
Wokalistka wystąpi podczas koncertu „Krzysztof Krawczyk. To już 5 lat”. W duecie z Andrzejem Smolikiem wykona niezwykle ważną dla niej balladę „Bo jesteś Ty”. Artystka podkreśla, że zamierza pozostać wierna oryginalnemu brzmieniu piosenki, bo jej zdaniem jest to utwór pod każdym względem doskonały i jakakolwiek ingerencja jest zupełnie niepotrzebna.
– Wezmę udział w koncercie upamiętniającym twórczość Krzysztofa Krawczyka i zaśpiewam mój absolutnie, bezkonkurencyjnie ukochany utwór z jego repertuaru: „Bo jesteś Ty”. Mam duży sentyment do tej piosenki, kojarzy mi się ona z wieloma ważnymi sytuacjami w moim życiu – mówi agencji Newseria Natalia Szroeder.
Wokalistka cieszy się, że wykona ten niezwykle ważny dla niej utwór w duecie z Andrzejem Smolikiem. Jej zdaniem jest to utwór kompletny i nie wymaga on żadnych nowych zabiegów aranżacyjnych.
– Uważam, że ta piosenka jest doskonała i że nie potrzebuje żadnych fajerwerków i fanfar. Ona się sama broni, bo to jest po prostu przepiękna kompozycja. Dlatego chciałabym ją zaśpiewać z pokorą, oddając szacunek twórczości tego artysty. Ja tę piosenkę od lat bardzo kocham i postaram się zaśpiewać ją w mojej pełnej miłości do niej – mówi.
Piosenkarka nie ukrywa jednak, że mierzenie się z takimi ponadczasowymi przebojami to duże wyzwanie artystyczne. Interpretowanie utworów, które od lat zajmują szczególne miejsce w sercach słuchaczy, wiąże się z dużą odpowiedzialnością i stresem.
– Branie na warsztat utworów, które dużo znaczą dla Polaków, jest zawsze trudne. Wyznaję taką zasadę, że doskonałych rzeczy nie trzeba zmieniać. Chociaż mam w pamięci dużo przykładów, gdzie artyści wykręcali cudzą twórczość do góry nogami i to też się udawało, to są takie doskonałe piosenki, jak na przykład ten utwór Krzysztofa Krawczyka, że nie planuję tego zmieniać. Jasne, że się stresuję, bo nie chciałabym państwa rozczarować – mówi.
Natalia Szroeder przyznaje, że z dużą przyjemnością wraca na sopocką scenę. Polsat Hit Festiwal to dla niej ważny punkt w kalendarzu imprez kulturalnych i prawdziwe święto muzyki, bo gromadzi wykonawców z różnych stron sceny muzycznej. Dla niej to także miejsce debiutu. Powrót na scenę festiwalu traktuje więc nie tylko jako kolejny zawodowy występ, ale również symboliczną podróż do początków swojej kariery.
– Debiutowałam na sopockiej scenie w 2013 roku i dobrze pamiętam swoje emocje z tamtego dnia, kiedy pierwszy raz przyjechałam do Opery Leśnej. To było dla mnie niewiarygodne, że ja tutaj jestem, że będę za chwilę na tej scenie śpiewać, bo wcześniej widziałam ją tylko z pozycji kanapy w domu. Mam dużo wspomnień i sentymentów, więc fajnie jest wrócić na tę sopocką scenę – dodaje.
W sopockiej Operze Leśnej utwory Krzysztofa Krawczyka wybrzmią między innymi w interpretacji Edyty Górniak, Ani Dąbrowskiej, Andrzeja Piasecznego i Sławka Uniatowskiego. Transmisja koncertu na antenie telewizji Polsat o godzinie 22:25.
Źródło: Newseria









