sobota, 17 października, 2026
Godzinnik.pl Świat Pies nie żyje po tym, jak znaleziono go z kagańcem „na stałe...

Pies nie żyje po tym, jak znaleziono go z kagańcem „na stałe przyklejonym taśmą” do głowy. Właścicielka z zakazem posiadania zwierząt

Data publikacji:

Owczarek niemiecki o imieniu Sparrow został znaleziony w domu z pyskiem oklejonym taśmą – plastikowy kaganiec przymocowano mu do głowy taśmą srebrną i pakową, a zdejmowano go tylko na czas karmienia. Wygłodzony i chory pies, mimo późniejszej opieki weterynaryjnej, musiał zostać uśpiony. Jego właścicielka przyznała się do winy i usłyszała wyrok – między innymi pięcioletni zakaz posiadania zwierząt. Sprawę ujawniła brytyjska organizacja RSPCA.

Najważniejsze informacje

  • Owczarek niemiecki Sparrow został znaleziony w lipcu 2025 roku w domu z kagańcem przymocowanym do głowy taśmą.
  • Kaganiec był założony „przez całą dobę” i zdejmowany jedynie cztery razy dziennie – na czas posiłków.
  • Pies był skrajnie wychudzony i cierpiał na chorobę skóry; mimo leczenia jego stan się nie poprawił i został uśpiony.
  • W domu znaleziono też dwa odwodnione kocięta – Alphę i Betę – które trafiły pod kroplówkę, ale wyzdrowiały.
  • Właścicielka Joanne Falconer (58 l.) przyznała się do winy, dostała 5-letni zakaz posiadania zwierząt oraz grzywnę i koszty.

Jak doszło do odkrycia. Interwencja RSPCA

Do dramatycznego odkrycia doszło 8 lipca 2025 roku w miejscowości South Shields w hrabstwie Tyne and Wear na północnym wschodzie Anglii. Inspektorka RSPCA – największej brytyjskiej organizacji zajmującej się ochroną zwierząt – Rowena Proctor pojechała pod wskazany adres po tym, jak do organizacji wpłynęło zgłoszenie o wychudzonym psie, który miał mieć kaganiec przyklejony taśmą do głowy.

To, co inspektorka zastała na miejscu, potwierdziło najgorsze obawy. W oświadczeniu złożonym przed sądem opisała, że kaganiec był plastikowym, koszykowym modelem, owiniętym srebrną taśmą typu gaffer w okolicy pyska oraz brązową taśmą pakową wokół pasków z tyłu głowy, która utrzymywała całość na miejscu.

„Byłam bardzo zaniepokojona kondycją fizyczną psa. Było jasne, że jest skrajnie wychudzony – widać było jego żebra, kręgosłup i miednicę” – relacjonowała inspektorka. W pokoju stała metalowa miska, ale była pusta, a nawet gdyby coś się w niej znajdowało, pies i tak nie mógłby sięgnąć po jedzenie ani wodę bez pomocy – z powodu kagańca, który, jak jej powiedziano, był założony na stałe.

Kaganiec założony „przez całą dobę”

Z relacji przedstawionej sądowi wynika, że Sparrow miał kaganiec założony „przez całą dobę”, ponieważ – jak tłumaczono – pies wciąż się podgryzał. Krępujący pysk element zdejmowano jedynie cztery razy dziennie, na czas karmienia. W praktyce oznaczało to, że zwierzę przez większość doby nie mogło swobodnie pić, oddychać ani reagować na swój własny dyskomfort.

Właścicielka potwierdziła, że należą do niej wszystkie trzy zwierzęta, a pies był ostatnio u weterynarza dwa miesiące wcześniej. Po oświadczeniu inspektorki, że zwierzęta wymagają badania, zgodziła się, by zabrano je spod jej opieki. Lekarz weterynarii, który zbadał je w lokalnej lecznicy, potwierdził, że cierpią lub mogą cierpieć. Zawiadomiono policję, a Sparrow oraz oba kotki zostały przejęte na podstawie ustawy o dobrostanie zwierząt (Animal Welfare Act).

Wygłodzony i chory. „Ogromne obciążenie psychiczne”

Badanie weterynaryjne pokazało, jak głęboko cierpiał pies. U Sparrowa rozpoznano przypuszczalną alergiczną chorobę skóry oraz wtórne zakażenie bakteryjne. To dość częsta dolegliwość u psów, która wywołuje stan zapalny i świąd – zwierzę drapie się, uszkadza barierę skórną i naraża na infekcje. Jak podkreśliła w oświadczeniu lekarka weterynarii, choroby tej nie zawsze da się wyleczyć, ale można nią zarządzać dzięki opiece weterynaryjnej.

