czwartek, 5 listopada, 2026
Godzinnik.pl Biznes LUDZIE BIZNESU Port Gdańsk na EKG 2025: porty morskie to miejsca kreacji pieniądza z...

Port Gdańsk na EKG 2025: porty morskie to miejsca kreacji pieniądza z podatków i miejsc pracy

Data publikacji:

Fot. PAP/M. Moryl (1)

Polskie porty – jakie są, czy dotarły już do szczytu swoich możliwości przeładunkowych, a może Polsce potrzebny jest jeszcze jeden duży port morski? Na te i inne kluczowe pytania odpowiadali eksperci z branży morskiej i infrastrukturalnej podczas emocjonującego panelu dyskusyjnego na 17. Europejskim Kongresie Gospodarczym, który rzucił nowe światło na przyszłość polskiej logistyki i transportu morskiego.

W portach polskich systematycznie wzrastają przeładunki drobnicy, szczególnie skonteneryzowanej. Zmiany na globalnej mapie handlu sprawiają, że muszą one myśleć strategicznie i planować inwestycje na dekady naprzód. Odpowiedzią na rosnące wolumeny przechodzących przez Port Gdańsk towarów, a także wyzwania geopolityczne i energetyczne stojące przed Europą Środkowo-Wschodnią, ma być dalszy rozwój infrastruktury portowej.

Planowane przez Port Gdańsk inwestycje infrastrukturalne mają odpowiadać na dynamiczne zmiany w globalnym łańcuchu dostaw oraz zwiększone zapotrzebowanie na obsługę strategicznych ładunków – od kontenerów, przez paliwa płynne, po komponenty dla morskich farm wiatrowych. Alan Aleksandrowicz, wiceprezes Portu Gdańsk, podkreślił, że działania w perspektywie dwu-, trzyletniej, prowadzone w Porcie Gdańsk, to kontynuacja kluczowych projektów inwestycyjnych.

„Tyle bowiem trwa sama realizacja, projektowanie zajmuje drugie tyle. Dekada, dwie, czy trochę więcej, to perspektywa, którą bierzemy pod uwagę, opracowując strategię rozwoju. Niektóre kluczowe projekty infrastrukturalne zaczną się w latach trzydziestych i – mam nadzieję – zakończą w latach czterdziestych. Widzimy potrzebę nowego korytarza kolejowo-drogowego. Zdajemy sobie sprawę z tego, że sam proces projektowy to będą lata, zaczynając od studiów korytarzowych, koncepcji projektowania, po realizację” – przekonywał Alan Aleksandrowicz.

Aleksandrowicz podkreślił też, że notowany w pierwszym kwartale br. blisko 17 proc. wzrost przeładunku kontenerów to m.in. efekt testów na nowym terminalu T3 w Baltic Hub. Przy nowym nabrzeżu odbywają się już bowiem przeładunki. Trwają też prace na T5, czyli budowa terminala offshorowego, gdzie będą przeładowywane materiały do budowy farm wiatrowych na morzu. Niebawem w Porcie Gdańsk rozpocznie się rozbudowa Naftoportu, budowa nowego stanowiska do przeładunku paliw płynnych z całą infrastrukturą towarzyszącą, a to – obok kontenerów – jedna z kluczowych grup ładunkowych w Porcie Gdańsk. Port Gdańsk wykorzystuje także istniejące walory infrastrukturalne.

„Dużo inwestujemy w Porcie Wewnętrznym, w nabrzeża wzdłuż Martwej Wisły. Chcielibyśmy też maksymalnie wykorzystać potencjał głębokowodnego Portu Zewnętrznego, czyli miejsca, gdzie nie musimy inwestować kolejnych miliardów w infrastrukturę hydrotechniczną czy nawigacyjną, bo już ją mamy – to falochrony, obrotnice, tory podejściowe. Przypomnę tylko, że jeden falochron obecnie budowany dla FSRU to koszt ponad 800 mln zł. Chcemy zagospodarować przestrzeń między Baltic Hubem a pirsem rudowym, czyli tak zwany >>Deepwater<<. Mamy nadzieję, że pojawią się tam nowe grupy ładunkowe. Być może dużo zadzieje się w obszarze Rudoportu czy Portu Północnego, gdzie gospodarzem jest Węglokoks. Liczymy na to, że w końcu wykorzystany będzie pirs węglowy” – tłumaczył wiceprezes Portu Gdańsk.

Właśnie dlatego, ale także i w kontekście rosnącego znaczenia transportu intermodalnego, kluczowe staje się dostosowanie infrastruktury kolejowej do zmieniających się potrzeb logistycznych. Potwierdził to Marcin Mochocki, dyrektor ds. realizacji inwestycji PKP PLK.

