czwartek, 5 listopada, 2026
Godzinnik.pl Polska Polskie rzeki wysychają. Będą coraz bardziej narażone na zmiany klimatu i katastrofy...

Polskie rzeki wysychają. Będą coraz bardziej narażone na zmiany klimatu i katastrofy ekologiczne

Data publikacji:

Polskie rzeki wysychają. Będą coraz bardziej narażone na zmiany klimatu i katastrofy ekologiczne

Powtarzające się z każdym rokiem upały i brak opadów obniżają poziom wody w polskich rzekach, co prowadzi do ich wysychania. W kolejnych latach sytuacja ma się tylko pogarszać. – W scenariuszu, w którym nic się nie zmieni, efekty będą bardzo złe. Polskie rzeki będą toczone kolejnymi suszami, kolejnymi powodziami i będą coraz bardziej zasalane, przez co będziemy mieć również więcej takich katastrof, jaka miała miejsce w zeszłym roku na Odrze – mówi dr Alicja Pawelec z WWF Polska. Jak podkreśla, odpowiedzią na te zagrożenia jest renaturyzacja, czyli przywrócenie rzek do ich naturalnego stanu. Jak na razie działania rządzących zmierzają jednak wręcz w odwrotną stronę.

– Jednym z większych zagrożeń dla naszych rzek, oprócz działalności człowieka, jest katastrofa klimatyczna, która powoduje nawracające susze. One są kolejnym czynnikiem dobijającym nasze rzeki, który może sprawić, że w przyszłości część z nich stanie się tzw. rzekami okresowymi, czyli będzie na jakiś czas zanikała. Już widzimy bardzo niskie stany wód na Odrze i Wiśle. W zeszłym roku Wisłę dało się przejść niemalże w kaloszach. To nie jest naturalny stan dla tak ogromnej rzeki, największej rzeki w Polsce. To jest wyznacznik toczącej się katastrofy klimatycznej – mówi agencji Newseria Biznes dr Alicja Pawelec, hydrobiolożka z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, kierowniczka Zespołu Ochrony Ekosystemów Rzecznych w WWF Polska.

Jak podaje IMGW-PIB, w lipcu br. średnia obszarowa temperatura powietrza w kraju wyniosła 19,3 st. C i była o 0,5 st. wyższa od wieloletniej średniej dla tego miesiąca. Z kolei uśredniona suma opadów atmosferycznych w lipcu wyniosła 66,3 mm i była o 21,4 mm mniejsza od normy dla tego miesiąca, określonej na podstawie pomiarów w latach 1991–2020. Eksperci wskazują, że ten problem nawraca regularnie od 2015 roku – susza meteorologiczna przeradza się w suszę rolniczą lub glebową i dotyka coraz większych obszarów. Powtarzające się co roku upały i brak opadów obniżają poziom wody w rzekach, co  prowadzi do ich wysychania. Według ekspertów w kolejnych latach sytuacja będzie się tylko pogarszać.

Tym, co powoduje wzrost częstotliwości i skali suszy w Polsce, są przede wszystkim zmiany klimatu objawiające się wzrostem średniej temperatury powietrza i zmianą charakterystyki występowania opadów. Sytuację pogarszają m.in. niewystarczająca retencja i fakt, że Polska jest i tak uboga w zasoby wodne.

– W związku z postępującą katastrofą klimatyczną takie zdarzenia jak susze i zanikające rzeki, z alarmująco niskim stanem wód, będą się powtarzać. W kolejnych latach możemy się spodziewać jeszcze większych, jeszcze potężniejszych susz, co oczywiście wcale nie oznacza, że nie będziemy mieć również powodzi, bo katastrofa klimatyczna ma to do siebie, że czyni zjawiska coraz bardziej ekstremalnymi i nieprzewidywalnymi – mówi ekspertka WWF Polska.

Długie okresy bezdeszczowe są coraz częściej rozdzielone krótkotrwałymi, ale bardzo intensywnymi opadami deszczu o lokalnym charakterze, co – w połączeniu m.in. z zabetonowaniem miast – powoduje zagrożenie powodziami błyskawicznymi, o bardzo szybkim przebiegu.

