czwartek, 15 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Izabella Krzan: Marzyłam o prowadzeniu „Afryka Express”. Ale nie były to wakacje...

Izabella Krzan: Marzyłam o prowadzeniu „Afryka Express”. Ale nie były to wakacje all inclusive

Data publikacji:

Izabella Krzan: Marzyłam o prowadzeniu „Afryka Express”. Ale nie były to wakacje all inclusive

Prowadząca reality show „Afryka Express” codziennie towarzyszyła uczestnikom w wyścigu przez Czarny Kontynent, wyznaczając im kolejne trudne zadania do wykonania, i jest pod wrażeniem ich zaangażowania i zapału. Izabella Krzan zaznacza, że w trakcie tej ekstremalnej wyprawy sama też się nie oszczędzała. Robiła wszystko, by dorównać im kroku, i nie dawała sobie taryfy ulgowej. Choć był to zupełnie inny charakter pracy niż w studiu telewizyjnym, to przyniósł jej dużo satysfakcji.

– Rozkochałam się w tej „Afryce Express”, zawsze lubiłam ten format i oglądałam każdą edycję, a dziś cieszę się, że mogę być elementem kolejnej. Tym razem zwiedzaliśmy Tanzanię i Kenię. Poznałam te kraje z takiej bardzo surowej strony. To nie było all inclusive, to nie były wakacje, to była rzeczywiście dzika przygoda – mówi agencji Newseria Izabella Krzan.

Gospodyni nowej edycji programu podkreśla, że starała się jak najlepiej sprostać zadaniu i ma nadzieję, że widzom spodoba się jej nowa rola.

– Myślę, że powiedzą o tym komentarze widzów, jak ja się odnalazłam, ja o sobie raczej rzadko lubię mówić. Na pewno czułam się w tym formacie bardzo dobrze. Marzyłam o tym programie, dziś cieszę się, że w nim jestem, że go prowadzę. Zrobiłam wszystko, by z mojej strony było jak najlepiej, i mam nadzieję, że to po prostu będzie widoczne i dobrze przyjęte – mówi.

Izabella Krzan przyznaje, że praca w plenerze i to w ekstremalnych warunkach to zupełnie co innego niż prowadzenie programu realizowanego w klimatyzowanym studiu, gdzie o wygląd dbają styliści, makijażyści i fryzjerzy.

– To było wiele tygodni spędzonych w wyścigu, codziennie zmiana lokacji, ja z sześcioma walizkami i każdego dnia trzeba było się w innym hotelu zameldować, wyskoczyć z niego z rana o godzinie 4.30 i lecieć dalej. I zawsze być przed uczestnikami, którzy potrafili często być szybsi ode mnie, przez co i ja musiałam jeszcze szybciej lecieć, by tylko ich przyjąć na mecie. To było duże wyzwanie, czasami się wręcz ścigałam z nimi, można powiedzieć – mówi.

Prezenterka spodziewała się jednak, że nie będzie łatwo, bo przecież nie jedzie na wakacje, tylko do pracy.  

– Miałam już okazję brać udział w programie, który polegał na ściganiu się, na długim wyjeździe, na byciu poza domem, natomiast ja jestem człowiekiem zadaniowym, mało rzeczy może mnie zaskoczyć, a nawet jeśli, to bardzo szybko się do tego przyzwyczajam i wiem, że trzeba to zrobić, nie ma po prostu czasu do namysłu. Pracowaliśmy wiele godzin dziennie i tam właściwie nie było dnia, aby po prostu odpocząć. Każdego dnia działo się bardzo dużo, wyścig trwał, wszystko się mogło wydarzyć, więc trzeba było być czujnym i mieć oczy dookoła głowy – mówi.

W tej edycji programu udział biorą: Edyta Zając i Michał Mikołajczak, Wiktoria Gąsiewska i Mateusz Gąsiewski, Ewa Gawryluk i Piotr Domaniecki, Nikodem Rozbicki i Paweł Kurkowski, Tomasz Iwan i Karolina Woźniak, Katarzyna Niezgoda i Paweł Markiewicz, a także Izu Ugonoh i Antonina Ugonoh. Izabella Krzan przyznaje, że przezwyciężając wspólnie trudy wyprawy, udało jej się zbudować z uczestnikami silną więź, każdemu kibicowała i przykro jej było, kiedy ktoś musiał odpaść z programu.

