niedziela, 25 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Koniec żelków i drożdżówek w szkolnych sklepikach. Od 1 września obowiązuje zamknięta...

Koniec żelków i drożdżówek w szkolnych sklepikach. Od 1 września obowiązuje zamknięta lista

Data publikacji:

Koniec żelków i drożdżówek w szkolnych sklepikach. Od 1 września obowiązuje zamknięta lista
Fot. Yan Krukau / Pexels (zdjęcie ilustracyjne)

Pierwszego września uczniowie wrócą do szkół, w których półka ze słodyczami będzie wyglądać zupełnie inaczej. Zaczyna wtedy obowiązywać nowe rozporządzenie o żywieniu dzieci i młodzieży w placówkach oświatowych, które zastępuje przepisy z 2016 roku. Najważniejsza zmiana nie polega na dopisaniu kolejnych zakazów, tylko na odwróceniu całej logiki: teraz istnieje zamknięta lista tego, co wolno sprzedawać, a wszystko poza nią jest niedozwolone. Sprawdzamy, co realnie zniknie ze sklepików i co pojawi się na stołówkach.

★ W skrócie: najważniejsze fakty

  • 📅 Nowe przepisy wchodzą w życie 1 września 2026 roku i zastępują rozporządzenie z 2016 roku.
  • 🔒 Obowiązuje zamknięta lista produktów. Czego na niej nie ma, tego sprzedać nie można.
  • 🍬 Znika kategoria „inne”, która pozwalała wprowadzać do sklepików „zdrowsze” słodycze.
  • 🧂 Zaostrzono limity cukru, tłuszczu i soli, a substancje słodzące są zakazane.
  • 🥤 Napój przygotowany na miejscu może mieć najwyżej 5 g cukrów dodanych w 250 ml.
  • 🐟 Na stołówce ryba co najmniej raz w tygodniu i danie ze strączków bez produktów odzwierzęcych.
  • 🍖 Utrzymano dwie porcje świeżego mięsa tygodniowo, ale zawsze z roślinną alternatywą.
  • ☕ Kawa jednak zostaje. Planowany zakaz wycofano po konsultacjach.
  • 🏫 Przepisy obejmują także szkoły niepubliczne należące do systemu oświaty.

Na czym polega rewolucja w sklepikach

Dotychczasowe przepisy działały tak, że wymieniały grupy produktów wraz z limitami, ale zostawiały furtkę w postaci kategorii „inne”. To właśnie przez nią na półki wracały batony, ciastka i wafelki z dopiskiem sugerującym, że są zdrowsze od zwykłych słodyczy. Wystarczyło zmieścić się w limitach i produkt przechodził.

Nowe rozporządzenie zamyka tę furtkę. Lista dopuszczonych grup jest wyczerpująca, a kategoria „inne” znika. W praktyce oznacza to, że sprzedawca prowadzący sklepik nie zastanawia się już, czy dany produkt mieści się w normach, tylko sprawdza, czy w ogóle należy do którejś z wymienionych grup. Jeśli nie należy, sprawa jest zamknięta.

Zmiana obejmuje przedszkola, szkoły i inne jednostki systemu oświaty, które prowadzą żywienie dzieci i młodzieży albo sprzedaż żywności na swoim terenie. Dotyczy to również placówek prywatnych, o ile są szkołami niepublicznymi w rozumieniu prawa oświatowego. Regulowane są zarówno sklepiki, jak i automaty vendingowe oraz stołówki.

Co wolno sprzedawać w szkole

Zamknięta lista, rok szkolny 2026/2027

Sześć grup, które przechodzą 🛒

Wszystko, czego nie ma na liście, nie może trafić na półkę

🥪 Pieczywo i kanapki

Kanapki, sałatki i surówki, z wyłączeniem wyrobów mocno przetworzonych.

- Reklama -

🥐 Wyroby półcukiernicze

Także w wersji bezglutenowej, pod warunkiem zmieszczenia się w limitach.

🥛 Mleko i nabiał

Mleko, również bezlaktozowe, sery twarogowe, serki homogenizowane, mleko zsiadłe.

