
Ponad 1,3 miliona osób studiuje w Polsce, ale w publicznych akademikach mieszka zaledwie co dziesiąta z nich. Reszta zostaje w domach rodzinnych albo rusza na komercyjny rynek najmu, gdzie ceny rosną z roku na rok. Większość uczelnianych domów studenckich pamięta czasy PRL, miejsc ubywa, a lukę coraz agresywniej wypełnia prywatny kapitał. Efekt? Dla wielu młodych ludzi mieszkanie na studiach staje się luksusem, a nauka przegrywa z dorabianiem na czynsz.
★ Najważniejsze informacje
- 🎓 W Polsce działa 370 publicznych akademików z około 100 tys. miejsc, a studentów jest ponad 1,3 mln. Według firmy JLL brakować może nawet 400 tys. miejsc.
- 🏚️ 263 budynki wymagają remontu lub modernizacji, a 12 wyłączono z użytku ze względu na stan techniczny. Tylko w ostatnim roku ubyło około 3 tys. miejsc.
- 💸 Miesięczne wydatki studenta wzrosły z ok. 1,5 tys. zł w 2016 r. do prawie 4 tys. zł w 2025 r. (raport „Portfel Studenta”).
- 🏢 Boom przeżywają prywatne akademiki: sektor oferuje już ok. 16,5 tys. łóżek, ale jedynka potrafi kosztować 2,6 tys. zł miesięcznie.
- 📉 Nawet 30-40 proc. studentów rezygnuje z nauki w trakcie studiów, a co piąty rozważał przerwanie jej z powodów finansowych.
Co dziesiąty student z miejscem w akademiku
Jak wylicza „Tygodnik Przegląd” w tekście przytaczanym przez Onet, według danych resortu nauki w Polsce działa 370 publicznych akademików oferujących około 100 tysięcy miejsc. To kropla w morzu potrzeb, bo studentów mamy ponad 1,3 miliona. Remontu lub modernizacji wymagają aż 263 budynki, a 12 kolejnych wyłączono z użytkowania ze względu na zły stan techniczny. Co gorsza, gdy uczelnie już znajdują pieniądze na remonty, wieloosobowe pokoje przerabiane są na pożądane jedynki i dwójki, więc liczba miejsc dodatkowo maleje. Tylko w ostatnim roku ubyło ich około 3 tysięcy.
Symbolem niemocy stał się poznański akademik Jowita, największy dom studencki w centrum miasta, który od blisko trzech lat stoi pusty przy Rondzie Kaponiera. Przed sprzedażą uratowali go w 2023 roku protestujący studenci, ale obiecane dopłaty na remont, wyceniany na około 100 milionów złotych, wciąż nie dotarły. Podobne „akademiki widma” straszą także w Krakowie, gdzie studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego okupowali opuszczoną Kamionkę, czy na poznańskich Winogradach.
Ile kosztuje mieszkanie na studiach? Sprawdzamy ceny
Rozpiętość cen jest ogromna. W publicznych akademikach miesięczne opłaty zaczynają się od około 300 złotych za miejsce w pokoju dwu- lub trzyosobowym w Łodzi, Gdańsku czy Kaliszu, a w Warszawie jedynka potrafi kosztować ponad 1,5 tysiąca złotych. W sektorze prywatnym stawki są wyraźnie wyższe, za to standard często obejmuje własną łazienkę, aneks kuchenny, siłownię i całodobową ochronę.
Z jubileuszowej edycji raportu „Portfel Studenta”, przygotowanego przez Warszawski Instytut Bankowości i Związek Banków Polskich, wynika, że w ciągu dekady miesięczne wydatki studentów wzrosły dwuipółkrotnie: z około 1,5 tysiąca złotych w 2016 roku do prawie 4 tysięcy w 2025 roku. Stypendia socjalne często ledwie pokrywają koszty zakwaterowania, dlatego coraz więcej młodych ludzi pracuje w pełnym wymiarze, a nawet 30-40 procent rezygnuje ze studiów w ich trakcie, najczęściej już na pierwszym roku.
Zobacz również:
POLSKA · 12.10.2026Joanna Kurowska: Z moimi przyjaciółmi lubimy się spotkać raz w tygodniu w knajpie w Warszawie. Mieszkam teraz na wsi, więc dla mnie to jest wielkie wyjścieTam, gdzie państwo niedomaga, wchodzi prywatny inwestor
Rynek prywatnych akademików, zwany PBSA, rośnie w Polsce w imponującym tempie. Na koniec 2025 roku oferował około 16,5 tysiąca łóżek, a kolejne 7,7 tysiąca było w przygotowaniu lub budowie. Fundusze inwestycyjne szczególnie upodobały sobie starsze biurowce i hotele, które w niecały rok zamieniają w mikrostudia dla studentów. Flagowym przykładem jest warszawski SHED Sky Living, największa w Europie Środkowo-Wschodniej transformacja biurowca w akademik, gdzie w 582 pokojach zamieszka 733 studentów. Motorem tego boomu jest przychód z metra kwadratowego o połowę wyższy niż przy klasycznym wynajmie mieszkań.
Problem w tym, że oferta prywatna trafia głównie do zamożniejszych, w tym studentów zagranicznych, a dla osób spoza dużych miast i z chudszym portfelem miejsc wciąż brakuje. Państwowe dopłaty z Funduszu Dopłat BGK, około 460 milionów złotych, przełożą się w najbliższych latach na zaledwie 5,5 tysiąca nowych łóżek. Na tym tle zdarzają się jednak jaskółki: Uniwersytet Gdański dostanie 15,5 miliona złotych na remont i rozbudowę akademika w Sopocie, a Uniwersytet Warszawski po niemal 60 latach doczekał się nowego domu studenta na Służewcu.
Najczęstsze pytania
Ilu studentów mieszka w akademikach w Polsce?
W publicznych akademikach mieszka około co dziesiąty z ponad 1,3 miliona studentów. W Warszawie i Poznaniu wskaźnik zakwaterowania wynosi zaledwie 7 procent. Dla porównania w Niemczech na jedno miejsce przypada podobnie około 10 studentów, a we Włoszech prawie 24.
Kto może dostać miejsce w publicznym akademiku?
Pierwszeństwo mają osoby o niskich dochodach na członka rodziny oraz dojeżdżające z odległych miejscowości. Chętnych jest zwykle kilkoro na jedno miejsce, dlatego decyduje kolejka i kryteria socjalne ustalane przez uczelnię.
Ile kosztuje prywatny akademik?
Miejsce w pokoju dwuosobowym to wydatek rzędu 1650-1900 złotych miesięcznie, a jedynka z łazienką kosztuje od około 2375 do 2600 złotych. W cenie są zwykle media, internet, siłownia i ochrona, ale to stawki nawet kilkukrotnie wyższe niż w akademikach uczelnianych.









