niedziela, 18 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Katarzyna Zielińska: „Aniołki Mussoliniego” to mój najbardziej wymagający spektakl. Jestem wykończona emocjami...

Katarzyna Zielińska: „Aniołki Mussoliniego” to mój najbardziej wymagający spektakl. Jestem wykończona emocjami i tą poprzeczką, którą sobie postawiłam

Data publikacji:

Katarzyna Zielińska, aktorka, na scenie spektaklu teatralnego

Prapremiera spektaklu „Aniołki Mussoliniego” odbędzie się w najbliższą sobotę na Novej Scenie Teatru Muzycznego Roma. Katarzyna Zielińska nie kryje satysfakcji z tego, że wreszcie udało się zrealizować ten projekt, bo fundusze na ten cel zbierała przez kilka lat. Jak podkreśla, historia trzech sióstr Leschan – „Trio Lescano” niezwykle ją zaintrygowała i zależało jej na tym, by stała się kanwą scenariusza. Twórcy spektaklu „Aniołki Mussoliniego” zaznaczają, że choć akcja przenosi odbiorców do faszystowskich Włoch z przełomu lat 30. i 40. XX wieku, to można w nim znaleźć odbicie tego, co dzieje się we współczesnym świecie.

Spektakl „Aniołki Mussoliniego” to już czwarta produkcja Katarzyny Zielińskiej i grona jej współpracowników realizowana na Novej Scenie Teatru Roma, ale aktorka nie ukrywa, że mimo wielu doświadczeń tuż przed premierą towarzyszą jej ogromne emocje.

– Z tych czterech spektakli, jakie przygotowywałam dla Teatru Roma, ten jest dla mnie chyba najbardziej wymagający. Ale chociaż jestem wykończona emocjami i poprzeczką, którą sobie postawiłam, to generalnie jest to spektakl marzeń. Niewątpliwie jest on bardzo wymagający, ponieważ śpiewanie jest w trio i chodzi o dopasowanie głosów, jest też bardzo dużo choreografii. Po raz pierwszy robię spektakl, który jest pół na pół, czyli to nie jest piosenka za piosenką, tylko jest w tym też dialogowa warstwa dramaturgiczna. Peszy mnie to, że zgodzili się wszyscy twórcy, na których mi zależało. Jest to więc duże wyzwanie i bardzo trudny, ale bardzo ciekawy temat – mówi agencji Newseria Katarzyna Zielińska.

„Aniołki Mussoliniego” to groteskowa opowieść muzyczna o losach „Trio Lescano” – najsłynniejszego włoskiego żeńskiego tria wokalnego z lat 30. i 40. ubiegłego wieku. Trzy siostry Leschan, córki holenderskiej śpiewaczki operetkowej żydowskiego pochodzenia i węgierskiego akrobaty, po dzieciństwie spędzonym w cyrku, w 1935 roku rozpoczęły spektakularną karierę we Włoszech i kontynuowały ją w czasie największej potęgi faszyzmu – pomimo swoich żydowskich korzeni. Gdy ich rodacy i sąsiedzi znikali, wywożeni do nazistowskich obozów koncentracyjnych, one bawiły swym śpiewem samego Duce. Po wojnie usiłowały wykreować legendę o swoim aresztowaniu i prześladowaniach przez faszystowską władzę.

– Już w samym tytule „Aniołki Mussoliniego” zawiera się pewna definicja i trochę prowokacja do tej historii, dlatego że mamy oto opowieść o trzech siostrach, „Trio Lescano”, Holenderkach żydowskiego pochodzenia, które trafiają do faszystowskich Włoch. Stają się ulubienicami Duce i ich historia jest w związku z tym dość mocno dramatyczna i powikłana. Z jednej strony mamy opowieść o historii, o czasach przeszłych, ale też jednocześnie opowieść o rodzinie, o relacji rodzinnej pomiędzy tymi siostrami i opowieść o muzyce, bo w spektaklu słyszymy ich oryginalne utwory w nowych tłumaczeniach Michała Chludzińskiego, ale też mamy napisane specjalnie songi – dodaje Łukasz Czuj, reżyser.

