Godzinnik.pl Świat Jak żyją ludzie na Grenlandii? Codzienność na lodowej wyspie

Jak żyją ludzie na Grenlandii? Codzienność na lodowej wyspie

Data publikacji:

Największa wyspa świata ma powierzchnię ponad 2,1 mln km², ale ponad 80% tego obszaru pokrywa lądolód. Na Grenlandii mieszka 56 740 osób (stan na 1 stycznia 2026 r.) — mniej niż w niejednym polskim mieście powiatowym — a ich codzienność w zaskakujący sposób łączy polowania, suszenie ryb i psie zaprzęgi ze smartfonami, szybkim internetem i nowymi międzynarodowymi lotniskami. Jak żyją ludzie na Grenlandii naprawdę, z dala od pocztówkowych klisz? Przyjrzeliśmy się aktualnym liczbom, zarobkom, kosztom życia i zwyczajom mieszkańców lodowej wyspy, która w 2026 roku stała się jednym z najgorętszych tematów światowej polityki.

✅ W skrócie – najważniejsze fakty

  • Liczba mieszkańców: 56 740 (1 stycznia 2026 r., Statistics Greenland) – wzrost o 198 osób w ciągu roku
  • Stolica: Nuuk – 20 298 mieszkańców, czyli 35,8% całej populacji wyspy
  • Gospodarka: ryby to ponad 90% eksportu; budżet wspiera duńska dotacja blokowa ok. 4,4–4,5 mld DKK rocznie
  • Koszty życia: kawalerka w centrum Nuuk ok. 7,6 tys. DKK miesięcznie, zakupy droższe niż w Danii
  • Transport: między miastami nie ma ani jednej drogi – lata się samolotem, płynie łodzią albo jedzie psim zaprzęgiem
  • Polityka: autonomia w ramach Królestwa Danii; premierem jest Jens-Frederik Nielsen (Demokraatit) od marca 2025 r.

Krótka odpowiedź: Ludzie na Grenlandii żyją w kilkunastu nadmorskich miastach i kilkudziesięciu osadach – w kolorowych, drewnianych domach z ogrzewaniem, szybkim internetem i sklepami sieciowymi. Pracują głównie w rybołówstwie, administracji i usługach, a myślistwo oraz połów wciąż stanowią realne źródło żywności. Zarabiają dobrze jak na standardy skandynawskie, ale płacą za to bardzo wysokimi kosztami życia.

Grenlandia w liczbach (2026)

WskaźnikWartość
Liczba ludności (1 I 2026)56 740 osób
Powierzchniaok. 2,17 mln km² (największa wyspa świata)
Udział lądoloduponad 80% powierzchni
StolicaNuuk – 20 298 mieszkańców (35,8% populacji)
Kolejne miastaSisimiut (ok. 5,2 tys.), Ilulissat (ok. 4,5 tys.), Qaqortoq (ok. 3 tys.)
Urodzenia (2025)684 dzieci – najmniej od II wojny światowej (tyle samo co w 2024 r.)
Osoby 65+6 325 (wzrost o 5,1% w ciągu roku)
Walutakorona duńska (DKK); 1 DKK to ok. 0,57 zł
Język urzędowygrenlandzki (kalaallisut); powszechny jest też duński
Status politycznyterytorium autonomiczne Królestwa Danii (samorząd od 1979, rozszerzony w 2009)
Eksportryby i owoce morza – ponad 90% wartości
Dotacja z Daniiok. 4,4–4,5 mld DKK rocznie (ok. 20% PKB, ponad połowa wpływów budżetu)

Ilu ludzi mieszka na Grenlandii? Populacja, Nuuk i gęstość zaludnienia

Według grenlandzkiego urzędu statystycznego 1 stycznia 2026 roku wyspę zamieszkiwało 56 740 osób — o 198 więcej niż rok wcześniej (56 542). To jeden z najsłabiej zaludnionych obszarów świata: na kilometr kwadratowy przypada statystycznie zaledwie 0,03 osoby, a i tak niemal cała populacja mieści się na wąskim, wolnym od lodu pasie wybrzeża.

