, że zaledwie pięć dni na gruntowny remont w programie „Nasz nowy dom” oznacza konieczność precyzyjnego planowania. Nagrania do nowego...