Godzinnik.pl Biznes 80 proc. środków z programu SAFE dla Polski trafi do przemysłu obronnego....

80 proc. środków z programu SAFE dla Polski trafi do przemysłu obronnego. To duża szansa na jego rozwój

Data publikacji:

Z blisko 200 mld zł, które wkrótce Polska może otrzymać z unijnego programu pożyczkowego SAFE, 80 proc. trafi na rozwój zdolności obronnych kraju i potencjału produkcyjnego przemysłu zbrojeniowego. Środki otrzymają zarówno podmioty państwowe, jak i prywatne. Eksperci podkreślają, że unijny wymóg przeprowadzania wspólnych zakupów zbrojeniowych pomoże we wzmacnianiu pozycji polskich firm na arenie międzynarodowej. To szansa także na wzmocnienie krajowego łańcucha dostaw.

Program SAFE to propozycja Komisji Europejskiej, wynegocjowana podczas polskiej prezydencji, która weszła w życie i oznacza 150 mld euro wsparcia pożyczkowego dla państw członkowskich, które chcą inwestować w swoją obronę. Dziewiętnaście krajów złożyło wniosek w tej sprawie, w tym Polska, która może być największym beneficjentem, ponieważ zaaplikowała o 43,7 mld euro z tego programu – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria dr Katarzyna Smyk, dyrektorka Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Komisja Europejska pod koniec stycznia 2026 roku zatwierdziła drugą falę wniosków państw członkowskich o wypłatę pieniędzy z programu SAFE. Wśród nich znalazł się również polski wniosek. Aby umowa pożyczkowa z KE mogła zostać zawarta, potrzebne są nowe przepisy tworzące ramy dla pozyskiwania, zarządzania i wydatkowania pozyskanych środków. W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął projekt ustawy, na mocy której ma zostać utworzony Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE (FIZB). Po przejściu ścieżki legislacyjnej wszystko będzie zależne od decyzji prezydenta.

Produkty obronne, które będą mogły być finansowane z programu SAFE, zostały podzielone na dwie kategorie. Do pierwszej zaliczono m.in. amunicję i pociski, systemy artyleryjskie, wyposażenie żołnierzy, małe drony i systemy dronowe, rozwiązania cyber czy też mobilność wojskową. Druga kategoria to m.in. systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej, morskie możliwości nawodne i podwodne, drony inne niż małe i związane z nimi systemy czy też strategiczny transport lotniczy.

– Zasady dostępu i cele określa rozporządzenie, które zostało wynegocjowane przez państwa członkowskie. Zdecydowały one, na co chcą wydawać środki – tłumaczy dr Katarzyna Smyk.

Program SAFE zakłada możliwość współpracy Unii Europejskiej z państwami trzecimi. Mowa głównie o Ukrainie i tych należących do EOG/EFTA. Będą mogły się starać o zakwalifikowanie do wspólnych zamówień. W zasadach programu SAFE podkreślono, że nie więcej niż 35 proc. komponentów z obu kategorii produktów obronnych może pochodzić spoza UE, krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) lub Ukrainy.

Bardzo ważnym priorytetem było uwzględnienie Ukrainy, żebyśmy skorzystali z doświadczenia i możliwości, jakie Ukraina wypracowała w czasie wojny, i w ten sposób wzmacniali unijny system obronny. Było dla nas również ważne, aby znaczna część tych środków została w Europie, bo musimy wzmacniać i budować swój przemysł obronny. To są też miejsca pracy, dlatego w jednym z kryteriów było ustalenie, że 65 proc. kupowanego uzbrojenia czy wyposażenia powinno być wyprodukowane w Europie – wyjaśnia dyrektorka Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Co ważne, we wspólnych zamówieniach publicznych mogą uczestniczyć też kraje, które złożyły podpisy pod Partnerstwem w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony z Unią Europejską. Chodzi m.in. o Kanadę, Japonię, Wielką Brytanię, Albanię, Norwegię czy też Koreę Południową. 

– Ważne było dla nas również to, by zachęcić państwa członkowskie do wspólnych zakupów, dlatego że musimy dbać o to, aby systemy wojskowe ze sobą współpracowały. I to się udało, bo większość tych wniosków, które złożyły państwa członkowskie, a jest ich ponad 700, dotyczy wspólnych zakupów – wyjaśnia dr Katarzyna Smyk.

Jak podkreślił podczas lutowej konferencji zorganizowanej przez Portal Obronny Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej, rzadko mówi się o tym, że zachęta do wspólnych zakupów oznacza, że również inni beneficjenci programu SAFE będą mogli składać zamówienia w polskich zakładach przemysłowych.

