niedziela, 25 października, 2026
Godzinnik.pl Świat 2025 rok będzie trudny dla rolników. Kredyty nie będą ich jedynym problemem....

2025 rok będzie trudny dla rolników. Kredyty nie będą ich jedynym problemem. Idzie fala nowych wyzwań

Data publikacji:

rolnik

Eksperci analizują aktualną sytuację rolników i prognozują, że w 2025 roku zadłużenie tej grupy będzie rosło. Niektórzy uważają, że mniej więcej od półtora roku rynek finansowania gospodarstw rolnych jest zdominowany przez kredyty płynnościowe, czyli dofinansowane przez ARiMR. Jest to wsparcie na znacznie korzystniejszych warunkach niż typowe, komercyjne. Do tego znawcy tematu dodają, że rolnicy wciąż boją się ryzyka kredytowego. Widać, że w tej kwestii są bardzo ostrożni i zaciągają coraz mniej tego typu zobowiązań. Z kolei inni eksperci zastrzegają, że obecnie nie da się zbyt precyzyjnie określić tendencji wzrostów bądź spadków zadłużenia, bo do powyższego zakresu należy przede wszystkim dodać wielką niewiadomą w postaci tegorocznych cen płodów rolnych.

ARiMR ratuje sytuację

Dr Mariusz Dziwulski, ekonomista, ekspert ds. analiz rynku rolno-spożywczego w PKO Banku Polskim, przywołuje dane NBP, z których wynika, że wartość kredytów bankowych dla rolników indywidualnych w listopadzie ub.r. wynosiła 33,1 mld zł i była o blisko 3% wyższa niż rok wcześniej. Zmieniła się wyraźnie struktura zaciąganych przez rolników zobowiązań.

– Zmalała wartość kredytów inwestycyjnych i na nieruchomości o nieco ponad 9% r/r. Wzrosła natomiast wielkość kredytów o charakterze bieżącym – o 17% r/r. Spadek cen produktów rolnych przełożył się na ograniczenie aktywności inwestycyjnej w rolnictwie – wylicza ekspert.

Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z Kancelarii GKPG, uważa, że powyższe twierdzenie oczywiście znajduje podstawę w danych, bowiem na rynku jest mniej rejestracji nowych ciągników, a także przyczep rolniczych. Widać też, że spada wartość samych maszyn do upraw. Z kolei Piotr Domagała, dyrektor ds. sektora rolnego w Santander Bank Polska, przypomina, że zgodnie z danymi Komisji Nadzoru Finansowego, portfel kredytowy rolników indywidualnych na koniec października 2024 roku wyniósł ponad 31 mld zł, tj. o 6% więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Nie oznacza to jednak automatycznie, że rolnicy w 2024 roku zaciągnęli więcej kredytów. 

– Zgodnie z danymi Biura Informacji Kredytowej, wartość udzielonych kredytów dla rolników do listopada 2024 roku wyniosła 7,9 mld zł, co stanowi spadek o 35% w stosunku do 2023 roku. Ale najważniejszy jest fakt, jakie kredyty zaciągali rolnicy. Mniej więcej od półtora roku rynek finansowania gospodarstw rolnych jest zdominowany przez kredyty płynnościowe, czyli dofinansowane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Są to zatem kredyty na znacznie korzystniejszych warunkach niż typowe finansowanie komercyjne – wyjaśnia Piotr Domagała. 

To właśnie niższy koszt finansowania oraz łatwa dostępność wpłynęły na popularność tego produktu. I to jest główny powód wzrostu zadłużenia rolników indywidualnych. Do tego radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol wskazuje na inne przyczyny wzrostu zadłużenia producentów rolnych.

– To niskie ceny skupu i wzrost kosztów produkcji. Kolejną kwestią jest wysoki koszt samego pieniądza, który właściwie wynika z utrzymujących się od kilku kwartałów wysokich stóp procentowych. To finalnie łączy się z wyższym kosztem obsługi powstałego zadłużenia – wymienia mec. Parol.

