sobota, 17 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Ewa Minge: W moich książkach pokazuję, jak tworzy się celebrytów. Właściciele farm...

Ewa Minge: W moich książkach pokazuję, jak tworzy się celebrytów. Właściciele farm hodujących takie postaci zarabiają potężne pieniądze

Data publikacji:

Ewa Minge, projektantka mody i pisarka, prezentuje swoją książkę

Projektantka zauważa, że poza czerwonym dywanem, w cieniu pokazów mody, sesji zdjęciowych i kampanii reklamowych, kryje się wiele bulwersujących i wręcz zatrważających historii. Jak podkreśla, za niejedną z nich stoją ludzie, którzy wykorzystują swoją pozycję do tego, by zarabiać na innych, najczęściej bez ich zgody. Ewa Minge przekonuje, że nie mogła być obojętna na to, co się działo obok niej. Niektóre sytuacje i mechanizmy działania poszczególnych osób zostały więc dość precyzyjnie opisane w jej trzech książkach. Autorka trylogii „Gra w ludzi” pokazuje też, w jaki sposób działają tzw. farmy celebrytów i kto zarabia na tym najwięcej.

– Doświadczenie życiowe, którego nabrałam, i historie, które wydarzyły się w moim życiu, są tak mocne i tak ciekawe, że zasługiwały na to, żeby je opisać. Chciałam pokazać wszystkim, jak tak naprawdę wygląda ten świat blichtru, high life’u, świat wielkich pieniędzy, świat mody – mówi agencji Newseria Lifestyle Ewa Minge – Wydaje mi się, że najgorsze, co może człowieka w życiu spotkać, jest to, kiedy liczy, że uczciwie pracuje w jakiejś strukturze, a potem się okazuje, że jest tylko pionkiem na szachownicy, którym zamożni ludzie tego świata rozgrywają swoje często dramatyczne i ciężkie gry. Ta książka pokazuje, jak łatwo jest bawić się ludźmi, ludzkimi uczuciami i nadziejami. Pokazuje, że bez przyzwolenia danej osoby jej życie jest wykorzystywane.

Bohaterką trylogii „Gra w ludzi” autorstwa Ewy Minge jest Anna. Jej olśniewająca uroda zwróciła na nią uwagę niewłaściwych ludzi i przyciągnęła duże problemy. W końcu, by wziąć odwet na dawnym ukochanym, kobieta przyjęła od policji propozycję wniknięcia w strukturę nieformalnej międzynarodowej grupy bogatych mężczyzn, którzy wykorzystują naiwność młodych kobiet, traktując je jak pionki w swojej grze. W ten sposób kobieta wkroczyła do świata blichtru, płatnego seksu i grupowych orgii.

– „Gra w ludzi” od samego początku była przewidywana jako trylogia. W związku z tym książka ta od początku do końca jest sensacją, jest kryminałem, który pokazuje, jak tak naprawdę, od podszewki, od zaplecza, wygląda świat wielkich pieniędzy, świat wielkiej mody, modelingu, ale przede wszystkim świat handlu ludźmi i gry w ludzi. Bo rzeczywiście jest tak, że moda na swoich skrzydłach niesie bardzo dużo wartości, ale niesie również bardzo dużo zła – uważa projektantka.

9 stycznia na rynku ukazała się trzecia książka z tej serii, która przynosi odpowiedź na wiele istotnych pytań, m.in. czy agentce Annie uda się ostatecznie rozpracować międzynarodową siatkę handlarzy ludźmi, kto zatriumfuje w tej grze i który z bohaterów okaże się zdrajcą.

– „Decydująca runda” jest właśnie decydującą rozgrywką. Pokazuje, kim są nasi bohaterowie, jakie tak naprawdę mają zadania, i odkrywa to wszystko, co było zakryte w poprzednich częściach. Dowiadujemy się, kto jest zły, kto jest dobry, i myślę, że przynosi po prostu rozwiązanie, kto w tej grze wygrywa, a kto przegrywa – mówi.

Ewa Minge podkreśla, że fabułę swoich powieści oparła na faktach. I choć skala tego zjawiska może porażać, to zależało jej na tym, by pokazać, że w tym świecie wszystko ma swoją cenę.