- Reklama -

– Pieniądze SAFE to także środki dla innych państw europejskich, które również będą kupować w Europie, w tym w Polsce przykładowo sprzęt taki jak Pioruny, Wizjery, Borsuki, Baobaby, czyli pojazdy minowania narzutowego. SAFE ma więc dwa znaczenia: zwiększenie potencjału obronnego oraz potencjału polskiego przemysłu obronnego. Oba są Polsce potrzebne, bo w jednym i drugim potrzebujemy inwestycji i sprzętu kompatybilnego z europejskim i amerykańskim – podkreślił szef MON.

– Co znaczy SAFE dla polskiego przemysłu zbrojeniowego? To prawie 200 mld zł, które w większości zostaną wydane w polskim przemyśle obronnym i które mają stymulować poprzez zamówienia produkcję i zwiększenie naszych zdolności produkcyjnych. Do Polski trafi jedna trzecia środków całego programu, dodatkowo większość lokowana w naszym przemyśle obronnym. To bezpośredni zastrzyk możliwości stabilnych zamówień i gotówki, która ma rozwinąć nasz przemysł obronny – mówi Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych.

Swoją gotowość do udziału w programie zgłosiła m.in. Grupa WB.

– Mam nadzieję, że nasz udział w finansowaniu z systemu SAFE wzmocni naszą pozycję w Europie, ale też potwierdzi naszą dominującą pozycję chociażby w segmencie systemów bezzałogowych podkreśla Marcin Kubica, dyrektor zarządzający Grupy WB. – Nasza kooperacja z europejskimi partnerami jest dzisiaj satysfakcjonująca. Mam nadzieję, że będzie tylko i wyłącznie wzrastała dzięki współpracy, którą będziemy rozwijali w ramach tego mechanizmu. Co istotne, ten mechanizm wymusza na aplikujących krajach wspólne zakupy, to jest zupełne novum w UE, do tej pory niestosowane.

Jak podkreśla, wzrost liczby zamówień to także szansa na rozwinięcie współpracy z dostawcami komponentów.

– Dostawcy naszych komponentów to ponad 50 tys. podmiotów. Dzięki tym programom udział podmiotów zaangażowanych w realizację systemów wspólnie z nami również będzie większy – ocenia Marcin Kubica.

Jak wynika z raportu za I półrocze 2025 roku WB Group, której działalność skupia się m.in. na zaawansowanych systemach bezzałogowych, łączności czy cyberbezpieczeństwa, jej przychody ze sprzedaży wyniosły nieco ponad 1,1 mld zł. To o 28 proc. więcej rok do roku. Ponadto 38 proc. skonsolidowanych przychodów stanowił eksport. Działania grupy skupiają się na tradycyjnych dla niej rynkach takich jak m.in. kraje Europy Środkowo-Wschodniej, Afryki Północnej oraz Azji Południowo-Wschodniej, a ponadto obejmują także nowe obszary: Ameryki Południowej, Afryki Środkowej i Azji Centralnej. Strategia Grupy WB zakłada, że eksport będzie odpowiadać za połowę przychodów. Systemami przeznaczonymi na eksport są m.in. stosowane w kraju rozwiązania, w tym FONET, TOPAZ, FlyEye, Warmate, FT-5, dzięki którym grupa zdobyła wiele kontraktów.

– Uważam, że dzięki programowi SAFE jest szansa na refleksję w zakresie stworzenia pewnych rozwiązań systemowych, które pomogłyby przemysłowi zapewnić stabilność dostaw zgodnych z kryterium kwalifikowalności. Horyzont 2030 roku wskazuje na zasadne rozważenie chociażby opcji budowania zapasów krytycznych komponentów pochodzenia europejskiego dla produkcji, zapasów, z których zarówno my, jak i nasi partnerzy europejscy korzystamy. Są do tego narzędzia ustawowe. W Polsce wprowadza je ustawa o obronie ojczyzny – uważa dyrektor zarządzający Grupy WB. – W ramach UE warto również rozważyć ten element, a przemysł na pewno pozytywnie odpowie na takie inicjatywy, wskazując, które komponenty są najbardziej krytyczne i które należy w ten sposób zabezpieczyć w ramach istniejących magazynów rezerw strategicznych czy magazynów przemysłu.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

System kaucyjny w Polsce wciąż w fazie rozbudowy. Konsumenci narzekają na zbyt małą liczbę zwrotomatów

Branża handlowa wciąż jest w procesie przygotowywania swojej infrastruktury na potrzeby zbiórki opakowań w ramach systemu kaucyjnego. Zdaniem ekspertów liczba punktów odpowiada dziś za około...

Wiktoria Gorodecka: W przeszłości moje nazwisko było źle odmieniane. Skróciłam je, żeby ułatwić życie dziennikarzom i widzom

Aktorka zdecydowała się skrócić swoje nazwisko, gdyż wiedziała, że w związku z jej udziałem w programie „Taniec z gwiazdami” będzie ono odmieniane przez wszystkie przypadki i chciała uniknąć pomyłek....

