niedziela, 18 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Zasady wspólnej polityki rolnej będą uproszczone. Zmniejszy się presja administracyjna, ale rolnicy...

Zasady wspólnej polityki rolnej będą uproszczone. Zmniejszy się presja administracyjna, ale rolnicy oczekują dalszych zmian

Data publikacji:

Zasady wspólnej polityki rolnej będą uproszczone. Zmniejszy się presja administracyjna, ale rolnicy oczekują dalszych zmian

Przyjęty w grudniu przez Parlament Europejski pakiet uproszczeń Omnibus dla wspólnej polityki rolnej ma ograniczyć obciążenia administracyjne i zmniejszyć presję kontrolną w gospodarstwach rolnych. Komisja Europejska wskazuje, że zmiany mogą przynieść rolnikom wymierne oszczędności czasu i kosztów, a także uprościć funkcjonowanie systemu płatności i kontroli. Zdaniem krytyków zmiany proceduralne nie rozwiążą jednak wszystkich problemów, z jakimi mierzy się dziś europejskie rolnictwo.

– Uproszczeń w Omnibusie jest bardzo wiele. Przede wszystkim jest to jedna kontrola rocznie, brak karania i kontroli rolników posiadających gospodarstwa do 30 ha, poza tym bardzo dużo uelastycznienia i uproszczeń, jeśli chodzi o całą administrację, która obrosła wobec działalności rolniczej przez polskich i europejskich rolników – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Pakiet Omnibus dla rolników obejmuje m.in. uproszczenie obowiązków sprawozdawczych, większą elastyczność w realizacji warunkowości środowiskowej, rozszerzenie stosowania kontroli administracyjnych i satelitarnych zamiast wizyt w terenie, a także wzmocnienie uproszczonych form wsparcia dla mniejszych gospodarstw rolnych. Małe gospodarstwa rolne mają otrzymać wsparcie finansowe w wysokości do 3 tys. euro rocznie oraz dodatkową jednorazową płatność na rozwój działalności gospodarczej w wysokości do 75 tys. euro. Jednym z elementów pakietu jest także zwiększenie rocznej płatności ryczałtowej dla drobnych rolników, co – według Komisji – ma poprawić ich stabilność finansową i ograniczyć koszty obsługi administracyjnej.

Pakiet wprowadza również zasadę jednej skoordynowanej kontroli rocznie oraz większą elastyczność wobec mniejszych gospodarstw. Komisja Europejska podkreśla, że nie chodzi o zniesienie nadzoru, lecz o jego lepsze planowanie i ograniczenie dublowania kontroli prowadzonych na podstawie różnych przepisów. W dotychczasowym systemie rolnicy mogli bowiem podlegać kilku równoległym procesom weryfikacyjnym w ciągu roku, prowadzonym na podstawie różnych aktów prawnych – dotyczących płatności bezpośrednich, warunkowości środowiskowej, ekoschematów czy wymogów dobrostanu zwierząt.

– To diametralna różnica mieć 12 kontroli w ciągu roku i zajmować się osobami kontrolującymi, przedstawiać im dokumenty w każdym miesiącu, a robić to tylko raz w roku. Oczywiście przerysowałem tę sytuację, ale chodzi o to, żeby rolnik był w polu, mógł pracować i uprawiać ziemię, a nie siedział przy biurku i przygotowywał dokumenty dla instytucji, które przyszły akurat na kontrolę – ocenia europoseł PSL.

Mimo że liczba fizycznych kontroli w terenie stopniowo malała wraz z rozwojem systemów monitoringu satelitarnego i analiz administracyjnych, presja biurokratyczna nie zmniejszała się w takim samym tempie. Decyzje o odmowie przyznania płatności lub ich cofnięciu coraz częściej zapadały na podstawie analizy dokumentów i danych, bez wizyty w gospodarstwie, co – jak wskazuje KE – zwiększało poczucie niepewności po stronie rolników. Dlatego – jak wskazują krytycy zmian zaproponowanych w Omnibusie – nie odpowiadają one w pełni na kluczowe wyzwania ekonomiczne sektora.

– To są zmiany formalne, proceduralne, kwestie formularzy, wniosków, wielkości i liczby kontroli. To są rzeczy z punktu widzenia całego systemu kosmetyczne. Nie odwróciliśmy rzeki, ale zmniejszyliśmy trochę narost administracji – przekonuje Waldemar Buda, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości. – Rola i liczba tych kontroli to nie jest największy problem dla rolników. Problem w tym, że oni nie kwalifikują się do takiej płatności, że są zbyt wysokie standardy, które podrażają koszty produkcji. Te kontrole się zdarzają, ale w wyjątkowo uzasadnionych przypadkach, po złożeniu nieprawdziwych nieraz informacji przez rolnika albo przy jakichś wątpliwościach, ale to nie jest dominujący problem.