Rolnicy wciąż boją się ryzyka

Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, zauważa, że nie da się określić, czy liczba zadłużonych rolników będzie w 2025 roku wrastała czy malała, bo niewiadomą jest cena płodów rolnych. Zdaniem eksperta, niewielki spadek zadłużenia rolników można przypisać temu, że stają się oni coraz bardziej ostrożni i zaciągają mniej zobowiązań. Do tego ekspert z Kancelarii GKPG dodaje, że to są oczywiście główne powody powyższej sytuacji, ale nie można zapominać o tym, że tych pobocznych jest też kilka. Dlatego trzeba na ww. problem patrzeć nieco szerzej. 

- Reklama -

– Rolnicy są coraz bardziej nieufni i chcą jak najmniej ryzykować. Są świadomi mechanizmów kredytowych. To znaczy, pamiętają, że z zobowiązaniem głównym powiązane są odsetki. Dla rozwoju tendencji w 2025 roku ogromne znaczenie będzie miało podejście Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, w którego kompetencjach jest oferowanie rolnikom pomocy, również tej finansowej. Ponaglamy KOWR, by przygotował program wsparcia na najbliższe miesiące – uzupełnia Izdebski.

Przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych zapewnia również, że jest w stałym kontakcie z dyrektorem KOWR. Kierowana przez niego organizacja zachęca rolników, by ci, u których pojawił się problem z regulowaniem zadłużenia, kierowali się do KOWR, który ma opracowane mechanizmy pomocy w postaci pożyczek. Wśród form wsparcia są programy o nieoczywistym mechanizmie. 

– Jeden z nich np. zakłada, że KOWR spłaca zadłużenie rolnika w zamian za przejęcie gospodarstwa. Pozostaje ono jednak do dyspozycji rolnika, który nadal na nim pracuje. Zmienia się tylko wpis dotyczący właściciela, bo wówczas staje się nim Skarb Państwa. Jednak po kilku latach rolnik może odkupić gospodarstwo. W mojej ocenie, to mechanizm ostateczny, który może zadziałać w najtrudniejszych sytuacjach i uchronić niewypłacalnego rolnika przed podjęciem najgorszych decyzji, z odebraniem sobie życia włącznie – przekonuje Sławomir Izdebski.

Ptasia grypa, pogoda i inne zagrożenia

Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, prognozuje, że w 2025 roku może wzrosnąć zadłużenie gospodarstw, które w ostatnim czasie inwestowały większe kwoty albo doświadczyły spadku opłacalności, zwłaszcza jeśli działają w branżach, w których ryzyko finansowe jest większe. Należy do nich na przykład hodowla trzody chlewnej. 

– Oczywiście lista czynników, które mogą wpłynąć na faktyczną opłacalność gospodarstw, jest naprawdę długa i cały czas rośnie. Zmiany klimatyczne, gwałtowne zjawiska pogodowe, ptasia grypa – to tylko niektóre zagrożenia. Ale przede wszystkim to różne czynniki niezależne od nas, a mające ogromny wpływ na kondycję gospodarstw rolnych – wylicza Szmulewicz.

Do tego doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol zwraca uwagę na to, iż często jest tak, że zyski uzyskane w jednym roku rolnicy przeznaczają na spłatę zobowiązań, które zostały zaciągnięte tylko po to, by w ogóle udało się działalność rozpocząć. W drugiej kolejności rolnicy przeznaczają pieniądze na przygotowanie się do kolejnego roku prac i dopiero to, co zostanie, to jest ich zarobek. Powoduje to efekt kredytowej kuli śnieżnej, bo zewnętrzne finansowanie zawsze jest potrzebne.

– Rosną ceny różnych usług, w tym też energii, nawozów itd. Skutkuje to tym, że rolnicy nieustannie muszą zwiększać stan zadłużenia. Moim zdaniem, sytuacja w tym zakresie wcale się nie poprawia, a wręcz pogarsza, niezależnie od wysiłku, jaki w codzienną pracę wkładają rolnicy. Osobną kwestią są oczywiście ceny w skupach, które nie nadążają za zmianą kosztów produkcji – wyjaśnia mec. Adrian Parol.

Z kolei dr Mariusz Dziwulski z PKO BP przypomina, że wspomniany już wzrost wartości zobowiązań krótkoterminowych to efekt kredytów z dofinansowaniem do oprocentowania z ARiMR, udzielanych na utrzymanie płynności w gospodarstwach rolnych w latach 2023-2024. Ich celem było złagodzenie skutków ograniczeń na rynkach rolnych, związanych z sytuacją geopolityczną, która skutkowała pogorszeniem się koniunktury w rolnictwie. 

