środa, 9 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Puma na Dolnym Śląsku. Fotopułapka uchwyciła drapieżnika w turystycznym rejonie

Puma na Dolnym Śląsku. Fotopułapka uchwyciła drapieżnika w turystycznym rejonie

Data publikacji:

Puma idąca leśną drogą pośród zieleni
Fot. Judy Gallagher / Wikimedia Commons, CC BY 2.0 (zdjęcie ilustracyjne)

Jeszcze kilka dni temu leśnicy traktowali opowieści o wielkim kocie w okolicach Zagórza Śląskiego jak żart. Teraz sami przyznają, że mają dowód. Nadleśnictwo Świdnica opublikowało zdjęcie z fotopułapki, na którym widać pumę, drapieżnika, który naturalnie nie występuje nigdzie w Europie. Sprawa jest o tyle poważna, że chodzi o jeden z najchętniej odwiedzanych latem zakątków Dolnego Śląska, z zamkiem Grodno, Jeziorem Bystrzyckim i siecią szlaków pieszych. Leśnicy proszą mieszkańców i turystów o ostrożność i o to, żeby nie próbowali na własną rękę szukać zwierzęcia.

★ W skrócie: najważniejsze fakty

  • 📸 Nadleśnictwo Świdnica opublikowało zdjęcie z fotopułapki, które ma potwierdzać obecność pumy w dolnośląskich lasach.
  • 📍 Fotografię wykonano na terenie Leśnictwa Lutomia, w rejonie Michałkowej i Zagórza Śląskiego.
  • 🤝 Zdjęcie trafiło do leśników za pośrednictwem Powiatowego Oddziału Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy.
  • ❓ Nadleśnictwo na razie nie wie, skąd zwierzę mogło się wziąć. Puma nie występuje naturalnie w Europie.
  • 🚫 Leśnicy proszą, aby nie zbliżać się do zwierzęcia i nie próbować go fotografować.
  • 📞 Każdą obserwację należy zgłaszać pod numerem alarmowym 112.

Od plotki do dowodu. Zdjęcie zmieniło wszystko

Pierwsze sygnały o dużym kocie w okolicach Zagórza Śląskiego docierały do leśników już wcześniej. Problem polegał na tym, że były to wyłącznie relacje świadków, bez jednego zdjęcia czy nagrania. W takich sytuacjach standardowa reakcja jest zawsze podobna: ktoś widział rysia, ktoś przesadził z oceną rozmiaru, ktoś pomylił dużego kota domowego z czymś groźniejszym. Leśnicy sami przyznali, że początkowo traktowali te doniesienia z przymrużeniem oka.

Sytuacja zmieniła się, gdy do nadleśnictwa trafiła fotografia z fotopułapki. Udostępnił ją Powiatowy Oddział Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy, a zdjęcie wykonał przyrodnik. Leśniczy z Leśnictwa Lutomia potwierdził, że fotografia powstała właśnie na terenie tego leśnictwa. „Teraz mamy jednak konkretny dowód” podkreślono w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych nadleśnictwa.

Dokładne miejsce pozostaje na razie niewiadomą. „Na chwilę obecną nie możemy potwierdzić konkretnej lokalizacji, mamy przekazy o okolicach Michałkowej, Zagórza Śląskiego” przekazali leśnicy. Nadleśniczy Jerzy Zemlik dodał w rozmowie z lokalnym portalem, że zdjęcie wykonano pomiędzy Michałkową a Lutomią i że post w mediach społecznościowych opublikowano przede wszystkim z troski o bezpieczeństwo osób odwiedzających te tereny.

To jeden z najpopularniejszych zakątków regionu

Gdyby wybierać miejsce, w którym pojawienie się dużego drapieżnika jest szczególnie kłopotliwe, trudno o gorszy wybór niż okolice Zagórza Śląskiego. Wieś leży nad Jeziorem Bystrzyckim, u podnóża wzgórza z zamkiem Grodno, jedną z najbardziej rozpoznawalnych warowni Dolnego Śląska. W sierpniu ruch turystyczny jest tu bardzo duży, a szlaki prowadzące w stronę Gór Sowich i Wałbrzyskich są oblegane przez spacerowiczów, rowerzystów i rodziny z dziećmi.

