wtorek, 20 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Decyzje resortu rolnictwa w sprawie dzierżawionych gruntów wywołały falę protestów. Związkowcy ostrzegają...

Decyzje resortu rolnictwa w sprawie dzierżawionych gruntów wywołały falę protestów. Związkowcy ostrzegają przed masowymi zwolnieniami i likwidacją hodowli

Data publikacji:

Rolnicy protestujący w sprawie dzierżawionych gruntów

Decyzja ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego z 5 września br. odwołująca wcześniejsze ustalenia dotyczące Ośrodków Produkcji Rolniczej demoluje sektor dużych gospodarstw rolnych – podkreślają pracownicy tych gospodarstw i przedstawiciele związków zawodowych, którzy protestowali w tej sprawie w Warszawie. Alarmują, że skutkiem będzie fala zwolnień i likwidacja stad zwierząt. Ich zdaniem negatywnie wpłynie to na przewidywalność produkcji oraz bezpieczeństwo żywnościowe w kraju.

Minister Stefan Krajewski w lipcu, zaraz po objęciu resortu, zajął się tematem zagospodarowania ziemi dzierżawionej z zasobów KOWR. Jedną z pierwszych decyzji było wstrzymanie przetargów na Ośrodki Produkcji Rolniczej, które miały powstać na dzierżawionych ziemiach i kontynuować prowadzoną na nich działalność rolniczą. OPR-y, utworzone na mocy ustawy z 2019 roku, miały ułatwiać przekazywanie gospodarstw i dawać gwarancje utrzymania ciągłości hodowli, a z drugiej strony zapewniać bezpieczeństwo zatrudnienia pracownikom ośrodków funkcjonujących na dzierżawionej ziemi. Zdaniem protestujących rezygnacja z tworzenia OPR-ów jako jedynej, prawnie możliwej opcji dla dzierżawców, którzy i tak zwrócili już 80 proc. dzierżawionych wcześniej gruntów i nadal prowadzą towarową produkcję zwierzęcą, utrzymują miejsca pracy w popegeerowskich osiedlach, będąc często jedynymi pracodawcami w regionie, to skrajna nieodpowiedzialność.

– Ostatnie decyzje Ministerstwa Rolnictwa są takie, że cała ziemia wraca do KOWR-u, i jest to rozwiązanie połowiczne, ponieważ ani ta ziemia nie trafia do rolników, ani nie daje szansy obecnym podmiotom na gospodarowanie dalej, czyli de facto oznacza to likwidację tych podmiotów, które do tej pory pracowały na tej ziemi – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Józef Sykała, pracownik Top Farms, jednej z firm operujących na spornych gruntach.

– Podjąłem decyzję, o której mówiłem, i zdania nie zmieniam, że chcę zachować miejsca pracy i zachować hodowle zwierząt, niezależnie od województwa, od regionu i to będzie zrobione. W najbliższych dniach będą podjęte decyzje i zależy mi na tym, żeby wszędzie była prowadzona hodowla. Dzisiaj widzimy wszędzie problem z nadwyżkami zboża, a rozwój hodowli pozwoli nam na zagospodarowanie tych nadwyżek – podkreślił Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi, podczas spotkania z rolnikami i związkowcami, którzy w ubiegły czwartek protestowali przed Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi pod hasłem „Chcemy pracy, nie zasiłków”. – Pracownicy zajmujący się hodowlą w OPR-ach będą potrzebni także tam, gdzie ta hodowla będzie odtąd prowadzona.

Zdaniem protestujących decyzja ministra demoluje sektor dużych gospodarstw rolnych i negatywnie wpływa na przewidywalność oraz bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju. Wraz z decyzją resort nie przedstawił bowiem żadnych szczegółów dotyczących zasad i terminów przekazania majątków likwidowanych gospodarstw oraz losów pracowników. Związkowcy przypominają, że wiosną tego roku toczyły się rozmowy z resortem o uruchomieniu przetargów na OPR-y, co miało pozwolić przetrwać najtrudniejszy okres i uchronić miejsca pracy.