🌱 Napoje roślinne

Oraz roślinne alternatywy nabiału, obowiązkowo wzbogacone w wapń i witaminę B12.

🌾 Produkty zbożowe

W tym bezglutenowe, z limitami cukru, tłuszczu i soli.

🍎 Warzywa, owoce, orzechy

Świeże i suszone, nasiona oraz produkty na ich bazie, ale bez dodatku cukrów, słodzików i soli.

🍫 Poza tym na liście znalazły się jeszcze gorzka czekolada z co najmniej 70 proc. suchej masy kakaowej oraz bezcukrowe gumy do żucia. To jedyne słodkie pozycje, które przetrwały.

Wbrew obiegowej opinii nie znika wszystko, co słodkie. Dopuszczone zostały soki owocowe, warzywne i owocowo-warzywne, przeciery i musy, ale bez dodatku cukrów, substancji słodzących i soli. Wolno też sprzedawać koktajle przygotowane na bazie mleka albo napojów roślinnych.

Limity cukru, tłuszczu i soli

Sama przynależność do dozwolonej grupy nie wystarczy. Produkt musi jeszcze zmieścić się w progach zawartości. Poniżej najważniejsze z nich.

Kategoria 🍬 Cukry 🧈 Tłuszcz 🧂 Sól
Pieczywo cukiernicze i półcukiernicze
na 100 g produktu
do 13,5 g, bez słodzikówdo 10 gdo 1,2 g
Produkty zbożowe
na 100 g produktu
do 10 gdo 10 gdo 1 g
Nabiał i napoje roślinne
na 100 g lub 100 ml
do 10 gdo 10 gdo 1 g
Napoje przygotowywane na miejscu
herbata, kakao i podobne
do 5 g cukrów dodanych w 250 mlnie dotyczynie dotyczy

Limit dla napojów jest tym, który uczniowie odczują najszybciej. Pięć gramów cukru w kubku o pojemności 250 mililitrów to mniej więcej jedna łyżeczka. Słodzona herbata podawana w wielu szkołach zwykle mieści dwie albo trzy, więc przepisy wymuszą zmianę receptury. Rozporządzenie wprost podkreśla przy tym, że preferowanym napojem w szkole jest zwykła woda.

Co zmieni się na stołówce

Druga część przepisów dotyczy tego, co dzieci dostają na obiad. Tu rozporządzenie schodzi na poziom konkretnego jadłospisu i wyznacza minimalne częstotliwości podawania poszczególnych potraw.

Jadłospis w skali tygodnia

Co musi znaleźć się w menu 🍽️

Minimalne wymagania dla szkolnej stołówki

1x🐟 ryba w tygodniu, obowiązkowo w jadłospisie
1x🫘 danie z nasion roślin strączkowych, bez produktów odzwierzęcych
2x🍖 porcja świeżego mięsa w tygodniu
2x🥣 zupa na wywarze warzywnym w tygodniu
🚫 Koniec z koncentratami. Jeśli obiad podawany jest w formie zupy, ma powstawać z naturalnych składników. Rozporządzenie zachęca też szkoły do sięgania po produkty lokalne i ekologiczne.

Najważniejsza nowość dotyczy dzieci, które nie jedzą mięsa. W dniach, w których serwowane jest danie mięsne albo rybne, placówka musi zapewnić alternatywną potrawę roślinną, najlepiej opartą na nasionach roślin strączkowych. Obowiązek ten dotyczy również szkół, które podają uczniom wyłącznie obiad, więc nie da się go obejść argumentem o braku pełnego wyżywienia.

Kawa jednak zostaje w szkołach

To jeden z wątków, który wywołał najwięcej emocji podczas prac nad przepisami. W pierwotnej wersji projektu pojawił się zakaz sprzedaży kawy we wszystkich placówkach oświatowych, uzasadniany postulatami rodziców i dyrektorów zgłaszanymi do inspekcji sanitarnej. Ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowano.