Polacy częściej niż inni opiekunowie wątpią w uczucia swoich kotów. Eksperci: to błędny odczyt sygnałów [DEPESZA]

68 proc. opiekunów kotów w Polsce przyznaje, że ich pupil bywa wobec nich obojętny, a tyle samo choć raz się zastanawiało, czy w ogóle ich kocha. To...

Chętnych do członkostwa w UE nie brakuje. Największe szanse mają kraje bałkańskie

– Obecnie nie ma warunków do formalnego rozszerzenia Unii Europejskiej – ocenia europoseł Andrzej Halicki z Koalicji Obywatelskiej. Jak podkreśla, proces akcesyjny wymaga spełnienia rygorystycznych kryteriów...

Gaz jako paliwo przejściowe w transformacji ciepłownictwa. Sektor przyspiesza dekarbonizację

Dekarbonizacja polskiego ciepłownictwa przebiega w dobrym tempie – oceniają przedstawiciele Polskiej Spółki Gazownictwa. Dowodem na to ma być m.in. coraz większy udział gazu ziemnego...

Krzysztof Skórzyński: Dzisiaj na świecie walczą ze sobą demon konsumpcjonizmu i anioł recyklingu. Wierzę, że z czasem przyzwyczaimy się do butelkomatów

Dziennikarz zaznacza, że w jego domu ubrania i zepsute sprzęty zawsze dostają drugie życie. Do kosza trafiają tylko takie rzeczy, których nie da się naprawić czy...

Finansowanie ochrony zdrowia pod presją kosztów i demografii. System wymaga zmian i racjonalnego wydatkowania środków

Nierówne oskładkowanie różnych grup obywateli, brak mechanizmów wsparcia profilaktyki zdrowotnej, zmiany demograficzne i rosnące koszty opieki długoterminowej – to główne bariery dla obecnego budżetu NFZ...

Duży potencjał branży biogazu i biometanu. Przy odpowiednim wsparciu mogłaby zapewnić 20–40 proc. krajowego zapotrzebowania na gaz

System wsparcia dla instalacji wytwarzających biometan, mechanizm popytowy zachęcający operatorów sieci do zatłaczania zielonego gazu, zatwierdzenie Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu – to zdaniem...

Udział w G20 może otworzyć polskim firmom drogę poza Europę. Potrzebna ofensywa na rynkach Azji, Ameryki Łacińskiej i Afryki

Polska nie jest członkiem grupy G20, ale uczestniczy jako gość w pracach forum, które w amerykańskim roku przewodnictwa ma się odbyć w połowie grudnia w Miami. G20 skupia...

GUS chce policzyć udział krajowych firm w wielkich inwestycjach. Pilotaż rusza w czerwcu w energetyce

Local content, czyli udział krajowych firm, pracy i kosztów w dużych inwestycjach, ma w Polsce przestać być wyłącznie politycznym hasłem. Główny Urząd Statystyczny pracuje nad metodyką,...

Piotr Zelt: Jako rowerzysta spotykam się z agresją ze strony kierowców samochodów. Ciężarówka z naczepą o mało nie zepchnęła mnie z drogi

W sezonie aktor pokonuje duże dystanse na rowerze, natomiast teraz nie ukrywa, że po przerwie zimowej niełatwo jest mu wrócić do formy i potrzebuje trochę...

Różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn skutkują luką emerytalną. Parlament Europejski apeluje o przyjęcie strategii w tym obszarze

Luka płacowa, czyli różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn, to wciąż powszechny problem w Unii Europejskiej. Niższe wynagrodzenia przekładają się na dysproporcje w wysokości emerytur. To z kolei...

O TYM SIĘ MÓWI

System kaucyjny w Polsce wciąż w fazie rozbudowy. Konsumenci narzekają na zbyt małą liczbę zwrotomatów

Branża handlowa wciąż jest w procesie przygotowywania swojej infrastruktury na potrzeby zbiórki opakowań w ramach systemu kaucyjnego. Zdaniem ekspertów liczba punktów odpowiada dziś za około...

Wiktoria Gorodecka: W przeszłości moje nazwisko było źle odmieniane. Skróciłam je, żeby ułatwić życie dziennikarzom i widzom

Aktorka zdecydowała się skrócić swoje nazwisko, gdyż wiedziała, że w związku z jej udziałem w programie „Taniec z gwiazdami” będzie ono odmieniane przez wszystkie przypadki i chciała uniknąć pomyłek....

Polacy częściej niż inni opiekunowie wątpią w uczucia swoich kotów. Eksperci: to błędny odczyt sygnałów [DEPESZA]

68 proc. opiekunów kotów w Polsce przyznaje, że ich pupil bywa wobec nich obojętny, a tyle samo choć raz się zastanawiało, czy w ogóle ich kocha. To...