czwartek, 10 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes 80 proc. środków z programu SAFE dla Polski trafi do przemysłu obronnego....

80 proc. środków z programu SAFE dla Polski trafi do przemysłu obronnego. To duża szansa na jego rozwój

Data publikacji:

80 proc. środków z programu SAFE dla Polski trafi do przemysłu obronnego. To duża szansa na jego rozwój

Z blisko 200 mld zł, które wkrótce Polska może otrzymać z unijnego programu pożyczkowego SAFE, 80 proc. trafi na rozwój zdolności obronnych kraju i potencjału produkcyjnego przemysłu zbrojeniowego. Środki otrzymają zarówno podmioty państwowe, jak i prywatne. Eksperci podkreślają, że unijny wymóg przeprowadzania wspólnych zakupów zbrojeniowych pomoże we wzmacnianiu pozycji polskich firm na arenie międzynarodowej. To szansa także na wzmocnienie krajowego łańcucha dostaw.

Program SAFE to propozycja Komisji Europejskiej, wynegocjowana podczas polskiej prezydencji, która weszła w życie i oznacza 150 mld euro wsparcia pożyczkowego dla państw członkowskich, które chcą inwestować w swoją obronę. Dziewiętnaście krajów złożyło wniosek w tej sprawie, w tym Polska, która może być największym beneficjentem, ponieważ zaaplikowała o 43,7 mld euro z tego programu – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria dr Katarzyna Smyk, dyrektorka Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Komisja Europejska pod koniec stycznia 2026 roku zatwierdziła drugą falę wniosków państw członkowskich o wypłatę pieniędzy z programu SAFE. Wśród nich znalazł się również polski wniosek. Aby umowa pożyczkowa z KE mogła zostać zawarta, potrzebne są nowe przepisy tworzące ramy dla pozyskiwania, zarządzania i wydatkowania pozyskanych środków. W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął projekt ustawy, na mocy której ma zostać utworzony Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE (FIZB). Po przejściu ścieżki legislacyjnej wszystko będzie zależne od decyzji prezydenta.

Produkty obronne, które będą mogły być finansowane z programu SAFE, zostały podzielone na dwie kategorie. Do pierwszej zaliczono m.in. amunicję i pociski, systemy artyleryjskie, wyposażenie żołnierzy, małe drony i systemy dronowe, rozwiązania cyber czy też mobilność wojskową. Druga kategoria to m.in. systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej, morskie możliwości nawodne i podwodne, drony inne niż małe i związane z nimi systemy czy też strategiczny transport lotniczy.

– Zasady dostępu i cele określa rozporządzenie, które zostało wynegocjowane przez państwa członkowskie. Zdecydowały one, na co chcą wydawać środki – tłumaczy dr Katarzyna Smyk.

Program SAFE zakłada możliwość współpracy Unii Europejskiej z państwami trzecimi. Mowa głównie o Ukrainie i tych należących do EOG/EFTA. Będą mogły się starać o zakwalifikowanie do wspólnych zamówień. W zasadach programu SAFE podkreślono, że nie więcej niż 35 proc. komponentów z obu kategorii produktów obronnych może pochodzić spoza UE, krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) lub Ukrainy.

Bardzo ważnym priorytetem było uwzględnienie Ukrainy, żebyśmy skorzystali z doświadczenia i możliwości, jakie Ukraina wypracowała w czasie wojny, i w ten sposób wzmacniali unijny system obronny. Było dla nas również ważne, aby znaczna część tych środków została w Europie, bo musimy wzmacniać i budować swój przemysł obronny. To są też miejsca pracy, dlatego w jednym z kryteriów było ustalenie, że 65 proc. kupowanego uzbrojenia czy wyposażenia powinno być wyprodukowane w Europie – wyjaśnia dyrektorka Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Co ważne, we wspólnych zamówieniach publicznych mogą uczestniczyć też kraje, które złożyły podpisy pod Partnerstwem w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony z Unią Europejską. Chodzi m.in. o Kanadę, Japonię, Wielką Brytanię, Albanię, Norwegię czy też Koreę Południową. 