Zaważyła opinia Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH, który zwrócił uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, nie istnieją rekomendacje żadnego gremium naukowego precyzyjnie wskazujące wiek, od którego picie kawy jest dopuszczalne. Po drugie, skala zjawiska w szkołach jest niewielka. Z badania DINO-PL wynika, że gorące napoje z dodatkiem cukru, w tym kakao, herbata czy kawa latte, były dostępne w niespełna 16 proc. placówek.

Warto przy tym pamiętać, że zakaz sprzedaży w szkołach napojów z kofeiną lub tauryną, czyli popularnych energetyków, obowiązuje już od dawna na podstawie ustawy o zdrowiu publicznym. Nowe rozporządzenie tego nie zmienia. Resort zdrowia nie wyklucza natomiast powrotu do tematu kawy w przyszłości.

Skąd te zmiany. Twarde dane

Rozporządzenie nie powstało w próżni. Polskie dzieci należą do najszybciej tyjących w Europie, a dane z badań prowadzonych przez Instytut Matki i Dziecka wspólnie ze Światową Organizacją Zdrowia pokazują skalę problemu w konkretnych liczbach.

Dlaczego przepisy zaostrzono

Nadwaga wśród ośmiolatków 📊

Dane z badań Instytutu Matki i Dziecka oraz WHO

32%

tylu polskich ośmiolatków ma nadmierną masę ciała. To mniej więcej ośmioro dzieci w klasie liczącej 25 osób.

Sama otyłość, z podziałem na płeć

👦 Chłopcy18%
👧 Dziewczynki9%

Jak powstawały przepisy

Konsultacje projektu

ok. 800

tyle uwag wpłynęło do projektu rozporządzenia. Wiele z nich dotyczyło sytuacji dzieci na dietach roślinnych.

16%

w tylu szkołach dostępne były słodzone napoje gorące. To był argument przeciwko zakazowi kawy.

Dzieci na diecie roślinnej przestaną być problemem

Znaczna część uwag zgłoszonych w konsultacjach dotyczyła sytuacji uczniów, którzy nie jedzą produktów odzwierzęcych. Rodzice skarżyli się, że w dni mięsne ich dzieci dostawały co najwyżej dodatki albo musiały przynosić jedzenie z domu.

Rozporządzenie odpowiada na to obowiązkiem zapewnienia alternatywnej potrawy roślinnej i dopuszcza zastąpienie obu porcji produktów mlecznych napojami roślinnymi lub ich roślinnymi odpowiednikami. Nie oznacza to jednak rezygnacji z mięsa, o co apelowała część rodziców. Argumentem było to, że mięso pozostaje ważnym źródłem pełnowartościowego białka, dobrze przyswajalnego żelaza, cynku oraz witamin z grupy B, więc wymóg dwóch porcji tygodniowo utrzymano.

Co to oznacza dla rodziców i uczniów

★ Praktyczne skutki od 1 września

  • 🍩 Klasyczna drożdżówka, żelki i słodki batonik nie wrócą na półkę sklepiku, o ile nie mieszczą się w dozwolonych grupach i limitach.
  • 💧 Woda staje się napojem domyślnym. Słodzone napoje zniknęły albo zostały mocno ograniczone.
  • 🥪 Kanapki i sałatki zyskują na znaczeniu, bo to one wypełnią miejsce po słodyczach.
  • 🧾 Warto sprawdzić jadłospis na stronie szkoły. Placówki mają obowiązek dostosować menu do nowych wymagań.
  • 🥗 Dziecko na diecie roślinnej ma prawo do alternatywnej potrawy w dni mięsne i rybne.
  • 🎒 Drugie śniadanie z domu nie podlega przepisom. Rozporządzenie reguluje sprzedaż i żywienie zbiorowe, a nie zawartość plecaka.

Ostatni punkt bywa źródłem nieporozumień, więc warto go podkreślić. Nowe przepisy nie mówią nic o tym, co rodzic może włożyć dziecku do pudełka śniadaniowego. Regulują wyłącznie to, co szkoła sprzedaje na swoim terenie i co podaje w ramach żywienia zbiorowego.