Omnibus jest częścią szerszego programu upraszczania prawa Unii. Komisja Europejska szacuje, że rozwiązania te mogą przynieść rolnikom do 1,6 mld euro rocznie oszczędności, a administracjom państw członkowskich ok. 210 mln euro rocznie dzięki ograniczeniu obowiązków kontrolnych i sprawozdawczych.

Polscy europosłowie podkreślają jednak, że zmiany są niewystarczające. W ich ocenie uproszczenia administracyjne mogą poprawić codzienne funkcjonowanie gospodarstw, jednak nie rozwiązują wszystkich problemów, z którymi mierzy się sektor rolny.

- Reklama -

– Głos rolników w jakimś stopniu został wysłuchany, natomiast nie mam najmniejszych wątpliwości, że trzeba nakładać presję na Komisję Europejską, także z naszej strony, co też robimy, i ze strony rolników, aby te uproszczenia poszły dalej – wskazuje Krzysztof Hetman.

Podobnie pakiet Omnibus oceniają organizacje rolnicze. COPA COGECA wskazuje, że propozycje Komisji Europejskiej idą w dobrym kierunku, ale w obecnym kształcie mają ograniczony zakres i nie odpowiadają na kluczowe potrzeby gospodarstw, zwłaszcza w obszarze pewności regulacyjnej i inwestycji. W ocenie organizacji zabrakło m.in. ambitniejszych rozwiązań dotyczących kluczowych aktów prawa środowiskowego, które w największym stopniu wpływają na koszty i warunki prowadzenia działalności rolniczej.

Jak podkreśla Krzysztof Hetman, niezadowolenie rolników znalazło w ostatnich miesiącach wyraz w protestach organizowanych w Brukseli.

– Miejsce rolników nie jest na ulicy, jest w polu i gospodarstwie, co oni za każdym razem podkreślają. Taki protest to już jest użycie broni atomowej przez rolników, bo oni także chcieliby w spokoju gospodarzyć, siać, zbierać, orać, a nie być na ulicy i walczyć o swoje – tłumaczy europoseł z PSL.

Protesty dotyczą m.in. projektowanych zmian w finansowaniu WPR po 2028 roku. Pierwotna propozycja Komisji Europejskiej zakłada nową strukturę wieloletniego budżetu Unii, w której nie będzie wyodrębnionego budżetu na rolnictwo, a w której środki te będą połączone z innymi funduszami w ramach jednego krajowego koszyka. W ocenie Waldemara Budy bez rozstrzygnięć dotyczących finansowania WPR w kolejnej perspektywie budżetowej UE uproszczenia administracyjne nie przyniosą realnej poprawy sytuacji gospodarstw. Jego zdaniem kluczowe jest nie tylko utrzymanie, ale także zwiększenie środków na rolnictwo, które obecnie nie nadąża za rosnącymi kosztami produkcji.

Według danych Komisji Europejskiej w obecnej perspektywie finansowej 2021–2027 wspólna polityka rolna pochłania ponad 386 mld euro. Wstępne propozycje KE zakładają zmniejszenie ogólnego budżetu na lata 2028–2034 do ok. 300 mld euro. Poziom środków planowanych na rolnictwo byłby nie tylko nominalnie niższy niż w obecnej perspektywie, ale także nie uwzględniałby skumulowanego wzrostu kosztów wynikającego z wieloletniej inflacji. Organizacja COPA COGECA oceniła, że cięcia budżetowe WPR o 20 proc. to ryzyko utraty bezpieczeństwa żywnościowego przez 450 mln Europejczyków.

– Propozycja jest o 80 mld euro mniejsza. To nawet nie wyrównuje inflacji, a nawet zmniejsza budżet o 20 proc. Gdy jeszcze do tego dodamy, że te środki mają być w jednym koszyku, czyli rolnictwo w każdym kraju będzie musiało o nie walczyć, bo to jest maksymalna suma, która równie dobrze może pójść na drogi czy naukę, to widzimy, że rolnicy nie mają gwarancji, że te pieniądze pójdą na rolnictwo. Drugi filar, ten modernizacyjny dla rolnictwa, będzie wtłoczony we wspólną politykę państwową i wątpię, żeby dokładnie tyle samo, co w poprzedniej perspektywie poszło na tereny rolnicze. Pewnie skończy się tak, że więcej pójdzie na miasto, a rolnicy i obszary wiejskie stracą – prognozuje europoseł z Prawa i Sprawiedliwości.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.