– Minister Stefan Krajewski jedną swoją decyzją zaprzepaścił około czterech lat naszych uzgodnień i negocjacji. Po prostu stwierdził, że ziemia musi być tylko polska, tak jakby leżała w Ameryce, generalnie wraca do zasobu rolnego i będą nią gospodarować spółki Skarbu Państwa. Na skutek tej jednej decyzji stało się to, że spółki ogłosiły zwolnienia grupowe i likwidują stada – tłumaczy Grzegorz Wysocki, przewodniczący zarządu głównego Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa w RP.

– Minister oferuje negocjacje, ale czasu jest naprawdę bardzo mało. Jako pracownicy zagrożeni zwolnieniem jesteśmy, po zapewnieniach poprzednich ministrów o miejscach pracy, niepewni swojego bytu – mówi Sylwester Wilk z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. 

W Top Farms Wielkopolska w efekcie decyzji o likwidacji OPR-ów zwolnienia grupowe obejmują około 150 osób, w Głubczycach – 23 osoby, a planowane są kolejne redukcje. Grupa alarmuje, że decyzja ministerialna podjęta bez planu zagospodarowania przejmowanym majątkiem i hodowlami oznacza m.in. konieczność wyprzedaży kilku tysięcy sztuk wysokowydajnego bydła mlecznego i likwidację plantacji ziemniaków kontraktowanych przez przemysł spożywczy.

– Mam nadzieję, że spółki przetrwają na tyle, że utrzymają jakieś zatrudnienie i utrzymają stada, bo stada zlikwidować można w ciągu jednego miesiąca, a odtwarzać je będziemy długie lata. Myślę, że około 10 lat będzie trzeba na to, żeby odtworzyć stada i doprowadzić je do tego poziomu, do takiej wydajności, jakie są w tej chwili – mówi Grzegorz Wysocki.

- Reklama -

– Najlepszą opcją byłoby cofnięcie decyzji ministra, żeby jednak OPR-y powstały, tak jak były planowane, czyli około 0,5–1,5 tys. ha, w zależności od podmiotu, żeby każdy mógł przystąpić do przetargu, zaproponować najlepsze warunki uprawy, gospodarowania, żeby dano szansę równości gospodarczej, a tego zabrakło – podkreśla Józef Sykała.

Rolnicy ostrzegają, że utrata dużych stad bydła i ograniczenie produkcji roślinnej może zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu w kraju. Polska, mimo że pozostaje eksporterem netto żywności, coraz mocniej uzależnia się od importu niektórych surowców, a redukcja krajowej hodowli może zwiększyć tę zależność. Rada Polskiej Federacji Rolnej ocenia, że decyzja MRiRW oznacza zahamowanie rozwoju sektora i utratę postępu genetycznego w hodowli bydła, a grunty rolne ulegną degradacji i zmniejszeniu potencjału produkcyjnego.

– Decyzja ministerstwa to dla społeczeństwa i pracowników wielkie zagrożenie, zwłaszcza patrząc, co się dzieje na rynkach rolnych – ocenia Sylwester Wilk.

Najważniejsze żądania z petycji, jaką rolnicy i związkowcy przedstawili ministrowi, dotyczą przygotowania natychmiastowych, szczegółowych wytycznych dla centrali oraz oddziałów terenowych KOWR, jak ma przebiegać proces przejmowania przez spółki Skarbu Państwa majątku, pracowników i stad zwierząt hodowlanych. Oczekują także ochrony miejsc pracy dla rolników z dużych gospodarstw towarowych, ochrony największych stad bydła wysokowydajnych krów mlecznych oraz zabezpieczenia wolumenu produkcji produktów rolnych dla przemysłu spożywczego. Jak podkreślają, likwidowane gospodarstwa odpowiadają m.in. za produkcję niemal 10 proc. zapotrzebowania przemysłu na ziemniaki i 40 mln l mleka rocznie. 