Za wzrostem liczby ludności nie stoi jednak demograficzny boom, lecz napływ pracowników z zagranicy. W 2025 roku na Grenlandii urodziło się tylko 684 dzieci — dokładnie tyle samo co rok wcześniej i najmniej od czasów II wojny światowej. Jednocześnie wyspa się starzeje: liczba osób po 65. roku życia wzrosła w ciągu roku z 6 017 do 6 325, czyli o 5,1%. Odnotowano też 836 imigracji i 1 046 emigracji, co dało ujemne saldo migracji.

Populacja koncentruje się w kilkunastu miastach rozsianych wzdłuż wybrzeża. Zdecydowanie największe jest Nuuk, gdzie mieszka 20 298 osób — 35,8% wszystkich Grenlandczyków. Stolica jako jedyna konsekwentnie rośnie (w 2025 roku zyskała 395 mieszkańców), podczas gdy małe osady się wyludniają: w ciągu roku straciły 263 osoby. Kolejne ośrodki — Sisimiut, Ilulissat i Qaqortoq — liczą odpowiednio około 5,2 tys., 4,5 tys. i 3 tys. mieszkańców. Reszta ludności żyje w niewielkich osadach, czasem zamieszkanych przez kilkadziesiąt rodzin, do których dotrzeć można wyłącznie drogą morską lub powietrzną.

Kim są mieszkańcy Grenlandii? Inuici, nie „Eskimosi”

Około 88% ludności urodziło się na Grenlandii — to Inuici oraz osoby o mieszanym, inuicko-duńskim pochodzeniu. Resztę tworzą głównie Duńczycy oraz rosnąca grupa pracowników z zagranicy, zatrudnianych w budownictwie, przetwórstwie ryb i usługach. Warto przy tym wiedzieć, że określenie „Eskimosi”, wciąż popularne w Polsce, jest dziś uznawane za przestarzałe, a przez wielu rdzennych mieszkańców Arktyki wręcz za obraźliwe — kojarzy się z epoką kolonialną. Sami zainteresowani mówią o sobie Inuici, co w ich języku oznacza po prostu „ludzie”, a o Grenlandii — Kalaallit Nunaat, „kraj Kalaallitów”.

Od 2009 roku jedynym językiem urzędowym jest grenlandzki (kalaallisut), należący do rodziny języków inuickich. Duński pozostaje jednak powszechny w szkołach, urzędach i biznesie — większość zajęć na jedynej grenlandzkiej uczelni prowadzona jest właśnie po duńsku — a coraz więcej młodych mówi też po angielsku, do czego zachęca rozwijająca się turystyka.

Autonomia, wybory i marzenie o niepodległości

Grenlandia formalnie należy do Królestwa Danii, ale od 1979 roku ma autonomię, znacznie rozszerzoną ustawą o samorządzie z 2009 roku. Lokalny parlament (Inatsisartut, 31 mandatów) i rząd (Naalakkersuisut) decydują o większości spraw wewnętrznych — od rybołówstwa i surowców po zdrowie i edukację. Kopenhaga odpowiada za politykę zagraniczną, obronność i walutę. Ustawa z 2009 roku daje też Grenlandczykom prawo do ogłoszenia niepodległości w wybranym przez siebie momencie — po referendum i negocjacjach z Danią.

W przedterminowych wyborach 11 marca 2025 roku niespodziewane zwycięstwo odniosła centroprawicowa, liberalna Demokraatit z niespełna 30% głosów i 10 mandatami. Druga była Naleraq (ok. 24,5%), partia postulująca szybkie zerwanie związków z Danią. 28 marca 2025 roku premierem został lider Demokraatit, Jens-Frederik Nielsen, stając na czele szerokiej koalicji obejmującej wszystkie partie z wyjątkiem Naleraq. Różnica między nimi nie dotyczy celu, lecz tempa: niemal wszystkie grenlandzkie ugrupowania chcą niepodległości, ale rząd stawia najpierw na zbudowanie samodzielnej gospodarki, a dopiero potem na ogłoszenie państwa.

