
Bułgaria zimą to nie tylko plaże nad Morzem Czarnym, ale również popularne kurorty narciarskie, takie jak Bansko czy Borowec. Coraz więcej osób decyduje się na dojazd samochodem – dla większej swobody, niższych kosztów lub po prostu z zamiłowania do drogi. Podróż na Bałkany autem to jednak wyzwanie – wymaga znajomości przepisów, przygotowania pojazdu i logistyki przejazdu przez kilka krajów.
Jaka trasa będzie najdogodniejsza?
Najczęściej wybierana trasa prowadzi z Polski przez Słowację, Węgry, Serbię i dalej do Bułgarii. Alternatywnie można jechać przez Rumunię, przekraczając Dunaj mostem w Giurgiu lub na granicy Ruse. Wybór trasy zależy od aktualnych warunków pogodowych, godzin otwarcia granic oraz osobistych preferencji – Serbia to więcej autostrad, Rumunia to więcej zakrętów i widoków.
Zimą należy uwzględnić ryzyko opadów śniegu, szczególnie w rejonach Karpat i Starej Płaniny. Warto wyjechać rano, z zapasem czasu, i śledzić komunikaty drogowe, zwłaszcza przy planowaniu nocnego przejazdu przez mniej zaludnione regiony.
Winiety i opłaty drogowe – nie zapomnij o formalnościach
Wszystkie kraje tranzytowe oraz sama Bułgaria wymagają opłaty za przejazd autostradami i drogami szybkiego ruchu. W zależności od państwa obowiązują winiety elektroniczne lub systemy bramek. Najwygodniejszą opcją jest wcześniejszy zakup e-winiet, np. przez stronę http://winiety.pl, gdzie dostępne są wszystkie niezbędne opłaty dla Bułgarii, Węgier, Słowacji, Czech i Rumunii.
Bułgarska winieta (rovinieta) obowiązuje na większości dróg krajowych i dostępna jest w wariantach 7-dniowych, miesięcznych i rocznych. Po zakupie winieta przypisywana jest do numeru rejestracyjnego pojazdu i nie wymaga naklejania.
Co powinno znaleźć się w aucie podczas zimowej podróży?
Podróż zimą na tak długim dystansie wymaga odpowiedniego przygotowania auta. Poza obowiązkowym wyposażeniem – takim jak trójkąt ostrzegawczy, kamizelka odblaskowa, apteczka i gaśnica – warto zabrać:
- łańcuchy śniegowe (obowiązkowe w Bułgarii w warunkach zimowych),
- zapas płynu do spryskiwaczy,
- koc termiczny i powerbank,
- ładowarkę samochodową oraz latarkę,
- papierową mapę jako awaryjne źródło orientacji.
W wielu rejonach, szczególnie w górach, telefon może stracić zasięg – stąd warto mieć również zapisane numery alarmowe poszczególnych krajów tranzytowych.
Na co zwrócić uwagę już na miejscu?
Bułgaria to kraj o zróżnicowanej topografii i dynamicznych warunkach pogodowych. Poruszając się po regionach górskich, jak Riła czy Piryn, warto zachować szczególną ostrożność – drogi bywają wąskie, kręte i częściowo oblodzone. Parkowanie w większych miastach jak Sofia, Płowdiw czy Warna może wymagać wykupienia biletu parkingowego przez SMS lub w parkometrze – oznaczenia są nie zawsze intuicyjne, więc warto wcześniej sprawdzić lokalne zasady. W rejonach turystycznych często dostępne są strzeżone parkingi, które zimą bywają znacznie tańsze niż w sezonie letnim.
Czy podróż do Bułgarii zimą ma sens?
Zdecydowanie tak – szczególnie jeśli celem są kurorty narciarskie, termalne źródła czy mniej zatłoczone atrakcje historyczne. Ceny noclegów zimą są niższe, a gościnność lokalnych gospodarzy – niezmienna. Podróż autem pozwala zwiedzić mniej znane miejsca, których nie zobaczysz lecąc samolotem: monastyry ukryte w górach, wioski jak z innej epoki, skalne cerkwie i przydrożne karczmy serwujące gorącą banicę.
Dobrze zaplanowana wyprawa samochodem do Bułgarii zimą to przygoda, która łączy wygodę i niezależność z autentycznym doświadczeniem bałkańskiej zimy.









