
Jeździł starą Ładą Nivą, sam dbał o obejście kościoła, a wierni mówią o nim „psycholog i ojciec”. Po 29 latach ks. Józef Zborek musiał opuścić parafię w Grojcu pod Oświęcimiem. Biskup odwołał go za poważne nieprawidłowości przy przyjmowaniu intencji mszalnych i zniszczenie ksiąg parafialnych, a decyzję podtrzymały dwie instancje w Watykanie. Parafianie protestują i domagają się powrotu proboszcza. Ten w środę wydał oświadczenie, a kuria szybko odpowiedziała, że przedstawia ono sprawę „w sposób niepełny”. Porządkujemy, co wiadomo.
★ Najważniejsze informacje
- ⛪ Ks. Józef Zborek był proboszczem parafii św. Wawrzyńca w Grojcu przez 29 lat. Parafię opuścił na początku października.
- 📜 Kuria zarzuca mu przyjmowanie zbyt wielu intencji mszalnych i spalenie ksiąg intencji. Za to drugie dostał 5 tys. zł grzywny.
- 🇻🇦 Decyzję biskupa podtrzymała Dykasteria ds. Duchowieństwa, a sprawę zamknęła Sygnatura Apostolska.
- ✉️ Ksiądz twierdzi, że ofiary przekazywał kurii, a decyzja jest dla niego niezrozumiała.
- 🙏 Parafianie protestują i chcą dialogu. Kuria podkreśla, że ksiądz pozostaje kapłanem i dostał propozycje dalszej posługi.
Burzliwy wieczór w kościele
Ks. Zborek odprawił ostatnią mszę w Grojcu w sobotę 3 października i opuścił parafię. Dzień później do wsi przyjechał biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, by spotkać się z radą parafialną. Rozmowa trwała dwie i pół godziny, a w kościele zebrał się tłum wiernych. Według relacji kurii doszło do szarpaniny, a biskup i towarzyszący mu księża mogli wyjść dopiero około pierwszej w nocy. Na miejscu interweniowali policyjni negocjatorzy z Krakowa. Policja przekazała później, że żadna ze stron nie zgłosiła przestępstwa ani wykroczenia.
Biskup w nagraniu zaapelował o spokój: „Bardzo proszę o zaprzestanie przemocy słownej, fizycznej”. Również na stronie parafii pojawił się wpis, że wierni „nie popierają przekleństw, obrażania ani agresji”.
Co zarzuca kuria?
Diecezja od początku mówiła o „stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowościach”. Szczegóły ujawniła w komunikacie z 14 października, który był odpowiedzią na oświadczenie księdza. Według kurii w Grojcu regularnie odprawiano więcej mszy, niż przewidują przepisy. „Msze święte binowane odprawiano tam każdego dnia tygodnia, w niedzielę zaś kapłan odprawiał nawet po sześć Mszy świętych. Nie były to wyjątki, lecz reguła” czytamy.
Drugi zarzut dotyczy ksiąg intencji, które każdy proboszcz musi prowadzić i przechowywać. Podczas wizytacji w grudniu 2023 roku ksiądz miał oświadczyć, że księgę intencji spalił, podobnie jak księgi z poprzednich lat. Za zniszczenie dokumentów kościelnych nałożono na niego grzywnę w wysokości 5 tys. zł, a za pierwszy zarzut karą było pozbawienie urzędu proboszcza.
Kuria przekonuje, że ksiądz miał pełne prawo do obrony, a jego obrońcą był uznany profesor prawa kanonicznego. Dykasteria ds. Duchowieństwa w dekrecie z 11 kwietnia 2025 roku w całości potwierdziła decyzję biskupa. Jak podaje diecezja, watykański urząd uznał tłumaczenia księdza za „niemożliwe do przyjęcia u kapłana z 38-letnim stażem, w tym 27 latami pracy jako proboszcz”.
Ksiądz: decyzja jest dla mnie niezrozumiała
Ks. Zborek przedstawia sprawę inaczej. W oświadczeniu opublikowanym 13 października na stronie parafii napisał, że został oskarżony o „bezprawne czerpanie korzyści z ofiar mszalnych” oraz zniszczenie dokumentu kościelnego. „Decyzja Biskupa jest dla mnie niezrozumiała. Nie wiem, jakie korzyści rzekomo czerpałem z Mszy Świętych binowanych i ewentualnie trynowanych” stwierdził, zapewniając, że ofiary z dodatkowych mszy przekazywał do kurii.
Ksiądz uważa, że w jego sprawie zasada domniemania niewinności została odwrócona, a Sygnatura Apostolska zamknęła ją z powodów formalnych. Mimo to parafię opuścił „w duchu posłuszeństwa”. „Jeśli dałem powód do zgorszenia, szczerze przepraszam” dodał. Obecnie przebywa w rodzinnej Jabłonce. W rozmowie z „Gazetą Krakowską” mówił: „Agresja do niczego nie prowadzi”.