- Reklama -

Nastroje społeczne testowały także wybory do duńskiego Folketingu z 24 marca 2026 roku, w którym Grenlandia ma dwa stałe mandaty. Socjaldemokraci premier Mette Frederiksen pozostali największą partią, ale z wynikiem 21,9% głosów — najsłabszym od 1903 roku — co uruchomiło trudne negocjacje koalicyjne w Kopenhadze.

Grenlandia w centrum globalnej rozgrywki

Od 2019 roku prezydent Donald Trump otwarcie deklaruje zainteresowanie przejęciem kontroli nad Grenlandią, a od początku 2026 roku temat wrócił ze zdwojoną siłą. W styczniu 2026 roku Waszyngton zapowiedział dodatkowe cła na Danię i kilka innych państw europejskich, które ostatecznie nie weszły w życie po porozumieniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. W lipcu 2026 roku Trump ponownie stwierdził, że USA potrzebują wyspy „dla ochrony świata”, a premier Danii Mette Frederiksen odpowiedziała, że jej kraj jest gotowy bronić „każdego cala” terytorium NATO, i przypomniała, że Grenlandia nie jest na sprzedaż. Sporu nie łagodzi fakt, że Unia Europejska stanowczo sprzeciwia się amerykańskiej polityce wobec Grenlandii.

Amerykanie są na wyspie obecni wojskowo od dekad — na dalekiej północy działa baza kosmiczna Pituffik, a podstawą prawną pozostaje duńsko-amerykańskie porozumienie obronne z 1951 roku. W marcu 2026 roku dowódca Northern Command gen. Gregory Guillot potwierdził w Senacie, że USA negocjują z Danią dostęp do kolejnych lokalizacji na południu wyspy, mających służyć monitorowaniu ruchu okrętów na Atlantyku Północnym. W tle są złoża metali ziem rzadkich oraz nowe szlaki żeglugowe otwierane przez topniejący lód, a szerzej również debata o tym, jak dalece Europa jest w stanie samodzielnie zadbać o własne bezpieczeństwo. Stanowisko Nuuk pozostaje niezmienne: o przyszłości wyspy zdecydują sami Grenlandczycy.

Jak wygląda codzienne życie na Grenlandii?

Codzienność zależy od tego, gdzie się mieszka. W Nuuk życie przypomina inne skandynawskie miasta: są centrum handlowe, kawiarnie, uniwersytet, baseny, siłownie, a nawet korki w godzinach szczytu. W małych osadach rytm dnia wciąż wyznaczają morze i pogoda — mężczyźni wypływają na połów albo ruszają na polowanie na foki i renifery, a przed domami suszą się na wietrze ryby i mięso, które stanowią zapas na zimę. Myślistwo i rybołówstwo to nie folklor, lecz realne źródło żywności w miejscach, gdzie świeże warzywa bywają luksusem, a dostawa towaru zależy od statku i pogody.

Ważnym elementem życia społecznego jest kaffemik — otwarte spotkanie przy kawie i cieście organizowane z okazji urodzin, chrztu czy pierwszego dnia szkoły. Drzwi domu stoją wtedy otworem dla sąsiadów i znajomych, którzy przychodzą, jedzą, rozmawiają i ustępują miejsca kolejnym gościom. To zwyczaj, który dobrze pokazuje, jak bardzo grenlandzka kultura opiera się na wspólnocie — w surowym klimacie współpraca przez wieki była warunkiem przetrwania.

💡 Warto wiedzieć: Na Grenlandii nikt nie mieszka w igloo. Śnieżne schronienia były tymczasowymi budowlami myśliwych w drodze, a nie stałymi domami. Dziś standardem są ocieplane domy drewniane i bloki, a igloo buduje się głównie na potrzeby turystów i szkoleń survivalowych.

Kolorowe domy Grenlandii i ich dawne znaczenie

Charakterystyczne, intensywnie kolorowe drewniane domy to znak rozpoznawczy grenlandzkich miast. Tradycja sięga XVIII wieku, gdy gotowe domy z drewna sprowadzano w częściach ze Skandynawii. W czasach, gdy nie było nazw ulic ani numerów, a większość mieszkańców nie umiała czytać, kolor elewacji pełnił funkcję informacyjną — od razu było wiadomo, jaką funkcję pełni budynek.

