czwartek, 10 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes Polska przegrywa wyścig o ukraińskich pracowników z Niemcami i Beneluksem. Brak stabilnych...

Polska przegrywa wyścig o ukraińskich pracowników z Niemcami i Beneluksem. Brak stabilnych rozwiązań prawnych może przyspieszyć odpływ kadr

Data publikacji:

Pracownik z Ukrainy podczas pracy na hali produkcyjnej

Uchodźcy z Ukrainy wygenerowali w 2024 roku 2,7 proc. PKB Polski – wynika z analizy Deloitte’a przygotowanej dla UNHCR. Wskazuje ona, że 69 proc. dorosłych obywateli naszego wschodniego sąsiada pracuje lub aktywnie poszukuje pracy w Polsce. Firmy coraz częściej zgłaszają zapotrzebowanie na pracowników zagranicznych, co jeszcze będzie się nasilać przez zmiany demograficzne, a jednocześnie dostrzegają rosnącą konkurencję ze strony innych państw UE, np. Niemiec. To wymusza na nich mocniejszą rywalizację o pracowników z Ukrainy.

– Z oceną wkładu pracowników z Ukrainy do polskiego PKB i długofalowych efektów musimy poczekać. Widzimy natomiast, że jeżeli chodzi o krótkofalowe efekty, Ukraińcy pracują w zawodach, które nie są popularne wśród Polaków. Polacy chcą bardziej się rozwijać, chcą zajmować wyższe stanowiska i jednocześnie więcej zarabiać. Została więc wypełniona przestrzeń dla tych pracowników zarabiających minimalną krajową – mówi agencji Newseria Rafał Komarewicz, poseł na Sejm RP z Polski 2050, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju. – Musimy jako Polska, Sejm i rząd, patrzeć na potrzeby polskich pracodawców. Pamiętajmy, że są zawody, w których Polacy nie chcą pracować z różnych względów, ponieważ są mało rozwojowe, jednocześnie też mało płatne, tutaj potrzebujemy pracowników z zewnątrz.

Raport „Analiza wpływu uchodźców z Ukrainy na gospodarkę Polski”, zrealizowany przez Deloitte’a na zlecenie Agencji ONZ ds. Uchodźców (UNHCR), wskazuje, że zawodowo pracuje siedmiu na 10 obywateli Ukrainy, którzy uciekli do Polski po wybuchu wojny. Stopa zatrudnienia jest więc niewiele niższa niż wśród obywateli Polski (75 proc.).

– Wpływ ukraińskich migrantów na polską gospodarkę jest pozytywny, ponieważ odprowadzając składki i płacąc podatki, wspierają rozwój polskich firm, polskiej gospodarki. Szacuje się, że jedynie uchodźcy wojenni z Ukrainy w 2024 roku odpowiadali za prawie 3 proc. polskiego PKB – wylicza Nadia Winiarska, ekspertka ds. zatrudnienia z Konfederacji Lewiatan.

Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) w opracowaniu „Wpływ napływu migrantów z Ukrainy na polską gospodarkę” podaje, że wpływy podatkowe i składkowe pracujących obywateli Ukrainy w 2024 roku sięgnęły ponad 15 mld zł. Na każde 1 zł uzyskane przez migrantów z Ukrainy w postaci świadczenia 800+ przypada około 5,4 zł podatków i składek.

Raport BGK wskazuje, że przez zmiany w demografii Polska będzie w najbliższych latach potrzebowała znacznie więcej migrantów niż aktualna liczba obywateli Ukrainy przebywająca nad Wisłą. Jednak z badania Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji wynika, że w 2023 roku ok. 43 proc. uchodźców z Ukrainy miało plan pozostania w Polsce na stałe. Według analiz NBP, na które powołuje się BGK, jedynie co piąty uchodźca i co drugi migrant przybyły przed lutym 2022 roku deklarują zamiar dłuższego pobytu. Dlatego też eksperci banku wskazują, że aby zmaksymalizować pozytywny wpływ migracji z Ukrainy na polską gospodarkę, należy przede wszystkim zachęcać migrantów do pozostania w Polsce. Kluczowe znaczenie w tym kontekście ma zapewnienie migrantom satysfakcjonującej pracy pozwalającej na utrzymanie, odpowiednich warunków mieszkaniowych oraz dostępu do edukacji publicznej i różnego rodzaju szkoleń językowych i zawodowych.

– Jeżeli chodzi o wyjazd Ukraińców do innych krajów Unii Europejskiej, myślę, że jest inna sytuacja niż kilka lat temu, to nie jest już tak, że wszyscy chętnie przyjmują pracowników z Ukrainy. Poza tym są różnice kulturowe, pamiętajmy, że nie tylko kwestia dotycząca finansów jest ważna. Byłbym więc spokojny o to, że ci pracownicy z Ukrainy będą chcieli zostać w Polsce – przekonuje Rafał Komarewicz.

