
Miał być weekendowy wypoczynek w apartamencie z widokiem na Wrocław, skończyło się śledztwem prokuratury. W jednym z mieszkań na wynajem w Sky Tower, najwyższym budynku stolicy Dolnego Śląska, znaleziono ciało 36-letniej kobiety. Makabrycznego odkrycia w sobotni poranek dokonał jej mąż. Kobieta leżała w wannie z hydromasażem, a woda wciąż była bardzo gorąca. Sekcja zwłok na razie nie przyniosła odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną śmierci.
★ Co wiemy o sprawie
- 🌃 W nocy z 18 na 19 września małżeństwo nocowało w wynajętym apartamencie we wrocławskim Sky Tower, w mieszkaniu byli też goście.
- 🛁 W sobotę rano mąż znalazł ciało 36-letniej żony w jacuzzi.
- 🌡️ Podczas oględzin około południa woda miała prawie 44 st. C, a temperatura ciała zmarłej wynosiła blisko 40 st. C.
- 🔬 Zabezpieczono substancje w formie stałej i płynnej, pobrano też krew zmarłej i jej męża do badań toksykologicznych.
- ⚖️ Sekcja zwłok nie wskazała przyczyny zgonu. Śledztwo trwa, nikomu nie postawiono zarzutów.
Noc w apartamencie z gośćmi
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prokurator Jakub Dłubacz, w nocy z 18 na 19 września para przebywała w wynajętym apartamencie w Sky Tower. Małżeństwo zaprosiło do mieszkania gości. Nad ranem, gdy spotkanie dobiegło końca, kobieta miała korzystać z wanny z hydromasażem.
W sobotę około godziny 12, podczas oględzin, temperatura wody w jacuzzi wciąż wynosiła około 44 stopni Celsjusza, a temperatura ciała zmarłej sięgała prawie 40 stopni. Śledczy zaznaczają, że nad ranem obie wartości były najprawdopodobniej jeszcze wyższe. Tak gorąca kąpiel, zwłaszcza długotrwała, sama w sobie stanowi poważne obciążenie dla organizmu.

Zobacz również:
POLSKA · 27.09.2026Poranne mgły ustępują słońcu. Pogoda właśnie odwraca się o 180 stopniSekcja bez odpowiedzi, kluczowa będzie toksykologia
22 września przeprowadzona została sekcja zwłok kobiety. Nie przyniosła jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczynę zgonu. „Opinia Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu ukaże się za kilka, kilkanaście tygodni” poinformował prokurator Dłubacz.
Na miejscu śledczy zabezpieczyli materiał dowodowy, w tym substancje w formie stałej oraz płynnej, które trafiły do badań. Pobrano także krew zmarłej oraz jej męża pod kątem obecności alkoholu i innych substancji. To właśnie wyniki badań toksykologicznych, zestawione z opinią biegłych z zakresu medycyny sądowej, mają rozstrzygnąć, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, zdarzenia z udziałem osób trzecich, czy jeszcze innego scenariusza.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Krzyki Zachód. Na obecnym etapie nikomu nie przedstawiono zarzutów, a postępowanie toczy się w sprawie, nie przeciwko konkretnej osobie.
💡 Gorąca kąpiel a zdrowie. O tym warto pamiętać
- lekarze zalecają, by woda w wannie czy jacuzzi nie przekraczała 37-40 st. C,
- długa kąpiel w bardzo gorącej wodzie może prowadzić do przegrzania, spadku ciśnienia i utraty przytomności,
- ryzyko rośnie po alkoholu, który rozszerza naczynia krwionośne i osłabia reakcję organizmu,
- z gorących kąpieli powinny ostrożnie korzystać osoby z chorobami serca i nadciśnieniem,
- w publicznych i hotelowych jacuzzi producenci zalecają maksymalnie 15-20 minut kąpieli.
Najczęstsze pytania
Czy znana jest przyczyna śmierci 36-latki?
Nie. Sekcja zwłok przeprowadzona 22 września nie dała jednoznacznej odpowiedzi. Prokuratura czeka na wyniki badań toksykologicznych i histopatologicznych oraz pełną opinię Zakładu Medycyny Sądowej, co może potrwać kilka, a nawet kilkanaście tygodni.
Czy ktoś usłyszał zarzuty w tej sprawie?
Nie. Postępowanie toczy się w sprawie śmierci kobiety, a nie przeciwko komukolwiek. Prokuratura nie przesądza żadnej z hipotez i bada wszystkie okoliczności zdarzenia.
Dlaczego temperatura wody jest tak istotna dla śledczych?
Bardzo gorąca woda mogła mieć wpływ zarówno na sam zgon, jak i na stan ciała, co utrudnia ustalenie dokładnego czasu śmierci. Dlatego biegli analizują temperaturę wody i ciała zmarłej z chwili oględzin, cofając się do godzin nocnych.









