Choć reżyser pozostaje poza światem mediów społecznościowych, to nie znaczy, że ignoruje wpływ tego typu platform na współczesną rzeczywistość. Przeciwnie – dostrzega, jak bardzo internet zmienił sposób, w jaki patrzymy na innych ludzi i na samych siebie. Granica między tym, co prywatne, a tym, co publiczne, coraz bardziej się zaciera. Macieja Ślesickiego szczególnie przeraża to, że najbardziej brutalne czy nawet intymne sprawy bez żadnej refleksji zostają zamienione w „klikalne” treści.
– Ja w ogóle nie mam mediów społecznościowych. Nie mam Facebooka, Instagrama, TikToka i żadnych innych. I czuję się z tym wspaniale – mówi agencji Newseria Maciej Ślesicki.
Reżyser i scenarzysta serialu „KLUB” dostrzega bowiem zagrożenia, jakie niesie ze sobą świat mediów społecznościowych. Życie codzienne, emocje, konflikty, tragedie czy dramatyczne wydarzenia mogą się stać treścią przeznaczoną dla szerokiej publiczności. To, co kiedyś wymagało obecności na miejscu, dziś może być obserwowane z dowolnego miejsca na świecie za pośrednictwem ekranu.
– Internet spowodował, że dzisiaj właściwie wszystko jest na sprzedaż i wszystko jest pokazywane – mówi.
Zobacz również:
POLSKA · 30.09.2026Kazała pracownikom piec ciasta na prymicje syna i poniżała podwładnych. Była szefowa DPS trafi za kratkiDlatego też Maciej Ślesicki zdecydował się poruszyć ten wątek w swojej najnowszej produkcji. Punktem wyjścia dla fabuły tego serialu stał się motyw zakładników uwięzionych w klubie. Dramat bohaterów rozgrywa się w zamkniętej przestrzeni, a poprzez transmisję jednocześnie staje się widowiskiem dla osób znajdujących się poza murami budynku. Tym samym staje się kolejnym materiałem do oglądania, komentowania i udostępniania.
– Brutalizacja pokazywania świata i życia społecznego spowodowała, że właściwie w sieci można już pokazać wszystko. I o tym też troszkę jest ten serial, bo to jest historia z zakładnikami, która jest w całości transmitowana i cały świat może to oglądać. Oczywiście media społecznościowe udają, że banują treści, które są brutalne, ale tak naprawdę można to obejść i ludzie to robią – mówi.
Serial „KLUB” to pierwszy w historii Warszawskiej Szkoły Filmowej projekt, który zastępuje tradycyjny dyplom aktorski profesjonalną produkcją.
Źródło: Newseria









