
W sezonie aktor pokonuje duże dystanse na rowerze, natomiast teraz nie ukrywa, że po przerwie zimowej niełatwo jest mu wrócić do formy i potrzebuje trochę czasu na to, żeby się rozkręcić. Jak zaznacza, lubi szybką, ale bezpieczną jazdę. Sam nie stwarza zagrożenia na drodze, ale zdarzyło się, że był ofiarą agresywnych kierowców i znalazł się w niebezpieczeństwie. Piotr Zelt cieszy się, że w Warszawie powstaje dużo ścieżek rowerowych, wskazuje jednak na potrzebę rozsądnego ich projektowania, aby były one bardziej spójne i funkcjonalne.
Choć w kalendarzu wiosna, to pogoda nie rozpieszcza i dlatego zdaniem Piotra Zelta trudno się zmobilizować, żeby wsiąść na rower i dać z siebie wszystko. On sam na razie jest na etapie rozgrzewki.
– Dosyć dużo jeżdżę na rowerze, niestety mam problem z trenażerem, zimą strasznie nie chce mi się na niego wsiadać, więc zawsze wczesna wiosna to jest moment na rozkręcenie nogi po zimowym zastoju. Pierwsze wyjazdy nie są więc łatwe, bo trzeba wejść w te tryby. Ja jestem przyzwyczajony jeździć dosyć mocno, dynamicznie i duże dystanse, więc wydaje mi się, że mogę, a po zimowych miesiącach nieprzepracowanych na trenażerze to nie jest takie proste. Czuję, że noga jest ciężka i że nie podaje tak, jak należy, więc po prostu trzeba się cierpliwie i spokojnie wdrożyć. Nie ma na to innej rady – mówi agencji Newseria Piotr Zelt.
Aktor zaznacza też, że jako rowerzysta nie czuje się bezpiecznie na drogach. Przede wszystkim obawia się jeżdżących brawurowo i lekkomyślnie kierowców, którzy łamią przepisy, nie używają wyobraźni, a nawet prowadzą po alkoholu. Wciąż wiele do życzenia pozostawia też infrastruktura drogowa.
– Nie czuję się bezpiecznie, ale problem jest obustronny, to znaczy kierowcy pojazdów mechanicznych średnio są uważni na rowerzystów, ale rowerzyści też czasami przesadzają, jeżdżą bardzo nieprawidłowo, często dość agresywnie. Fajnie by było, żeby jedna i druga strona miała więcej wrażliwości na siebie nawzajem i szanowała siebie na drogach. Ale dużo pracy przed nami w tym względzie. Ja też bardzo dużo jeżdżę samochodem, więc jestem i tu, i tu, i czasami też się wkurzam na rowerzystów, którzy niefajnie postępują na drogach – mówi.
Zdaniem Piotra Zelta kluczem do poprawy sytuacji w przypadku rowerzystów jest stosowanie zasady ograniczonego zaufania, jazda w kasku i z oświetleniem, a także znajomość przepisów. Ze swojego doświadczenia dobrze jednak wie, że nie zawsze udaje się uniknąć nieprzyjemnych i niebezpiecznych sytuacji.
– Zdarzyła się agresja ze strony kierowców samochodów w stosunku do mnie, spotkałem się ze spychaniem z drogi, z okropnymi rzeczami. Gorzej, jeżeli jest to samochód ciężarowy z naczepą, zestaw 40-tonowy, który na przykład wyprzedza kolarza „na żyletkę”. Z tym się też kilka razy spotkałem i była to sytuacja bardzo niekomfortowa, żeby nie powiedzieć groźna dla mnie. Ja nie używam podczas jazdy kamerki, ale przy takiej okazji to by się chyba przydało – mówi.
Aktor z przyjemnością wybiera się na wycieczki rowerowe poza miasto, ale też często jeździ po Warszawie. Stolica posiada najdłuższą sieć dróg rowerowych w Polsce, liczącą ponad 873 km (w tym 574 km wydzielonych dróg). Piotr Zelt stanowczo nie zgadza się z opinią tych, którzy uważają, że to zbyt dużo. Z jego obserwacji wynika jednak, że istniejąca infrastruktura jest przerywana, co zmusza rowerzystów do niebezpiecznych powrotów na jezdnię.
– Nie jest zbyt wiele ścieżek rowerowych, wręcz przeciwnie – jest ich jeszcze za mało. Zresztą fajnie, że ich liczba przyrasta, natomiast myślę, że jeszcze jest sporo do zrobienia, bo czasami jest ścieżka, potem nagle się urywa, znika, więc tej ciągłości jeszcze troszeczkę brakuje. Mam wrażenie, że coraz więcej ludzi na co dzień korzysta z rowerów do dojazdów do pracy, do szkoły, na uczelnie. I to jest bardzo fajne, żeby to się rozwijało w takim kierunku i żeby tych rowerzystów przybywało – dodaje.
Aktor propaguje nie tylko zdrowy, ale i ekologiczny styl życia. Wspiera chociażby ideę recyklingu, dlatego niedawno był gościem wydarzenia pod hasłem „Moda na recykling”, które odbyło się z okazji Światowego Dnia Recyklingu. Gwiazdy zebrane w salonie artystycznym Kalinowe Serce w Warszawie pod okiem projektantki Alicji Prus przygotowywały oryginalne kreacje, torebki i biżuterię z elektroodpadów i opakowań. Efekty ich pracy zostaną zaprezentowane w trakcie pokazu mody, który odbędzie się we wrześniu z inicjatywy Europejskiej Platformy Recyklingu, pomysłodawcy tej akcji.
Źródło: Newseria









