
Prawie połowa przedsiębiorstw w Polsce nie kontroluje zużycia energii, a ponad jedna trzecia nie planuje inwestycji w tym obszarze – wynika z raportu Schneider Electric. Jednocześnie firmy mierzą się z wysokimi kosztami energii i rosnącym zapotrzebowaniem na energię, związanym m.in. z elektryfikacją gospodarki, rozwojem OZE i cyfryzacją. W efekcie wiele z nich działa bez narzędzi do bieżącego monitorowania zużycia energii i zarządzania nim.
Z raportu „Ślepa strefa transformacji. Jak (nie)przygotowane są polskie przedsiębiorstwa do nowej rzeczywistości energetycznej?” wynika, że 48 proc. polskich firm funkcjonuje bez świadomego nadzoru nad zużyciem energii. Jedna czwarta przedsiębiorstw poznaje swoje zużycie wyłącznie z faktury.
– Raport sugeruje, że, mówiąc w przenośni, menedżerowie boją się ciemności, ale nie włączają światła. Prawie połowa firm nie monitoruje aktywnie zużycia energii w Polsce. Można do tego podejść od strony pozytywnej, że 52 proc. przedsiębiorstw ma świadomość, jednak pozostała połowa jej nie ma – mówi agencji Newseria Ionut Farcas, zone president na Europę Środkowo-Wschodnią w Schneider Electric.
Dla wielu przedsiębiorstw energia pozostaje „czarną skrzynką” – kosztem widocznym na fakturze, ale bez bieżącej analizy i kontroli. 43 proc. nie śledzi zmian na rynku energii, a wśród mikroprzedsiębiorstw odsetek ten sięga 67 proc. Co trzeci respondent nie zna żadnego z kluczowych pojęć współczesnej energetyki, takich jak systemy zarządzania energią czy kontrakty Power Purchase Agreement.
Autorzy raportu wyróżniają trzy poziomy dojrzałości energetycznej. 25 proc. firm jest na poziomie „energia w działaniu”, w którym aktywnie zarządza zużyciem energii. Są to głównie duże zakłady produkcyjne. 40 proc. przedsiębiorstw jest na poziomie „energia na radarze”, w którym zna swoje zużycie, ale go nie optymalizuje. Natomiast ok. 35 proc. firm funkcjonuje na poziomie „energia w ciemno”, w którym nie mierzy się zużycia energii i nie zarządza nim.
Choć firmy podejmują pierwsze kroki w kierunku poprawy efektywności energetycznej, mają one najczęściej charakter podstawowy – 38 proc. przedsiębiorstw wdrożyło oświetlenie LED, a 30 proc. przeprowadziło termoizolację budynków. Jednocześnie bardziej zaawansowane rozwiązania pozostają niszowe – systemowe zarządzanie energią deklaruje jedynie 12 proc. firm, a ponad jedna trzecia nie planuje żadnych inwestycji energetycznych w najbliższych latach.
– Aby zwiększać wydajność energetyczną, jedna trzecia firm zainwestowała w oświetlenie LED lub termoizolację, jednak zbyt mało z nich myśli o zarządzaniu energią, które prowadzi do większej wydajności całego ekosystemu energetycznego. Ponieważ Polska jest rynkiem w dużej mierze przemysłowym, koszt energii ma bezpośredni wpływ na koszt towarów sprzedawanych przez firmy – mówi Ionut Farcas.
Jedna na cztery badane firmy z sektora produkcyjnego deklaruje, że koszty energii stanowią około 20 proc. ich całkowitych kosztów operacyjnych, co bezpośrednio się przekłada na ceny wytwarzanych towarów. Jednak ponad jedna trzecia firm przyznaje, że nie ma w planach żadnych inwestycji energetycznych w ciągu najbliższych dwóch lat. Tymczasem samo wdrożenie monitoringu zużycia energii może przynieść oszczędności rzędu 12–18 proc. w pierwszym roku. To o tyle istotne, że zapotrzebowanie na energię stale rośnie.
– Można wyróżnić trzy główne siły stanowiące wyzwanie dla współczesnego rynku energetyki. Pierwszą jest nowa struktura rynku, w której widzimy przechodzenie na odnawialne źródła, wiele nowych zastosowań w sektorze pojazdów elektrycznych, a także elektryfikację przemysłu, która powoduje duże obciążenie sieci. Drugim z obserwowanych trendów jest cyfryzacja z dynamicznym rozwojem AI i wykorzystaniem narzędzi cyfrowych, które łączą się z ogromnym zapotrzebowaniem na energię. Kolejnym jest ograniczenie globalnego wpływu w zakresie źródeł energii, co niesie ze sobą fragmentację i potrzebę elastyczności – wymienia prezes regionu Europy Środkowo-Wschodniej w Schneider Electric.
Jak podkreśla, dla Polski obciążenie rosnącą konsumpcją energii jest o tyle istotne, że nasza gospodarka w dużej mierze opiera się na przemyśle, również branżach energochłonnych.
– Wiąże się to z ryzykiem, ponieważ energetyka wymaga stabilności, aby możliwe było odpowiednie planowanie biznesowe w celu utrzymania pozycji przemysłowej – wskazuje Ionut Farcas. – Główne różnice między 20 krajami wchodzącymi w skład regionu Europy Środkowo-Wschodniej z perspektywy energetyki dotyczą miksu energetycznego. Niektóre kraje są bardzo zaawansowane we wdrażaniu źródeł energii odnawialnej, na przykład Rumunia lub kraje bałtyckie, a inne są w trakcie przechodzenia na odnawialne źródła i większą niezależność energetyczną. Polska jest w trakcie tego procesu.
Raport Schneider Electric „Ślepa strefa transformacji. Jak (nie)przygotowane są polskie przedsiębiorstwa do nowej rzeczywistości energetycznej?” został zaprezentowany podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Źródło: Newseria









