Aktor zaznacza, że lubi wręczać prezenty i obserwować reakcję osób, którym je wręcza. Raczej nie zdarzyło mu się w tej kwestii nieprzyjemnie kogoś zaskoczyć. On sam również nie dostał czegoś, co szybko wylądowało w koszu.
W spektaklu „Wyjątkowy prezent” w reżyserii Tomasza Sapryka Marcin Bosak wciela się w rolę Erica, który kończy właśnie 50 lat. Podczas kameralnej kolacji najlepszy przyjaciel i wspólnik Gilles (Jan Wieczorkowski) wręcza mu okolicznościowy prezent. Nietuzinkowy upominek budzi spore emocje i niewątpliwie psuje atmosferę urodzinowego spotkania. Aktor podkreśla, że prywatnie nie zdarzyła mu się jeszcze taka sytuacja.
– Mam to szczęście, że raczej nie dostaję nietrafionych prezentów, a już tak bardzo nietrafionych jak ten prezent z naszego przedstawienia nie dostałem nigdy, więc jestem ciekawy, jakbym zareagował w tak zwanym normalnym swoim życiu – mówi agencji Newseria Lifestyle Marcin Bosak.
Zobacz również:
POLSKA · 26.03.2024Aleksandra Popławska: Spektakl „Wyjątkowy prezent” jest komedią, ale pod spodem niepozbawioną tragicznego rysu. To dobra i mądra rozrywkaJak jednak podkreśla, wybór prezentu nie jest łatwą sprawą. Upominek nie może być przypadkowy ani też nie powinien wywoływać dwuznacznych skojarzeń. Jeśli natomiast trafi się w gust obdarowywanego, to satysfakcja jest podwójna.
– Bardzo lubię dawać prezenty. W ogóle dając komuś prezent i jeszcze widząc, że komuś się on podoba, to sobie też robimy duży prezent. I tak to właśnie u mnie wygląda – dodaje aktor.
Źródło: Newseria









