poniedziałek, 19 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes W Polsce w obiektach zabytkowych wciąż brakuje nowoczesnych rozwiązań przeciwpożarowych. Potrzebna jest...

W Polsce w obiektach zabytkowych wciąż brakuje nowoczesnych rozwiązań przeciwpożarowych. Potrzebna jest większa elastyczność w stosowaniu przepisów

Data publikacji:

Zabytkowy budynek z instalacją przeciwpożarową

Pogodzenie interesów konserwatorów, projektantów, inwestorów, rzeczoznawców i służby ochrony pożarowej stanowi jedno z największych wyzwań w zakresie ochrony przeciwpożarowej obiektów konserwatorskich. Pożary zabytków takich jak m.in. katedra Notre-Dame w Paryżu przyczyniają się do wprowadzania nowatorskich rozwiązań technicznych w zakresie ochrony przeciwpożarowej. W Polsce obowiązuje już konieczność instalacji systemów detekcji. Inwestorzy często jednak rezygnują z realizacji projektów dotyczących obiektów zabytkowych z uwagi na zmieniające się i coraz bardziej restrykcyjne przepisy czy też względy ekonomiczne.

– Wydaje mi się, że największym wyzwaniem związanym z ochroną przeciwpożarową obiektów konserwatorskich jest pogodzenie wytycznych konserwatorskich z życzeniami czy też z programem inwestorskim i oczywiście tym, co my jako projektanci chcemy wycisnąć z projektu, jak również zmieszczeniem się w zakładanym budżecie – mówi w rozmowie z agencją Newseria Piotr Bujnowski, prezes zarządu Oddziału Warszawskiego SARP.

Podkreśla, że wiele zależy od inwestora i funkcji budynku – czy jest to obiekt publiczny, prywatny, czy też szeroko pojęte dobro kultury. Pogodzenie rozbieżnych interesów na linii projektant–inwestor–konserwator–rzeczoznawca, czy też służby ochrony pożarowej i konserwatorskiej, często stanowi jednak największe wyzwanie.

– Można pogodzić interesy projektanta, zamawiającego, inwestora, służb konserwatorskich i ochrony przeciwpożarowej. Można i powinno się. Natomiast przykłady negatywne to nie jest kwestia ich pogodzenia, tylko po prostu kwestia dramatu, takiego jak np. najbardziej chyba w ostatnich latach znany pożar katedry Notre-Dame w Paryżu, gdzie obiekt średniowieczny, jedna z ikon architektury europejskiej, spłonął, co pokazuje, że to jest problem – wyjaśnia Piotr Bujnowski.

Jak zaznacza, tego typu obiekty stają się kamieniami milowymi w zakresie ochrony przeciwpożarowej. Dzięki nim wiadomo, że aby zachować ich charakter, należy wprowadzić szereg nowatorskich i drogich rozwiązań technicznych.

– Mam nadzieję, że za jakiś czas dotrą one do obiektów zabytkowych o podobnej randze, również w Polsce, i będzie trzeba w którymś momencie te pieniądze wydać, a więc zapobiegać. Nie będziemy czekać, aż spłonie np. Bazylika Mariacka czy katedra w Gdańsku. To są obiekty o porównywalnej randze, jakości oraz wartości architektonicznej i kulturowej dla Polski – podkreśla prezes Oddziału Warszawskiego SARP.

W Polsce najczęściej dochodziło do pożarów obiektów sakralnych. Według danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej tylko w 2018 roku odnotowano ich 113. Ponadto w 2006 roku ogień pojawił się na dachu kościoła św. Katarzyny w Gdańsku, który wzniesiono w XIII wieku i rozbudowano w XIV wieku. Doszło do zawalenia się konstrukcji czterech dachów. Pożar zniszczył dach z więźbą, a wnętrze kościoła uległo zalaniu na skutek prowadzonych działań ratowniczo-gaśniczych. W pożarze ucierpiała też wieża kościoła wraz z wieńczącym ją hełmem i znajdującym się w niej zabytkowym carillonem.

Równie głośno było o poważnym pożarze w zabytkowym kompleksie klasztornym w Alwernii w 2011 roku. Zniszczenia objęły górne kondygnacje klasztoru, a także zalanie wodą wnętrz kościoła i klasztoru. Obiekt pozbawiony był systemu sygnalizacji pożaru. Spłonęło około tysiąca metrów kwadratowych dachu nad budynkiem mieszkalnym i częścią kościoła.

