
Kilkanaście kilometrów na południe od Wrocławia ziemia skrywała tajemnicę starszą niż egipskie piramidy. Archeolodzy prowadzący badania w okolicach Żórawiny natrafili na kurhan sprzed około 5 tysięcy lat, a w jego wnętrzu na pochówek mężczyzny wyposażony w kamienny topór bojowy i naszyjnik ułożony z 42 przewierconych zębów. Naukowcy nie kryją ekscytacji, bo znalezisko może przepisać fragment najstarszej historii Dolnego Śląska. Wyjaśniamy, co dokładnie znaleziono i dlaczego to odkrycie jest tak ważne.
★ W skrócie: odkrycie pod Żórawiną
- ⛏️ Archeolodzy odkryli koło Żórawiny pod Wrocławiem kurhan sprzed około 5 tysięcy lat.
- 💀 W środku znajdował się niemal kompletny szkielet mężczyzny oraz fragmenty dwóch czaszek.
- 🦷 Najcenniejszym znaleziskiem jest naszyjnik z 42 przewierconych zębów, m.in. wilków, jeleniowatych i młodego niedźwiedzia.
- 🪓 Obok szczątków leżał kamienny topór bojowy z serpentynitu, krzemienne ostrze oraz paciorki z kości i bursztynu.
- 🌍 Pochówek łączony jest z kulturą ceramiki sznurowej, której społeczności przywędrowały ze wschodu Europy.
- 🔬 Znaleziskiem zajmują się wspólnie archeolodzy z Uniwersytetu Wrocławskiego i naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Szukali grobów sprzed 1600 lat, znaleźli coś znacznie starszego
Okolice Żórawiny od kilku sezonów są prawdziwą kopalnią wiedzy o przeszłości regionu. Archeolodzy badają tam cmentarzysko z okresu schyłku starożytności, na którym chowano zmarłych około 1600 lat temu. To właśnie stamtąd pochodziły wcześniejsze głośne znaleziska, w tym bogato wyposażone groby z czasów wędrówek ludów. Nikt jednak nie spodziewał się, że kilka metrów dalej ziemia kryje pochówek starszy o ponad trzy tysiące lat.
Podczas letnich prac badacze natrafili na pozostałości kurhanu, czyli ziemnego kopca usypanego nad grobem. Już pierwsze analizy wykazały, że konstrukcja nie pasuje do reszty stanowiska. Ostateczną wskazówką okazał się charakterystyczny kamienny topór bojowy. Jego forma pozwala datować pochówek na około 2900 rok przed naszą erą, czyli środkową fazę neolitu na ziemiach polskich. W praktyce oznacza to, że pochowany pod Żórawiną człowiek żył mniej więcej wtedy, gdy w Egipcie dopiero rodziło się państwo faraonów.
Naszyjnik z 42 zębów. Ozdoba, amulet czy trofeum?
Największe wrażenie na badaczach zrobiła kolia znaleziona przy szkielecie. Tworzą ją 42 pojedyncze zęby, głównie siekacze i kły, które zostały starannie przewiercone i nawleczone na sznur. Układ, w jakim je odnaleziono, nie pozostawia wątpliwości, że była to jedna, przemyślana ozdoba. Zęby pochodzą od dużych ssaków, wśród których naukowcy wymieniają zwierzęta psowate, na przykład wilki, a także jeleniowate i młodego niedźwiedzia. Część badaczy dopuszcza również możliwość, że niektóre z zębów mogły należeć do ludzi, co dopiero potwierdzą specjalistyczne analizy.
Taki naszyjnik nie był zwykłą biżuterią. W społecznościach sprzed pięciu tysięcy lat ozdoby z zębów drapieżników pełniły funkcję amuletów i symboli statusu. Upolowanie wilka czy niedźwiedzia wymagało odwagi i umiejętności, więc kolia z ich kłów mogła być czymś w rodzaju wizytówki wojownika albo myśliwego. Zmarły, któremu ją włożono do grobu, musiał zajmować ważne miejsce w swojej wspólnocie.
