Większość banków komercyjnych w Polsce deklaruje doświadczenie w finansowaniu podmiotów powiązanych z obronnością. Rośnie także zaangażowanie innych inwestorów finansowych, dzięki czemu firmy z sektora obronnościowego mogą w coraz większym stopniu rozwijać swoje projekty dzięki kapitałowi prywatnemu. Jednocześnie inwestorzy widzą kilka barier i ryzyk związanych z takimi przedsięwzięciami.
W raporcie „Rola i znaczenie sektora bankowego w procesie finansowania działalności przedsiębiorców sektora obronnego” opracowanym na zlecenie Programu Analityczno-Badawczego Fundacji Warszawski Instytut Bankowości wskazano, że sektor finansowy dostrzega duży potencjał wzrostu finansowania obronności w perspektywie najbliższych lat. Banki deklarują rosnące zainteresowanie finansowaniem sektora, szczególnie w obszarach: finansowania kontraktów, gwarancji bankowych, finansowania eksportu, inwestycji produkcyjnych czy łańcucha dostaw, a także projektów dual use. Eksperci oceniają, że skala zaangażowania sektora bankowego pozostaje relatywnie ograniczona w stosunku do prognozowanych potrzeb inwestycyjnych.
– Kiedyś sektor zbrojeniowy był jednym z tzw. grzesznych przemysłów, czyli sin industries. Sytuacja się zmieniła. Obecnie jest to jeden z sektorów, w które inwestorzy instytucjonalni wkładają i będą wkładać pieniądze. Tak świat się zmienił – mówi agencji Newseria Przemysław Krych, założyciel Cornerstone Investment Management.
Z badań przeprowadzanych przez Związek Banków Polskich wynika, że ok. 80 proc. sektora bankowego – liczonego udziałem w aktywach – jest już zaangażowane w finansowanie przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością. Blisko 70 proc. finansuje projekty podwójnego zastosowania, około połowy uczestniczy w finansowaniu zakupów uzbrojenia, a ponad 30 proc. angażuje się w finansowanie rozwoju nowych technologii. Banki wskazują, że największymi barierami pozostają niejednoznaczne regulacje oraz trudności w ocenie ryzyka. Jak podkreślano na czerwcowym Kongresie Finansowania Odporności Bezpieczeństwa i Obronności, banki są gotowe angażować własny kapitał, ale potrzebują rozwiązań, które pozwolą to ryzyko współdzielić.
– Jeżeli mówimy o Polsce, do tej pory fokus był przede wszystkim na firmach technologicznych, a nie na tradycyjnej części tego sektora. To się zmienia. Jesteśmy inwestorem realizującym przedsięwzięcia związane z produkcją wielkokalibrowej amunicji artyleryjskiej, więc bardzo tradycyjną gałęzią produkcji zbrojeniowej. Myślę, że będzie więcej tego rodzaju przedsięwzięć – uważa Przemysław Krych. – Coraz więcej kapitału jest przeznaczone na sektor zbrojeniowy. Alokacje w portfelach inwestorów się zwiększają, więc myślę, że ten sektor będzie się rozwijał dzięki pieniądzom instytucjonalnym od inwestorów finansowych.
Zobacz również:
BIZNES · 17.08.2026Nowy etap w relacjach handlowych UE–Meksyk. W. Buda: Produkcja meksykańska może być konkurencją dla europejskiejZ raportu S&P Global Market Intelligence wynika, że w ubiegłym roku wartość transakcji private equity i venture capital w sektorze lotnictwa i obronności w Europie i Wielkiej Brytanii wzrosła prawie pięciokrotnie r/r i wyniosła 658,8 mln dol. w 2025 roku. W tym czasie globalne transakcje wzrosły dwukrotnie i wyniosły 10,63 mld dol.
Z kolei opublikowany w styczniu raport „EIF Equity Barometer Survey” EIF Market Assessment & Research wskazuje, że prawie połowa badanych zarządzających europejskimi funduszami VC/PE rozważa inwestycje związane z sektorem obronnym. Jedna trzecia twierdzi, że w ciągu najbliższych dwóch lat zamierza wyjść poza inwestycje dotyczące wyłącznie produktów podwójnego zastosowania.
– Bariery mają charakter przede wszystkim regulacyjny i wynikają również z tego, że faworyzowany jest państwowy przemysł kosztem prywatnego. To się musi zmienić. Jeżeli to nastąpi, to na pewno więcej pieniędzy popłynie do tego sektora – zaznacza założyciel Cornerstone Investment Management. – Weźmy za przykład Czechy, w których powstała ogromna firma zbrojeniowa Czechoslovak Group. W tym roku weszła na giełdę w Amsterdamie i osiągnęła kapitalizację 38 mld dol. Wynika to z faktu, że polityka zamówieniowa armii czeskiej nie faworyzowała wyłącznie państwowych podmiotów, ale dawała równe szanse prywatnym. Dzięki temu firma przetrwała najtrudniejsze czasy, a teraz, ze względu na sytuację geopolityczną, biznes kwitnie.
Jak wynika z badania ZBP, banki wskazują szereg barier i czynników ryzyka związanych z segmentem obronnościowym. Wynikają one ze specyfiki kontraktów obronnych, ich długoterminowego charakteru, wysokiej kapitałochłonności, wymogów regulacyjnych czy ograniczonej transparentności części projektów. Dodatkowo ankietowane instytucje podkreślają także podwyższone ryzyko geopolityczne, kontraktowe i reputacyjne oraz ograniczenia wynikające z regulacji ostrożnościowych, w tym limitów koncentracji i wymogów kapitałowych.
Źródło: Newseria









