
Sobotnie zakupy potrafią kosztować więcej, niż wynika z paragonu. Zarysowany zderzak, urwane lusterko, wgnieciony błotnik i awantura przy wózku z zakupami. Dziennikarze Onetu przeanalizowali w ramach raportu Mapa Ryzyka ponad 3 miliony zdarzeń drogowych z lat 2018-2025 i doszli do wniosku, który zaskoczy niewielu kierowców, ale skala robi wrażenie. Okolice galerii handlowych to jedne z najbardziej kolizyjnych miejsc w całej Polsce, a rekordy biją parkingi największych centrów.
★ W skrócie: parkingowe wojny pod galeriami
- 📊 Raport Mapa Ryzyka objął ponad 3 miliony zdarzeń drogowych z lat 2018-2025 przypisanych do konkretnych miejsc.
- 🏬 Okolice galerii handlowych należą do najbardziej kolizyjnych punktów w Polsce, obok wielkich skrzyżowań.
- 🚗 Rekordzistką jest łódzka Manufaktura z 1209 zdarzeniami, najgorszym wynikiem w mieście.
- 🤷 Kierowcy gubią się w zasadach pierwszeństwa i, jak mówi ochroniarz jednego z centrów, „ustalają na czuja, która uliczka jest szersza”.
- 🛞 Większość zdarzeń to drobne szkody parkingowe, ale potrafią kończyć się poważnymi konfliktami.
- 📜 Gdy brak znaków, na parkingu obowiązuje zasada prawej ręki. Mało kto o tym pamięta.
Manufaktura na czele niechlubnego rankingu
Autorzy raportu wzięli na warsztat ponad 3 miliony zdarzeń drogowych zarejestrowanych w latach 2018-2025 i przypisali je do konkretnych dróg oraz miejsc. Dzięki temu każdy może sprawdzić, gdzie w jego gminie dochodzi do największej liczby stłuczek i wypadków. Wnioski dla właścicieli aut robiących zakupy w wielkich centrach handlowych nie są optymistyczne.
W Łodzi niechlubnym rekordzistą okazała się Manufaktura, jedno z największych centrów handlowo-rozrywkowych w kraju. W jej rejonie odnotowano aż 1209 zdarzeń drogowych, co czyni okolice tego kompleksu najbardziej kolizyjnym punktem miasta. Autorzy analizy wskazują, że przepis na czarny punkt na mapie jest prosty: duże, ruchliwe skrzyżowanie, najlepiej z torowiskiem tramwajowym, a obok galeria handlowa z ogromnym parkingiem.

Kijki nordic walking zamiast kierownicy. Absurdy z parkingów
Za suchymi liczbami kryją się historie, które brzmią jak kiepskie żarty, a wydarzyły się naprawdę. W jednym z policyjnych komunikatów przytoczonych w raporcie opisano kierowcę, który „próbował wyjechać z miejsca parkingowego, sterując pojazdem za pomocą kijków do nordic walking, które akurat miał w samochodzie. W efekcie jego samochód ruszył z impetem do przodu i wjechał w witrynę sklepu”.
Wiele mówi też obserwacja ochroniarza jednego z wielkich centrów handlowych. Jak przyznał w rozmowie z Onetem, kierowcy poruszający się po parkingu „ustalają na czuja, która uliczka jest szersza, czyli niby z pierwszeństwem”. Do tego dochodzą coraz większe samochody, coraz ciaśniejsze miejsca postojowe i presja, żeby zaparkować jak najbliżej wejścia. Efekty widać na zderzakach.
| Typowa sytuacja na parkingu | Kto ma pierwszeństwo |
|---|---|
| 🚗 Skrzyżowanie uliczek bez znaków | pojazd nadjeżdżający z prawej strony (zasada prawej ręki) |
| 🔙 Wyjeżdżanie tyłem z miejsca postojowego | jadący uliczką; cofający musi ustąpić wszystkim |
| 🚶 Pieszy z wózkiem między autami | pieszy; na parkingu trzeba zakładać, że wyjdzie zza każdego auta |
| 🅿️ Dwóch chętnych na jedno miejsce | przepisy milczą; wygrywa kultura osobista, nie klakson |
| 💥 Otwarcie drzwi w cudze auto | odpowiada otwierający drzwi; szkoda z jego OC |
Zobacz również:
POLSKA · 04.09.2026Dorota Szelągowska stworzyła dom pokazowy. „Z chęcią bym tutaj sama zamieszkała”Dlaczego pod galeriami tracimy rozum
Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego od lat wskazują ten sam zestaw przyczyn. Po pierwsze, na parkingu wszyscy się spieszą, a uwaga kierowcy jest podzielona między szukanie miejsca, pieszych, wózki i nawigację. Po drugie, brak wyraźnego oznakowania sprawia, że każdy jedzie po swojemu. Po trzecie, pozorna niegroźność sytuacji usypia czujność. Skoro jedziemy 10 km/h, wydaje się, że nic złego nie może się stać.
Statystycznie zdarzenia pod galeriami rzadko kończą się obrażeniami. To głównie drobne szkody: zarysowania, wgniecenia, urwane lusterka. Dla kierowców oznaczają jednak wizytę u blacharza, zwyżkę składki i mnóstwo nerwów. Zdarza się też, że sprawca po prostu odjeżdża. Wtedy jedyną nadzieją poszkodowanego pozostaje monitoring centrum albo kartka za wycieraczką od uczciwego świadka.
💡 Jak nie zostać bohaterem parkingowej stłuczki:
- parkuj kawałek dalej od wejścia, tam gdzie jest luźniej; kilkadziesiąt metrów spaceru to tańsza opcja niż lakiernik,
- cofaj powoli i używaj kamery oraz czujników, ale nie ufaj im bezgranicznie,
- zostawiaj szeroki margines od aut z dziecięcymi fotelikami, ich drzwi otwierają się szeroko i szybko,
- po stłuczce zrób zdjęcia i spisz dane świadków, a jeśli sprawca odjechał, od razu poproś ochronę o zabezpieczenie monitoringu,
- pamiętaj, że ucieczka z miejsca kolizji może skończyć się regresem ubezpieczyciela i utratą zniżek.
Najczęstsze pytania o stłuczki na parkingach
Czy na parking galerii obowiązują przepisy ruchu drogowego?
Tak. Parkingi centrów handlowych są zwykle oznaczone jako strefa ruchu, a to oznacza, że obowiązują tam przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym, łącznie z zasadą prawej ręki, ograniczeniami prędkości i zakazem jazdy po alkoholu. Policja może interweniować i wystawiać mandaty tak samo jak na zwykłej ulicy.
Co zrobić, gdy ktoś zarysował mi auto i odjechał?
Najpierw udokumentuj szkodę zdjęciami i rozejrzyj się za świadkami. Potem jak najszybciej zgłoś sprawę ochronie obiektu z prośbą o zabezpieczenie nagrań z monitoringu oraz policji. Jeśli sprawcy nie uda się ustalić, naprawę pokryje tylko twoje AC, o ile je masz.
Gdzie można sprawdzić kolizyjne miejsca w swojej okolicy?
Interaktywna Mapa Ryzyka pozwala przejrzeć dane o zdarzeniach drogowych dla każdej gminy w Polsce. Podobne informacje udostępnia też Polskie Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, które prowadzi ogólnopolską mapę wypadków.









