
Paulina Przybysz to jedna z najbardziej oryginalnych artystek na polskiej scenie muzycznej – wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka, która od ponad dwudziestu lat udowadnia, że muzyka nie ma granic, a prawdziwa twórczość to ciągła ewolucja. Zaczynała jako współtwórczyni kultowego zespołu Sistars, by z czasem pójść własną drogą – eksperymentując z R&B, soulem, hip-hopem, elektroniką, a ostatnio także z jazzem. Jej artystyczna historia to opowieść o odwadze, autentyczności i miłości do muzyki, która nigdy nie przestaje się zmieniać.
Najważniejsze informacje
- Wiek: ur. 12 września 1985 roku w Warszawie – w 2026 roku kończy 41 lat (do września 2026 ma 40 lat).
- Zawód: wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka i producentka.
- Zespół: współzałożycielka grupy Sistars (razem z siostrą Natalią Przybysz).
- Pseudonimy: występowała m.in. jako Pinnawela.
- Najważniejsze albumy solowe: Chodź tu, Odwilż, Wracając oraz jazzowy Insides (2025).
- Nagrody: wielokrotna laureatka Fryderyków – zarówno z Sistars, jak i solowo.
Początki kariery – muzyka w genach
Paulina Przybysz urodziła się 12 września 1985 roku w Warszawie – w 2026 roku skończy 41 lat. Już w dzieciństwie zdradzała muzyczny talent: uczyła się gry na instrumentach i śpiewała, a dom rodzinny od początku był wypełniony dźwiękami. Jej pasja szybko przerodziła się w coś więcej, gdy razem z młodszą siostrą Natalią oraz innymi muzykami współtworzyła zespół Sistars, który zrewolucjonizował polską scenę R&B i soul na początku XXI wieku.
Debiutancki album Siła sióstr (2003) stał się prawdziwym przełomem – po raz pierwszy polska publiczność usłyszała tak nowoczesne, soulowe brzmienie połączone z hip-hopem i odważnym, kobiecym głosem. Kolejny krążek, A.E.I.O.U. (2005), tylko potwierdził, że Paulina Przybysz i jej siostra tworzą duet, który na zawsze zmienił kierunek polskiej muzyki rozrywkowej. Obie płyty przyniosły zespołowi mnóstwo wyróżnień, w tym statuetki Fryderyków oraz nagrody Superjedynki, a takie przeboje jak „Mogło być nic” czy „Na dobre i na złe” do dziś funkcjonują jako klasyka polskiego R&B.
Rozpad Sistars – koniec pewnej epoki
Sukces Sistars był ogromny, ale i krótkotrwały. W 2006 roku zespół zawiesił działalność, a fani do dziś wspominają ten moment jako koniec wyjątkowej epoki w polskiej muzyce. Sama artystka po latach przyznawała w wywiadach, że do rozstania prędzej czy później i tak musiało dojść – trudno bowiem pogodzić w jednej grupie tyle silnych, różnych osobowości. Zamiast jednak zamknąć ten rozdział na stałe, obie siostry potraktowały go jako trampolinę do samodzielnych, dojrzałych karier.
Mimo upływu lat sentyment do Sistars nie zgasł. Paulina i Natalia Przybysz wracały do wspólnego repertuaru przy okazji specjalnych projektów – między innymi w ramach widowiska „JIMEK & Goście. Historia polskiego hip-hopu”, gdzie największe przeboje grupy wybrzmiały z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej. To dowód na to, jak głęboki ślad pozostawił ten zespół nie tylko w karierze obu sióstr, ale i w pamięci całego pokolenia słuchaczy.
Kariera solowa – artystyczna wolność i nowe brzmienia
Po zawieszeniu działalności Sistars Paulina Przybysz rozpoczęła własne, niezależne poszukiwania. Przyjęła wtedy pseudonim Pinnawela, pod którym wydała album Soulahili. Płyta była utrzymana w klimacie soulu i R&B, z domieszką funku i elektroniki – artystka pokazała, że potrafi odnaleźć się także poza zespołem, tworząc muzykę głęboko osobistą i nieoczywistą. Kolejne lata upłynęły jej na licznych współpracach oraz projektach pobocznych, dzięki którym stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci alternatywnej sceny.
Przełomem okazała się dekada po 2015 roku, gdy artystka zaczęła publikować materiał pod własnym nazwiskiem. Debiutancki, w pełni autorski album Chodź tu został nagrodzony Fryderykiem w kategorii związanej z muzyką elektroniczną. W 2020 roku ukazała się płyta Odwilż, a w 2023 roku – Wracając, kolejny krążek doceniony statuetką Fryderyka. Każdy z tych albumów przesuwał granice jej stylu, łącząc soul, hip-hop, pop i elektronikę w sposób, którego nie sposób pomylić z żadną inną polską wokalistką.