– To, że tracimy pracowników z Ukrainy na rzecz firm z Niemiec i Beneluksu, to nawet nie jest ryzyko, to już jest fakt. Mamy pierwszy raz takie dane, gdzie w Polsce jest mniej pracowników z Ukrainy niż w Niemczech. Zawsze Polska dominowała w tym obszarze, byliśmy krajem numer jeden do migracji dla obywateli z Ukrainy, a teraz widać, że to się zmienia – podkreśla Andrzej Korkus, prezes EWL Group.

Jak wynika z danych Eurostatu, na koniec września 2025 roku w Niemczech 1,21 mln osób z Ukrainy objętych było przepisami o ochronie czasowej (28,3 proc. ukraińskiej populacji korzystającej z tego statusu w UE). Dla porównania w Polsce było to nieco ponad 1 mln (23,5 proc.).

– W takich branżach jak chociażby transport często poszukiwani są pracownicy, którzy już przebywają w Unii Europejskiej w innych krajach i podejmowane są próby, aby ich ściągnąć do Polski. Rzeczywiście więc polscy pracodawcy muszą konkurować o pracowników z pracodawcami z innych krajów Unii Europejskiej. Ryzyko wyjazdu tych osób, lepsze zachęty i lepsze otoczenie prawne w innych krajach unijnych mogą być pewnym wyzwaniem dla pracodawców – ocenia ekspertka ds. zatrudnienia z Konfederacji Lewiatan.

- Reklama -

Zobacz również:

Nadchodzą zmiany w świadectwach charakterystyki energetycznej budynków. Pojawią się w nich klasy energetyczne w formie literBIZNES · 27.11.2025Nadchodzą zmiany w świadectwach charakterystyki energetycznej budynków. Pojawią się w nich klasy energetyczne w formie liter

Pracodawcy muszą więc konkurować nie tylko płacą, lecz także stabilnością przepisów i ścieżkami awansu. Badania EWL pokazują, że praca jest kluczowym czynnikiem sprzyjającym integracji uchodźców z Ukrainy. To właśnie miejsce zatrudnienia pomaga najszybciej przełamywać bariery językowe i kulturowe – 33 proc. respondentów wskazuje pracę jako główne środowisko integracji, a 48 proc. uznaje kursy języka polskiego za najważniejszy element poprawiający ich sytuację zawodową. Integracja w miejscu pracy jest dla wielu z nich pierwszym realnym kontaktem z polskim społeczeństwem, a zdobywane tam kompetencje często decydują o tym, czy planują pozostać w Polsce na dłużej.

Rosnące znaczenie ma również stabilność pobytu, ponieważ w marcu 2026 roku wygasają przepisy o ochronie czasowej, na podstawie których przebywa dziś większość uchodźców z Ukrainy. Eksperci podkreślają, że jeśli nie zostaną zastąpione szybkim i przejrzystym trybem legalizacji, urzędy wojewódzkie mogą zostać przeciążone falą wniosków, a część osób może stracić możliwość pracy.

– Jeżeli w marcu te przepisy zostaną wygaszone, to milion osób w Polsce, z których ponad 70 proc. pracuje, kontrybuuje do gospodarki, straci tytuł do pracy i pobytu w Polsce – ostrzega Andrzej Korkus. – Nie ma i nie będzie innej narodowości lepiej integrującej się w ramach polskiej gospodarki niż obywatele Ukrainy – dodaje.

Jednym z głównych wyzwań pozostają przewlekłe procedury pobytowe. Dane wojewodów i organizacji migracyjnych potwierdzają, że w wielu regionach czas oczekiwania na kartę pobytu przekracza 12 miesięcy, co utrudnia pracę, mobilność i planowanie życia w Polsce.

– Otoczenie prawne jest dość niepewne i przewlekłość postępowań, jak również chociażby ostatnia dyskusja wokół weta prezydenckiego sprawiają, że trudno jednak te plany dostosowywać i planować swoją karierę w Polsce. Również w kontekście wykorzystania pełnego potencjału obywateli Ukrainy kluczowe jest, aby umożliwić szybką legalizację pobytu i pracy, nostryfikację dyplomów. Tutaj pozostaje wiele do zrobienia, bo system uznawalności kompetencji i kwalifikacji jest bardzo czasochłonny i drogi – ocenia Nadia Winiarska.

Według analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego do 2035 roku liczba osób pracujących w Polsce zmniejszy się o 2,1 mln. Trwałe uzupełnienie tej luki wymagać będzie nie tylko zatrzymania Ukraińców, ale także otwarcia na nowe kierunki migracji.

– Przed nami jest gigantyczne wyzwanie demograficzne i jestem pewien, że w niektórych kategoriach nie mamy szansy tej rywalizacji wygrać i musimy szukać jakichś alternatyw. To będą dla nas dużo cięższe z naszego punktu widzenia kierunki, prawdopodobnie Ameryka Południowa czy Azja, gdzie będzie wymagany dużo większy wysiłek ze strony czy państwa, czy firm, czy społeczeństwa w obszarze integracji i akceptacji społecznej tych międzynarodowych pracowników – ocenia prezes EWL Group.

