
Wystawiasz w internecie używany wózek albo kurtkę, a po chwili odzywa się chętny kupujący. Chwilę później dzwoni miły głos z „banku” i tłumaczy, jak odebrać płatność. Tak zaczynała się historia wielu ofiar grupy, którą właśnie rozbili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji i Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Zatrzymano 12 osób. Według wstępnych ustaleń oszuści wyłudzili co najmniej 250 tysięcy złotych, a śledczy przypuszczają, że to nie koniec.
★ Najważniejsze informacje
- 👮 Zatrzymano 12 osób: 4 mężczyzn i 8 kobiet w wieku od 21 do 57 lat. Wśród nich jest dwóch obywateli Rosji, obywatel Ukrainy i dziewięcioro Polaków.
- 🤖 Grupa używała botów, które pod pozorem zakupu wyciągały od sprzedających numer telefonu i numer konta.
- 📞 „Telefonistki” podszywały się pod bank, kuriera lub platformę sprzedażową i nakłaniały ofiary do wygenerowania kodów i zatwierdzenia przelewów.
- 💸 Straty to co najmniej 250 tys. zł. U podejrzanych zabezpieczono pieniądze, biżuterię i auta warte ponad 850 tys. zł.
- ⚖️ Siedem osób trafiło do aresztu na trzy miesiące. Grozi im do 12 lat więzienia, a śledztwo jest rozwojowe.
Działali od 2024 roku w kilku miastach
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Jak przekazał rzecznik CBŚP kom. Krzysztof Wrześniowski, członkowie międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej działali nieprzerwanie od 2024 roku na terenie Warszawy, Łodzi, Białegostoku i innych polskich miast. W akcji, oprócz CBŚP i CBZC, brali udział funkcjonariusze ABW oraz kontrterroryści z policyjnego pododdziału BOA.
„Członkowie międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej dokonywali oszustw za pomocą szybkich przelewów online z wykorzystaniem kodów jednorazowych, podszywając się pod pracowników m.in. banków i portali sprzedażowych” – poinformował kom. Wrześniowski. U zatrzymanych zabezpieczono gotówkę w polskiej i zagranicznej walucie, biżuterię oraz samochody. Łączna wartość mienia przekracza 850 tysięcy złotych, czyli ponad trzy razy więcej niż dotychczas ustalone straty. To jeden z powodów, dla których śledczy szukają kolejnych poszkodowanych.
Krok po kroku: tak wyglądało oszustwo
Mechanizm był sprytnie zautomatyzowany. Członkowie grupy przeglądali platformy sprzedażowe w poszukiwaniu świeżo dodanych ogłoszeń. Następnie bot, udając zainteresowanego kupującego, wyciągał od sprzedającego numer telefonu i numer rachunku bankowego. Dane trafiały do „telefonistek”, które dzwoniły do ofiar. Kobiety przedstawiały się jako pracownice banku, firmy kurierskiej albo platformy OLX.
Rozmówczynie, posługując się socjotechniką, przekonywały sprzedających, że aby otrzymać zapłatę za wystawioną rzecz, trzeba wygenerować kod i zatwierdzić operację w bankowości elektronicznej. W rzeczywistości ofiary nie odbierały żadnych pieniędzy, tylko same je wysyłały. Przelane środki były natychmiast wypłacane w gotówce, przez co trudno było je zatrzymać. Zarzuty dotyczą udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 Kodeksu karnego) i oszustwa (art. 286 Kodeksu karnego).
Zobacz również:
POLSKA · 13.10.2026Olga Frycz: Ciągle zmieniają mi się pomysły aranżacyjne dotyczące nowego domu. Architektka studzi moje emocjeOszustwa to dziś większość cyberzagrożeń
Sprawa z Siedlec to tylko wycinek znacznie większego zjawiska. Według rocznego raportu CERT Polska w 2025 roku zespół przyjął ponad 658 tysięcy zgłoszeń, a oszustwa komputerowe odpowiadały za 97 procent zarejestrowanych incydentów. Dominują wśród nich phishing, fałszywe inwestycje i różne odmiany wyłudzeń „na kupującego”, „na kuriera” czy „na pracownika banku”. Przestępcy coraz częściej łączą automaty, takie jak boty w komunikatorach, z rozmową z żywym człowiekiem, która ma uśpić czujność ofiary.
💡 Sprzedajesz w internecie? Zapamiętaj te zasady
- Żeby otrzymać przelew, kupujący potrzebuje wyłącznie twojego numeru konta. Nic więcej nie musisz generować ani zatwierdzać.
- Rozmawiaj z kupującym w oknie czatu platformy. Nie przechodź na komunikatory i nie klikaj w przesłane linki.
- Jeśli dzwoni „bank”, rozłącz się i oddzwoń na numer z karty lub oficjalnej strony banku.
- Gdy dasz się nabrać, natychmiast zadzwoń do banku, zablokuj dostęp i zgłoś sprawę na policję. Podejrzane SMS-y możesz przesłać do CERT Polska na numer 8080, a strony zgłosić na incydent.cert.pl.
Najczęstsze pytania
Na czym polegało oszustwo „na szybki przelew”?
Bot udający kupującego zdobywał dane sprzedającego, a następnie osoba podająca się za pracownika banku, kuriera lub platformy sprzedażowej nakłaniała ofiarę do wygenerowania kodu i zatwierdzenia przelewu. Pieniądze od razu wypłacano w gotówce.
Ile osób zatrzymano i co im grozi?
Zatrzymano 12 osób w wieku od 21 do 57 lat. Siedem z nich zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące, pozostałe objęto dozorem policji. Za zarzucane czyny grozi do 12 lat więzienia.
Czy do odebrania płatności za sprzedaną rzecz potrzebny jest kod BLIK?
Nie. Kod BLIK i inne kody jednorazowe służą do płacenia i wypłacania pieniędzy z twojego konta. Do otrzymania przelewu wystarczy numer rachunku.