– Ważne było dla nas również to, by zachęcić państwa członkowskie do wspólnych zakupów, dlatego że musimy dbać o to, aby systemy wojskowe ze sobą współpracowały. I to się udało, bo większość tych wniosków, które złożyły państwa członkowskie, a jest ich ponad 700, dotyczy wspólnych zakupów – wyjaśnia dr Katarzyna Smyk.

- Reklama -

Jak podkreślił podczas lutowej konferencji zorganizowanej przez Portal Obronny Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej, rzadko mówi się o tym, że zachęta do wspólnych zakupów oznacza, że również inni beneficjenci programu SAFE będą mogli składać zamówienia w polskich zakładach przemysłowych.

– Pieniądze SAFE to także środki dla innych państw europejskich, które również będą kupować w Europie, w tym w Polsce przykładowo sprzęt taki jak Pioruny, Wizjery, Borsuki, Baobaby, czyli pojazdy minowania narzutowego. SAFE ma więc dwa znaczenia: zwiększenie potencjału obronnego oraz potencjału polskiego przemysłu obronnego. Oba są Polsce potrzebne, bo w jednym i drugim potrzebujemy inwestycji i sprzętu kompatybilnego z europejskim i amerykańskim – podkreślił szef MON.

– Co znaczy SAFE dla polskiego przemysłu zbrojeniowego? To prawie 200 mld zł, które w większości zostaną wydane w polskim przemyśle obronnym i które mają stymulować poprzez zamówienia produkcję i zwiększenie naszych zdolności produkcyjnych. Do Polski trafi jedna trzecia środków całego programu, dodatkowo większość lokowana w naszym przemyśle obronnym. To bezpośredni zastrzyk możliwości stabilnych zamówień i gotówki, która ma rozwinąć nasz przemysł obronny – mówi Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych.

Swoją gotowość do udziału w programie zgłosiła m.in. Grupa WB.

– Mam nadzieję, że nasz udział w finansowaniu z systemu SAFE wzmocni naszą pozycję w Europie, ale też potwierdzi naszą dominującą pozycję chociażby w segmencie systemów bezzałogowych podkreśla Marcin Kubica, dyrektor zarządzający Grupy WB. – Nasza kooperacja z europejskimi partnerami jest dzisiaj satysfakcjonująca. Mam nadzieję, że będzie tylko i wyłącznie wzrastała dzięki współpracy, którą będziemy rozwijali w ramach tego mechanizmu. Co istotne, ten mechanizm wymusza na aplikujących krajach wspólne zakupy, to jest zupełne novum w UE, do tej pory niestosowane.

Jak podkreśla, wzrost liczby zamówień to także szansa na rozwinięcie współpracy z dostawcami komponentów.

– Dostawcy naszych komponentów to ponad 50 tys. podmiotów. Dzięki tym programom udział podmiotów zaangażowanych w realizację systemów wspólnie z nami również będzie większy – ocenia Marcin Kubica.

Jak wynika z raportu za I półrocze 2025 roku WB Group, której działalność skupia się m.in. na zaawansowanych systemach bezzałogowych, łączności czy cyberbezpieczeństwa, jej przychody ze sprzedaży wyniosły nieco ponad 1,1 mld zł. To o 28 proc. więcej rok do roku. Ponadto 38 proc. skonsolidowanych przychodów stanowił eksport. Działania grupy skupiają się na tradycyjnych dla niej rynkach takich jak m.in. kraje Europy Środkowo-Wschodniej, Afryki Północnej oraz Azji Południowo-Wschodniej, a ponadto obejmują także nowe obszary: Ameryki Południowej, Afryki Środkowej i Azji Centralnej. Strategia Grupy WB zakłada, że eksport będzie odpowiadać za połowę przychodów. Systemami przeznaczonymi na eksport są m.in. stosowane w kraju rozwiązania, w tym FONET, TOPAZ, FlyEye, Warmate, FT-5, dzięki którym grupa zdobyła wiele kontraktów.

