sobota, 17 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Zbyt mała liczba dawców problemem polskiej transplantologii. Większość ludzi oczekujących na przeszczep...

Zbyt mała liczba dawców problemem polskiej transplantologii. Większość ludzi oczekujących na przeszczep umiera z powodu braku organów

Data publikacji:

Zespół chirurgów na sali operacyjnej podczas transplantacji

Mocnymi stronami polskiej transplantologii są doświadczenie, doskonale wykształcona kadra medyczna i nowoczesny sprzęt. Problemem pozostaje wciąż zbyt mała liczba dawców i niska świadomość społeczeństwa dotycząca transplantologii, z którą lekarze spotykają się na co dzień. W efekcie często nie wiedzą, jak rozmawiać́ z rodzinami pacjentów o donacji narządów do przeszczepu – zwłaszcza kiedy chodzi o dzieci. Temu zagadnieniu była poświęcona wrześniowa konferencja „Transplant Summit Poland 2023”, zorganizowana przez Fundację BGK. Jej gościem specjalnym był prof. Robert Montgomery – amerykański transplantolog i światowej sławy autorytet w tej dziedzinie. Zaproszeni specjaliści rozmawiali m.in. o tym, jak sprawić, aby przeszczepy narządów – zwłaszcza wśród dzieci – przestały być w Polsce tematem tabu.  

– Najbardziej palącą potrzebą i największym wyzwaniem dotyczącym przeszczepów niewątpliwie jest w tej chwili brak narządów do transplantacji i fakt, że większość osób, które czekają na przeszczep, nigdy go nie otrzyma, bo zanim będzie dostępny odpowiedni organ, one będą już zbyt chore albo umrą. Zasada „ktoś musi umrzeć, żeby ktoś inny mógł żyć” po prostu się nie sprawdza. Dlatego myślę, że naszym najważniejszym zadaniem jest w tej chwili znalezienie innego źródła narządów do przeszczepów. Stąd też jednym z moich głównych zainteresowań jest obecnie wykorzystanie narządów zwierzęcych, pobieranych od świni, jako alternatywnego sposobu zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania na organy do transplantacji – mówi agencji Newseria Biznes prof. Robert Montgomery, dyrektor Instytutu Transplantologii Langone Health Uniwersytetu Nowojorskiego.

Niedostateczna liczba narządów do przeszczepienia to główna bariera w rozwoju polskiej transplantologii. Według danych Centrum Poltransplant w Polsce na każdy milion osób przypada statystycznie 14,6 zmarłych dawców (od jednego można pobrać maksymalnie do ośmiu narządów), podczas gdy europejska średnia to 21,5. Statystyki pokazują również, że w Polsce liczba dawców, jak i liczba zabiegów transplantacyjnych od lat znacząco nie rośnie lub wręcz maleje, a okres pandemii COVID-19 przyczynił się do pogorszenia tej sytuacji. Wydłuża się za to kolejka pacjentów oczekujących na przeszczep – w tej chwili liczy około 2 tys. pacjentów, z których najwięcej czeka na transplantację nerki. Tę można pobrać również od żywego dawcy, podobnie jak fragmenty wątroby, ale odsetek takich przeszczepów wciąż jest marginalny – w Polsce wskaźnik liczby przeszczepów nerek od żywych dawców w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców wynosi 0,8 i jest jednym z najniższych w Europie (co wynika m.in. z faktu, że stacje dializ i nefrolodzy zbyt rzadko informują pacjentów o możliwości przeszczepów rodzinnych). W Czechach nerki od żywych dawców przeszczepia się trzy razy częściej, w Niemczech, Hiszpanii i Francji – siedem razy częściej, a w Holandii takie operacje wykonuje się statystycznie aż 27 razy częściej (dane NIK).

– Polska i Europa mają wspaniały system, ale są jednak pewne obszary, w których Europejczycy mogliby być nieco bardziej zdecydowani, jeśli chodzi o wykorzystanie narządów do przeszczepów, np. w przypadku pobierania ich od dawców, których zgon stwierdzono na podstawie kryterium krążeniowego, zatrzymania krążenia. Niektóre z tych narządów można by wykorzystać, przez co więcej osób mogłoby otrzymać przeszczep – mówi prof. Robert Montgomery. – Moim marzeniem jest to, że będziemy mieli wystarczającą liczbę organów do transplantacji dla każdego, kto ich potrzebuje. Ale jedynym sposobem, żeby to osiągnąć, jest znalezienie alternatywy dla ludzkich narządów. Wtedy nikt nie będzie musiał umierać, zanim doczeka przeszczepu.

