piątek, 16 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Sylwia Bomba: W liceum nikt nie miał odwagi prosto w oczy nazwać...

Sylwia Bomba: W liceum nikt nie miał odwagi prosto w oczy nazwać mnie grubasem. Ale jak szłam korytarzem, to czułam śmiechy za moimi plecami

Data publikacji:

Sylwia Bomba, trenerka mówiąca o hejcie i akceptacji ciała

Celebrytka nie ukrywa, że dodatkowe kilogramy przysporzyły jej w życiu wielu problemów. Zaczęło się już w liceum, kiedy czuła się gorsza i brzydsza od swoich szczuplejszych koleżanek adorowanych przez rówieśników. Później, gdy stała się rozpoznawalna dzięki programowi  „Gogglebox. Przed telewizorem”, swoje trzy grosze dołożyli jeszcze hejterzy i niełatwo było się jej uporać z obraźliwymi komentarzami.

Swoje zmagania z nadwagą i walkę o szczupłą sylwetkę Sylwia Bomba opisuje w książce zatytułowanej „Insulinooporność. Jak odzyskać zdrowie, witalność i szczupłą sylwetkę”. Publikację zaczęła od słów hejtera, które przeczytała na swoim Instagramie.

– Łatwo jest w internecie napisać coś, często bez zastanowienia, pod wpływem złych emocji albo po prostu dlatego, że miałem zły dzień. Ludzie nie zdają sobie jednak sprawy, jak słowa ranią, i wymierzają je w kogoś, komu burzą one spokój, wpływają na jego nastrój, samopoczucie albo też obniżają poczucie wartości. I o ile ja buduję swoją wartość nie tylko na tym, czy jestem grubsza, czy chudsza, to jest wiele młodych dziewczyn, które mają z tym ogromny problem. To jest pewnego rodzaju cyberprzemoc, bo słowa wypowiadane wiele razy w końcu zaczynają trafiać do człowieka i zaczyna się on zastanawiać, czy rzeczywiście z nim jest coś nie tak – mówi agencji Newseria Sylwia Bomba.

Influencerka nie ukrywa, że na początku swojej kariery w mediach mocno brała sobie do serca negatywne komentarze, co obniżało jej poczucie wartości. Z czasem jednak uodporniła się na krytyczne opinie. Nauczyła się, jak radzić sobie z hejtem i nie pozwalać, by opinia obcych osób destrukcyjnie wpływała na jej samopoczucie.

– Jak młoda dziewczyna zaczyna się pojawiać w internecie, w telewizji, w mediach i zaczyna słyszeć krytykę z wielu stron, to oczywiście w jakiś sposób to na nią wpływa. Natomiast ja teraz jestem już na takim etapie życia, że absolutnie ani żaden hejt, ani żadna krytyka nie może mi zaburzyć mojego dobrego nastroju i mojego poczucia wartości. Nadal jednak uważam, że rzucanie obelg w internecie, obojętnie, czy dotyczą one otyłości, czy brzydoty, czy czegokolwiek, przychodzi nam Polakom zbyt łatwo – mówi.

Sylwia Bomba wspomina, że przez wiele lat bezskutecznie próbowała zrzucić zbędne kilogramy, ale nie po to, by przypodobać się innym, tylko dla swojego zdrowia i dobrego samopoczucia. Miała bowiem świadomość, że szczupła sylwetka zwiększy jej atrakcyjność i doda pewności siebie.

– Nigdy nie byłam bardzo gruba. Mój rekord to było 89 kg, więc to nie było tak, że ja miałam jakąś otyłość kliniczną, natomiast rzeczywiście moja nadwaga bardzo mocno kłuła w oczy. I o ile na moich profilach ludzie jednak starali się dostrzegać we mnie jakieś piękno i często pisali, że „bez różnicy, czy jesteś trochę grubsza, czy chudsza, nie ma to znaczenia”, o tyle jak już się zaczynały portale plotkarskie, to tam działo się grubo – mówi.

Gwiazda programu „Gogglebox. Przed telewizorem” zaznacza, że próbowała stosować różne, nawet najbardziej restrykcyjne diety, ale bez powodzenia. Korzystała też z pomocy specjalistów. Wszelkie starania kończyły się fiaskiem, bo nie wiedziała, że zmaga się z insulinoopornością.

– Jestem na diecie od 22 lat. Moje pierwsze przygody z odchudzaniem zaczęły się w wieku 15–16 lat, więc właściwie więcej w życiu jestem na diecie, niż na niej nie byłam. Pierwszy raz w liceum zaczęłam odczuwać ten problem, że jednak wyglądam inaczej niż moje koleżanki i ludzie mnie z tego powodu stygmatyzują. Wtedy właśnie zaczęła się moja przygoda z dietami. Oczywiście nie były to za zdrowe diety – mówi.

- Reklama -

Jak podkreśla, testowała na swoim organizmie wiele modnych diet, a efekty były opłakane.