„Założenie kagańca psu, który odczuwa świąd, powodowałoby ogromny stres związany z niemożnością podrapania się. Skutkowałoby to ogromnym obciążeniem psychicznym” – napisała weterynarz. Pies miał też zaniżoną masę ciała, a po podaniu jedzenia chętnie je zjadał. Nie znaleziono żadnej oczywistej przyczyny medycznej takiego stanu, co prowadzi do wniosku, że po prostu nie dostawał wystarczająco dużo pożywienia – prawdopodobnie od co najmniej miesiąca, a najpewniej dłużej.

Mimo ciągłej opieki stan zdrowia Sparrowa się nie poprawił i ostatecznie pies został uśpiony przez weterynarza. To jeden z tych przypadków, które pokazują, że nawet gdy pomoc w końcu nadchodzi, może być już za późno.

W domu były też dwa kocięta – Alpha i Beta

Sparrow nie był jedynym zwierzęciem w tym domu. W zaśmieconej i zaniedbanej kuchni inspektorka znalazła dwa młode koty: czarną samiczkę Alphę i pręgowano-białego samca Betę, które były rodzeństwem. Żadne z nich nigdy nie było u weterynarza ani nie zostało wykastrowane. Po Becie widać było pełzające pchły, a Alpha była tak wychudzona, że z łatwością można było wyczuć jej żebra i miednicę. W pomieszczeniu nie było dla nich ani jedzenia, ani wody.

- Reklama -

Oba kocięta były odwodnione i trafiły pod kroplówkę. Lekarze ostrzegali, że nieleczone podrażnienia od ukąszeń pcheł mogłyby doprowadzić u nich do podobnych infekcji jak u Sparrowa. Ponieważ nie były wykastrowane, pozostawione razem rozmnażałyby się w niekontrolowany sposób. Na szczęście, w przeciwieństwie do psa, kotki dobrze wróciły do zdrowia i będą mogły znaleźć nowy dom.

Wyrok sądu i pięcioletni zakaz

Właścicielka zwierząt, 58-letnia Joanne Falconer z dzielnicy Millais Gardens w South Shields, przyznała się do dwóch zarzutów naruszenia ustawy o dobrostanie zwierząt z 2006 roku – w odniesieniu zarówno do psa, jak i do dwóch skrajnie odwodnionych kociąt. Podczas rozprawy w Sądzie Pokoju w South Tyneside została objęta pięcioletnim zakazem posiadania zwierząt.

Sąd nałożył na nią również grzywnę w wysokości 300 funtów, nakazał pokrycie kosztów postępowania w tej samej kwocie oraz dopłatę na rzecz ofiar w wysokości 80 funtów. W mowie końcowej obrona przekonywała, że zapewniała swoim zwierzętom opiekę „w dobrej wierze, lecz nieudolną”. Co istotne, w trakcie postępowania kobieta nie zgodziła się dobrowolnie przekazać żadnego ze zwierząt, co dopiero teraz pozwala organizacji na legalne znalezienie kotom nowego domu.

„Byłam wstrząśnięta, widząc, że biedny Sparrow ma kaganiec przymocowany na stałe do pyska, i to, jak daleko posunęła się właścicielka, by utrzymać go w tym miejscu” – powiedziała po ogłoszeniu wyroku inspektorka Proctor. „Miał powstrzymać psa przed podgryzaniem się, ale tym, czego naprawdę potrzebował, była opieka weterynaryjna, która uśmierzyłaby świąd”.

Sygnał o tym, jak łatwo skrzywdzić zwierzę

Ta sprawa jest brutalnym przypomnieniem, jak bezbronne potrafią być zwierzęta domowe i jak ważne jest szybkie zgłaszanie podejrzeń znęcania się. Organizacje broniące praw zwierząt podkreślają, że wiele dramatów rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami, a reakcja sąsiadów czy znajomych bywa jedyną szansą na ratunek.

Historia ta pokazuje też, jak cienka bywa granica między nieudolną opieką a okrucieństwem. Często to nie zła wola, lecz brak wiedzy i unikanie wizyt u weterynarza prowadzą do cierpienia zwierząt. Tymczasem nawet pozornie błahe objawy – jak uporczywy świąd skóry – wymagają fachowej pomocy, a nie domowych „rozwiązań”, które potrafią wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Warto przy tym pamiętać, jak dużą rolę zwierzęta odgrywają w życiu ludzi – od obecności psów przy pacjentach w szpitalach po codzienne więzi w domach. Często te relacje bywają jednak źle odczytywane przez samych opiekunów; pokazuje to m.in. to, jak opiekunowie kotów błędnie interpretują sygnały swoich pupili. Szczegóły sprawy z South Shields opisał brytyjski dziennik Shields Gazette, powołując się na ustalenia RSPCA.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.