– Uważam, że dzięki programowi SAFE jest szansa na refleksję w zakresie stworzenia pewnych rozwiązań systemowych, które pomogłyby przemysłowi zapewnić stabilność dostaw zgodnych z kryterium kwalifikowalności. Horyzont 2030 roku wskazuje na zasadne rozważenie chociażby opcji budowania zapasów krytycznych komponentów pochodzenia europejskiego dla produkcji, zapasów, z których zarówno my, jak i nasi partnerzy europejscy korzystamy. Są do tego narzędzia ustawowe. W Polsce wprowadza je ustawa o obronie ojczyzny – uważa dyrektor zarządzający Grupy WB. – W ramach UE warto również rozważyć ten element, a przemysł na pewno pozytywnie odpowie na takie inicjatywy, wskazując, które komponenty są najbardziej krytyczne i które należy w ten sposób zabezpieczyć w ramach istniejących magazynów rezerw strategicznych czy magazynów przemysłu.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.

Dobijał się do izby przyjęć z zawałem serca, drzwi się nie otworzyły. Szpital w Lublinie ukarany, pielęgniarki zwolnione

41-letni pacjent z zawałem serca nie został wpuszczony na izbę przyjęć szpitala w Lublinie, a życie uratowali mu lekarze z placówki oddalonej o 5 km. NFZ nałożył na szpital 30 tys. zł kary, dwie pielęgniarki zwolniono dyscyplinarnie, a sprawę bada prokuratura.

Chciał odlecieć do Gruzji, postawił służbom warunek. Nagła ewakuacja dworca Poznań Główny

23-latek na lotnisku Poznań-Ławica groził, że zdetonuje ładunek w walizce na dworcu Poznań Główny, jeśli nie odleci do Gruzji. Dworzec ewakuowano, a alarm okazał się fałszywy. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Huk, kurz i przewrócona lokomotywa. Pociąg Intercity wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na Mazowszu

Pociąg IC "Koziołek" z około 115 osobami na pokładzie wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na przejeździe w Sokolnikach Suchych. Zginęła pasażerka, a siedem osób trafiło do szpitali.

Brak miejsca do przechowywania to główny problem mieszkańców Warszawy. IKEA przebudowała pod ich potrzeby sklep w Jankach

Kuchnia jest dla Warszawiaków centrum życia rodzinnego, salon służy przede wszystkim do odpoczynku i przyjmowania gości, a przechowywanie rzeczy to jedno z głównych wyzwań w organizacji mieszkania....

Ucieczka od dolara w stronę fizycznego złota. Banki centralne napędzają globalny popyt

Sierpień przyniósł silne odbicie na rynku złota. W skali miesiąca notowania kruszcu wzrosły o ok. 9,4 proc., choć końcówka miesiąca przyniosła wyraźną korektę, która...

Nauczyciele coraz częściej korzystają z narzędzi AI. Centrum Nauki Kopernik uruchamia dla nich bezpłatny kurs

Z ostatniego badania TALIS, czyli Międzynarodowego Badania Nauczania i Uczenia się, wynika, że w 2024 roku w Polsce niemal połowa nauczycieli klas 5–8 szkół podstawowych korzystała...

Szła na wieczór panieński, nagle poczuła ogromny huk i krew na skroni. Policja weszła do mieszkania 62-latka

39-latka zmierzała na wieczór panieński w gdańskim Przymorzu, gdy pocisk z wiatrówki ranił ją w głowę. Po tygodniu policja zatrzymała 62-latka. W jego mieszkaniu śledczy znaleźli prawdziwy arsenał.

Jaguar rozpadł się na pół, zginął jeden z najbogatszych Norwegów. Prokuratura po roku zamknęła śledztwo

Zabytkowy Jaguar XJS uderzył w drzewo z taką siłą, że rozpadł się na dwie części. Zginął norweski milioner Håkon Olaisen i jego 40-letni polski pasażer. Po ponad roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypadku pod Otwockiem.

Telefony w całej Polsce zawyją w najbliższych dniach. Ruszają testy dronów o zasięgu 1000 km

Siły Zbrojne RP rozpoczynają testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia zdolnych razić cele oddalone nawet o 1000 km. Przed lotami mieszkańcy otrzymają alerty RCB. Testowane drony polecą bez głowic bojowych.

O TYM SIĘ MÓWI

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.