– W Polsce to też jest kwestia tradycji budowania. Było u nas na przestrzeni kilkunastu lat kilka pożarów kościołów, najczęściej kościołów drewnianych zabytkowych, też jedna z cerkwi spłonęła. To są obiekty unikalne, których praktycznie nie da się odtworzyć, zwłaszcza jeżeli obiekt był cały z drewna. Natomiast wiem, że w wielu obiektach w tej chwili na terenie Polski zostały wprowadzone systemy detekcji, systemy informujące o tym, że jest pożar – wyjaśnia Piotr Bujnowski.

Podkreśla, że jeżeli straż pożarna zareaguje szybko, można zapobiec ich całkowitemu zniszczeniu. Wprowadzenie systemów alarmowych zostało już wprowadzone, co jest związane również z kwestią ubezpieczeń. Ubezpieczyciele nie zwracają pieniędzy za obiekty, które spłonęły, a nie były wyposażone w odpowiednie instalacje. Ekspert zaznacza również, że Polski nie stać jeszcze na systemy i rozwiązania, które zastosowano w Notre-Dame.

- Reklama -

– Nasze prawo jest w wielu aspektach skomplikowane. Wystarczy w odpowiedni sposób stosować te przepisy, a kolejnych ja bym już nie wprowadzał. Zwłaszcza że w zeszłym roku weszła ustawa, która nakazuje, w zależności od kategorii budynków, między innymi instalowanie czujek, sygnalizacji pożarowej. Wystarczy więc dobrze stosować te zapisy prawne, które już mamy – tłumaczy prezes Oddziału Warszawskiego SARP.

Mowa o nowelizacji rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 7 czerwca 2010 roku w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów, która została opublikowana 22 listopada 2024 roku. Wprowadza ona zmiany w dwóch obszarach funkcjonowania ochrony przeciwpożarowej budynków. W pierwszym zmiana polega na określeniu obowiązku stosowania odpowiednich urządzeń wykrywających zagrożenia związane z pożarem lub uwolnieniem tlenku węgla. Celem jest ograniczenie liczby ofiar śmiertelnych i osób rannych w pożarach oraz zatruć tlenkiem węgla (czadem). Zmiana w drugim obszarze dotyczy wprowadzenia obowiązku odpowiedniego oznaczenia miejsc połączenia ściany oddzielenia przeciwpożarowego ze ścianą zewnętrzną oraz z dachem w wielkopowierzchniowych budynkach handlowych, produkcyjnych oraz magazynowych. 

– Na rynku pojawia się dużo nowych rozwiązań, natomiast w większości są to udoskonalenia już istniejących. Czyli różne sposoby gaszenia pożaru środkami wodnymi albo niewodnymi, coraz doskonalsze systemy sygnalizacji pożaru bądź też zdarzeń, które poprzedzają pożar. Czasami jeszcze zanim się pojawi, to po prostu jest albo podniesiona temperatura, albo jakieś zwarcie – wyjaśnia Piotr Bujnowski.

Jak zaznacza, z tego, co dotąd udało się ustalić, pożar katedry Notre-Dame rozpoczął się od zwarcia w instalacji elektrycznej. Jeśli więc służby otrzymałyby sygnał o jego zaistnieniu wcześniej, mogłyby szybciej zareagować. 

– Rozwiązania techniczne z roku na rok są coraz lepsze, ale na końcu każdego rozwiązania technicznego stoi człowiek, który musi je zaimplementować, a potem odpowiednio szybko zareagować – dodaje.

Architekci, inwestorzy i wykonawcy mierzą się również z szeregiem innych wyzwań dotyczących budynków istniejących, zwłaszcza konserwatorskich.

– Największym z nich jest spełnienie przepisów, które, moim zdaniem, non stop się zmieniają, są coraz bardziej restrykcyjne. Z drugiej strony wprowadzamy coraz to nowsze funkcje, coraz nowsze użytkowanie obiektów. Połączenie tych dwóch aspektów z trzecim, który jest aspektem realizacyjnym, a na etapie projektowym już o tym myślimy, w jaki sposób obiekt zostanie zrealizowany, zabezpieczony, wyposażony, to jest dla nas chyba największe wyzwanie – mówi Marek Chrobak, prezes Zarządu Głównego SARP.

Podkreśla, że w dużej mierze utrudnieniem w kontekście obiektów zabytkowych jest współpraca ze służbami przeciwpożarowymi i konserwatorskimi. Stawiane przez nich wymagania często utrudniają zarówno projektowanie, jak i realizację inwestycji. Może to być powodem braku zainteresowania inwestorów zabytkami, a co za tym idzie – ich utraty.