Mocnymi stronami polskiej transplantologii są doświadczenie i doskonale wykształcona kadra medyczna. Warto przypomnieć, że prof. Zbigniew Religa już w 1985 roku przeprowadził w Zabrzu pierwszą w Polsce udaną transplantację serca. Jednak na co dzień lekarze i personel medyczny spotykają się z niską świadomością̨ społeczeństwa dotyczącą transplantologii. W efekcie nie wiedzą, jak rozmawiać z rodzinami pacjentów o donacji narządów do przeszczepu. Zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci.

– Sprzęt i kadra medyczna w Polsce jest naprawdę na europejskim poziomie. Gorzej jest z gotowością lekarzy do rozmowy o tym, czy mogą pobrać organy do przeszczepu. Problemem jest też świadomość zwykłych ludzi, którzy nie rozmawiają w domu o przeszczepach, o tym, co się stanie z ich ciałem po śmierci – mówi Renata Kościelniak, prezes Fundacji BGK. – Kulturowo, społecznie musimy sobie przepracować ten temat.

– Mówienie o transplantacji jest dość trudne, człowiek jest przywiązany do własnego ciała i traktuje jako coś absolutnie integralnego – dodaje językoznawca, prof. Jerzy Bralczyk.

Jak wskazuje, czasem już samo słowo „narząd” wywołuje u pacjentów i ich rodzin negatywne skojarzenia.

– Myślę, że słowo „narząd” – choć ono jest zupełnie normalnym słowem, używanym także w potocznym języku – nie jest tutaj najwłaściwsze, ponieważ od razu budzi skojarzenie bardzo negatywne i może lepiej byłoby, gdybyśmy używali jednak innych słów – mówi prof. Jerzy Bralczyk.

Z przeprowadzonych kilka lat temu badań CBOS wynika, że idea transplantacji narządów w celu ratowania życia lub przywracania zdrowia cieszy się w Polsce niemal powszechną aprobatą (93 proc.). Ośmiu na 10 dorosłych Polaków zgadza się, by po śmierci pobrano z ich ciała narządy do przeszczepów, i tylko 11 proc. jest temu przeciwnych. Mimo to aż 3/4 Polaków nigdy nie rozmawiało z bliskimi na temat przekazania swoich narządów po śmierci.

– Wiemy, że w kwestii dawstwa narządów jest ogromny kłopot, bo oczekujących na przeszczep jest nieporównanie więcej niż dawców. I tu mamy różne bariery i wyzwania, ale jedną z najważniejszych jest wiedza i nasze przekonania na ten temat. Mianowicie w Polsce jest prawo, które mówi o domniemanej zgodzie, czyli generalnie jest tak, że jeśli coś nam się stanie, to z prawnego i medycznego punktu widzenia nasze organy mogą zostać pobrane do przeszczepu. Ale jednocześnie żaden zespół lekarski nie podejmie się pobrania organów bez rozmowy z rodziną i bez wykluczenia jakiegokolwiek sprzeciwu z ich strony. Z kolei rodzina w sytuacji, kiedy właśnie straciła kogoś bliskiego, ma największe obiekcje przed tym, żeby wydać taką zgodę, jeśli np. nie ma pewności co do woli zmarłego. Ale skąd ma tę wolę znać? To jest możliwe tylko wtedy, gdy w rodzinie były prowadzone jakiekolwiek rozmowy na ten temat – mówi dr Joanna Heidtman, psycholog i socjolog, wykładowca akademicki Uniwersytetu SWPS. 

– W Polsce transplantacja wciąż ma ogromną przestrzeń do działania, ponieważ jest wiele kampanii społecznych dotyczących chorych onkologicznie, promujemy dawstwo krwi czy dawstwo szpiku kostnego i wiele tych tematów jest poruszanych. Nie ma natomiast kampanii dotyczącej transplantologii i podejmowania decyzji o tym, co zrobić z organami po śmierci. Dlatego chcemy skłonić Polaków do rozmowy na ten temat. Nie każdy musi się zgodzić, bo to jest indywidualna decyzja, ale porozmawiajmy o tym – dodaje Renata Kościelniak.

