wtorek, 29 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Puma na Dolnym Śląsku. Fotopułapka uchwyciła drapieżnika w turystycznym rejonie

Puma na Dolnym Śląsku. Fotopułapka uchwyciła drapieżnika w turystycznym rejonie

Data publikacji:

Puma idąca leśną drogą pośród zieleni
Fot. Judy Gallagher / Wikimedia Commons, CC BY 2.0 (zdjęcie ilustracyjne)

Jeszcze kilka dni temu leśnicy traktowali opowieści o wielkim kocie w okolicach Zagórza Śląskiego jak żart. Teraz sami przyznają, że mają dowód. Nadleśnictwo Świdnica opublikowało zdjęcie z fotopułapki, na którym widać pumę, drapieżnika, który naturalnie nie występuje nigdzie w Europie. Sprawa jest o tyle poważna, że chodzi o jeden z najchętniej odwiedzanych latem zakątków Dolnego Śląska, z zamkiem Grodno, Jeziorem Bystrzyckim i siecią szlaków pieszych. Leśnicy proszą mieszkańców i turystów o ostrożność i o to, żeby nie próbowali na własną rękę szukać zwierzęcia.

★ W skrócie: najważniejsze fakty

  • 📸 Nadleśnictwo Świdnica opublikowało zdjęcie z fotopułapki, które ma potwierdzać obecność pumy w dolnośląskich lasach.
  • 📍 Fotografię wykonano na terenie Leśnictwa Lutomia, w rejonie Michałkowej i Zagórza Śląskiego.
  • 🤝 Zdjęcie trafiło do leśników za pośrednictwem Powiatowego Oddziału Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy.
  • ❓ Nadleśnictwo na razie nie wie, skąd zwierzę mogło się wziąć. Puma nie występuje naturalnie w Europie.
  • 🚫 Leśnicy proszą, aby nie zbliżać się do zwierzęcia i nie próbować go fotografować.
  • 📞 Każdą obserwację należy zgłaszać pod numerem alarmowym 112.

Od plotki do dowodu. Zdjęcie zmieniło wszystko

Pierwsze sygnały o dużym kocie w okolicach Zagórza Śląskiego docierały do leśników już wcześniej. Problem polegał na tym, że były to wyłącznie relacje świadków, bez jednego zdjęcia czy nagrania. W takich sytuacjach standardowa reakcja jest zawsze podobna: ktoś widział rysia, ktoś przesadził z oceną rozmiaru, ktoś pomylił dużego kota domowego z czymś groźniejszym. Leśnicy sami przyznali, że początkowo traktowali te doniesienia z przymrużeniem oka.

Sytuacja zmieniła się, gdy do nadleśnictwa trafiła fotografia z fotopułapki. Udostępnił ją Powiatowy Oddział Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy, a zdjęcie wykonał przyrodnik. Leśniczy z Leśnictwa Lutomia potwierdził, że fotografia powstała właśnie na terenie tego leśnictwa. „Teraz mamy jednak konkretny dowód” podkreślono w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych nadleśnictwa.

Dokładne miejsce pozostaje na razie niewiadomą. „Na chwilę obecną nie możemy potwierdzić konkretnej lokalizacji, mamy przekazy o okolicach Michałkowej, Zagórza Śląskiego” przekazali leśnicy. Nadleśniczy Jerzy Zemlik dodał w rozmowie z lokalnym portalem, że zdjęcie wykonano pomiędzy Michałkową a Lutomią i że post w mediach społecznościowych opublikowano przede wszystkim z troski o bezpieczeństwo osób odwiedzających te tereny.

To jeden z najpopularniejszych zakątków regionu

Gdyby wybierać miejsce, w którym pojawienie się dużego drapieżnika jest szczególnie kłopotliwe, trudno o gorszy wybór niż okolice Zagórza Śląskiego. Wieś leży nad Jeziorem Bystrzyckim, u podnóża wzgórza z zamkiem Grodno, jedną z najbardziej rozpoznawalnych warowni Dolnego Śląska. W sierpniu ruch turystyczny jest tu bardzo duży, a szlaki prowadzące w stronę Gór Sowich i Wałbrzyskich są oblegane przez spacerowiczów, rowerzystów i rodziny z dziećmi.

