
W serialu „Młode gliny” aktorka wciela się w najmłodszą policjantkę. Sierżant Barbara Skowron nie ma jeszcze dużego doświadczenia, ale chce się uczyć od najlepszych. Jest żądna wiedzy, pilna, ambitna, pełna energii, ciekawa ludzi i dodatkowo doskonale odnajduje się w wirtualnym świecie. Przygotowując się do tej produkcji, Wiktoria Gąsiewska przekonała się, że te czynności policyjne, które z pozycji obserwatora wydają się niezwykle proste, w rzeczywistości są dość skomplikowaną procedurą. Tak jest chociażby z zakuwaniem zatrzymanych w kajdanki.
Nowy serial kryminalny TVN-u „Młode gliny” skupia się na pracy funkcjonariuszy policji, którzy dopiero zaczynają służbę. Są pełni pasji, wiedzy i chęci, ale zdarza im się walczyć z biurokracją i wymagającymi przełożonymi.
– W serialu „Młode gliny” gram sierżant Barbarę Skowron. Jest to bardzo pozytywna postać, bliska mojemu sercu i nie ukrywam, że wiele jej dałam z siebie. Na tej komendzie ona jest kolorowym ptakiem, takim promyczkiem. Jest bardzo pomocna, ambitna i chce swoją pracę wykonywać na sto procent, więc będzie wtykała nos wszędzie, gdzie tylko będzie możliwość, więc Basi będzie na pewno sporo – mówi agencji Newseria Wiktoria Gąsiewska.
Aktorka przyznaje, że jest to dość wymagająca rola, bo musiała się wdrożyć w pracę policjantów, nauczyć odpowiednich gestów, słownictwa i wykonywania rutynowych czynności.
– Musiałam się nauczyć zapinać w kajdanki, bardzo szybko biegać i oraz mówić policyjnym slangiem. Pod tym względem jesteśmy bardzo mocno zaopiekowani przez produkcję. Mieliśmy warsztaty z prawdziwym policjantem, który krok po kroku wszystko nam pokazywał, strzelaliśmy z broni, uczyliśmy się też chodu policyjnego i odpowiedniej postawy, że trzeba stać na szeroko rozstawionych nogach, dzięki czemu gdy ktoś podejdzie i cię popchnie, to wtedy ty nie polecisz. Na planie konsultanci dbali też o to, żebyśmy jak najbardziej realistycznie to wszystko odwzorowywali – mówi.
Trudności z opanowaniem zakuwania w kajdanki miała nie tylko Wiktoria Gąsiewska, ale również Marcel Opaliński i Katarzyna Gałązka. Wszyscy aktorzy zgodnie przyznają, że jest to niezwykle trudne zadanie, wymagające nie tylko siły fizycznej, ale przede wszystkim odpowiedniej techniki, szybkości i precyzji – zwłaszcza gdy osoba zatrzymywana stawia opór. Kajdanki muszą być zapięte tak, aby nie zsunęły się z dłoni, ale też nie za ciasno, by nie odciąć krążenia i nie uszkodzić nerwów.
– Kajdanki nie są łatwe w obsłudze, zwłaszcza kiedy musisz najpierw za kimś biec, wyciągnąć je w trakcie, kogoś złapać i go zapiąć. Cała ta procedura jest mocno skomplikowana, a trzeba ją wykonać sprawnie. Basia Skowron kilka razy miała taką sytuację, gdzie musiała krzyczeć do zbrodniarzy, chociaż ona akurat więcej siedzi na komendzie i bardziej rozwiązuje sprawy zza biurka, ale czasem też zobaczymy ją w plenerze – mówi aktorka.
Wiktoria Gąsiewska ma za sobą role w różnych produkcjach, ale jak podkreśla – pierwszy raz gra policjantkę, więc zmierzenie się z tą postacią było dla niej ciekawym doświadczeniem zawodowym.
– Policjantki jeszcze nigdy nie grałam, chyba też nie brałam udziału w serialu kryminalnym, chociaż na przestrzeni 23 lat mogło się coś zdarzyć, ale pewnie nie w takim stopniu jak tutaj. W „Młodych glinach” mamy taką postać, że to jest rzeczywiście poważna fucha – pani sierżant Barbara Skowron. Moja praca polega na tym, że codziennie robimy coś innego, ona nigdy nie jest nudna, każdy projekt przynosi nową przygodę i uczymy się nowych rzeczy, co jest oczywiście bardzo przyjemne – dodaje.
Premierowe odcinki serialu „Młode gliny” można oglądać na antenie TVN od poniedziałku do czwartku o godz. 21:35. W obsadzie znaleźli się: Dominika Kryszczyńska, Katarzyna Gałązka, Zofia Zborowska-Wrona, Marcel Opaliński, Robert Koszucki i Bartosz Obuchowicz.
Źródło: Newseria









