
Miała być wygodna alternatywa dla samochodu i samolotu, a skończyło się na dwóch miesiącach kursowania. Czeski prywatny przewoźnik Leo Express bezterminowo zawiesza połączenie kolejowe Przemyśl-Praga-Frankfurt nad Menem, o czym poinformował serwis zdopravy.cz. Licząca 1300 kilometrów trasa była jedną z najdłuższych bezpośrednich linii kolejowych w Europie, a podróż z Podkarpacia nad Men zajmowała około 20 godzin. Pasażerowie z biletami na terminy po 5 października otrzymają rekompensaty.
★ Najważniejsze informacje
- 🚆 Leo Express zawiesza bezterminowo trasę Przemyśl-Praga-Frankfurt. Ostatni kurs odbywa się w poniedziałek 5 października.
- 🛠️ Powodem są prace budowlane na niemieckich torach, które wymuszały ciągłe objazdy i zmiany rozkładu.
- 📏 Trasa liczyła 1300 km i była jedną z najdłuższych w Europie. Podróż trwała około 20 godzin.
- 🎫 Pasażerowie z biletami na terminy po 5 października otrzymają rekompensaty zgodnie z obowiązującymi zasadami.
- ❓ Nie wiadomo, czy i kiedy połączenie wróci. Przewoźnik rozmawia z Deutsche Bahn o przyszłych rozkładach jazdy.
Rozkład jazdy pisany od nowa każdego dnia
Decyzję o rezygnacji z obsługi trasy przewoźnik tłumaczy wprost: jazda po niemieckiej sieci kolejowej stała się logistycznym koszmarem. Rozbudowane prace torowe za Odrą odbijały się na punktualności i wymagały nieustannego przerabiania rozkładów oraz kierowania składów na objazdy. „Kursowanie praktycznie każdego dnia według innego rozkładu jazdy, z przerwami w ruchu, objazdami i kolejnymi objazdami, jest nie do utrzymania. W związku z obecną sytuacją zdecydowaliśmy się zatem nie kontynuować obsługi tej linii w tym roku” – przekazał rzecznik Leo Express Emil Sedlarzik, cytowany przez zdopravy.cz.
Według informacji serwisu przewoźnik prowadzi rozmowy z niemieckim Deutsche Bahn na temat przyszłych rozkładów jazdy. Oficjalnie zawieszenie obowiązuje do odwołania, jednak nikt nie deklaruje, czy i kiedy pociągi wrócą na trasę.

Ambitny projekt, który nie dożył jesieni
Połączenie wystartowało 31 lipca i od początku robiło wrażenie rozmachem. Licząca 1300 kilometrów trasa wiodła z Przemyśla przez południową Polskę, Ostrawę i Pragę aż do Frankfurtu nad Menem, czyniąc z niej jedną z najdłuższych bezpośrednich linii kolejowych na kontynencie. Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, przy otwarciu prezes Leo Express Peter Koehler zapowiadał, że pociąg ma stanowić wygodną alternatywę dla podróży samochodem czy samolotem.
Na trasie kursowały przeważnie składy trzywagonowe, zestawione z używanych, ale zmodernizowanych wagonów pozyskanych od Deutsche Bahn. Ciekawostką były przedziały wyłącznie dla kobiet, funkcjonujące obok przedziałów mieszanych. Z perspektywy pasażerów z Podkarpacia i Małopolski oznaczało to bezpośredni dojazd do zachodnich Niemiec bez przesiadek, co doceniali zwłaszcza podróżujący z większym bagażem.
Zobacz również:
POLSKA · 05.10.2026Dziki kot uciekł z posesji i buszuje po Mazurach. Za pomoc w odnalezieniu Gustawa czeka nagrodaCo z biletami i planami na przyszłość
Osoby, które kupiły bilety na przejazdy po 5 października, nie zostaną z niczym. Rzecznik przewoźnika zapewnił, że otrzymają one rekompensaty zgodnie z obowiązującymi zasadami. Historia tej trasy pokazuje jednak szerszy problem europejskiej kolei: międzynarodowe połączenia dalekobieżne wciąż rozbijają się o remonty, różnice w rozkładach i brak koordynacji między zarządcami infrastruktury. O tym, jak Unia Europejska próbuje to zmienić, pisaliśmy w artykule o pracach nad wspólnym biletem kolejowym w UE.
Połączenie Przemyśl-Praga-Frankfurt w pigułce
| Parametr | Szczegóły |
|---|---|
| Start połączenia | 31 lipca 2026 roku |
| Zawieszenie | od poniedziałku 5 października, do odwołania |
| Długość trasy | 1300 km, jedna z najdłuższych bezpośrednich linii w Europie |
| Czas przejazdu | około 20 godzin |
| Tabor | składy trzywagonowe, zmodernizowane wagony od Deutsche Bahn, w tym przedziały tylko dla kobiet |
| Powód zawieszenia | prace budowlane na niemieckich torach i ciągłe zmiany rozkładu |
Najczęstsze pytania
Dlaczego Leo Express zawiesza połączenie z Przemyśla?
Bezpośrednim powodem są rozległe prace budowlane na niemieckiej sieci kolejowej. Wymuszały one objazdy, przerwy w ruchu i kursowanie niemal codziennie według innego rozkładu, co według przewoźnika było nie do utrzymania.
Co z kupionymi biletami?
Pasażerowie, którzy kupili bilety na terminy po 5 października, otrzymają rekompensaty zgodnie z zasadami obowiązującymi u przewoźnika.
Czy pociąg Przemyśl-Frankfurt jeszcze wróci?
Tego na razie nie wiadomo. Zawieszenie obowiązuje do odwołania, a Leo Express prowadzi rozmowy z Deutsche Bahn w sprawie przyszłych rozkładów jazdy. Przewoźnik zapowiedział jedynie, że nie wróci na trasę w tym roku.