– Świat, który opisuję w moich książkach, jest bardzo brutalny, ale w dużej mierze oparty na prawdzie. Oczywiście literatura wymaga pewnego rodzaju fikcji, koloryzacji, a czasami przypudrowania faktów czy nazwisk, które nie powinny wyjść na jaw. Nie zależało mi bowiem na tym, żeby w tej książce personalnie kogoś zniszczyć, chociaż i tak wielu moich czytelników doszukuje się w bohaterach różnych osób. Ale mi głównie zależało na tym, żeby pokazać mechanizm, który dotyczy nas, ludzi – zaznacza.

Ona sama wiele doświadczyła i wiele widziała. Dobrze też wie, że kiedy gasną światła jupiterów, za zamkniętymi drzwiami agencji modelek rozgrywają się wielkie dramaty.

- Reklama -

– Świat wielkiej mody jest także podzielony poprzez skandale. Na przykład właściciel jednej z najbardziej znanych na świecie agencji modelek również wykorzystywał te dziewczyny, w dużej większości bez ich zgody. Były one zapraszane na imprezy, podawano im narkotyki i nieświadomie świadczyły usługi, których nigdy świadczyć nie powinny. „Decydująca runda” pokazuje, kto za tym stoi, dlaczego tak się dzieje i ile to kosztuje – mówi Ewa Minge.

Jak podkreśla, zależało jej również na tym, by w swojej trylogii pokazać, w jaki sposób celebryci robią tak spektakularne kariery i zdobywają ogromną popularność.

– W tych trzech książkach pokazuję, jak hoduje się celebrytów, na których później się zarabia. Bo wyhodowanie takiej osoby, która jest medialna, która tak naprawdę niczego nie osiągnęła, ale z jakiegoś powodu jest pożądana, jest znana i ma setki tysięcy followersów, jest doskonałym nośnikiem reklamowym. Właściciele farm hodujących takie postaci zarabiają na tym potężne pieniądze, a przy okazji również te osoby sporo zarabiają. Zdarza się też tak, że są to osoby wykorzystywane, które nie mają dostępu do tzw. podziału łupów, i też to pokazuję w tych książkach – mówi.

Projektantka mody nie chce jednak wrzucać wszystkich do jednego worka. Wie bowiem, że w każdej grupie są ludzie wartościowi, uczciwi i ambitni, a to, co udało im się osiągnąć, jest wynikiem ciężkiej pracy, zaangażowania i silnej woli.

– To nie oznacza, że świat celebrytów, gwiazd czy wielkich pieniędzy jest światem od A do Z zepsutym. Ja oczywiście pokazuję pewnego rodzaju zjawiska, pokazuję kawałki tego tortu, który nie nadaje się do spożycia i który jest trujący. Bo tak naprawdę ci ludzie bardzo zamożni, którzy zbudowali swoje fortuny ciężką pracą pokoleniowo, bardzo często są pozbawieni próżności, potrzeby pokazywania się. I o nich nie będziemy nigdy czytali, prawdziwe pieniądze lubią ciszę i nie pokazują się w tym całym festiwalu próżności i bardzo złudnych marzeń – mówi.

Ewa Minge ma świadomość, że dzięki jej publikacjom światło dzienne ujrzało wiele niewygodnych i kompromitujących faktów. Jak jednak podkreśla, od samego początku nie zamierzała niczego tuszować. Decydując się na taką tematykę, liczyła się z tym, że wielu osobom może się narazić, choć oficjalnie, na łamach swoich książek nikogo nie wskazuje palcem.

– Jestem jedną z tych osób, które zawsze podejmują wyzwanie do samego końca, ponieważ nie ma mojej zgody jako człowieka, aby pracując w tym środowisku, widząc ten świat, nie mówić o tym głośno i nie przestrzegać innych. To nie jest odwaga, to jest po prostu odpowiedzialność społeczna i potrzeba pokazania prawdy. Nie ma we mnie żadnego strachu, ponieważ staram się w tej książce nikogo nie piętnować. Te moje postaci są dość zakamuflowane. Oczywiście znajdują się osoby, które rozszyfrowują ten kamuflaż, ale jednak potrzeba też przy tym trochę znajomości tego świata, tego środowiska – dodaje projektantka mody.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.