Michałkowa i Lutomia to z kolei niewielkie miejscowości otoczone lasami, w których praca w gospodarstwie czy spacer z psem po zmroku są codziennością. Właśnie dlatego nadleśnictwo prosi, żeby ostrzeżenie przekazywać dalej: rodzinie, sąsiadom i znajomym, którzy planują wypad w te okolice, a niekoniecznie śledzą media społecznościowe.

Zalecenie leśników Dlaczego to ważne
🚷 Zachowaj bezpieczną odległośćosaczone lub zaskoczone zwierzę może zaatakować w obronie własnej
📵 Nie próbuj robić zdjęć ani nagrańchęć zrobienia dobrego kadru to najczęstszy powód, dla którego ludzie podchodzą za blisko
🧒 Miej dzieci przy sobie na skraju lasumałe, szybko poruszające się osoby najłatwiej wzbudzają instynkt łowiecki drapieżnika
🐕 Prowadź psa na smyczypuszczony luzem pies może sprowokować zwierzę i przyprowadzić je wprost do właściciela
📞 Zgłoś obserwację pod numer 112każde zgłoszenie pomaga służbom ustalić, gdzie zwierzę faktycznie przebywa

Drugi taki alarm w ciągu tygodnia

Sprawa spod Świdnicy nie jest w tym miesiącu odosobniona. Zaledwie kilka dni wcześniej podobny komunikat wydały władze gminy Gołymin-Ośrodek w powiecie ciechanowskim, gdzie duży kot został zauważony przez myśliwego korzystającego z lunety termowizyjnej, a straż leśna znalazła w okolicy trop przypominający ślad wielkiego kociego drapieżnika. Pisaliśmy o tym w tekście „Puma może grasować w lasach na Mazowszu”.

Oba zdarzenia dzieli ponad trzysta kilometrów i nic nie wskazuje na to, żeby chodziło o to samo zwierzę. Łączy je natomiast pytanie, które w obu przypadkach pozostaje bez odpowiedzi: skąd puma wzięła się w polskim lesie.

Skąd puma w polskim lesie

- Reklama -

Puma, nazywana też kuguarem albo lwem górskim, nie jest gatunkiem rodzimym ani dla Polski, ani dla Europy. Jej naturalny zasięg obejmuje obie Ameryki, od zachodniej Kanady po Patagonię, i jest to jeden z najrozleglejszych zasięgów wśród wszystkich ssaków lądowych. Jeżeli taki drapieżnik krąży po dolnośląskich lasach, niemal na pewno pochodzi z niewoli: z prywatnej, często nielegalnej hodowli, z której uciekł albo z której został porzucony.

Takie historie zdarzały się w Polsce już wcześniej, choć bardzo rzadko. Najgłośniejszy był przypadek pumy Nubii z 2020 roku. Zwierzę przebywało u prywatnego właściciela na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, a gdy na mocy decyzji sądu miało trafić do zoo, mężczyzna uciekł z nim do lasów w okolicach Ogrodzieńca. W poszukiwaniach brało udział około dwustu policjantów, śmigłowiec i dron. Po kilku dniach właściciel oddał oswojoną pumę, która ostatecznie zamieszkała w śląskim ogrodzie zoologicznym.

★ Puma w pigułce

  • 📏 dorosły osobnik mierzy z ogonem nawet ponad 2 metry, a waży od 30 do ponad 70 kg
  • 🦘 z miejsca potrafi skoczyć na wysokość około 5 metrów
  • 🏃 w krótkim sprincie rozpędza się do mniej więcej 70 km/h
  • 🌙 najbardziej aktywna jest o świcie i o zmierzchu
  • 🔊 nie ryczy jak lew czy tygrys, wydaje raczej dźwięki przypominające miauczenie i gwizdy
  • 🫥 z natury unika człowieka, ataki na ludzi należą do rzadkości

Co robić, gdyby doszło do spotkania

Najważniejsza zasada brzmi: nie uciekać. Bieg uruchamia u kotowatych instynkt pościgu i z bezpiecznej sytuacji potrafi zrobić groźną. Zamiast tego należy się zatrzymać, patrzeć w stronę zwierzęcia i starać się wyglądać na jak największego, na przykład unosząc ręce, rozpinając kurtkę albo podnosząc plecak nad głowę. Warto mówić spokojnym, stanowczym głosem.