– Jeżeli wyobrazimy sobie scenariusz, w którym nic się nie zmienia, to efekty dla polskich rzek będą bardzo złe. Te rzeki będą toczone kolejnymi suszami, kolejnymi powodziami, w tym powodziami błyskawicznymi, które są najbardziej niebezpieczne dla ludzi. Będą coraz bardziej zasalane, przez co będziemy mieć również więcej takich katastrof, jaka miała miejsce w zeszłym roku na Odrze. Coraz więcej rzek nam będzie obumierało. I to nie jest już tylko kwestia tego, że umrze parę rybek czy parę żabek. My zależymy od wody, potrzebujemy jej bardzo dużo jako ludzie, przemysł, rolnictwo etc. Już teraz stykamy  się z niedoborem wody, rolnicy walczą z suszą na polach. A im bardziej będziemy mieć zdegradowane rzeki, tym mniej będziemy mieli w Polsce wody – ocenia dr Alicja Pawelec.

Ubiegłoroczna katastrofa ekologiczna na Odrze była jedną z największych w dotychczasowej polskiej historii. Z drugiej największej rzeki w naszym kraju wyłowiono kilkaset ton martwych ryb, ptaków i bezkręgowców. Według danych Instytutu Rybactwa Śródlądowego, przytaczanych przez WWF Polska, wymarło w sumie prawie 50 proc. populacji ryb żyjących w Odrze.

Jednym z czynników, który przyczynił się do tej katastrofy, był właśnie alarmująco niski stan wody, wywołany suszą. W połączeniu z dużymi ilościami słonych ścieków wylewanych do rzeki z kopalń węgla kamiennego i spółek górniczych spowodowało to wzrost zasolenia Odry i rozkwit tzw. złotej algi.

- Reklama -

Ekolodzy i organizacje ekologiczne alarmują, że podobny scenariusz zagraża również innym rzekom w Polsce. Te są bowiem w bardzo złym stanie – betonowane, regulowane, poddawane pracom utrzymaniowym i zanieczyszczane na masową skalę (zgodnie z danymi PRTR tylko w 2020 roku wprowadzono do nich ponad 3 mln t chlorków i 829 t metali ciężkich). Jeśli więc ponownie wystąpią warunki hydrometeorologiczne podobne do tych z ubiegłego lata, będące wynikiem zmian klimatycznych, to podobna katastrofa ekologiczna, jaka miała miejsce na Odrze, może się wydarzyć w zasadzie w każdej chwili, na każdej innej rzece.

– Odpowiedzią na wszystkie te dolegliwości naszych rzek może być renaturyzacja, czyli przywrócenie rzek do ich stanu sprzed działalności człowieka. Oczywiście nie da się zrenaturyzować wszystkich rzek, nie na wszystkich odcinkach. Nikt nie mówi np. o zrenaturyzowaniu Wisły w centrum Warszawy czy Odry w centrum Wrocławia, ale są takie odcinki, które nie są użytkowane przez ludzi albo są użytkowane wyłącznie rolniczo, jako pola, które można zrenaturyzować, można powoli przywracać do ich pierwotnego stanu. Im bardziej rzeka jest naturalna, tym bardziej jest odporna na katastrofy związane z zanieczyszczeniem, na katastrofę klimatyczną, suszę i powodzie – mówi kierowniczka Zespołu Ochrony Ekosystemów Rzecznych w WWF Polska.

Jak wskazuje WWF, rzeki i ich doliny należą do ekosystemów najbogatszych pod względem różnorodności biologicznej, a jednocześnie najbardziej zdegradowanych m.in. wskutek skażenia wody, ograniczania obszarów zalewowych, przegradzania rzek budowlami piętrzącymi wodę (szacuje się, że w Polsce jest ok. 80 tys. barier rzecznych) oraz regulacji ich koryta. Tymczasem uregulowane rzeki nie tylko są ubogie pod względem walorów krajobrazowych i zasobów przyrodniczych – ich regulacja zwiększa też zagrożenie powodzią, pogłębia problem suszy i przyczynia się do wzrostu poziomu zanieczyszczeń wody.

– Renaturyzacja to są wszystkie działania, które przywracają rzekę do poprzedniego stanu. Na większości rzek to w zasadzie nie wymaga dużego wysiłku – trzeba po prostu zostawić rzekę samej sobie. Wtedy ona sama zarośnie, sama się pokręci i sama siebie doprowadzi do naturalnego stanu. Są też takie działania jak np. odsuwanie wałów przeciwpowodziowych od rzeki, czyli odzyskiwanie jej polderów zalewowych. To jest również działanie, które przyczynia się do ochrony przeciwpowodziowej ludzi, ponieważ wtedy rzeka ma się gdzie bezpiecznie rozlać i nie zalewa budynków – wyjaśnia dr Alicja Pawelec.

