
Tylko w sektorze energetycznym spółki z udziałem Skarbu Państwa planują program inwestycyjny o wartości ok. 800 mld zł w kolejnej dekadzie. Wielomiliardowe projekty czekają również branżę infrastrukturalną i zbrojeniową. Rząd zapowiada, że chce w nich zwiększać local content, czyli udział komponentu krajowego. Pomocny dla spółek Skarbu Państwa ma być w tym Kodeks dobrych praktyk.
– Local content to priorytet nie tylko Ministerstwa Aktywów Państwowych, ale priorytet rządu premiera Donalda Tuska. Podejmujemy intensywne działania, żeby ten priorytet został w odpowiedni sposób przygotowany, a następnie wdrożony – zapowiada w rozmowie z agencją Newseria Eliza Zeidler, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.
Jak podkreślał wielokrotnie Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, najbliższa dekada będzie okresem wielu megainwestycji, co stwarza ogromny potencjał kontraktowy dla krajowych firm. MAP zapowiada, że chce stworzyć im warunki, by mogły się one stać beneficjentami tych projektów. Takim narzędziem ma być projekt „Local Content. Z korzyścią dla Polski”, który został oficjalnie uruchomiony w kwietniu br. Ogólnym jego celem jest polonizowanie łańcuchów dostaw, rozumiane jako zwiększenie udziału krajowych przedsiębiorstw w projektach inwestycyjnych.
– Zespół powołany przez ministra aktywów państwowych przygotował Kodeks dobrych praktyk w zakresie udziału komponentu krajowego w strategicznych inwestycjach realizowanych przez spółki Skarbu Państwa, który – jak zakładamy – w najbliższych dniach stanie się formalnym dokumentem poprzez podpis pana premiera – podkreśla Eliza Zeidler podczas Polskiego Kongresu Gospodarczego.
Kodeks zawiera szereg rekomendacji co do sposobu ogłaszania i organizowania zamówień, ograniczania barier formalnych czy oceny ofert. Mają one pomóc wyrównywać szanse krajowych firm w konkurowaniu o zamówienia.
– Należy po prostu więcej czasu poświęcić na przygotowanie nie tylko warunków udziału w danym postępowaniu przetargowym, ale również kryteriów oceny ofert, żeby ta oferta nie była jedynie najtańsza, ale też najkorzystniejsza – mówi sekretarz stanu w MAP.
W kodeksie wskazano kryteria służące do określania poziomu krajowości poszczególnych podmiotów, z którymi będą chciały współpracować spółki z udziałem Skarbu Państwa. Przypisano im także wagi procentowe. Przykładowo kryterium dotyczące jednostki dominującej najwyższego szczebla mającej siedzibę w Polsce waży 25 proc., podobnie jak kryterium głównego przedmiotu działalności wykonywanego na terytorium Polski. Po 15 proc. ważą kryterium rezydencji podatkowej w Polsce i zatrudniania ponad połowy pracowników będących obywatelami RP lub mieszkańcami Polski płacącymi w Polsce podatki i składki ZUS. Te kryteria – jak wskazuje resort – mają wspierać polskie firmy, ale też biznesy międzynarodowe, które zdecydują się głębiej osadzić w naszym kraju.
– Ten kodeks to drogowskaz. On będzie uzupełniany, m.in. przez szczegółowe wytyczne ministra aktywów państwowych, jak należy ten local content stosować i jak należy go liczyć – wyjaśnia Eliza Zeidler. – Przede wszystkim chodzi nam o zmianę sposobu myślenia, czyli poszukiwanie w kraju usług, produktów, elementów łańcucha dostaw i najpierw sprawdzenie, czy jest to dostępne w Polsce, ale – co zaznaczamy – w pełni w zgodności z obowiązującymi regulacjami krajowymi i europejskimi.
Obok kodeksu innym narzędziem wspierającym local content w krajowych inwestycjach ma być przyjęta w marcu br. Polityka zakupowa państwa na lata 2026–2029 oraz KPI, czyli kluczowe wskaźniki efektywności (KPI). Jak wyjaśnia MAP, w spółkach z udziałem Skarbu Państwa rady nadzorcze będą mogły rozliczać zarządy z realizacji tego priorytetu.
Jak podkreślił Wojciech Balczun, idea local content wykracza poza formalne kwestie nadzoru nad spółkami. Jest ona elementem nowego systemu gospodarczego. Celem proponowanych rozwiązań jest systemowe zwiększanie udziału polskich firm w trwającej modernizacji polskiej armii, energetyki, infrastruktury czy cyfryzacji kraju, co ma wzmacniać strategiczną autonomię i bezpieczeństwo gospodarcze Polski, budować konkurencyjność gospodarki i odporność łańcuchów dostaw bazujących na potencjale krajowych przedsiębiorców.
– Dzisiaj polskie firmy mają już bardzo duże kompetencje, są w stanie dostarczyć na rynek produkty i usługi o najwyższej jakości. Chcemy, żeby ten potencjał był wykorzystywany, ale też żeby był budowany. Udział polskich firm w dużych strategicznych inwestycjach spowoduje, że będą one nabywały coraz nowszych kompetencji, coraz lepszych umiejętności, które będą w sposób oczywisty wpływały na poprawę polskiej gospodarki, nasze bezpieczeństwo i budowanie naszej odporności – wskazuje sekretarz stanu w MAP.
Istotne znaczenie dla promocji idei local content będzie mieć pilotażowy projekt Głównego Urzędu Statystycznego dotyczący mierzenia udziału krajowych firm w poszczególnych branżach. Pilotaż rozpocznie się w czerwcu od energetyki, a następnie program ma być rozszerzany na kolejne sektory, m.in. infrastrukturę i zbrojeniówkę. Raz w roku będą publikowane raporty dotyczące krajowego komponentu.
Źródło: Newseria