Michałkowa i Lutomia to z kolei niewielkie miejscowości otoczone lasami, w których praca w gospodarstwie czy spacer z psem po zmroku są codziennością. Właśnie dlatego nadleśnictwo prosi, żeby ostrzeżenie przekazywać dalej: rodzinie, sąsiadom i znajomym, którzy planują wypad w te okolice, a niekoniecznie śledzą media społecznościowe.

Zalecenie leśników Dlaczego to ważne
🚷 Zachowaj bezpieczną odległośćosaczone lub zaskoczone zwierzę może zaatakować w obronie własnej
📵 Nie próbuj robić zdjęć ani nagrańchęć zrobienia dobrego kadru to najczęstszy powód, dla którego ludzie podchodzą za blisko
🧒 Miej dzieci przy sobie na skraju lasumałe, szybko poruszające się osoby najłatwiej wzbudzają instynkt łowiecki drapieżnika
🐕 Prowadź psa na smyczypuszczony luzem pies może sprowokować zwierzę i przyprowadzić je wprost do właściciela
📞 Zgłoś obserwację pod numer 112każde zgłoszenie pomaga służbom ustalić, gdzie zwierzę faktycznie przebywa

Drugi taki alarm w ciągu tygodnia

Sprawa spod Świdnicy nie jest w tym miesiącu odosobniona. Zaledwie kilka dni wcześniej podobny komunikat wydały władze gminy Gołymin-Ośrodek w powiecie ciechanowskim, gdzie duży kot został zauważony przez myśliwego korzystającego z lunety termowizyjnej, a straż leśna znalazła w okolicy trop przypominający ślad wielkiego kociego drapieżnika. Pisaliśmy o tym w tekście „Puma może grasować w lasach na Mazowszu”.

Oba zdarzenia dzieli ponad trzysta kilometrów i nic nie wskazuje na to, żeby chodziło o to samo zwierzę. Łączy je natomiast pytanie, które w obu przypadkach pozostaje bez odpowiedzi: skąd puma wzięła się w polskim lesie.

Skąd puma w polskim lesie

- Reklama -

Puma, nazywana też kuguarem albo lwem górskim, nie jest gatunkiem rodzimym ani dla Polski, ani dla Europy. Jej naturalny zasięg obejmuje obie Ameryki, od zachodniej Kanady po Patagonię, i jest to jeden z najrozleglejszych zasięgów wśród wszystkich ssaków lądowych. Jeżeli taki drapieżnik krąży po dolnośląskich lasach, niemal na pewno pochodzi z niewoli: z prywatnej, często nielegalnej hodowli, z której uciekł albo z której został porzucony.

Takie historie zdarzały się w Polsce już wcześniej, choć bardzo rzadko. Najgłośniejszy był przypadek pumy Nubii z 2020 roku. Zwierzę przebywało u prywatnego właściciela na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, a gdy na mocy decyzji sądu miało trafić do zoo, mężczyzna uciekł z nim do lasów w okolicach Ogrodzieńca. W poszukiwaniach brało udział około dwustu policjantów, śmigłowiec i dron. Po kilku dniach właściciel oddał oswojoną pumę, która ostatecznie zamieszkała w śląskim ogrodzie zoologicznym.

★ Puma w pigułce

  • 📏 dorosły osobnik mierzy z ogonem nawet ponad 2 metry, a waży od 30 do ponad 70 kg
  • 🦘 z miejsca potrafi skoczyć na wysokość około 5 metrów
  • 🏃 w krótkim sprincie rozpędza się do mniej więcej 70 km/h
  • 🌙 najbardziej aktywna jest o świcie i o zmierzchu
  • 🔊 nie ryczy jak lew czy tygrys, wydaje raczej dźwięki przypominające miauczenie i gwizdy
  • 🫥 z natury unika człowieka, ataki na ludzi należą do rzadkości

Co robić, gdyby doszło do spotkania

Najważniejsza zasada brzmi: nie uciekać. Bieg uruchamia u kotowatych instynkt pościgu i z bezpiecznej sytuacji potrafi zrobić groźną. Zamiast tego należy się zatrzymać, patrzeć w stronę zwierzęcia i starać się wyglądać na jak największego, na przykład unosząc ręce, rozpinając kurtkę albo podnosząc plecak nad głowę. Warto mówić spokojnym, stanowczym głosem.