– W 2025 roku efekt ten będzie stopniowo wygasał. Możliwe jest, że wartość zobowiązań ogółem w pierwszych miesiącach 2025 roku nawet zmaleje. Niski poziom aktywności inwestycyjnej będzie towarzyszył branży prawdopodobnie w pierwszej połowie 2025 roku, chociaż wzrosty cen w rolnictwie, które obserwujemy od czwartego kwartału 2024 roku, będą sprzyjać poprawie nastrojów w gospodarstwach rolnych i ograniczać spadki zakupów środków trwałych. Szansą na wzrost jest perspektywa obniżek stóp procentowych w tym roku. Obecnie stanowią one barierę dla zaciągania nowych zobowiązań przez rolników. Wzrostowi inwestycji będzie sprzyjać także większy napływ środków z UE, które mogłyby zostać współfinansowane kredytami – mówi dr Mariusz Dziwulski.

Regulowanie zobowiązań

Do tego Piotr Domagała przytacza dane, zgodnie z którymi w 2024 roku obserwowano pewne pogorszenie terminowości regulowania zobowiązań przez gospodarstwa rolne. W jego opinii, to przede wszystkim efekt spadku dochodów gospodarstw rolnych (zgodnie z danymi Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w 2023 roku spadek wyniósł ponad 44% w porównaniu do roku 2022).

– Musimy przy tym pamiętać, że rok 2022 był pod tym względem wyjątkowo dobry. Dochody rolników w 2022 roku były o 56% wyższe w stosunku do roku 2021. Można zatem powiedzieć, że w 2023 roku dochody tej grupy wróciły do poziomu porównywalnego z latami 2020-2021. Spodziewam się, że w 2024 roku były one na poziomie podobnym do 2023 roku. Ten wzrost dochodów w 2022 roku przełożył się także na wyjątkowo niski poziom przeterminowań. Teraz więc mówimy o pogorszeniu, ale w stosunku do wyjątkowo dobrego okresu – dodaje ekspert z Santander Bank Polska.

Czy będzie gorzej? Łukasz Goszczyński z GKPG twierdzi, że patrząc na to, co dzieje się ogólnie na rynku oraz w gospodarce, oczywiście nie można tego wykluczyć. Jednak ekspert podaje, że np. po danych największego na rynku rejestru długów widać, że przez 6 miesięcy ub.r. rolnik – przedsiębiorca zalegał ze spłatą zobowiązań średnio ponad 830 dni, czyli o przeszło 100 dni mniej niż rok wcześniej w analogicznym okresie. Historycznie widać, że coś się poprawia, ale – w ocenie eksperta – te dane nie oddają w pełni powagi sytuacji i finalnie różnie to może być. 

– Będziemy zapewne obserwować różnice w terminowości pomiędzy poszczególnymi grupami rolników. Mniejsze gospodarstwa mogą mieć większe kłopoty z regulowaniem zobowiązań, szczególnie te, związane z produkcją roślinną – podsumowuje ekspert z Santander Bank Polska.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Polacy chcą płacić czynsz przez internet jak za zakupy online. Nieliczne spółdzielnie dają taką możliwość

66 proc. Polaków chciałoby płacić czynsz i inne opłaty mieszkaniowe przez internet – wynika z badania przeprowadzonego dla Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Monika Richardson zafascynowana Japonią i uczy się japońskiego. Odkryła zaskakujące podobieństwa do polskiej kuchni

Byłą dziennikarska przyznaje, że kultura Japonii tak mocno ją zaintrygowała, że postanowiła ją bliżej poznać. Monika Richardson intensywnie uczy się języka japońskiego, a swoje zainteresowania rozwija również poprzez poznawanie tamtejszej kuchni.

Cyberbezpieczeństwo stało się częścią zarządzania gminą. Samorządom może brakować finansowania i wykwalifikowanej kadry

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca do polskiego prawa unijną dyrektywę NIS 2, wprowadziła szereg nowych obowiązków i zadań dla podmiotów kluczowych i ważnych, w tym jednostek samorządu terytorialnego.