Album „Insides” – powrót do jazzowych korzeni
Wydany 1 marca 2025 roku album Insides to jeden z najważniejszych punktów w dotychczasowej karierze artystki. Po ponad dwudziestu latach obecności na scenie Paulina Przybysz zdecydowała się sięgnąć po standardy jazzowe – utwory, które inspirowały i kształtowały ją jako muzyka od najmłodszych lat. Płyta ukazała się nakładem jej własnej, niezależnej wytwórni calm courage, co tylko podkreśla, jak bardzo osobisty i autorski jest to projekt.
Na krążku znalazły się nowe interpretacje kompozycji legend gatunku, między innymi Johna Coltrane’a, Sun Ra, Dizzy’ego Gillespiego oraz Otisa Reddinga. Do współpracy artystka zaprosiła grono cenionych muzyków młodego pokolenia polskiej sceny jazzowej – przy fortepianie i instrumentach klawiszowych zasiadł Marek Pędziwiatr, a skład uzupełnili m.in. wibrafonista, saksofonista, kontrabasista i perkusistka nowej fali polskiego jazzu. Efektem jest płyta łącząca szacunek dla tradycji z bardzo indywidualną wrażliwością wokalną.
W kolejnych miesiącach artystka konsekwentnie rozwija jazzowy kierunek – występuje na kameralnych scenach klubowych i festiwalowych, gdzie prezentuje materiał w intymnych, akustycznych aranżacjach. To dowód na to, że Paulina Przybysz nie boi się oddalać od komercyjnego mainstreamu, stawiając na artystyczną wolność i bliski kontakt z publicznością.
Paulina Przybysz na żywo – koncerty i festiwale
Choć artystka ceni kameralne, klubowe występy, jej muzyka trafia również na duże sceny. Jazzowy repertuar z albumu Insides Paulina Przybysz prezentowała między innymi w renomowanych klubach muzycznych, a także w ramach letnich festiwali – w tym podczas Pol’and’Rock Festival, gdzie zagrała na jednej z mniejszych, bardziej kameralnych scen przeznaczonych właśnie dla ambitnego, niszowego repertuaru. To pokazuje, że nawet odważny, jazzowy materiał potrafi przyciągnąć szeroką, festiwalową publiczność.
Wielu fanów pyta, czy możliwy jest pełny powrót Sistars. Same siostry nie zamykają takiej furtki – raz po raz pojawiają się razem przy okazji wydarzeń specjalnych i projektów okolicznościowych. Na co dzień jednak każda z nich realizuje własną wizję artystyczną: Natalia rozwija swoją rozpoznawalną karierę solową, a Paulina coraz śmielej zanurza się w świat jazzu i muzyki improwizowanej.
Styl, który trudno zaszufladkować
Paulina Przybysz nigdy nie była artystką, którą można jednoznacznie sklasyfikować. Łączy wpływy R&B, soulu, hip-hopu, jazzu i elektroniki, tworząc unikalny, rozpoznawalny styl. Jej muzyka jest pełna emocji – od energicznych, funkowych rytmów po liryczne ballady o życiu, relacjach i poszukiwaniu siebie. Często też występowała pod różnymi pseudonimami i w różnych konfiguracjach zespołowych, co tylko podkreśla jej zamiłowanie do eksperymentu.
Wyróżnia ją także charakterystyczny, głęboki wokal, w którym słychać zarówno siłę, jak i wrażliwość. To właśnie ta autentyczność sprawia, że Przybysz ma wierną grupę fanów, którzy doceniają ją nie za komercyjność, ale za szczerość i artystyczną konsekwencję. Pod tym względem bywa zestawiana z innymi wokalistkami, które odnalazły własną drogę po latach w zespołach – jak Anna Wyszkoni, która od Łez przeszła do solowej sceny pop, czy Agnieszka Chylińska, która po latach w O.N.A. zbudowała silną karierę solową.
Życie prywatne i inspiracje
Choć Paulina Przybysz rzadko mówi o życiu prywatnym, wiadomo, że jest mamą dwóch córek – Matyldy i Rity. Macierzyństwo, jak sama przyznaje, miało ogromny wpływ na jej dojrzałość i spojrzenie na świat. W swoich utworach często porusza tematy relacji, kobiecości i samoakceptacji, inspirując inne kobiety do odwagi w byciu sobą. Wielokrotnie podkreślała też, jak dużo spokoju daje jej kontakt z naturą, cisza i możliwość chwilowego odłączenia się od medialnego zgiełku.
Artystka angażuje się również społecznie – wspiera działania proekologiczne i inicjatywy promujące niezależną muzykę kobiet w Polsce. Mocno akcentuje codzienne, proekologiczne nawyki: ogranicza spożycie mięsa, dba o segregację odpadów i chętnie wybiera komunikację zamiast samochodu. Jej droga, podobnie jak ścieżki innych polskich diw pokroju Edyty Górniak – jednej z najważniejszych polskich wokalistek czy Sylwii Grzeszczak – autorki wielu platynowych przebojów, pokazuje, że artystyczna konsekwencja potrafi być ważniejsza niż chwilowe trendy. Na tle młodszych gwiazd polskiego popu, takich jak Bryska, Paulina Przybysz pozostaje artystką osobną – wierną wyłącznie własnej wrażliwości.









