
Świadomość finansowa Polaków w ostatnich latach wyraźnie wzrosła, jednak wciąż pozostaje zróżnicowana pod względem jakości źródeł wykorzystywanych do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Raport „Polak Inwestor 2024” wskazuje, że sposób poszukiwania informacji zależy od wieku, doświadczenia, poziomu wiedzy, a nawet emocji i skłonności do ryzyka. W praktyce oznacza to, że dostęp do rzetelnych materiałów edukacyjnych staje się nie tylko warunkiem bezpiecznego inwestowania, lecz także kluczowym czynnikiem wpływającym na rozwój kompetencji finansowych w polskich gospodarstwach domowych.
Dominacja źródeł online
Z raportu jasno wynika, że Polacy poszukują wiedzy inwestycyjnej przede wszystkim online, traktując Internet jako podstawowe narzędzie do analizowania rynku i śledzenia bieżących wydarzeń. Dla inwestorów najważniejszym źródłem informacji są portale specjalistyczne, które uchodzą za najbardziej wiarygodne, ponieważ oferują analizy ekspertów, aktualne dane rynkowe oraz komentarze pozwalające zrozumieć sytuację makroekonomiczną. Właśnie tam większość osób aktywnie inwestujących rozpoczyna swój dzień od przeglądu informacji dotyczących stóp procentowych, indeksów giełdowych czy cen obligacji.
Wśród użytkowników młodszych oraz bardziej obeznanych w technologii rośnie zainteresowanie treściami dotyczącymi kryptowalut, które są jednym z najdynamiczniej rozwijających się produktów finansowych. Wielu inwestorów regularnie śledzi kurs takie jak btc usd czy xrp usd. Dla części użytkowników jest to naturalny element codziennego monitorowania rynku, stanowiący uzupełnienie analiz dotyczących Cardano czy Ethereum. Osoby aktywnie interesujące się kryptowalutami korzystają z aplikacji mobilnych, raportów giełd kryptowalutowych oraz mediów społecznościowych, które pełnią funkcję szybkiego kanału wymiany informacji o aktualnych zmianach technologicznych, regulacjach i trendach.
Media społecznościowe
Drugim ważnym obszarem pozyskiwania wiedzy o finansach są media społecznościowe, które w ciągu ostatnich lat stały się jednym z najpopularniejszych kanałów edukacyjnych, szczególnie wśród młodszych odbiorców. Platformy takie jak YouTube, Facebook, Instagram czy TikTok pełnią jednak nie tylko funkcję informacyjną — użytkownicy otrzymują również komentarz, kontekst oraz przykłady praktycznego zastosowania informacji.
Wiele osób zaczyna swoją przygodę z finansami właśnie od obserwowania influencerów inwestycyjnych, analityków prowadzących kanały tematyczne czy ekonomistów, którzy w przystępny sposób tłumaczą mechanizmy działania rynku. Tego rodzaju treści często zawierają dodatkowe materiały edukacyjne, linki do raportów, analizy oraz zapisy webinarów, co sprawia, że odbiorcy mają łatwiejszy dostęp do wiedzy.
Jednocześnie to właśnie media społecznościowe niosą ze sobą największe ryzyko błędnej interpretacji danych, uproszczeń, a nawet manipulacji. Przykładowo, osoba początkująca może natknąć się na film zachwalający konkretne aktywa, bez zrozumienia ich ryzyka, co w konsekwencji prowadzi do decyzji impulsywnych, często opartych na emocjach.
Wyobraźmy sobie użytkownika TikToka, który w ciągu kilku minut przegląda krótkie materiały na temat inwestowania w akcje, złoto, PPK, a nawet kryptowaluty. Bez podstawowej wiedzy ekonomicznej taka osoba może uznać, że rynek jest prosty i intuicyjny, podczas gdy w rzeczywistości wymaga znacznie głębszej analizy. Dlatego raport podkreśla, że choć media społecznościowe są wygodnym kanałem zdobywania wiedzy, muszą być traktowane z rozwagą — jako punkt wyjścia, a nie ostateczne źródło informacji.
Kursy online, szkolenia i materiały edukacyjne
Z perspektywy raportu jednym z najważniejszych elementów budowania wiedzy finansowej są szkolenia online i materiały edukacyjne, które zarówno inwestorzy, jak i osoby dopiero rozpoczynające swoją drogę, uznają za najbardziej wartościowe. Popularność tej formy edukacji wynika z jej elastyczności — można uczyć się we własnym tempie, wybierać interesujące zagadnienia i wracać do materiałów w dogodnym momencie.
Szkolenia online często obejmują tematy zarówno podstawowe, takie jak budowanie poduszki finansowej, zasady działania obligacji czy podstawy obsługi rachunku maklerskiego, jak i bardziej zaawansowane, dotyczące analizy technicznej, strategii budowania portfela czy oceny ryzyka danych aktywów. Tego rodzaju treści są wysoko oceniane zwłaszcza przez osoby, które czują, że brakuje im wiedzy niezbędnej do samodzielnego podejmowania decyzji.
Co istotne, wiele kursów i cykli edukacyjnych przedstawia konkretne scenariusze, np. jak zbudować portfel oparty na ETF-ach, jak ocenić rentowność obligacji lub jak analizować wyniki finansowe spółek. Tego typu przykłady ułatwiają praktyczne zrozumienie rynku, czego brakuje w wielu ogólnodostępnych materiałach. Dla osób rozpoczynających inwestowanie kursy online mogą być przełomem, ponieważ pozwalają im przełamać strach przed decyzjami finansowymi.
Tradycyjne media i eksperci
Pomimo rosnącej dominacji kanałów cyfrowych, tradycyjne media — takie jak prasa ekonomiczna, programy telewizyjne oraz raporty instytucji finansowych — pozostają ważnym źródłem informacji, szczególnie dla bardziej doświadczonych inwestorów. Dzieje się tak, ponieważ oferują one większą transparentność, wyższy poziom weryfikacji danych i bardziej ekspercki charakter treści.
Osoby korzystające z tradycyjnych mediów cenią sobie spokój i głębię analiz, które pozwalają na bardziej przemyślane podejmowanie decyzji. Przykładowo inwestor planujący lokować kapitał w obligacje korporacyjne może opierać się na raportach instytucji ratingowych, publikacjach bankowych oraz komentarzach ekspertów, które dostarczają obiektywnych informacji dotyczących ryzyka i rentowności.
Równie istotne są konsultacje z doradcami finansowymi. Choć raport wskazuje, że tylko niewielki odsetek Polaków korzysta z profesjonalnych doradców jako podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych, to właśnie eksperci są dla wielu osób punktem odniesienia podczas trudniejszych momentów rynkowych.
Przykładowo, osoba planująca zakup nieruchomości inwestycyjnej może porównać dane z prasy, analizy rynkowe i rekomendacje banku, zanim podejmie decyzję, co znacząco ogranicza ryzyko błędu. W tym kontekście tradycyjne media pełnią rolę stabilizującą — dostarczają uporządkowane, pogłębione informacje, których brakuje w szybkiej komunikacji internetowej.