– Mamy oczywiście pracowników z Ukrainy czy Białorusi, ale musimy też szukać nowych kierunków. Miałem niedawno spotkanie z ambasadorem Uzbekistanu, jako przewodniczący Komisji Gospodarki, i rozmawialiśmy na temat pracowników z Uzbekistanu, którzy mogą pracować w Polsce. To są pracownicy, którzy są sprawdzeni przez władze Uzbekistanu, przyjeżdżają na dany kontrakt i po jego zakończeniu wyjeżdżają. Uważam, że takich pracowników powinniśmy szukać – mówi Rafał Komarewicz. – Najważniejsza sprawa to bezpieczeństwo. To muszą być osoby sprawdzone pod różnymi względami, np. kwestiami dotyczącymi kontaktów z przestępczością.

Sondaż „Migracja 2.0. Polska w globalnej walce o talenty z Azji i Ameryki Łacińskiej”, przeprowadzony przez EWL Group i Studium Europy Wschodniej UW, podaje, że imigranci z krajów Azji i Ameryki Łacińskiej stają się coraz większą grupą pracowników w Polsce. W 2019 roku obywatelom z obu tych regionów wydano niemal 55 tys. zezwoleń, a w 2023 roku było to ponad 275 tys., co oznacza pięciokrotny wzrost.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.

Dobijał się do izby przyjęć z zawałem serca, drzwi się nie otworzyły. Szpital w Lublinie ukarany, pielęgniarki zwolnione

41-letni pacjent z zawałem serca nie został wpuszczony na izbę przyjęć szpitala w Lublinie, a życie uratowali mu lekarze z placówki oddalonej o 5 km. NFZ nałożył na szpital 30 tys. zł kary, dwie pielęgniarki zwolniono dyscyplinarnie, a sprawę bada prokuratura.

Chciał odlecieć do Gruzji, postawił służbom warunek. Nagła ewakuacja dworca Poznań Główny

23-latek na lotnisku Poznań-Ławica groził, że zdetonuje ładunek w walizce na dworcu Poznań Główny, jeśli nie odleci do Gruzji. Dworzec ewakuowano, a alarm okazał się fałszywy. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Huk, kurz i przewrócona lokomotywa. Pociąg Intercity wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na Mazowszu

Pociąg IC "Koziołek" z około 115 osobami na pokładzie wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na przejeździe w Sokolnikach Suchych. Zginęła pasażerka, a siedem osób trafiło do szpitali.

Brak miejsca do przechowywania to główny problem mieszkańców Warszawy. IKEA przebudowała pod ich potrzeby sklep w Jankach

Kuchnia jest dla Warszawiaków centrum życia rodzinnego, salon służy przede wszystkim do odpoczynku i przyjmowania gości, a przechowywanie rzeczy to jedno z głównych wyzwań w organizacji mieszkania....

Ucieczka od dolara w stronę fizycznego złota. Banki centralne napędzają globalny popyt

Sierpień przyniósł silne odbicie na rynku złota. W skali miesiąca notowania kruszcu wzrosły o ok. 9,4 proc., choć końcówka miesiąca przyniosła wyraźną korektę, która...

Nauczyciele coraz częściej korzystają z narzędzi AI. Centrum Nauki Kopernik uruchamia dla nich bezpłatny kurs

Z ostatniego badania TALIS, czyli Międzynarodowego Badania Nauczania i Uczenia się, wynika, że w 2024 roku w Polsce niemal połowa nauczycieli klas 5–8 szkół podstawowych korzystała...

Szła na wieczór panieński, nagle poczuła ogromny huk i krew na skroni. Policja weszła do mieszkania 62-latka

39-latka zmierzała na wieczór panieński w gdańskim Przymorzu, gdy pocisk z wiatrówki ranił ją w głowę. Po tygodniu policja zatrzymała 62-latka. W jego mieszkaniu śledczy znaleźli prawdziwy arsenał.

Jaguar rozpadł się na pół, zginął jeden z najbogatszych Norwegów. Prokuratura po roku zamknęła śledztwo

Zabytkowy Jaguar XJS uderzył w drzewo z taką siłą, że rozpadł się na dwie części. Zginął norweski milioner Håkon Olaisen i jego 40-letni polski pasażer. Po ponad roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypadku pod Otwockiem.

Telefony w całej Polsce zawyją w najbliższych dniach. Ruszają testy dronów o zasięgu 1000 km

Siły Zbrojne RP rozpoczynają testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia zdolnych razić cele oddalone nawet o 1000 km. Przed lotami mieszkańcy otrzymają alerty RCB. Testowane drony polecą bez głowic bojowych.

O TYM SIĘ MÓWI

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.