Fundacja BGK od ponad dwóch lat prowadzi ogólnopolską kampanię „Twoje TAK ma moc!”, która ma uświadomić społeczeństwu m.in. to, że dzięki możliwości pobrania i przeszczepienia narządów jedno życie może uratować aż osiem innych. Jej celem jest zmiana postrzegania kwestii przeszczepów narządów zwłaszcza u dzieci, które w Polsce czekają na transplantację nawet dłużej niż dorośli, a co roku kilkoro z nich umiera z powodu braku dawcy. Pod koniec września br. w Muzeum Śląskim w Katowicach odbywała się również zorganizowana przez Fundację BGK, ogólnopolska konferencja „Transplant Summit Poland 2023”, poświęcona społeczno-medycznym aspektom przeszczepów narządów u dzieci.

– Dawstwo dziecięce jest szczególnie trudne, bo rodzice stają wówczas przed najgorszym momentem w swoim życiu – mówi prezes Fundacji BGK. – Fundacja BGK zainteresowała się tym tematem, kiedy zgłosił się do nas prof. Zembala ze Śląskiego Centrum Chorób Serca z prośbą o pomoc w sfinansowaniu nowego skrzydła szpitala. I przy okazji naszych rozmów dowiedzieliśmy się, że jeżeli chodzi o transplantologię dziecięcą, to mamy w Polsce problem. To znaczy mamy świetnie wyszkolonych medyków, mamy świetny sprzęt, natomiast nie ma takich akcji społecznych, społeczeństwo bardzo mało wie na ten temat, przez co brakuje wystarczającej liczby dawców. I dlatego postanowiliśmy się tym zająć.

Gościem specjalnym „Transplant Summit Poland 2023” był prof. Robert Montgomery, amerykański transplantolog i światowej sławy autorytet w tej dziedzinie. To również pomysłodawca i autor pierwszej na świecie transplantacji nerki i serca od zmodyfikowanej genetycznie świni. W ciągu zaledwie pięciu lat stworzył największy program transplantacyjny w Nowym Jorku. Wśród mówców pojawiły się również autorytety innych nauk medycznych, psychologowie i specjaliści w dziedzinie komunikacji, którzy rozmawiali m.in. o tym, jak sprawić, aby przeszczepy narządów – zwłaszcza wśród dzieci – przestały być w Polsce tematem tabu. 

– Nie ma jednej recepty na to, co zrobić, aby rozmowa z rodzicami potencjalnego dawcy zakończyła się sukcesem. Każdy przypadek jest inny. Natomiast są pewne generalne zasady, przede wszystkim rodzice powinni być zaopiekowani od momentu wejścia do szpitala i dostawać zawsze ten sam jasny, szczery przekaz od lekarzy, którzy z nimi rozmawiają – podkreśla Elżbieta Byrska-Maciejasz, anestezjolog z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.

– Ogromny wpływ na decyzję i spokój rodziny ma to, jak ta rodzina jest traktowana podczas pobytu w szpitalu od samego początku. Tutaj zazwyczaj jest potrzeba psychologa albo koordynatora transplantologii, którzy będą z nimi rozmawiać, będą z nimi w trakcie pobrania narządów i całej procedury – dodaje dr Joanna Heidtman.

Konferencja „Transplant Summit Poland 2023” została podzielona na dwie ścieżki: medyczną i społeczną. Podczas tej pierwszej omawiane były m.in. przełomowe kierunki w chirurgii dziecięcej i transplantologii klinicznej, a także kwestia międzynarodowej współpracy w kwestii donacji narządów. Natomiast w ramach ścieżki społecznej pojawiły się zagadnienia takie jak m.in. edukacja i język, czyli jak rozmawiać na temat przeszczepów narządów. W ramach wydarzenia odbyły się również warsztaty dla studentów medycyny, pielęgniarek i edukatorów.

Finałem konferencji był koncert w Muzeum Hutnictwa Cynku Walcownia w Katowicach, będący wyrazem wdzięczności i szacunku wobec wszystkich zaangażowanych w proces transplantacji, a zwłaszcza dawców narządów i ich rodzin.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.