Zobacz również:
POLSKA · 13.10.2026Udawali kupujących, konsultantki banku i kurierów. Rozbita grupa wyłudzała pieniądze od sprzedających w internecieNa czym polega problem z intencjami?
Dla wielu czytelników cała sprawa brzmi zawile, ale zasady są dość proste. Wierny, który zamawia mszę w swojej intencji, składa ofiarę, w prawie kościelnym nazywaną stypendium mszalnym. Kodeks Prawa Kanonicznego wymaga, by za każdą przyjętą intencję odprawić osobną mszę. Kapłan co do zasady odprawia jedną mszę dziennie, a dwie lub trzy tylko wtedy, gdy wymaga tego rzeczywista potrzeba wiernych. Jeśli odprawia ich więcej, ofiarę może zatrzymać tylko z jednej, pozostałe przekazuje na cele wskazane przez biskupa. Kodeks każe też unikać „nawet pozorów handlu”.
Księga intencji pełni rolę ewidencji: zapisuje się w niej każdą przyjętą intencję, złożoną ofiarę i datę odprawienia mszy. Dlatego jej zniszczenie jest w Kościele traktowane poważnie, bo uniemożliwia sprawdzenie, czy wszystkie zamówione msze zostały odprawione. Według kurii ofiary z dodatkowych mszy w diecezji trafiają m.in. do misjonarzy, chorych i emerytowanych księży, seminarium oraz Domu Matki i Dziecka w Bielsku-Białej.
„Przed księdzem Józefem mieliśmy tu piekło”
Mieszkańcy Grojca nie godzą się z decyzją biskupa. Wspominają trudne czasy przed przyjściem ks. Zborka pod koniec lat 90. „Przed księdzem Józefem mieliśmy tu piekło. W konfesjonale zawsze był psychologiem i ojcem, na ambonie pedagogiem” mówiła Onetowi parafianka Danuta. Wierni opowiadają, że proboszcz często nie brał pieniędzy za posługę, chrzcił dzieci odsyłane z innych parafii, a w czasie powodzi w 2001 roku swoją Ładą dowoził pomoc poszkodowanym.
Ciepło wspominają go też w Kiczorze, gdzie posługiwał ponad 30 lat temu. Tamtejsi parafianie mówią, że własnymi rękami kopał studnię na plebanii i woził chorych do szpitala. Rada parafialna w Grojcu przyznaje, że ksiądz mógł popełnić błędy, ale chce rozmowy. „To nie my odrzuciliśmy biskupa. To biskup zatrzasnął drzwi przed wiernymi” mówi Katarzyna Maria Walczyk z rady parafialnej. Wierni zorganizowali akcję „1000 serc dla Księdza Józefa”.
Co dalej z parafią?
Nowy proboszcz nie został jeszcze wskazany, a parafią tymczasowo opiekuje się wikariusz. Kuria prosi wiernych o „życzliwe przyjęcie kapłanów, którzy zostaną tam posłani”. W komunikacie z 14 października podkreśla też, że kara nie przekreśla dobra, które ks. Zborek wniósł w życie parafii. „Pozostaje on kapłanem i otrzymał propozycje dalszej posługi” napisano, dodając: „Kościół nie jest własnością ani biskupa, ani proboszcza, jest Chrystusa”.
📅 Oś czasu sprawy
- ok. 1997 ks. Józef Zborek obejmuje parafię w Grojcu
- grudzień 2023 wizytacja kurii, sprawa spalonych ksiąg intencji
- 2024 biskup wszczyna administracyjny proces karny
- 11 kwietnia 2025 Dykasteria ds. Duchowieństwa potwierdza decyzję
- 3 października 2026 ksiądz opuszcza parafię
- 4 października 2026 spotkanie biskupa z wiernymi, interwencja policji
- 13 i 14 października 2026 oświadczenie księdza i odpowiedź kurii
Najczęstsze pytania
Dlaczego odwołano proboszcza z Grojca?
Według kurii bielsko-żywieckiej za przyjmowanie intencji mszalnych w liczbie przekraczającej to, na co pozwala prawo kanoniczne, oraz za zniszczenie ksiąg intencji. Ksiądz kwestionuje te ustalenia.
Czy ks. Józef Zborek przestał być księdzem?
Nie. Stracił urząd proboszcza, ale pozostaje kapłanem. Kuria informuje, że otrzymał propozycje dalszej posługi.
Czy decyzję można jeszcze zmienić?
Według kurii nie, bo sprawa przeszła przez Dykasterię ds. Duchowieństwa i Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Ksiądz twierdzi, że zakończono ją z przyczyn formalnych.









