
Milion złotych leżał na stole, a między nim a uczestniczką stało jedno krótkie słowo: morszkulce. W poniedziałkowym odcinku „Milionerów” Agnieszka Bławuciak ze Świebodzina dotarła do ostatniego, dwunastego pytania. Gdy Hubert Urbański odczytał jego treść, w studiu zapadła cisza, a widzowie przed telewizorami zaczęli gorączkowo sprawdzać, czy w ogóle istnieje takie słowo. Uczestniczka wolała nie ryzykować utraty pół miliona i zakończyła grę z gwarantowaną wygraną 500 tysięcy złotych. A szkoda, bo odpowiedź była bliżej, niż mogło się wydawać: wystarczyło pomyśleć o zimowym spacerze brzegiem Bałtyku.
★ Najważniejsze informacje
- 📺 W 139. odcinku „Milionerów” padło pytanie za milion złotych o to, gdzie najłatwiej zobaczyć morszkulce.
- 💰 Uczestniczka ze Świebodzina nie podjęła ryzyka i odeszła z gwarantowanymi 500 tysiącami złotych.
- ✅ Prawidłowa odpowiedź brzmiała: na plaży. Morszkulce to lodowe kule formowane przez fale przy brzegu.
- ❄️ Powstają przy silnym mrozie, gdy fale obtaczają bryłki lodowej brei kolejnymi warstwami lodu.
- 🌊 W Polsce obserwowano je m.in. nad Zatoką Pucką i Zalewem Wiślanym, a podobne kule pojawiają się też na jeziorach.
Pytanie, które zatrzymało grę
❓ Pytanie za 1 000 000 zł
Morszkulce widuje się nieczęsto, ale jak już, to najłatwiej:
- 🅰️ na plaży
- 🅱️ na Rynku w Krakowie
- 🅲 na wysokiej połoninie
- 🅳 pod mikroskopem
✅ Prawidłowa odpowiedź: A – na plaży
Zasady „Milionerów” są bezlitosne: błędna odpowiedź na ostatnie pytanie oznacza spadek wygranej do 40 tysięcy złotych. Uczestniczka, nie mając pewności, postąpiła więc dokładnie tak, jak podpowiada chłodna kalkulacja. Pół miliona złotych w kieszeni to lepszy scenariusz niż loteria o wszystko. Jak przyznała po programie, wygraną zamierza przeznaczyć między innymi na marzenia swoich bliskich.
Czym właściwie są morszkulce?
Morszkulce to jedno z najrzadszych i najbardziej urokliwych zjawisk, jakie można zobaczyć nad polskim morzem. To niemal idealnie okrągłe kule lodu, które zimą morze wyrzuca na brzeg. Wyglądają, jakby ktoś rozsypał po plaży setki śnieżek ulepionych od linijki, a jednak nie maczała w tym palców ludzka ręka.
Ich powstawanie to czysta fizyka. Potrzebny jest silny mróz, przy którym woda przy brzegu zamienia się w gęstą lodową breję, oraz spokojne, rytmiczne falowanie. Fale obracają bryłki lodu niczym betoniarka, oblepiając je kolejnymi warstwami zamarzającej wody i szlifując na gładko. Gotowe kule, od wielkości piłeczki golfowej po spore głazy, morze odkłada na brzegu. W Polsce zjawisko obserwowano między innymi nad Zatoką Pucką i Zalewem Wiślanym, a bliźniacze lodowe kule potrafią pojawić się także na dużych jeziorach.
Zobacz również:
POLSKA · 05.10.2026Karolina Bielawska: Bycie w świetle reflektorów jest bardzo przytłaczające. Z show-biznesu przeszłam więc do prawdziwego biznesuPół miliona to wciąż fortuna
Choć główna wygrana znów nie padła, 500 tysięcy złotych to jedna z najwyższych kwot wywalczonych w polskiej edycji teleturnieju w ostatnich latach. Historia programu pokazuje, że milion pada niezwykle rzadko, a pytania finałowe potrafią dotyczyć najbardziej zaskakujących zakamarków wiedzy, od średniowiecznych przywilejów po, jak widać, lodowe kule na bałtyckiej plaży.
Wielkie pieniądze bywają zresztą kapryśne nie tylko w teleturniejach. Niedawno opisywaliśmy historię rekordowej wygranej w Lotto, po którą nikt nigdy się nie zgłosił. Na tym tle uczestniczka „Milionerów” i tak może mówić o w pełni wykorzystanej szansie.
Najczęstsze pytania
Co to są morszkulce?
Morszkulce to naturalnie uformowane kule lodu, które zimą pojawiają się na brzegach morza, w Polsce przede wszystkim nad Bałtykiem. Powstają, gdy fale przy silnym mrozie obtaczają bryłki lodowej brei kolejnymi warstwami lodu i nadają im kulisty kształt.
Gdzie i kiedy można zobaczyć morszkulce?
Najłatwiej wypatrzyć je na plaży podczas mroźnej zimy, gdy temperatura spada wyraźnie poniżej zera, a morze nie jest wzburzone. W Polsce obserwowano je m.in. nad Zatoką Pucką i Zalewem Wiślanym.
Ile wygrała uczestniczka „Milionerów”?
Agnieszka Bławuciak ze Świebodzina zrezygnowała z odpowiedzi na pytanie za milion i zakończyła grę z gwarantowaną kwotą 500 tysięcy złotych. Błędna odpowiedź oznaczałaby spadek wygranej do 40 tysięcy złotych.