Kolor domuDawne znaczenie
Czerwonykościoły i sklepy oraz domy pastorów i kupców
Żółtyszpitale i domy lekarzy oraz pielęgniarek
Zielonybudynki radiokomunikacji, później telekomunikacji
Czarnyposterunki policji
Niebieskiprzetwórnie ryb, do których rybacy dostarczali połów

Dziś kod kolorystyczny ma już głównie charakter dekoracyjny i każdy maluje dom tak, jak lubi, choć część budynków publicznych nadal trzyma się starej tradycji. Kolorowe elewacje mają też praktyczny walor: w czasie śnieżyc i długiej zimowej szarówki są po prostu lepiej widoczne.

Praca, zarobki i koszty życia na Grenlandii

Grenlandzkie zarobki są wysokie nawet jak na warunki skandynawskie. W budownictwie stawki godzinowe sięgają 185–200 DKK (ok. 105–115 zł), dobrze płaci też sektor publiczny — największy pracodawca na wyspie — oraz rybołówstwo i górnictwo. Szacunki portali porównujących koszty życia wskazują, że mediana wynagrodzenia netto w Nuuk to równowartość około 4,7–5,2 tys. dolarów miesięcznie.

Te kwoty szybko tracą blask, gdy spojrzeć na wydatki. Niemal wszystko poza rybami trzeba sprowadzić statkiem lub samolotem, więc ceny w sklepach potrafią być o kilkadziesiąt procent wyższe niż w Danii i wielokrotnie wyższe niż w Polsce. Miesięczne zakupy spożywcze jednej osoby to wydatek rzędu 2,9 tys. DKK, a rodziny — nawet 5,7 tys. DKK. Wynajem kawalerki w centrum Nuuk kosztuje średnio około 7,6 tys. DKK miesięcznie, a łączny budżet jednej osoby (z czynszem) szacuje się na ok. 2,2 tys. dolarów. Do tego dochodzi chroniczny brak mieszkań — w stolicy kolejki po lokal komunalny liczy się w latach, a przyjezdni często dostają mieszkanie służbowe od pracodawcy.

Gospodarka: ryby, dotacja z Danii i surowce

Filarem gospodarki jest rybołówstwo — krewetki i halibut grenlandzki odpowiadają łącznie za ponad 90% wartości eksportu, a same tylko połowy to równowartość ok. 5 mld koron duńskich rocznie, czyli około jednej czwartej PKB. Taka monokultura czyni budżet skrajnie wrażliwym na wahania cen ryb i kwot połowowych.

Drugim filarem jest coroczna dotacja blokowa z Danii — w ostatnich latach rzędu 4,4–4,5 mld DKK, co odpowiada około jednej piątej PKB wyspy i ponad połowie wpływów budżetu autonomii. Jej udział w PKB systematycznie spada (z ok. 30% na początku wieku), bo grenlandzka gospodarka rośnie, ale całkowite uniezależnienie się od Kopenhagi pozostaje warunkiem realnej niepodległości. W styczniu 2026 roku analitycy duńskiego banku centralnego ostrzegali przed spowolnieniem wzrostu i długoterminowymi wyzwaniami: deficytem i starzeniem się społeczeństwa.

Trzecim, najszybciej rosnącym sektorem jest turystyka. W 2024 roku wyspę odwiedziło około 149 tys. zagranicznych gości (ok. 54 tys. przyleciało samolotem, reszta przypłynęła wycieczkowcami), a otwarcie nowych lotnisk i połączenia z USA wyraźnie przyspieszyły ruch. W tle pozostają bogate złoża surowców — w tym metali ziem rzadkich, uranu i grafitu — które od lat budzą zainteresowanie mocarstw, ale ich wydobycie hamują koszty, brak infrastruktury i restrykcyjne przepisy środowiskowe. Grenlandia zakazała m.in. wydobycia uranu, a w 2021 roku zrezygnowała z poszukiwań ropy naftowej.