| Znalezisko | Co o nim wiadomo |
|---|---|
| 🦷 Naszyjnik z zębów | 42 przewiercone siekacze i kły, m.in. wilków, jeleniowatych i młodego niedźwiedzia |
| 🪓 Topór bojowy | wykonany z serpentynitu, jego forma wskazuje na około 2900 rok p.n.e. |
| 💀 Szczątki ludzkie | niemal kompletny szkielet mężczyzny oraz fragmenty dwóch czaszek |
| 📿 Paciorki | drobne ozdoby wykonane z kości oraz bursztynu |
| 🔪 Ostrze krzemienne | element wyposażenia grobowego typowy dla epoki |
Zobacz również:
POLSKA · 02.09.2026Opakowanie to samo, w środku mniej. UOKiK sprawdza czterech gigantów spożywczychPrzybysze ze wschodu na Dolnym Śląsku
Kurhan łączony jest z kulturą ceramiki sznurowej, jedną z najbardziej zagadkowych społeczności pradziejowej Europy. Jej przedstawiciele byli w dużej mierze pasterzami i hodowcami, którzy przemieszczali się na ogromne odległości. Badania genetyczne prowadzone w ostatnich latach w całej Europie pokazują, że ludność ta wywodziła się ze wschodnich stepów, z terenów rozciągających się aż po basen Morza Kaspijskiego.
Odkrycie spod Żórawiny może więc być dowodem na to, że fala tych wędrowców dotarła również na dzisiejszy Dolny Śląsk i to wcześniej, niż dotąd sądzono. Dla archeologów każdy taki pochówek to bezcenne źródło informacji. Analiza kości pozwoli ustalić wiek, dietę i stan zdrowia zmarłego, a badania DNA mogą odpowiedzieć na pytanie, skąd dokładnie przybyli jego przodkowie.
📊 Odkrycie pod Żórawiną w liczbach
5000 lat
tyle według badaczy liczy sobie kurhan i złożony w nim pochówek
42
z tylu przewierconych zębów składa się naszyjnik znaleziony przy szkielecie
2900 p.n.e.
na ten okres wskazuje forma kamiennego topora bojowego z serpentynitu
Źródło: ustalenia zespołu badającego stanowisko koło Żórawiny
Co dalej ze znaleziskiem
Nad znaleziskiem pracują wspólnie archeolodzy z Uniwersytetu Wrocławskiego oraz naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Taki tandem to dziś standard w badaniach dawnych pochówków. Archeolodzy zajmują się kontekstem znaleziska i zabytkami, a medycy analizują same szczątki, od stanu uzębienia po ślady przebytych chorób i urazów.
Przed zespołem długie miesiące pracy laboratoryjnej. Zaplanowano między innymi szczegółowe badania zębów z naszyjnika, które mają ostatecznie rozstrzygnąć, od jakich gatunków pochodzą. Wyniki analiz genetycznych i izotopowych pozwolą z kolei ustalić pochodzenie pochowanego mężczyzny. Jeśli potwierdzą one stepowy rodowód, odkrycie spod Żórawiny trafi do podręczników jako jeden z najstarszych śladów wielkiej migracji, która ukształtowała genetyczną mapę dzisiejszej Europy.
Najczęstsze pytania o kurhan spod Żórawiny
Gdzie dokładnie dokonano odkrycia?
Kurhan znaleziono w okolicach Żórawiny, miejscowości położonej kilkanaście kilometrów na południe od Wrocławia. Badacze pracują tam od kilku sezonów przy okazji badań cmentarzyska z okresu schyłku starożytności.
Czym jest kultura ceramiki sznurowej?
To społeczność żyjąca w Europie mniej więcej między 2900 a 2300 rokiem przed naszą erą. Nazwa pochodzi od charakterystycznego zdobienia naczyń odciskami sznura. Jej przedstawiciele chowali zmarłych pod kurhanami, często z kamiennymi toporami bojowymi, a badania DNA wiążą ich ze stepami wschodniej Europy.
Czy znalezisko będzie można zobaczyć?
Na razie zabytki trafiły do specjalistów, którzy poddają je konserwacji i szczegółowym analizom. Zwykle po zakończeniu badań najcenniejsze przedmioty z takich odkryć trafiają na wystawy muzealne, o czym instytucje informują osobno.