Wycofywać się trzeba powoli i tyłem, nie odwracając się plecami. Małe dzieci należy natychmiast wziąć na ręce, a psa przyciągnąć na krótkiej smyczy. Dopiero po oddaleniu się w bezpieczne miejsce dzwonimy pod numer 112 i podajemy jak najdokładniejszą lokalizację. Nie ma sensu próbować robić zdjęć, przepędzać zwierzęcia ani tym bardziej go szukać.

Najczęstsze pytania o pumę na Dolnym Śląsku

Czy to na pewno puma?

Nadleśnictwo Świdnica uznaje zdjęcie z fotopułapki za konkretny dowód i na jego podstawie wydało ostrzeżenie. Ostateczne potwierdzenie gatunku przyniosłoby dopiero odłowienie zwierzęcia albo dodatkowy materiał wideo. Do tego czasu leśnicy traktują sprawę z pełną powagą, bo koszt zbagatelizowania takiego sygnału byłby nieporównywalnie wyższy niż koszt nadmiernej ostrożności.

Czy puma jest niebezpieczna dla człowieka?

Teoretycznie tak, bo to duży i bardzo silny drapieżnik. W praktyce puma niemal zawsze schodzi człowiekowi z drogi i robi wszystko, żeby nie zostać zauważona. Nawet w Ameryce Północnej, gdzie żyją setki tysięcy tych zwierząt, ataki na ludzi zdarzają się wyjątkowo rzadko. Osobnik, który uciekł z hodowli, może być jednak mniej płochliwy niż dziki, dlatego służby wolą dmuchać na zimne.

Czy trzeba odwołać planowaną wycieczkę w te okolice?

Nadleśnictwo nie zamknęło szlaków ani nie zakazało wstępu do lasu. Apel dotyczy zachowania szczególnej ostrożności, a nie rezygnacji z wypoczynku. Rozsądek podpowiada, żeby trzymać się oznakowanych tras, unikać lasu o świcie i po zmierzchu, nie puszczać psa luzem i nie zapuszczać się w gęste zarośla poza szlakiem.

Co stanie się ze zwierzęciem, jeśli zostanie schwytane?

W podobnych sytuacjach celem służb jest odłowienie, a nie odstrzał. Egzotyczne koty pochodzące z nielegalnych hodowli trafiają zwykle do ogrodów zoologicznych albo do wyspecjalizowanych azylów dla dzikich zwierząt. Tak było w przypadku Nubii, która od kilku lat mieszka w chorzowskim zoo.

Kto ponosi odpowiedzialność za takie zwierzę?

Trzymanie pumy wymaga zezwolenia i spełnienia bardzo rygorystycznych warunków, a hodowla bez wymaganych dokumentów jest nielegalna. Jeśli uda się ustalić, skąd pochodzi zwierzę, jego właściciel może liczyć się z konsekwencjami. Na razie nadleśnictwo podkreśla jednak, że nie ma żadnych informacji na temat pochodzenia drapieżnika.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Polscy piętnastolatkowie w ścisłej czołówce Europy. Wyniki badania PISA 2025 zaskoczyły samych badaczy

W badaniu PISA 2025 polscy piętnastolatkowie wyprzedzili rówieśników z niemal całej Unii Europejskiej. We wszystkich trzech dziedzinach wypadli wyraźnie powyżej średniej OECD, choć do rekordowych wyników sprzed lat wciąż trochę brakuje.

Rogatki zamknęły się, a auto stoi na torach. Ekspert PLK: o życiu decyduje 11 sekund

Kierowca uwięziony między rogatkami ma zwykle nie więcej niż kilkanaście sekund na reakcję. Ekspert PLK tłumaczy, dlaczego wyłamanie szlabanu autem to najlepsze, co można wtedy zrobić, i do czego służy żółta naklejka na przejeździe.

Firmy coraz bardziej otwarte na chińskie samochody. 59 proc. rozważa ich zakup

Chińskie marki samochodowe szybko zwiększają udział w polskim rynku. W lipcu odpowiadały za 15,5 proc. rejestracji nowych aut, podczas gdy w całym 2025 roku ich...

Płatne subskrypcje stają się dźwignią branży muzycznej. Ponad 330 mln zł z samych abonamentów cyfrowych

Polski rynek muzyczny osiągnął w pierwszym półroczu 2026 roku wartość 515,7 mln zł, o 13,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Streaming nadal dominuje, ale...