Katarzyna Zielińska zaznacza, że pomysł na taką produkcję pojawił się już jakiś czas temu, ale najpierw trzeba było znaleźć pieniądze na jej realizację.

– Na ten spektakl marzeń zbierałam fundusze przez kilka lat. Zamówiłam też scenariusz. Dużo czytałam o siostrach Lescano, słuchałam ich muzyki i chciałam zrobić spektakl, który będzie miał bardzo współczesne przesłanie o sile kobiet, o tym, żeby nie oceniać tak bardzo artystów, bo często są oni uwikłani w różne sytuacje polityczne i są przez to za bardzo wystawiani na publiczną krytykę, a oni po prostu chcą śpiewać. Chcę też pokazać siłę rodziny. I też zależy mi na tym, by dać widzom do myślenia, żeby na koniec oni sami wydali swój werdykt i żeby wyszli z taką refleksją, że może w życiu mniej oceniajmy, a bardziej patrzmy na siebie, na to, co sami robimy – mówi aktorka.

– Kasia jest inicjatorką tego projektu, znalazła historię tych bohaterek, zamówiła scenariusz, zainicjowała całą realizację tej produkcji. Ja się cieszę, bo poruszamy się w tej przestrzeni Europy, która była bardzo specyficzna, pełna historycznych niepokojów i napięć, a jednocześnie pełna fantastycznej muzyki, bo w tamtych czasach tworzyły się podwaliny pod tę muzykę współczesną i zespoły wokalne, które znamy. W tym sensie jest to też opowieść o narodzinach show-biznesu – dodaje reżyser.

Katarzyna Zielińska nie ukrywa, że lubi właśnie takie historyczne nawiązania w produkcjach teatralnych. Po znakomicie przyjętych spektaklach „Berlin, czwarta rano”, „Sofia de Magico” oraz „Nowy Jork. Prohibicja” tym razem twórcy zapraszają widzów w podróż do faszystowskich Włoch z przełomu lat 30. i 40. XX wieku.   

- Reklama -

– Myślę, że historia trochę się powtarza. Przez powrót do tamtych lat można wspaniale nawiązać do rzeczywistości i pokazać, że wcale się nie zmieniamy. Mamy te same potrzeby, chcemy się spełniać, rozwijać, więc kocham te czasy. Często przyjaciele mi mówią, że ja jestem trochę niedzisiejsza i powinnam się urodzić wcześniej, w tych mocno spokojnych czasach, gdzie nie było mediów społecznościowych itd., bo ja jestem taka, że zawsze chcę dotknąć drugiego człowieka, spotkać się, zwolnić. Ja nie lubię pisać SMS-ów i pytać „co u ciebie?”, po prostu wolę się spotkać i mieć tego drugiego człowieka dla siebie – mówi.

– Mamy tutaj historię dramatyczno-muzyczną, w której opowieść o przeszłości trochę się odbija w czasach współczesnych, bo to jest podróż do lat 30., ale jednocześnie teraz też jest coś takiego, co wynika z tamtej atmosfery, bo trochę żyjemy w epoce, kiedy brunatny faszyzm gdzieś się kręci wokół nas. On coraz bardziej zaciska swoje macki wokół nas i w Europie współczesnej, więc przez to ta historia z dawnych czasów staje się bardziej aktualna, bardziej dotykająca nas i opowiada trochę o relacji z władzą, trochę o szaleństwach różnych dyktatorów, których też mamy w dzisiejszych czasach w dość sporej liczbie – dodaje Łukasz Czuj.

Scenariusz do spektaklu napisali Robert Urbański i Michał Chludziński. W obsadzie tej muzyczno-dramatycznej historii poza Katarzyną Zielińską znaleźli się Ewa Prus, Barbara Kurdej-Szatan/Monika Dryl oraz Marcin Przybylski/Mariusz Ostrowski.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.