Transport bez dróg, czyli jak podróżuje się po Grenlandii

Najbardziej zaskakujący fakt dla przybyszów: między grenlandzkimi miastami nie ma ani jednej drogi. Budowa szos przez lądolód, fiordy i góry jest technicznie i ekonomicznie nieopłacalna, więc samochodem można jeździć tylko w obrębie miasta. Na dłuższych trasach królują samolot i helikopter — narodowy przewoźnik Air Greenland pełni rolę, jaką gdzie indziej pełnią koleje i autobusy. Latem ważnym środkiem transportu są łodzie i promy kursujące wzdłuż wybrzeża, a zimą skutery śnieżne. Na północ od kręgu polarnego wciąż używa się psich zaprzęgów, wykorzystywanych przez myśliwych i rybaków na zamarzniętym morzu.

Przełomem komunikacyjnym było otwarcie 28 listopada 2024 roku nowego międzynarodowego lotniska w Nuuk z pasem o długości 2200 metrów. Stolica zyskała bezpośrednie połączenia z Kopenhagą i Reykjavikiem, a w czerwcu 2025 roku United Airlines uruchomił pierwsze w historii bezpośrednie loty z Nowego Jorku (Newark) do Nuuk — połączenie wróciło także w sezonie letnim 2026. Sieć lotnisk rozbudowuje się dalej: 16 kwietnia 2026 roku otwarto nowe lotnisko w Qaqortoq na południu (pas 1500 m), a rozbudowany port lotniczy w Ilulissat — z pasem 2200 m, zdolnym przyjmować samoloty z Europy i Ameryki — ma zostać otwarty w październiku 2026 roku.

Zdrowie i edukacja na lodowej wyspie

Opieka zdrowotna jest publiczna i bezpłatna, ale rozproszona ludność stanowi ogromne wyzwanie. Sercem systemu jest szpital Królowej Ingrid (Dronning Ingrids Hospital) w Nuuk — jedyna placówka o zasięgu krajowym, dysponująca około 130 łóżkami. W mniejszych miastach działają przychodnie, a w osadach punkty obsługiwane przez pielęgniarki i przeszkolonych mieszkańców, wspieranych telemedycyną. Zabiegi specjalistyczne, których nie da się wykonać na miejscu, oznaczają zwykle podróż pacjenta do Danii — na koszt systemu.

Podobnie wygląda edukacja: szkoła podstawowa jest obowiązkowa i dostępna nawet w małych osadach, ale młodzież często musi wyjeżdżać do większych miast do szkół średnich i zawodowych. Jedyna uczelnia wyższa — Ilisimatusarfik, czyli Uniwersytet Grenlandzki w Nuuk, założony w 1987 roku — kształci około 600 studentów m.in. w zakresie języka i kultury grenlandzkiej, pedagogiki, pielęgniarstwa, prawa i nauk społecznych. Kto chce studiować medycynę czy inżynierię, jedzie do Danii — i nie zawsze wraca, co jest jedną z przyczyn drenażu młodych kadr.

Klimat Grenlandii: noc polarna i dzień polarny

Klimat jest arktyczny i subarktyczny: zimą na północy temperatury spadają poniżej -30°C, podczas gdy w Nuuk, ogrzewanym przez prądy morskie, zwykle oscylują wokół -8°C. Latem rzadko bywa cieplej niż 10°C. Na północ od koła podbiegunowego zimą panuje noc polarna — w Ilulissat słońce nie wschodzi przez około półtora miesiąca, a w Qaanaaq na dalekiej północy ciemność trwa blisko trzy miesiące. Latem sytuacja się odwraca i nastaje dzień polarny ze słońcem o północy, które potrafi rozregulować sen nawet rodowitym mieszkańcom.

Paradoksalnie zimne wody wokół wyspy tętnią życiem — od planktonu, w tym mikroskopijnych glonów zwanych kokolajami, po wieloryby, foki i ogromne ławice ryb. To właśnie bogactwo morza od tysięcy lat pozwala ludziom przetrwać w miejscu, gdzie rolnictwo jest możliwe tylko na skrawku południowego wybrzeża — choć ocieplenie klimatu powoli to zmienia i na południu Grenlandii uprawia się już ziemniaki, rzepę i truskawki.

