
Ze względu na to, że wokalistka już w szkole średniej prężnie rozwijała swoją karierę muzyczną, do matury przygotowywała się, będąc w trasie koncertowej, między kolejnymi występami i w przerwach między nagraniami w studiu. Determinacja oraz starania przyniosły oczekiwany efekt i egzamin dojrzałości zdała z bardzo dobrym wynikiem. Natalia Szroeder nie podziela opinii, że obecne pokolenie ma trudniej niż młodzież sprzed kilkunastu lat. Jej zdaniem współcześni nastolatkowie są bardziej świadomi swoich potrzeb i odważniej podejmują decyzje niż ich rówieśnicy kiedyś.
Natalia Szroeder uczęszczała do I Liceum Ogólnokształcącego w Bytowie i tam też podchodziła do egzaminu maturalnego w 2014 roku. Już wtedy łączyła edukację z karierą, ale mimo wymagającego trybu życia doskonale poradziła sobie z egzaminem dojrzałości.
– W trzeciej klasie gimnazjum pisałam testy, ale to pamiętam mniej, natomiast matury pamiętam bardzo dobrze. Ja już wtedy bardzo intensywnie pracowałam, więc generalnie sama przygotowywałam się do tych egzaminów, bardzo często w busie, jeżdżąc na koncerty. Ale bardzo dobrze mi poszło, więc fajnie – mówi agencji Newseria Natalia Szroeder.
Wokalistka wspomina, że była dobrą uczennicą i matura nie była dla niej tylko formalnością, ale uroczystym zwieńczeniem nauki w szkole średniej. Zależało jej na osiągnięciu dobrego wyniku nie z obowiązku, ale przede wszystkim dla własnej satysfakcji.
– Nawet jeżeli wiedziałam, że może nie od razu pójdę na studia, bo już wtedy intensywnie pracowałam, to zawsze byłam bardzo ambitną uczennicą i zależało mi na tym, żeby dobrze zdać maturę, po prostu dla siebie samej. I absolutnie nie żałuję, że się do tego przykładałam – mówi.
Artystka jest dumna z tego, że nie poszła na skróty. Wykazała się dyscypliną, konsekwencją i determinacją.
– Zdawałam z podstawy, czyli z matematyki, języka polskiego i angielskiego, a dodatkowo wzięłam jeszcze rozszerzony język polski i rozszerzony język angielski – mówi.
Natalia Szroeder nie zgadza się natomiast z opinią, że teraz od młodych ludzi wymaga się dużo więcej niż kiedyś i muszą stawić czoła trudniejszym wyzwaniom niż ich rówieśnicy jeszcze dekadę temu. Jej zdaniem młodzież jest teraz bardzo niezależna, potrafi wyznaczać granice i rzadziej godzi się na presję otoczenia.
– Wydaje mi się, że współczesna młodzież jest dużo bardziej świadoma, lepiej czyta własne emocje i chyba mniej sobie pozwala wchodzić na głowę, niż my sobie pozwalaliśmy 15 lat temu. Z moich obserwacji tak wynika, a mam przestrzeń do tego, żeby te obserwacje móc czynić – podkreśla.
Źródło: Newseria