Czy to wystarczy

Dietetycy od lat powtarzają, że sklepik szkolny to tylko fragment układanki, bo dziecko spędza w szkole kilka godzin dziennie, a resztę posiłków zjada w domu. Branża spożywcza i vendingowa zwraca z kolei uwagę, że sama zmiana asortymentu nie rozwiąże problemu otyłości, jeśli nie towarzyszy jej edukacja żywieniowa.

Z drugiej strony poprzednie rozporządzenie obowiązywało dekadę i przez ten czas rynek nauczył się je obchodzić. Zamknięta lista produktów jest odpowiedzią właśnie na tę kreatywność. Czy zadziała, przekonamy się w ciągu kilku najbliższych miesięcy, gdy pierwsze kontrole sanepidu sprawdzą, co faktycznie leży na półkach.

Najczęstsze pytania o nowe zasady w szkolnych sklepikach

Od kiedy obowiązują nowe przepisy?

Od 1 września 2026 roku, czyli od początku roku szkolnego 2026/2027. Nowe rozporządzenie zastępuje regulacje obowiązujące od 2016 roku.

Czy w sklepiku można jeszcze kupić coś słodkiego?

Tak, ale wybór jest znacznie węższy. Dopuszczone są gorzka czekolada z co najmniej 70 proc. suchej masy kakaowej, bezcukrowe gumy do żucia, owoce i przetwory owocowe bez dodatku cukru oraz wypieki mieszczące się w limitach cukru, tłuszczu i soli.

Czy zakaz obejmuje automaty vendingowe?

Tak. Przepisy dotyczą całej sprzedaży prowadzonej na terenie placówki, więc obejmują zarówno sklepiki, jak i automaty z przekąskami oraz napojami.

Czy szkoły niepubliczne też muszą stosować nowe zasady?

Tak, o ile są szkołami niepublicznymi należącymi do systemu oświaty. Sam fakt, że placówka jest prywatna, nie zwalnia jej z obowiązku stosowania rozporządzenia.

Czy dziecko może przynieść własne słodycze do szkoły?

Rozporządzenie reguluje sprzedaż i żywienie zbiorowe organizowane przez placówkę, a nie zawartość drugiego śniadania przyniesionego z domu. Poszczególne szkoły mogą mieć własne zalecenia w statucie lub regulaminie.

Czy energetyki były zakazane wcześniej?

Tak. Zakaz sprzedaży w szkołach napojów z dodatkiem kofeiny lub tauryny wynika z ustawy o zdrowiu publicznym i obowiązywał już przed wejściem w życie nowego rozporządzenia.

Ile cukru może mieć herbata podawana w szkole?

Napoje przygotowywane na miejscu mogą zawierać najwyżej 5 gramów cukrów dodanych w 250 mililitrach gotowego napoju. To mniej więcej jedna łyżeczka na standardowy kubek.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Polacy chcą płacić czynsz przez internet jak za zakupy online. Nieliczne spółdzielnie dają taką możliwość

66 proc. Polaków chciałoby płacić czynsz i inne opłaty mieszkaniowe przez internet – wynika z badania przeprowadzonego dla Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Monika Richardson zafascynowana Japonią i uczy się japońskiego. Odkryła zaskakujące podobieństwa do polskiej kuchni

Byłą dziennikarska przyznaje, że kultura Japonii tak mocno ją zaintrygowała, że postanowiła ją bliżej poznać. Monika Richardson intensywnie uczy się języka japońskiego, a swoje zainteresowania rozwija również poprzez poznawanie tamtejszej kuchni.

Cyberbezpieczeństwo stało się częścią zarządzania gminą. Samorządom może brakować finansowania i wykwalifikowanej kadry

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca do polskiego prawa unijną dyrektywę NIS 2, wprowadziła szereg nowych obowiązków i zadań dla podmiotów kluczowych i ważnych, w tym jednostek samorządu terytorialnego.

