
Tegoroczne ferie aktorka postanowiła spędzić w Egipcie i cieszy się, że wybrała właśnie ten kierunek. Wróciła bowiem do kraju z mnóstwem wrażeń. Wyjazd był zorganizowany w ten sposób, że był czas i na odpoczynek na plaży, i na zwiedzanie. Katarzyna Gałązka przyznaje, że co prawda chętnie korzysta z uroków zimy w Polsce i mróz w połączeniu ze słońcem jej niestraszny, to jednak sporty zimowe nie są jej najmocniejszą stroną.
Aktorka zaznacza, że mimo napiętego grafiku w pracy zawsze stara się znaleźć czas na odpoczynek, który pozwala jej na regenerację sił, pomaga radzić sobie z napięciem i zapobiega wypaleniu zawodowemu.
– Uwielbiam odpoczynek w każdej wersji, zawsze i wszędzie. Właśnie wróciłam z Egiptu, gdzie byłam na wycieczce objazdowej połączonej z wypoczynkiem. Dużo zobaczyłam, troszkę poleżałam na słońcu i wróciłam do Warszawy z nową słoneczną energią. Teraz muszę się przyzwyczaić do tej minusowej temperatury, ale gdy jest dużo słońca, to nie narzekam, mnie się podoba taka zima – mówi agencji Newseria Katarzyna Gałązka.
Mimo że teraz jest wymarzona pogoda na białe szaleństwo na stokach, to aktorka nie wybiera się do żadnego górskiego kurortu, bo jak podkreśla – słabo jeździ na nartach, a poza tym nie chce ryzykować. Ewentualna kontuzja zmusiłaby ją bowiem do rezygnacji z realizacji zaplanowanych projektów zawodowych.
– Bardzo lubię zimę, ale niestety zimowe sporty u mnie kuleją. Kiedyś jako dziecko byłam parę razy z tatą na nartach, ale chyba za mało, żeby złapać bakcyla. Teraz trochę się boję, bo mam taki zawód, że gdybym sobie coś zrobiła, to byłaby kicha – dodaje Katarzyna Gałązka.
Aktorka zaznacza, że lubi podziwiać zimowe krajobrazy, dlatego nawet wtedy, gdy na termometrach jest kilka stopni poniżej zera, preferuje spacery na świeżym powietrzu. Jej zdaniem to doskonała forma aktywności, dzięki której można zahartować organizm i zwiększyć odporność na infekcje.
Źródło: Newseria









