Erupcja Etny, najaktywniejszego wulkanu w Europie, sparaliżowała w nocy z 5 na 6 lipca 2026 roku ruch lotniczy na Sycylii. Potężna chmura popiołu zmusiła zarządców portu Katania–Fontanarossa do całkowitego wstrzymania startów i lądowań. Zakłócenia objęły łącznie 154 rejsy – wśród nich znalazły się także połączenia z Polski i do Polski.

Najważniejsze informacje
- Do erupcji krateru Voragine doszło w niedzielę 5 lipca około godziny 7:45; godzinę później aktywność wulkanu wyraźnie się nasiliła.
- Włoski Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) podniósł lotniczy poziom alarmowy do najwyższego, czerwonego.
- Lotnisko w Katanii wstrzymało wszystkie odloty i przyloty – początkowo co najmniej do godziny 14:00 czasu lokalnego 6 lipca.
- Zakłócenia – odwołania, przekierowania i zawieszenia – objęły w sumie 154 rejsy.
- Ucierpiały loty z i do Polski, m.in. Wizz Air z Katowic i Warszawy-Modlina oraz czarter Enter Air z Warszawy; grupę 166 turystów biura Rainbow przewieziono do Palermo.
Erupcja Etny i chmura popiołu nad Sycylią
Emisja popiołu z otworu położonego w górnej części wschodniego zbocza krateru Voragine rozpoczęła się w niedzielny poranek 5 lipca około godziny 7:45. W ciągu kolejnej godziny aktywność Etny się nasiliła, tworząc chmurę erupcyjną sięgającą około półtora kilometra ponad szczyt wulkanu. Pył przemieszczał się w kierunku południowym i południowo-wschodnim – a więc dokładnie tam, gdzie leży najważniejszy port lotniczy wschodniej Sycylii.
Drobiny popiołu wulkanicznego są szczególnie groźne dla samolotów, ponieważ mogą uszkodzić silniki odrzutowe i oślepić przyrządy pokładowe. To dlatego pojawienie się chmury nad trasami dolotowymi niemal zawsze oznacza wstrzymanie operacji lotniczych.
Paraliż lotniska Katania–Fontanarossa
Po tym, jak INGV podniósł poziom alarmowy z pomarańczowego na czerwony, spółka zarządzająca lotniskiem SAC zaczęła stopniowo wprowadzać ograniczenia. Najpierw zamknięto przestrzeń powietrzną na południu, w stronę której przemieszczała się chmura popiołu. Następnie liczbę przylotów ograniczono do pięciu na godzinę, a zamykane były kolejne sektory pasa startowego. W końcu operacje wstrzymano całkowicie.
„W związku z aktywnością wulkaniczną, która miała miejsce w nocy z niedzieli 5 na poniedziałek 6 lipca, nadal utrzymuje się zawieszenie wszystkich przylotów oraz całkowite wstrzymanie odlotów, obecnie do godziny 14:00 czasu lokalnego” – poinformował port w komunikacie. Lotnisko zaapelowało do pasażerów, by nie przyjeżdżali na miejsce bez wcześniejszego sprawdzenia statusu swojego lotu. Co istotne, był to pierwszy moment tej fazy aktywności Etny, w którym erupcja realnie zakłóciła funkcjonowanie międzynarodowego portu.
Loty z Polski. Wizz Air, Enter Air i turyści Rainbow
Zakłócenia mocno odbiły się na polskich podróżnych. Poranny lot Wizz Air z Katowic przekierowano do Palermo, a kolejny rejs tej linii z katowickiego lotniska został odwołany. Około godziny 9:00 w Palermo miał lądować samolot z Warszawy-Modlina. Czarterowa linia Enter Air, obsługująca połączenia z Polski do Katanii, już wcześniej informowała, że maszyna z Warszawy została skierowana na lotnisko zapasowe w Palermo, skąd pasażerów dowieziono do celu autobusami.
Wielu turystów skarżyło się na chaos informacyjny. Do grona poszkodowanych trafiła m.in. grupa Polaków, która w niedzielne popołudnie miała wylecieć z Katanii do Katowic – wśród nich były osoby starsze, niepełnosprawne oraz dzieci. Biuro podróży Rainbow przekazało, że jego grupa licząca 166 turystów została przetransportowana z Katanii do Palermo, skąd tuż przed południem odleciał samolot do Katowic. W czasie oczekiwania podróżni otrzymali vouchery do wykorzystania w lotniskowych restauracjach. Osoby planujące wyjazd na Sycylię coraz częściej sięgają zresztą po cyfrowe narzędzia do planowania i rezerwacji podróży, które ułatwiają szybkie reagowanie na tego typu sytuacje.
Loty przekierowane do Palermo, Comiso i Trapani
Ciężar ruchu odwołanego z Katanii przejęły inne sycylijskie lotniska. W Palermo wylądowały 23 przekierowane rejsy – w niedzielę port odnotował łącznie 114 przylotów i 112 odlotów, bez większych zakłóceń co najmniej do godziny 17:30. Część maszyn skierowano również na lotniska w Comiso oraz Trapani. Do poniedziałku łączna liczba rejsów dotkniętych skutkami erupcji, wliczając odwołania, objazdy i zawieszenia, wynosiła 154.
Co dalej z podróżami na Sycylię?
Nawet jeśli loty zostaną wznowione tego samego dnia, powrót do normalności może potrwać – opóźnienia i przetasowania w rozkładach zwykle kumulują się jeszcze przez wiele godzin. Podróżnym pozostaje śledzenie komunikatów portu i kontakt z przewoźnikami. Warto pamiętać, że Etna należy do najaktywniejszych wulkanów świata, a jej erupcje zdarzają się regularnie, dlatego zakłócenia w ruchu lotniczym na wschodniej Sycylii mogą się powtarzać. Bieżące dane o aktywności wulkanu publikuje Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV). Włochy pozostają zresztą jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich tygodni – niedawno emocje budził także spór premier Giorgii Meloni z Donaldem Trumpem.