UE dostrzega deficyt kadry medycznej. Posłowie apelują o plan kryzysowy dotyczący pracowników ochrony zdrowia

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do 2030 roku w europejskim regionie zabraknie blisko miliona pracowników ochrony zdrowia. Parlament Europejski dostrzega problem i wzywa Komisję do opracowania kompleksowej i długoterminowej strategii.

Polacy chcą płacić czynsz przez internet jak za zakupy online. Nieliczne spółdzielnie dają taką możliwość [DEPESZA]

66 proc. Polaków chciałoby płacić czynsz i inne opłaty mieszkaniowe przez internet – wynika z badania przeprowadzonego dla Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Kolej zyskuje na popularności. Trwają duże projekty modernizacji taboru i dworców kolejowych

2025 rok był rekordowy dla polskiej kolei pod względem liczby pasażerów. Pociągami podróżowało 438,9 mln osób, a prognozy na 2026 rok przewidują jeszcze lepszy wynik.

Szczepienia przeciw COVID-19 bez e-skierowania. Szczepić można się w punktach POZ i aptekach [DEPESZA]

Wraz z początkiem sezonu jesienno-zimowego w całej Polsce ruszyły bezpłatne szczepienia przeciw COVID-19 na sezon 2026/2027.

Mikroprzedsiębiorcy są przeciążeni codziennymi obowiązkami. Sztuczna inteligencja może dać im więcej czasu na rozwój biznesu

Ponad 80 proc. polskich mikroprzedsiębiorców samodzielnie zajmuje się administracją, dokumentami i formalnościami, a niemal trzy czwarte ma poczucie, że ciągle jest coś do zrobienia – wynika z badania Orange Polska.

Transfer technologii do biznesu wciąż słabą stroną polskiej nauki. Finansowanie uczelni ma być powiązane z realnymi wdrożeniami

Współpraca nauki z biznesem może zwiększać innowacyjność i konkurencyjność polskiej gospodarki, ale wciąż ograniczają ją bariery w dostępie do technologii i transferze wiedzy.

Jadwiga Wiśniewska: Siedem lat temu zmierzyłam się z rakiem piersi. Teraz nawet w natłoku obowiązków nie zapominam o badaniach

Europosłanka przypomina o tym, jak ogromne znaczenie ma regularna kontrola stanu zdrowia i profilaktyka. Siedem lat temu Jadwiga Wiśniewska sama zmierzyła się z rakiem piersi.

Procedury przetargowe blokują wdrażanie innowacji. Firmy potrzebują możliwości eksperymentowania, a nie biurokracji

– Nie każdy innowacyjny pomysł ma szansę trafić na rynek. Kluczowe jest jak najszybsze zweryfikowanie pomysłu i rezygnacja z tych, które nie rokują – podkreśla przedstawiciel Orange Innovation Poland.

Miliardowe koszty absencji chorobowej Polaków. Aktywność fizyczna mogłaby przynieść oszczędności

W 2025 roku odnotowano 27,5 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy na łącznie 290,5 mln dni absencji chorobowej.

O TYM SIĘ MÓWI

Monika Richardson zafascynowana Japonią i uczy się japońskiego. Odkryła zaskakujące podobieństwa do polskiej kuchni

Byłą dziennikarska przyznaje, że kultura Japonii tak mocno ją zaintrygowała, że postanowiła ją bliżej poznać. Monika Richardson intensywnie uczy się języka japońskiego, a swoje zainteresowania rozwija również poprzez poznawanie tamtejszej kuchni.

Cyberbezpieczeństwo stało się częścią zarządzania gminą. Samorządom może brakować finansowania i wykwalifikowanej kadry

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), wdrażająca do polskiego prawa unijną dyrektywę NIS 2, wprowadziła szereg nowych obowiązków i zadań dla podmiotów kluczowych i ważnych, w tym jednostek samorządu terytorialnego.

UE dostrzega deficyt kadry medycznej. Posłowie apelują o plan kryzysowy dotyczący pracowników ochrony zdrowia

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do 2030 roku w europejskim regionie zabraknie blisko miliona pracowników ochrony zdrowia. Parlament Europejski dostrzega problem i wzywa Komisję do opracowania kompleksowej i długoterminowej strategii.