17 sierpnia br. Sejm przyjął ustawę o rewitalizacji Odry, potocznie nazywaną specustawą odrzańską, która w założeniu ma zapobiec kolejnym katastrofom ekologicznym i przyczynić się do odbudowy zasobów przyrodniczych na Odrze. Ustawa jest jednak powszechnie krytykowana przez naukowców, ekologów i organizacje zajmujące się ochroną środowiska, które wskazują przede wszystkim na fakt, że przyczyni się ona do dalszego betonowania rzeki. Nie rozwiązuje za to jednego z głównych problemów, jakim są zrzuty do Odry zasolonych ścieków z kopalni węgla kamiennego. 

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.

Unia Europejska intensyfikuje dialog z Chinami. Rozmawia nie tylko o nierównościach w handlu, ale i relacjach z Rosją

Pod koniec października br. delegacja Komisji Handlu Międzynarodowego Parlamentu Europejskiego (INTA) udała się z kolejną wizytą do Chin, podczas której omówiono m.in. kwestie nierównowagi handlowej między UE a Chinami i obawy dotyczące dostępu do rynków.

Mieszkania pod klucz mogą się stać nowym standardem. Deweloperzy coraz uważniej przyglądają się potrzebom mieszkańców

Polacy najczęściej kupują nowe mieszkania w stanie deweloperskim i wykańczają je we własnym zakresie, choć oznacza to zwykle dodatkowe koszty, czas i konieczność organizacji prac.

Bronisław Komorowski: Zrobiła się moda na kryzysy i depresje. Po prostu trzeba rozwiązywać problemy

Zdaniem byłego prezydenta nie każdy problem trzeba traktować jako kryzys i nie każda trudna sytuacja musi oznaczać porażkę.

Kampania wyborcza 2027 pod znakiem nowych technologii. AI i dezinformacja mogą wpływać na decyzje wyborców

Media społecznościowe, algorytmy i narzędzia sztucznej inteligencji coraz silniej wpływają na to, jakie informacje docierają do wyborców i w jaki sposób oceniają oni kandydujących polityków.

Konsumenci szukają na półkach polskich produktów. Etykiety i oznaczenia mogą wprowadzać w błąd

Niedawna kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) dotycząca mięsa wieprzowego wykazała przypadki oznaczania go jako produkt Polski, choć dokumentacja wskazywała na zagraniczne pochodzenie zwierząt. – Obecne certyfikaty i…

Polska wchodzi w erę robotów humanoidalnych. Pod Krakowem powstaje hub dla rozrywki, edukacji i biznesu

Ponad 30 robotów humanoidalnych ma funkcjonować od początku 2027 roku w rozwijanym pod Krakowem ekosystemie Alvernia Planet. Powstający hub Embodied AI ma łączyć immersyjną rozrywkę, edukację oraz praktyczne zastosowania humanoidów w biznesie.

Amerykanie odczuwają skutki drożyzny. To może kosztować republikanów większość w Kongresie

Rosnące koszty życia i niezadowolenie z sytuacji gospodarczej mogą zaważyć na wyniku wyborów połówkowych w USA i doprowadzić do przegranej republikanów.

Olga Bończyk: Rezygnuję ze smacznych, ale tłustych potraw, bo nie chcę przytyć. Moją ulubioną zupą jest pomidorowa

Aktorka podkreśla, że tradycyjna polska kuchnia ma szczególne miejsce w jej sercu i bardzo ceni sobie smaki, na których się wychowała, natomiast stara się dbać o sylwetkę i bardzo zwraca uwagę na to, jak jedzenie wpływa na jej organizm.

Banki wychodzą poza własne aplikacje. Chcą być bliżej decyzji zakupowych klientów

Liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej w II kwartale 2026 roku wyniosła 28,1 mln, a tym samym wzrosła o nieco ponad 7 proc. w ujęciu rocznym – wynika z danych Związku Banków Polskich.

O TYM SIĘ MÓWI

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.