– Wypróbowałam na sobie wszystkie diety: Kwaśniewskiego, Dukana, kopenhaską, brokułową. Ta słynna dieta kopenhaska trwała 13 dni i była okropna, bo wypłukała wszystkie witaminy z  mojego organizmu. Pamiętam, że 11. dnia zemdlałam już z wycieńczenia, ale mimo to przetrwałam do końca. Na początku szukając rozwiązania dla siebie, bardzo mocno błądziłam i mam spore doświadczenie, jeżeli chodzi o diety, na jakich nie należy być. Bo przecież docelowo chodzi o to, żeby dieta stała się twoim celem życia, a nie po prostu jakimś chwilowym przymusem – mówi influencerka.

Niedawno Sylwia Bomba wrzuciła do sieci swoje zdjęcie z liceum z czasów, kiedy ważyła nieco więcej. Jak wspomina, miała wtedy sporo kompleksów i doświadczyła wielu nieprzyjemnych sytuacji związanych z wyglądem.

– To był dla mnie bardzo trudny czas, bo ja pochodzę z domu, w którym rodzice budowali w nas wspaniałe poczucie wartości i pewność siebie. Ja byłam więc przeświadczona o tym, że jestem wspaniała i nie należy nikogo oceniać za to, jaki jest. Natomiast pamiętam w liceum taką sondę, że zapytano chłopców, z jaką dziewczyną nigdy by się nie chcieli spotykać, i znaczna większość odpowiedziała, że z grubą, a ja właśnie byłam gruba. Więc dla nastolatki takie nagłe zderzenie się ze ścianą, gdzie na przykład podchodzi do mnie mój kolega i mówi: „całą dyskotekę będziesz stała, bo jesteś gruba i nikt z tobą nie zatańczy”, to jest bardzo bolesne doświadczenie – mówi.

Jej historia pokazuje, jak wielki wpływ mają na nas społecznie narzucone kanony piękna.

– Nigdy nie odczułam wprost, że ludzie mnie odrzucają ze względu na to, że jestem trochę grubsza. Ale jak szłam korytarzem i ktoś się śmiał za moimi plecami, to mimo woli czułam, że śmieje się ze mnie, nawet jeżeli tak nie było. Poza tym to były takie lata, że nikt nie miał odwagi, patrząc mi w oczy, nazwać mnie wprost: ty grubasie. Więc z jednej strony liceum wspominam fantastycznie, bo bardzo lubiłam się uczyć i byłam kujonem, a z drugiej strony towarzysko i społecznie to było zderzenie się ze ścianą – dodaje.

W książce Sylwii Bomby i Jakuba Mauricza można znaleźć  52 proste przepisy na zdrowe, smaczne i urozmaicone posiłki, przykładową rozpiskę tygodniową zbilansowanej diety 1800 kcal, propozycje suplementów i probiotyków, które wspomagają leczenie, oraz porady, jak odpowiednio dobrać aktywność fizyczną, żeby waga skutecznie spadała.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

Już co trzeci Polak inwestuje, kolejne 23 proc. planuje zacząć. Najbardziej gotowi na inwestycje są młodzi i kobiety

Zdecydowana większość, bo aż 77 proc. Polaków ufa swoim finansowym kompetencjom, ale tylko 28 proc. zdecydowało się na inwestowanie. Jednocześnie 23 proc. nie inwestuje, ale chciałoby zacząć.

Polskie start-upy obronne gotowe na globalny rynek. Krajowe firmy szukają szans w Dolinie Krzemowej

Start-upy z Polski tworzące rozwiązania na potrzeby sektora obronnego są gotowe do konkurowania na międzynarodowych rynkach. Zdaniem ekspertów za innowacyjnymi firmami z Polski przemawiają m.in. wykwalifikowane kadry.

W butelce wody znalazł kawałek szkła. GIS ostrzega, popularna woda z Ciechocinka znika ze sklepów

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią wody KRYSTYNKA 330 ml z Ciechocinka. W butelce znaleziono fragment szkła, producent wycofuje całą partię. Sprawdź numer partii i datę, i dowiedz się, co zrobić, jeśli masz taką wodę w domu.

Zmieniasz bank? Bez jednego wniosku pieniądze z 800 plus mogą utknąć. ZUS przypomina o ważnej formalności

Zmiana konta bankowego oznacza konieczność złożenia nowego wniosku o 800 plus. ZUS ma 30 dni na jego rozpatrzenie. Wyjaśniamy krok po kroku, jak przenieść świadczenie na nowy rachunek, gdzie złożyć wniosek i czego unikać.

Pierwszy mróz na nizinach to dopiero rozgrzewka. Synoptycy wskazują, kiedy przymrozki uderzą mocniej

W Słubicach było -1,2 stopnia, a w Ustce ponad 9 na plusie. Za nami pierwsza mroźna noc tej jesieni na nizinach. Sprawdź, kiedy przymrozki wrócą, czy pod koniec października spadnie śnieg i jak przygotować ogród, auto i dom.

O TYM SIĘ MÓWI

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.