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Rosyjskie ataki hybrydowe mogą wywołać ostrzejszą reakcję NATO. W skrajnym przypadku możliwe jest uruchomienie art. 5

Rosyjskie ataki sabotażowe i cybernetyczne mogą wywołać znacznie ostrzejszą reakcję NATO, w skrajnym przypadku możliwe jest nawet uruchomienie art. 5 traktatu północnoatlantyckiego.

UE chce ułatwić walkę z kryzysem mieszkaniowym. Możliwe ograniczenia najmu krótkoterminowego

Wysokie czynsze, rosnące ceny nieruchomości, wieloletnie oczekiwanie na lokal – to niektóre z problemów, z którymi muszą radzić sobie miliony Europejczyków we wszystkich państwach członkowskich UE.

Profilaktyka znacząco wydłuża życie w zdrowiu. Polacy wciąż jednak unikają lekarzy

39 proc. dorosłych Polaków ma nadwagę, a 21 proc. choruje na otyłość. Nieco ponad 32 proc. zmaga się z nadciśnieniem tętniczym, natomiast niemal 900 tys. osób żyje z nierozpoznaną, a więc nieleczoną cukrzycą – to tylko niektóre z danych z ostatniego…

Większość Polaków zgodna co do zadań szkoły. Ideologiczna wojna toczy się o światopogląd

Zdecydowana większość wyborców czterech ugrupowań politycznych uważa nauczanie praktycznych umiejętności życiowych za ważny cel szkoły – wskazuje raport przygotowany przez Centrum Edukacji Obywatelskiej.

System kaucyjny po pierwszym roku. Branża podsumowała efekty i wskazała wyzwania

1 października w Warszawie odbyła się konferencja „Kaucja 360 – Efekty, Wyzwania, Perspektywy”, podsumowująca pierwszy rok funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce.

Mielony, tatar i pierogi. Kulinarne słabości Grażyny Wolszczak

Aktorka przyznaje, że chętnie odkrywa nowe smaki i poznaje kuchnie różnych zakątków świata. Kulinaria są dla niej ważnym elementem podróżowania, a próbowanie lokalnych specjałów pozwala pełniej cieszyć się wyjazdami.

Około 20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

Około 20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka: Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka (Konfederacja): Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

Koniec z czekaniem w kosmicznych kolejkach. Polska zbuduje własne wyrzutnie satelitów

Polska rozwija własne kompetencje w zakresie budowy satelitów i rakiet, a krajowe ośrodki pracują m.in. nad technologiami wynoszenia niewielkich satelitów na niską orbitę okołoziemską.

Aparat nie musi już być za uchem. Nowy implant daje pacjentom możliwość ukrycia go pod skórą [DEPESZA]

Implant ślimakowy nie musi już mieć procesora noszonego za uchem, ale całość urządzenia, łącznie z mikrofonem i źródłem zasilania, może być umieszczona pod skórą.

O TYM SIĘ MÓWI

Rosyjskie ataki hybrydowe mogą wywołać ostrzejszą reakcję NATO. W skrajnym przypadku możliwe jest uruchomienie art. 5

Rosyjskie ataki sabotażowe i cybernetyczne mogą wywołać znacznie ostrzejszą reakcję NATO, w skrajnym przypadku możliwe jest nawet uruchomienie art. 5 traktatu północnoatlantyckiego.

UE chce ułatwić walkę z kryzysem mieszkaniowym. Możliwe ograniczenia najmu krótkoterminowego

Wysokie czynsze, rosnące ceny nieruchomości, wieloletnie oczekiwanie na lokal – to niektóre z problemów, z którymi muszą radzić sobie miliony Europejczyków we wszystkich państwach członkowskich UE.

Profilaktyka znacząco wydłuża życie w zdrowiu. Polacy wciąż jednak unikają lekarzy

39 proc. dorosłych Polaków ma nadwagę, a 21 proc. choruje na otyłość. Nieco ponad 32 proc. zmaga się z nadciśnieniem tętniczym, natomiast niemal 900 tys. osób żyje z nierozpoznaną, a więc nieleczoną cukrzycą – to tylko niektóre z danych z ostatniego…