
Ponad połowa dużych firm wdraża lub planuje w kolejnych sześciu miesiącach inwestycje w automatyzację lub sztuczną inteligencję w procesach firmowych. Co czwarta nie ma takich planów w najbliższym czasie – wynika z raportu Trenkwalder Polska przeprowadzonego na 500 pracodawcach. W przypadku małych i średnich przedsiębiorstw proporcje są odwrotne i zdecydowanie więcej jest odpowiedzi negatywnych. Jednocześnie 16 proc. ogółu firm przyznaje, że dużym wyzwaniem jest dla nich rosnąca presja na rozwój technologii i transformację technologiczną.
– Wydaje się, że w obecnych czasach, kiedy każdego dnia spotykamy się z informacjami o nowych technologiach i ich rozwoju, cyfryzacja powinna być czymś, co już się dzieje, naturalnym trendem. Okazuje się jednak, że nie do końca tak jest – mówi agencji Newseria Ewelina Glińska-Kołodziej, prezes agencji zatrudnienia Trenkwalder Polska i członek zarządu Polskiego Forum HR.
Badanie przeprowadzone w listopadzie 2025 roku na potrzeby raportu „Wyzwania Pracodawców” wskazuje, że 23,4 proc. z badanych 500 firm wdraża już rozwiązania z zakresu automatyzacji i sztucznej inteligencji. Szczególnie mowa o technologiach w zakresie HR tech. Tylko 14,4 proc. ma w planach takie inwestycje w ciągu sześciu miesięcy, a 24 proc. – w dalszej perspektywie. Ponad 38 proc. badanych przedsiębiorstw podkreśla, że nie planuje takich wdrożeń. Jak podkreślają autorzy raportu, konieczność dostosowania się do tempa przyspieszającej rewolucji cyfrowej nakłada na przedsiębiorców dodatkową presję rozwoju technologicznego i rozbudowy infrastruktury cyfrowej. 16 proc. twierdzi, że jest ona dla nich wyzwaniem.
– Duże organizacje mają systemowe podejście i cyfryzują się szybciej i bardziej, podobnie agencje zatrudnienia, natomiast w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw sytuacja wygląda trochę inaczej – podkreśla Ewelina Glińska-Kołodziej. – Plany inwestycji w cyfryzację i AI w 2026 roku są bardzo ostrożne. Wprawdzie ponad połowa dużych przedsiębiorstw już dziś jest w trakcie lub rozpoczęła jakieś procesy cyfryzacji, natomiast nadal 20 proc. firm mówi, że być może wejdą w cyfryzację, ale dopiero w drugiej połowie 2026 roku. Prawie 1/4 dużych przedsiębiorstw mówi o tym, że na razie nie planuje żadnych wdrożeń.
W przypadku średnich firm taką negatywną odpowiedź dało prawie 37 proc. badanych podmiotów, a w przypadku małych – blisko połowa (48 proc.).
– Duże firmy mają duże zaplecze IT, globalne rozwiązania, mają więcej zasobów, aby móc inwestować i angażować zespoły we wdrażanie cyfryzacji. Małe i średnie przedsiębiorstwa mają te zasoby bardzo ograniczone – wyjaśnia prezes Trenkwalder Polska.
Spośród małych firm 28 proc. inwestuje lub planuje zainwestować w cyfryzację w najbliższym półroczu, a 24 proc. – w dalszej perspektywie. Autorzy raportu wskazują, że te podmioty odczuwają relatywnie mniejszą presję na automatyzację (64 proc. w porównaniu do 83,3 proc. w przypadku dużych korporacji).
– Motywacją do wdrażania cyfryzacji przez firmy są bardzo konkretne argumenty. Pierwszym są koszty i produktywność, czyli mniej pracy, mniej zasobów, mniej angażowania pracowników czy nowych pracowników, na pewno też braki kadrowe i konieczność odciążenia specjalistów w firmie. Kolejnym jest eliminowanie papieru i dzięki temu zwiększanie bezpieczeństwa danych w firmie, a także możliwość skalowania procesów i utrzymania tej samej jakości – wymienia Ewelina Glińska-Kołodziej.
Cyfryzację mogą też wymóc na firmach zachodzące zmiany legislacyjne i wymogi stawiane przez ustawodawcę.
– Przykładem jest cyfryzacja legalizacji pracy obcokrajowców czy regulacje KSeF, które wymogą na firmach cyfryzację obszaru faktur i księgowania – wskazuje prezes Trenkwalder Polska.
Podobne dysproporcje w inwestycjach widać w firmach z branży HR. Raport „HR Tech Changer 2025” opublikowany niedawno przez Polskie Forum HR wskazuje, że agencje i firmy rekrutacyjne masowo wdrażają rozwiązania oparte na automatyzacji i sztucznej inteligencji, a małe organizacje nadal często prowadzą HR w modelu analogowym. O ile w pierwszej grupie 98 proc. specjalistów wykorzystuje narzędzia z obszaru HR tech, o tyle w tej drugiej jest to 62 proc.
– Duża ostrożność w planowaniu i wdrożeniach inwestycji wynika oczywiście z ograniczonych budżetów, małych zespołów i braków kompetencyjnych. Firmy mają też świadomość informacji, które już z rynku przychodzą, że de facto 95 proc. przeróżnych inwestycji lub rozpoczętych projektów opartych na technologii AI właściwie nigdy nie ujrzy światła dziennego i zostaje zamkniętych przed wdrożeniem. Dlatego firmy są bardzo ostrożne, i bardzo dobrze, bo warto dobrze zaplanować, zaprojektować wdrożenia i zastanowić się, co one mają przynieść, co warto automatyzować, gdzie warto inwestować w technologię AI, a gdzie warto pewne obszary działalności oddać firmom zewnętrznym, które już tę cyfryzację, automatyzację wdrożyły. Myślę jednak nadal, że zachowanie konkurencyjności będzie wymagało zmian w technologiach i procesach w każdej organizacji – ocenia Ewelina Glińska-Kołodziej.
Technologia w HR najczęściej wspiera procesy związane z rekrutacją, m.in. selekcją kandydatów (32 proc.), ich pozyskiwaniem (25 proc.) czy zarządzaniem bazą kandydatów (19 proc.). Jednocześnie w większych organizacjach rozwiązania cyfrowe wspierają już niemal każdy etap cyklu życia pracownika – od selekcji i oceny kompetencji, przez digitalizację dokumentacji i zarządzanie czasem pracy, aż po wellbeing i benefity. Eksperci podkreślają, że technologia może przynieść wymierne korzyści w postaci oszczędności czasu, zmniejszenia liczby błędów czy zaawansowanej analizy danych. Raport Polskiego Forum HR wskazuje jednak, że wraz z rozwojem technologii rośnie też świadomość jej wad czy związanych z nią zagrożeń. Wśród największych wyzwań pojawiają się kwestie zachowania prywatności i bezpieczeństwa danych oraz błędów algorytmicznych i stronniczości AI.
Źródło: Newseria