Tradycja a nowoczesność w życiu Grenlandczyków

Współczesna Grenlandia to kraj kontrastów. Ten sam myśliwy, który rano patroszy fokę, wieczorem przegląda media społecznościowe — smartfony i internet są powszechne, a podmorski światłowód połączył wyspę ze światem. Młodzi Grenlandczycy studiują w Nuuk i Danii, słuchają lokalnego hip-hopu śpiewanego po grenlandzku i prowadzą profile na TikToku. Jednocześnie umiejętności takie jak czytanie lodu, polowanie czy szycie ubrań ze skór wciąż są przekazywane z pokolenia na pokolenie, bo w Arktyce potrafią uratować życie.

Ciekawe, że gdy na Zachodzie milioner Bryan Johnson wydaje miliony dolarów na zatrzymanie starzenia, Grenlandczycy recepty na dobre życie szukają w czymś zupełnie innym: w ruchu na świeżym powietrzu, diecie bogatej w ryby i tłuszcze morskie oraz silnych więzach rodzinnych. To podejście wyrosłe z tradycji, w której o wartości człowieka decydowała umiejętność dzielenia się z innymi.

Wyzwania życia na Grenlandii

Życie na lodowej wyspie ma też ciemniejsze strony. Izolacja małych osad, długie tygodnie ciemności i szybkie tempo zmian kulturowych odcisnęły piętno na zdrowiu psychicznym mieszkańców — Grenlandia od lat zmaga się z jednym z najwyższych wskaźników samobójstw na świecie, a poważnym problemem społecznym pozostają alkohol i przemoc domowa. Władze inwestują w profilaktykę, telemedycynę i wsparcie psychologiczne, ale w osadach oddalonych o setki kilometrów od najbliższego szpitala dostęp do pomocy wciąż bywa ograniczony.

Wyzwaniem są również zmiany klimatu — topniejący lód morski skraca sezon polowań i podróży psim zaprzęgiem, a ocieplenie zmienia szlaki wędrówek ryb, od których zależy cała gospodarka. Naukowcy przypominają przy tym, że sama transformacja energetyczna nie wystarczy, by ograniczyć skutki zmiany klimatu — a nigdzie nie widać tego tak wyraźnie jak w Arktyce, która ociepla się kilkukrotnie szybciej niż reszta planety. Aktualne dane demograficzne i gospodarcze o wyspie publikuje na bieżąco grenlandzki urząd statystyczny Statistics Greenland.

Jak żyją ludzie na Grenlandii? Wbrew stereotypom nie w igloo, lecz w kolorowych domach z szybkim internetem — dumni ze swojej inuickiej kultury, zżyci z naturą i coraz śmielej otwierający się na świat, który właśnie zaczyna odkrywać ich wyspę.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Beata Tadla: Chcę długo żyć w dobrym zdrowiu. Jeżeli będę zaśmiecać swoje ciało, to ono w pewnym momencie wystawi mi rachunek

Prezenterka uważa, że zdrowie zaczyna się od codziennych wyborów, a nie od restrykcyjnych diet. W odżywianiu kluczowe są proporcje, dobór odpowiednich produktów i konsekwencja. To...

Brak stabilnego finansowania utrudnia rozwój projektów kolejowych. Reforma Funduszu Kolejowego ma ułatwić ich planowanie

Inwestycje kolejowe w Polsce nabierają tempa. Zgodnie z założeniami Zintegrowanej Sieci Kolejowej, czyli planu jej rozwoju na kolejne dziesięciolecia, opracowanego przez spółki Port Polska i PKP PLK,...

Pod względem gospodarki ściekowej Polska wypada najgorzej spośród państw bałtyckich. Duża część nieczystości trafia do gleby i wód

Polska ma niższy poziom podłączenia mieszkańców do sieci kanalizacyjnej w porównaniu z pozostałymi krajami basenu Morza Bałtyckiego. W kraju funkcjonuje ok. 2,5 mln szamb i przydomowych...

Przemysł obronny przyciąga coraz więcej inwestorów. Polska ma szansę wykorzystać to do rozwoju eksportu

Państwa Unii Europejskiej należące do NATO przeznaczyły w 2025 roku średnio 2,5 proc. PKB na obronność, a ok. 40 proc. wydatków na sprzęt wojskowy...

