Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur. Jak bowiem zauważa, podróże, dostępność nieznanych wcześniej produktów i coraz większa różnorodność kulinarna sprawiły, że współczesna kuchnia stała się bardziej otwarta na eksperymenty. Daria Ładocha zdradza też, że w jej domu, pomimo wielu nowości, bezkonkurencyjna wciąż pozostaje zupa pomidorowa.
Daria Ładocha z sentymentem wspomina czasy, kiedy jako mała dziewczynka z przyjemnością przygotowywała z babcią tradycyjne polskie potrawy. Pamięta też moment, kiedy smaki, które znała z rodzinnego domu, zaczęły się spotykać z nowymi inspiracjami.
– Moja babcia sadzała mnie na blacie, lepiłam z nią pierogi, robiłyśmy gołąbki, naleśniki, zrazy zawijane i kapustkę zasmażaną. Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i kiedy dorastałam, kiedy pojawiały się na polskim rynku nowości, czy też ciułałam pieniądze, żeby gdzieś wyjechać w podróż, to oczywiście pojawiła się odrobina nowoczesności i twistu smaków, których nie znałam – powiedziała agencji Newseria Daria Ładocha podczas jubileuszu 20-lecia warszawskiej restauracji Czerwony Wieprz.
Przekonała się też, że przywiązanie do tradycji nie musi oznaczać zamknięcia na nowości. Wręcz przeciwnie – może być punktem wyjścia do kulinarnych poszukiwań i eksperymentowania w kuchni.
– Dzisiaj jestem bardzo dualistyczna, z jednej strony tradycjonalistka, bo zawsze na Wigilii jest barszcz, a z drugiej strony tom yum goong, czyli tajska zupa z krewetkami – mówi.
Jej zdaniem, choć jest coraz więcej inspiracji kulinarnych i nowych trendów, w których łączy się różne smaki, polska pomidorówka nadal pozostaje niekwestionowaną królową polskiego stołu. Jej popularność nie wynika wyłącznie z wyjątkowego smaku. To zupa kojarząca się z dzieciństwem i ciepłem rodzinnego domu.
– Polska pomidorówka zawsze się obroni. Ja mam w domu 13-latkę i 18-latkę i na pytanie, co chcecie do jedzenia, w dalszym ciągu odpowiadają: zupę pomidorową, twoja jest najlepsza. Przekleństwo matki kucharki, bo w restauracjach nie chcą jeść. Ja uważam, że polska kuchnia jest najlepsza na świecie – mówi.
Zobacz również:
POLSKA · 14.10.2026W butelce wody znalazł kawałek szkła. GIS ostrzega, popularna woda z Ciechocinka znika ze sklepówDaria Ładocha zauważa, że Polacy są w kuchni niezwykle kreatywni. Produkty charakterystyczne dla poszczególnych pór roku są podstawą bardzo różnorodnych dań.
– My potrafimy zrobić wszystko z ziemniaka, z buraka. Z buraka to nawet potrafimy ciasto zrobić. Dzięki czterem porom roku mamy rewelacyjne składniki i polscy kucharze, kucharki, gospodynie są w stanie z tego wyczarować wszystko. Jeżeli chodzi o kuchnię, to ja jestem strażnikiem polskości – mówi.
Przyznaje też, że lubi gotować w domu według własnych sprawdzonych receptur. Przekazuje córkom przepisy, zdradza tajniki różnych potraw, a przede wszystkim zaszczepia w nich miłość do gotowania.
– Ja gotuję codziennie w domu, gdyż mam dwie córki. Zresztą one potrafią sobie zrobić mnóstwo rzeczy, miały swój program „Patenciary” i tam się uczyły gotować. Są już na tyle duże, że nie muszę stać nad nimi, ale lubię gotować dla dzieci, bo wtedy przekazuję im cząstkę mojej miłości. Natomiast czasami też jadam na mieście, aczkolwiek najczęściej oczywiście jadam w pracy – mówi.
Prezenterka uważa, że w czasach, gdy domownicy często funkcjonują według różnych harmonogramów, wspólne jedzenie może być jednym z niewielu momentów, kiedy rodzina choć na chwilę zatrzyma się razem. Stół łączy ludzi, dlatego rodziny powinny jak najczęściej przy nim zasiadać. Przepisy można modyfikować, jedne składniki zastępować innymi, a smaki wzbogacać o nowe inspiracje, ale najważniejszy pozostaje człowiek, z którym dzielimy posiłek.
– W przyszłym roku nawet chcę wprowadzić jedną akcję á propos stołu. Stół łączy ludzi, my Polacy rozwiązywaliśmy konflikty przy stole, siadaliśmy przy stole, wychowywaliśmy dzieci. Przy stole łatwiej powiedzieć „dziękuję”, „proszę” i „przepraszam”, tak że ja jestem za tym, że Polska stołem stoi. Mój nowy program jest jeszcze niespodzianką, natomiast w przyszłym roku stół będzie łączyć dzieciaki – dodaje.
Źródło: Newseria