- Reklama -

– Mamy świetną ekipę i choć był to wyścig, rywalizacja, to były też pewne sojusze w programie. Niektórzy przyjaźnili się bliżej, bardziej, inni trochę mniej. Natomiast ja się bardzo cieszę, bo myślę, że złapałam naprawdę dobrą relację i więź ze wszystkimi uczestnikami. Starałam się być ostrą prowadzącą, ale mi to czasami nie wychodziło, bo po prostu jak ich nie lubić? I jeszcze wiedząc, że oni rzeczywiście mieli wycisk podczas tego wyścigu, to jeśli ktoś ma chociaż gram empatii w sobie, to myślę, że zmięknie, pochyli się i pomoże. I chyba taką prowadzącą się stałam w tym formacie – mówi prowadząca.

Format „Afryka Express” można oglądać na antenie stacji TVN cztery razy w tygodniu, od poniedziałku do czwartku o godz. 20:55. Izabella Krzan zaznacza, że teraz twórcy programu skupiają się na jego promocji, bo zależy im na tym, by przyciągnąć przed telewizory jak najwięcej widzów.

– Na pewno przez kolejne tygodnie będziemy pracować nad tym, by cały czas o tej Afryce było głośno, by się mówiło, abyśmy oglądali. Moim zdaniem program naprawdę jest świetny i pracowała nad nim ogromna ekipa profesjonalistów, by to wszystko było jakościowe i ciekawe – podkreśla.

Prezenterka zachęca również do oglądania śniadaniowego programu stacji TVN.

– Jeśli chodzi o moją rolę, to w „Dzień Dobry TVN” cały czas jestem jako reporterka i mam sporo pomysłów dotyczących reportaży i materiałów, które moglibyśmy pokazać właśnie w programie – dodaje Izabella Krzan.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

Już co trzeci Polak inwestuje, kolejne 23 proc. planuje zacząć. Najbardziej gotowi na inwestycje są młodzi i kobiety

Zdecydowana większość, bo aż 77 proc. Polaków ufa swoim finansowym kompetencjom, ale tylko 28 proc. zdecydowało się na inwestowanie. Jednocześnie 23 proc. nie inwestuje, ale chciałoby zacząć.

Polskie start-upy obronne gotowe na globalny rynek. Krajowe firmy szukają szans w Dolinie Krzemowej

Start-upy z Polski tworzące rozwiązania na potrzeby sektora obronnego są gotowe do konkurowania na międzynarodowych rynkach. Zdaniem ekspertów za innowacyjnymi firmami z Polski przemawiają m.in. wykwalifikowane kadry.

W butelce wody znalazł kawałek szkła. GIS ostrzega, popularna woda z Ciechocinka znika ze sklepów

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią wody KRYSTYNKA 330 ml z Ciechocinka. W butelce znaleziono fragment szkła, producent wycofuje całą partię. Sprawdź numer partii i datę, i dowiedz się, co zrobić, jeśli masz taką wodę w domu.

Zmieniasz bank? Bez jednego wniosku pieniądze z 800 plus mogą utknąć. ZUS przypomina o ważnej formalności

Zmiana konta bankowego oznacza konieczność złożenia nowego wniosku o 800 plus. ZUS ma 30 dni na jego rozpatrzenie. Wyjaśniamy krok po kroku, jak przenieść świadczenie na nowy rachunek, gdzie złożyć wniosek i czego unikać.

Pierwszy mróz na nizinach to dopiero rozgrzewka. Synoptycy wskazują, kiedy przymrozki uderzą mocniej

W Słubicach było -1,2 stopnia, a w Ustce ponad 9 na plusie. Za nami pierwsza mroźna noc tej jesieni na nizinach. Sprawdź, kiedy przymrozki wrócą, czy pod koniec października spadnie śnieg i jak przygotować ogród, auto i dom.

O TYM SIĘ MÓWI

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.