Zaledwie co czwarty Polak bada się regularnie. Psychoonkolog: Hamuje nas lęk przed wykryciem choroby

Choć większość Polaków w ciągu roku wykonuje chociaż jedno badanie profilaktyczne, większość nie robi tego regularnie. Najczęściej badamy krew i mocz. Na mammografię zgłasza się jedna...

Kłęby czarnego dymu nad Śląskiem i alert RCB w czterech miastach. Strażacy dogaszają pożar w Chorzowie

Pożar złomowiska przy ul. Wiejskiej w Chorzowie wybuchł w poniedziałek po godz. 15. Z ogniem walczyły 23 zastępy straży, a mieszkańcy czterech miast dostali alert RCB. We wtorek rano trwało dogaszanie pogorzeliska. Nikt nie ucierpiał.

Dramatyczny finał poszukiwań w słowackich Tatrach. Ciało 27-letniego Polaka na ścianie Szerokiej Wieży

Słowaccy ratownicy zakończyli poszukiwania 27-letniego turysty z Polski. Jego ciało dostrzeżono z pokładu helikoptera na północnej ścianie Szerokiej Wieży. W akcji brały udział drony, psy tropiące i ratownicy Horskiej záchrannej služby.

Progi zwalniające w miejscu tragedii w Krakowie. Kierowcy znaleźli sposób, by ich nie zauważać

Na ulicy Solnej w Krakowie, gdzie driftujący kierowca śmiertelnie potrącił młode małżeństwo, zamontowano progi poduszkowe. Nagrania pokazują, że kierowcy omijają je środkiem jezdni. Ekspert BRD nie zostawia na tym rozwiązaniu suchej nitki.

Elżbieta Romanowska: Niektóre rodziny z naszego programu już nawet nie mają siły marzyć. Trudne doświadczenia na długo nas z nimi łączą

Przez 10 lat program „Nasz nowy dom” prowadziła Katarzyna Dowbor. Zmiana gospodyni w 2023 roku wywołała dyskusję i lawinę komentarzy. Elżbieta Romanowska podkreśla, że w przypadku...

Wyrzucili komodę, w szufladzie były oszczędności życia. Niezwykły finał poszukiwań pod Szczecinem

Para z Warzymic koło Szczecina podczas sprzątania wyrzuciła komodę, zapominając o 42 tysiącach euro ukrytych w szufladzie. Mebel zniknął ze śmietnika po kilku godzinach. Po czterech dniach dramatycznych poszukiwań pieniądze wróciły do właścicieli.

Ostatnie dni ciepła, potem gwałtowne tąpnięcie. Temperatura spadnie nawet o 15 stopni

Wtorek i środa przyniosą jeszcze letnie ciepło, miejscami nawet 30 stopni. Od czwartku czeka nas jednak gwałtowna zmiana: ulewy, burze i spadek temperatury lokalnie aż o 15 stopni w ciągu jednego dnia.

Chciał śmierci pięciu osób, w tym sędziego i policjantek. „Cena nie gra roli” – wstrząsające kulisy sprawy ze Śląska

54-letni biznesmen z Dąbrowy Górniczej miał zlecić zabójstwo pięciu osób, wśród nich byłej żony, jej krewnego, dwóch policjantek i sędziego. Zbrodnię udaremnili funkcjonariusze CBŚP. Mężczyźnie grozi dożywocie.

O TYM SIĘ MÓWI

Polscy piętnastolatkowie w ścisłej czołówce Europy. Wyniki badania PISA 2025 zaskoczyły samych badaczy

W badaniu PISA 2025 polscy piętnastolatkowie wyprzedzili rówieśników z niemal całej Unii Europejskiej. We wszystkich trzech dziedzinach wypadli wyraźnie powyżej średniej OECD, choć do rekordowych wyników sprzed lat wciąż trochę brakuje.

Rogatki zamknęły się, a auto stoi na torach. Ekspert PLK: o życiu decyduje 11 sekund

Kierowca uwięziony między rogatkami ma zwykle nie więcej niż kilkanaście sekund na reakcję. Ekspert PLK tłumaczy, dlaczego wyłamanie szlabanu autem to najlepsze, co można wtedy zrobić, i do czego służy żółta naklejka na przejeździe.

Firmy coraz bardziej otwarte na chińskie samochody. 59 proc. rozważa ich zakup

Chińskie marki samochodowe szybko zwiększają udział w polskim rynku. W lipcu odpowiadały za 15,5 proc. rejestracji nowych aut, podczas gdy w całym 2025 roku ich...