Wycofywać się trzeba powoli i tyłem, nie odwracając się plecami. Małe dzieci należy natychmiast wziąć na ręce, a psa przyciągnąć na krótkiej smyczy. Dopiero po oddaleniu się w bezpieczne miejsce dzwonimy pod numer 112 i podajemy jak najdokładniejszą lokalizację. Nie ma sensu próbować robić zdjęć, przepędzać zwierzęcia ani tym bardziej go szukać.

Najczęstsze pytania o pumę na Dolnym Śląsku

Czy to na pewno puma?

Nadleśnictwo Świdnica uznaje zdjęcie z fotopułapki za konkretny dowód i na jego podstawie wydało ostrzeżenie. Ostateczne potwierdzenie gatunku przyniosłoby dopiero odłowienie zwierzęcia albo dodatkowy materiał wideo. Do tego czasu leśnicy traktują sprawę z pełną powagą, bo koszt zbagatelizowania takiego sygnału byłby nieporównywalnie wyższy niż koszt nadmiernej ostrożności.

Czy puma jest niebezpieczna dla człowieka?

Teoretycznie tak, bo to duży i bardzo silny drapieżnik. W praktyce puma niemal zawsze schodzi człowiekowi z drogi i robi wszystko, żeby nie zostać zauważona. Nawet w Ameryce Północnej, gdzie żyją setki tysięcy tych zwierząt, ataki na ludzi zdarzają się wyjątkowo rzadko. Osobnik, który uciekł z hodowli, może być jednak mniej płochliwy niż dziki, dlatego służby wolą dmuchać na zimne.

Czy trzeba odwołać planowaną wycieczkę w te okolice?

Nadleśnictwo nie zamknęło szlaków ani nie zakazało wstępu do lasu. Apel dotyczy zachowania szczególnej ostrożności, a nie rezygnacji z wypoczynku. Rozsądek podpowiada, żeby trzymać się oznakowanych tras, unikać lasu o świcie i po zmierzchu, nie puszczać psa luzem i nie zapuszczać się w gęste zarośla poza szlakiem.

Co stanie się ze zwierzęciem, jeśli zostanie schwytane?

W podobnych sytuacjach celem służb jest odłowienie, a nie odstrzał. Egzotyczne koty pochodzące z nielegalnych hodowli trafiają zwykle do ogrodów zoologicznych albo do wyspecjalizowanych azylów dla dzikich zwierząt. Tak było w przypadku Nubii, która od kilku lat mieszka w chorzowskim zoo.

Kto ponosi odpowiedzialność za takie zwierzę?

Trzymanie pumy wymaga zezwolenia i spełnienia bardzo rygorystycznych warunków, a hodowla bez wymaganych dokumentów jest nielegalna. Jeśli uda się ustalić, skąd pochodzi zwierzę, jego właściciel może liczyć się z konsekwencjami. Na razie nadleśnictwo podkreśla jednak, że nie ma żadnych informacji na temat pochodzenia drapieżnika.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Butelki z żółtą cieczą i kablami przy przyłączu gazowym. Ewakuacja na terenie firmy w Elblągu

Przy przyłączu gazowym budynku firmy w Elblągu znaleziono plastikowe butelki wypełnione żółtą, łatwopalną cieczą, z których wystawały kable. Służby ewakuowały ludzi i zneutralizowały substancję. Policja bada też wątek fałszywego alarmu.

Pijana 25-latka uciekała przed policją z psem w aucie. Pościg zakończył się na ogrodzeniu

Nietrzeźwa 25-latka uciekała przed policją ulicami Wyszkowa, po drodze uderzyła w inne auto i zakończyła jazdę na ogrodzeniu posesji. W samochodzie wiozła psa. Straciła już prawo jazdy, a teraz grozi jej do pięciu lat więzienia.

Wyż Arno ustawił pogodę na cały tydzień. Złota polska jesień z jednym haczykiem

Rozległy wyż Arno zablokował dostęp frontów atmosferycznych do Polski i zapewni nam słoneczny, suchy tydzień z temperaturami sięgającymi lokalnie 25 stopni. Jedynym minusem będą chłodne, mgliste poranki, miejscami z przymrozkami.

13-latek planował atak nożem w szkole. Zatrzymała go policja po sygnale zza granicy

Policja w Wąbrzeźnie zatrzymała 13-latka, który miał planować atak nożem w swojej szkole podstawowej. Sygnał o zagrożeniu przyszedł kanałem międzynarodowej wymiany informacji, a w plecaku chłopca znaleziono blisko 30-centymetrowy nóż.

