
W ramach Polsat Hit Festiwalu będzie można usłyszeć Dawida Kwiatkowskiego w duecie z Kayah podczas piątkowego koncertu „Radiowy Hit Roku”. Z tej okazji artyści zaprezentują nową aranżację utworu „Proszę tańcz”. Wokalista zaznacza, że współpraca z tą charyzmatyczną piosenkarką okazała się dla niego czymś znacznie ważniejszym niż jednorazowym projektem muzycznym i rzadko się zdarza, aby po wspólnym nagraniu pozostała aż tak silna więź. Nie ukrywa, że diwa zrobiła na nim ogromne wrażenie.
– Podczas Polsat Hit Festiwalu zaśpiewam piosenkę „Proszę tańcz” razem z Kayah i troszeczkę zaskoczymy aranżacją. Postanowiłem, że zagram ten utwór na fortepianie i Kayah będzie śpiewała razem ze mną przy tym fortepianie, potem jednak ta aranżacja się rozwinie, więc myślę, że to będzie zaskoczenie – mówi agencji Newseria Dawid Kwiatkowski.
„Proszę tańcz” to poruszający utwór o przemijaniu, kruchości ludzkiego życia i miłości. Ta piosenka cieszyła się nie tylko popularnością w stacjach radiowych, ale i w internecie. W serwisie YouTube ma ponad 18 mln wyświetleń. Wokalista podkreśla, że możliwość stworzenia duetu z Kayah to dla niego duży zaszczyt. Cieszy się, że połączyła ich nie tylko miłość do muzyki, ale również podobne spojrzenie na świat i wzajemne zrozumienie.
– Złapaliśmy bardzo dobry przelot, kontakt, nawet podczas konferencji prądowej siedzieliśmy koło siebie, słuchaliśmy różnych rzeczy i Kasia do mnie powiedziała: Wiesz co, Dawid, my chyba myślimy o tym samym w tym samym momencie, bo tak samo reagujemy na różne sytuacje. Jest to wyjątkowa współpraca, wiele bliskości powstało dzięki temu utworowi. Nigdy nie miałem takiej współpracy, po której została nie tylko piosenka, ale też taka relacja – mówi.
Dawid Kwiatkowski ceni Kayah za talent, charyzmę i nietuzinkową osobowość. Jednocześnie ma nadzieję, że ta współpraca nie skończy się na jednym utworze i w przyszłości ten duet wróci z kolejnymi projektami.
– Z wielką chęcią jeszcze coś z nią nagram. Jak napiszę coś takiego, że Kayah powinna tam być, to natychmiast do niej zadzwonię, mam już numer – mówi.
Artysta z przyjemnością po raz kolejny przyjął zaproszenie na Polsat Hit Festiwal. Jak bowiem zaznacza, lubi klimat tego wydarzenia, a na scenie sopockiej Opery Leśnej czuje się wyjątkowo.
– Bardzo lubię ten czas i czekam na niego z niecierpliwością. Lubię wychodzić na tę scenę, dlatego że ta publiczność jest szalona, a ja kocham szaloną publiczność. Nie brakuje też moich fanów, którzy robią wspaniałe, wymyślne billboardy, plakaty i choć ja wychodzę na scenę zestresowany, to gdy widzę takie rzeczy, to mówię: OK, jestem w domu. Bardzo czekam nie tylko na sam festiwal, ale też na wszystko, co się dzieje dookoła, samo miejsce, Sopot, wszystko mi tam działa – podkreśla.
Po festiwalu w Sopocie Dawid Kwiatkowski nie zamierza zwalniać tempa, bo jego grafik koncertowy wręcz pęka w szwach.
– Rozpocząłem już letni sezon koncertowy, od majóweczki jeździmy, w kolejnych miesiącach przed nami ponad 60 koncertów, a potem zaczynamy naszą klubową trasę, więc nie ma kiedy się zatrzymać, tylko we wtorek i w środę można odpocząć. Urlopu więc na razie nie planuję. Teraz jestem gotów do jazdy, do spania w busie, hot-dogów na stacji o 1.00 w nocy i takich klimatów – dodaje.
Źródło: Newseria