UE dostrzega deficyt kadry medycznej. Posłowie apelują o plan kryzysowy dotyczący pracowników ochrony zdrowia

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do 2030 roku w europejskim regionie zabraknie blisko miliona pracowników ochrony zdrowia. Parlament Europejski dostrzega problem i wzywa Komisję do opracowania kompleksowej i długoterminowej strategii.

Polacy chcą płacić czynsz przez internet jak za zakupy online. Nieliczne spółdzielnie dają taką możliwość [DEPESZA]

66 proc. Polaków chciałoby płacić czynsz i inne opłaty mieszkaniowe przez internet – wynika z badania przeprowadzonego dla Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Kolej zyskuje na popularności. Trwają duże projekty modernizacji taboru i dworców kolejowych

2025 rok był rekordowy dla polskiej kolei pod względem liczby pasażerów. Pociągami podróżowało 438,9 mln osób, a prognozy na 2026 rok przewidują jeszcze lepszy wynik.

Szczepienia przeciw COVID-19 bez e-skierowania. Szczepić można się w punktach POZ i aptekach [DEPESZA]

Wraz z początkiem sezonu jesienno-zimowego w całej Polsce ruszyły bezpłatne szczepienia przeciw COVID-19 na sezon 2026/2027.

Mikroprzedsiębiorcy są przeciążeni codziennymi obowiązkami. Sztuczna inteligencja może dać im więcej czasu na rozwój biznesu

Ponad 80 proc. polskich mikroprzedsiębiorców samodzielnie zajmuje się administracją, dokumentami i formalnościami, a niemal trzy czwarte ma poczucie, że ciągle jest coś do zrobienia – wynika z badania Orange Polska.

Transfer technologii do biznesu wciąż słabą stroną polskiej nauki. Finansowanie uczelni ma być powiązane z realnymi wdrożeniami

Współpraca nauki z biznesem może zwiększać innowacyjność i konkurencyjność polskiej gospodarki, ale wciąż ograniczają ją bariery w dostępie do technologii i transferze wiedzy.

Jadwiga Wiśniewska: Siedem lat temu zmierzyłam się z rakiem piersi. Teraz nawet w natłoku obowiązków nie zapominam o badaniach

Europosłanka przypomina o tym, jak ogromne znaczenie ma regularna kontrola stanu zdrowia i profilaktyka. Siedem lat temu Jadwiga Wiśniewska sama zmierzyła się z rakiem piersi.

Procedury przetargowe blokują wdrażanie innowacji. Firmy potrzebują możliwości eksperymentowania, a nie biurokracji

– Nie każdy innowacyjny pomysł ma szansę trafić na rynek. Kluczowe jest jak najszybsze zweryfikowanie pomysłu i rezygnacja z tych, które nie rokują – podkreśla przedstawiciel Orange Innovation Poland.

Miliardowe koszty absencji chorobowej Polaków. Aktywność fizyczna mogłaby przynieść oszczędności

W 2025 roku odnotowano 27,5 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy na łącznie 290,5 mln dni absencji chorobowej.

O TYM SIĘ MÓWI

Monika Richardson zafascynowana Japonią i uczy się japońskiego. Odkryła zaskakujące podobieństwa do polskiej kuchni

Byłą dziennikarska przyznaje, że kultura Japonii tak mocno ją zaintrygowała, że postanowiła ją bliżej poznać. Monika Richardson intensywnie uczy się języka japońskiego, a swoje zainteresowania rozwija również poprzez poznawanie tamtejszej kuchni.

Cyberbezpieczeństwo stało się częścią zarządzania gminą. Samorządom może brakować finansowania i wykwalifikowanej kadry

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca do polskiego prawa unijną dyrektywę NIS 2, wprowadziła szereg nowych obowiązków i zadań dla podmiotów kluczowych i ważnych, w tym jednostek samorządu terytorialnego.

UE dostrzega deficyt kadry medycznej. Posłowie apelują o plan kryzysowy dotyczący pracowników ochrony zdrowia

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do 2030 roku w europejskim regionie zabraknie blisko miliona pracowników ochrony zdrowia. Parlament Europejski dostrzega problem i wzywa Komisję do opracowania kompleksowej i długoterminowej strategii.