Europa walczy o inwestycje w AI. Nadmiar regulacji może osłabiać te wysiłki

Unia Europejska podejmuje kolejne inicjatywy, które mają pomóc rozwinąć europejski sektor sztucznej inteligencji. To m.in. wsparcie dla inwestycji w ten obszar, działania na rzecz suwerenności...

Patricia Kazadi: Każdą wolną chwilę wykorzystuję na aktywność fizyczną. Chodzę na bieżni podczas rozmów z klientami jak Julia Roberts

Prezenterka doszła do wniosku, że skuteczna aktywność fizyczna nie musi oznaczać intensywnych treningów czy wielogodzinnych wizyt na siłowni. Znacznie większe znaczenie ma regularność oraz umiejętność...

Pasażerowie linii lotniczych w UE z nowymi prawami. Łatwiej będzie dochodzić odszkodowań za opóźnione loty

Utrzymane wysokości odszkodowań za co najmniej trzygodzinne opóźnienia lotu, przejrzysta cena biletu z bagażem podręcznym, zniesienie zasady „no-show" czy bezpłatny przydział miejsc dla dzieci obok...

Asystenci AI przejmą obsługę informacyjną pacjentów. Mogą odciążyć personel od powtarzalnych pytań

Asystenci AI – wykorzystujący generatywną sztuczną inteligencję, bazę wiedzy szpitala i interaktywne mapy 3D – przejmą częściowo obsługę informacyjną pacjentów i ich opiekunów w Centrum Zdrowia...

UE zatwierdza wsparcie dla rolników w związku z wysokimi cenami nawozów. Do Polski trafi ponad 66 mln euro

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w dostawach surowców doprowadziły do ​​wzrostu cen nawozów, powodując perturbacje w gospodarstwach rolnych w całej Europie. W tym tygodniu Rada...

AI stwarza nowe zagrożenia, ale i szanse na rynku pracy. Specjalizacja będzie największym atutem

NASK szacuje, że 30,3 proc. wszystkich miejsc pracy w Polsce jest podatnych na wpływ generatywnej sztucznej inteligencji. To około 5,08 mln stanowisk, z czego 817,5...

Trwają prace nad ustawą o zabezpieczeniu socjalnym artystów. Ma im zapewnić ciągłość ubezpieczenia zdrowotnego i emerytalnego

85 proc. aktorów deklaruje, że sytuacja finansowa zmusza ich do podejmowania pracy poza działalnością artystyczną. Ponad połowa z nich przyznaje, że miało trudności z opłacaniem składek...

Nowe technologie zmieniają statystykę. Wpłyną także na sposób prowadzenia spisów ludności

– Nowoczesne technologie odgrywają coraz większą rolę w prowadzeniu badań statystyki publicznej, przyczyniając się m.in. do sprawniejszej analizy ogromnych zbiorów danych oraz ich integracji z nowymi źródłami...

O TYM SIĘ MÓWI

Beata Tadla: Chcę długo żyć w dobrym zdrowiu. Jeżeli będę zaśmiecać swoje ciało, to ono w pewnym momencie wystawi mi rachunek

Prezenterka uważa, że zdrowie zaczyna się od codziennych wyborów, a nie od restrykcyjnych diet. W odżywianiu kluczowe są proporcje, dobór odpowiednich produktów i konsekwencja. To...

Brak stabilnego finansowania utrudnia rozwój projektów kolejowych. Reforma Funduszu Kolejowego ma ułatwić ich planowanie

Inwestycje kolejowe w Polsce nabierają tempa. Zgodnie z założeniami Zintegrowanej Sieci Kolejowej, czyli planu jej rozwoju na kolejne dziesięciolecia, opracowanego przez spółki Port Polska i PKP PLK,...

Pod względem gospodarki ściekowej Polska wypada najgorzej spośród państw bałtyckich. Duża część nieczystości trafia do gleby i wód

Polska ma niższy poziom podłączenia mieszkańców do sieci kanalizacyjnej w porównaniu z pozostałymi krajami basenu Morza Bałtyckiego. W kraju funkcjonuje ok. 2,5 mln szamb i przydomowych...