– Mam czasami takie wrażenie, że jeżeli mówimy o nowych inwestycjach, to inwestorzy podchodzą do nich bardzo ekonomicznie. Natomiast w obiektach konserwatorskich elementem odstraszającym jest właśnie zabytkowy charakter obiektu – wyjaśnia Marek Chrobak. – To zdecydowanie odstrasza inwestorów, bo mają świadomość tego, że po pierwsze, zarówno projektowanie, jak i sama realizacja czy inwestycja będą trwały o wiele dłużej, co się przekłada znowu na ekonomię wybudowanego obiektu, a z drugiej strony rozwiązania, które będą zastosowane w takim obiekcie, również będą specjalistyczne, a co za tym idzie, kosztowne – dodaje.

Jego zdaniem po stronie legislacyjnej powinny się pojawić działania zmierzające do ułatwienia inwestorom zarówno projektowania, jak i inwestowania w obiekty zabytkowe, w formie np. dofinansowań. Podkreśla również, że wymagania względem obiektów zabytkowych nie różnią się od tych obowiązujących w innych krajach, w tym europejskich.

– Wydaje mi się, że w tkance zabytkowej podejście strefy konserwatorskiej u nas w kraju i podejście chociażby w takich krajach jak Włochy czy Hiszpania, gdzie zabytków mamy zdecydowanie, może nie więcej, ale na pewno innej rangi, się różni, w tym pod względem zastosowania nowych technologii – mówi Marek Chrobak. – We Włoszech podejrzewam, biorąc pod uwagę nasze podejście, mogłoby się dużo rzeczy nie wybudować, a w zasadzie być straconymi. Mówimy chociażby o Koloseum, które jest obiektem pierwszej klasy, a w zasadzie zerowej, mówimy na przykład o Notre-Dame, które właśnie zostało odnowione. Gdyby nie dopuszczenie nowych technologii, to myślę, że te obiekty byłyby zdane na łaskę nie losu – dodaje.

Zaznacza, że do zwiększenia liczby rewitalizowanych obiektów potrzebna jest większa elastyczność w kwestiach legislacyjnych. Duża liczba i różnorodność obiektów zabytkowych w połączeniu z różnorodnością funkcji do nich wprowadzanych powoduje, że w niektórych przypadkach nie można zastosować obowiązujących przepisów.

– Dużą część tej odpowiedzialności za zastosowanie, bezpieczeństwo czy dostosowanie bezpieczeństwa obiektów powinien ponosić projektant, łącznie z inwestorem czy z użytkownikiem. Przepisy powinny być więc interpretowane już na etapie projektowym i tutaj dopuszczenie tej interpretacji, uzgodnienie tego ze strażą powinno być na etapie projektowym zdecydowanie łatwiejsze i być ułatwieniem wręcz do inwestowania w takie obiekty – podsumowuje prezes Zarządu Głównego SARP.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka (Konfederacja): Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

Koniec z czekaniem w kosmicznych kolejkach. Polska zbuduje własne wyrzutnie satelitów

Polska rozwija własne kompetencje w zakresie budowy satelitów i rakiet, a krajowe ośrodki pracują m.in. nad technologiami wynoszenia niewielkich satelitów na niską orbitę okołoziemską.

Aparat nie musi już być za uchem. Nowy implant daje pacjentom możliwość ukrycia go pod skórą [DEPESZA]

Implant ślimakowy nie musi już mieć procesora noszonego za uchem, ale całość urządzenia, łącznie z mikrofonem i źródłem zasilania, może być umieszczona pod skórą.

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

O TYM SIĘ MÓWI

20 mld euro z SAFE może wrócić do podziału. Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki

20 mld euro z unijnego programu SAFE może w najbliższych tygodniach ponownie trafić do podziału między państwa członkowskie. Polska rozważa ubieganie się o część pieniędzy niewykorzystanych przez inne kraje.

A. Bryłka (Konfederacja): Unijna gospodarka jest przeregulowana. Biurokracja i wysokie ceny energii wypychają przemysł poza UE

Ożywienie europejskiej gospodarki jest priorytetem – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej podczas ostatniego orędzia o stanie Unii.

Koniec z czekaniem w kosmicznych kolejkach. Polska zbuduje własne wyrzutnie satelitów

Polska rozwija własne kompetencje w zakresie budowy satelitów i rakiet, a krajowe ośrodki pracują m.in. nad technologiami wynoszenia niewielkich satelitów na niską orbitę okołoziemską.