Pędził hulajnogą ponad 100 km/h po trzypasmówce. Nagranie trafiło do policji, kary mogą sięgnąć 8 tys. zł

Rozpędzona do ponad 100 km/h hulajnoga elektryczna na trzypasmowej alei w Warszawie zaskoczyła nawet kierowców. Policja szuka jej użytkownika i przypomina, że w tym roku w wypadkach z udziałem hulajnóg zginęło już kilkanaście osób.

Maciej Pertkiewicz: AI w projektowaniu wnętrz to droga na skróty. Chętnie z niej korzystam

Architekt przyznaje, że w jego pracy inspiracje z serwisów społecznościowych, blogów czy AI skracają drogę od luźnej wizji do konkretnej prezentacji.

Polski paszport potęgą. W nowym rankingu wyprzedziliśmy Amerykanów i Brytyjczyków

Polska zajęła 15. miejsce w globalnym rankingu paszportów Passport Reports i wyprzedziła między innymi Stany Zjednoczone oraz Wielką Brytanię. Sprawdzamy, dokąd Polacy wjadą bez wizy i kto znalazł się na szczycie zestawienia.

Budowa terminala gazowego napędza inwestycje. Gdańsk zyska tysiące drzew i trasę rowerową łączącą plaże

Wybudowanie ok. 2 km drogi rowerowej, 100 miejsc postojowych i nasadzenie 90 tys. drzew w dzielnicy Krakowiec-Górki Zachodnie – to wyniki podpisanego porozumienia między władzami Gdańska a spółką GAZ-SYSTEM.

Starzenie się społeczeństwa zmienia rynek pracy. Firmy szukają sposobów na wykorzystanie potencjału różnych pokoleń

Polskie społeczeństwo się starzeje, a wraz z demografią zmienia się rynek pracy. Firmy muszą się przygotować na dłuższą aktywność zawodową starszych pracowników, a jednocześnie na wejście na rynek kolejnych pokoleń.

Polscy naukowcy pracują nad robotem do podawania leków do oka. Technologia ma zwiększyć precyzję zabiegów

Polscy naukowcy pracują nad robotycznym systemem do podawania leków do oka i wykonywania biopsji. Ma on wspomagać okulistów przy zabiegach wymagających bardzo dużej precyzji, m.in. w terapiach genowych, w których lek trzeba dostarczyć w ściśle określone…

Zawyją syreny, a co trzeci Polak nie będzie wiedział, co robić. Te dwa sygnały trzeba znać

Prawie co trzeci Polak przyznaje, że nie wie, jak się zachować, gdy usłyszy syreny alarmowe. Tymczasem system ostrzegania w ostatnich tygodniach przestał być teorią. Wyjaśniamy, co oznaczają poszczególne sygnały i jak zareagować.

Praca, dzieci i starzejący się rodzice. Miliony Polaków utknęły w podwójnej opiece

Rano odwożą dzieci do szkoły, po pracy jadą do rodziców z lekami i zakupami, nocą odbierają telefony alarmowe. Tak wygląda codzienność pokolenia sandwich, które w Polsce rośnie w siłę wraz ze starzeniem się społeczeństwa.

O TYM SIĘ MÓWI

Butelki z żółtą cieczą i kablami przy przyłączu gazowym. Ewakuacja na terenie firmy w Elblągu

Przy przyłączu gazowym budynku firmy w Elblągu znaleziono plastikowe butelki wypełnione żółtą, łatwopalną cieczą, z których wystawały kable. Służby ewakuowały ludzi i zneutralizowały substancję. Policja bada też wątek fałszywego alarmu.

Wyż Arno ustawił pogodę na cały tydzień. Złota polska jesień z jednym haczykiem

Rozległy wyż Arno zablokował dostęp frontów atmosferycznych do Polski i zapewni nam słoneczny, suchy tydzień z temperaturami sięgającymi lokalnie 25 stopni. Jedynym minusem będą chłodne, mgliste poranki, miejscami z przymrozkami.

Maciej Pertkiewicz: AI w projektowaniu wnętrz to droga na skróty. Chętnie z niej korzystam

Architekt przyznaje, że w jego pracy inspiracje z serwisów społecznościowych, blogów czy AI skracają drogę od luźnej wizji do konkretnej prezentacji.