„Porty morskie są jednym z głównych generatorów ruchu towarowego, intermodalnego w Polsce. Ale ich potrzeby stale ewoluują. Przed nami bardzo dużo pracy, żeby dostosować infrastrukturę kolejową do dzisiejszych warunków. PKP Polskie Linie Kolejowe podejmują szereg działań mających na celu poprawę efektywności przewozów towarowych, zwłaszcza w rejonach o strategicznym znaczeniu gospodarczym. Prowadzimy intensywne rozmowy m.in. z zarządem Portu Gdańsk np. o alternatywnej linii kolejowej do Portu Gdańsk” – zapewniał Mochocki.

Współuczestnicy panelu, reprezentujący pozostałe polskie porty o strategicznym znaczeniu dla polskiej gospodarki, podkreślali własne projekty modernizacyjne i strategiczne inwestycje.

Krzysztof Sadowski, wiceprezes zespołu portów Szczecin i Świnoujście, powiedział o planowanych inwestycjach związanych z dostosowaniem infrastruktury portowej do nowych możliwości, które daje pogłębiony tor wodny Szczecin-Świnoujście.

„W związku z tym podjęto decyzję, aby zmodernizować w porcie w Szczecinie dwa baseny: Dębicki i Kaszubski. Jeden z nich jest rejonem przeładunków masowych, drugi drobnicowych. Prace odbywają się na >>żywym organizmie<<, czyli w tych basenach, w których na co dzień pracują portowcy” – tłumaczył.

Z kolei Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezes Portu Gdynia, mówiła o rosnących przeładunkach drobnicy, w tym skonteneryzowanej.

„Zbiega się to z naszymi celami rozwijania tej dziedziny, przede wszystkim poprzez rozbudowę portu zewnętrznego, który pozostaje naszym największym wyzwaniem inwestycyjnym. Obecnie prowadzimy modernizację stanowiska przeładunku paliw płynnych. Jako spółka skarbu państwa, jesteśmy odpowiedzialni za realizację konkretnych, strategicznych interesów państwa polskiego” – oznajmiła.

- Reklama -

Podczas panelu dyskutowano także o tym, czy Polsce potrzebny jest jeszcze jeden duży port morski.

„Ciężko byłoby tak z góry zadekretować, że nagle na Środkowym Wybrzeżu Morza Bałtyckiego powstanie duży port. Port morski to cały ekosystem, łańcuch logistyczny, który tworzy się przez dziesięciolecia. Pewnie łatwo coś wybudować. Pytanie tylko, czy wytworzy się cały łańcuch logistyczny, żeby ten port faktycznie był wartością dodaną dla całej gospodarki narodowej. Ale subsydiarna rola tych mniejszych portów jest jak najbardziej potrzebna i warto to rozwijać. Myślę tu o offshore wind czy obszarze mobilności wojskowej. Na pewno któryś z tych mniejszych portów powinien być portem podwójnego zastosowania, na przykład Ustka czy Kołobrzeg” – wyjaśniał Alan Aleksandrowicz.

Moderator panelu – Ernest Czermański, dyrektor Centrum Badań nad Gospodarką Morską, kierownik Zakładu Gospodarki Morskiej na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Gdańskiego zauważył, że porty pełnią nie tylko funkcję przeładunkową, lecz są również istotnym źródłem tworzenia miejsc pracy.

„Porty to okno na gospodarkę całego kraju. To też miejsce kreacji pieniądza z podatków oraz kreacji miejsc pracy. Jedno miejsce pracy w samym zarządzie portu generuje pięćdziesiąt osiem miejsc pracy w rejonie portowym, zaś w całym kraju to już 1780 miejsc. Oznacza to, że przy obecnym zatrudnieniu w polskich zarządach portów 1,7 miliona ludzi pracuje bezpośrednio lub pośrednio dzięki temu, że polskie porty istnieją” – powiedział.

Zdaniem uczestników panelu inwestycje w infrastrukturę morską to dziś zatem nie tylko element polityki transportowej, ale fundament bezpieczeństwa surowcowego, energetycznego i gospodarczego Polski oraz regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Planowane z wieloletnim wyprzedzeniem inwestycje strukturalne są odpowiedzią nie tylko na aktualne potrzeby rynku, ale przede wszystkim na zmieniające się uwarunkowania globalne i rosnące znaczenie Morza Bałtyckiego jako kluczowego dla tej części Europy szlaku handlowego i energetycznego.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Źródło: PAP MediaRoom

NAJNOWSZE INFORMACJE

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.

Unia Europejska intensyfikuje dialog z Chinami. Rozmawia nie tylko o nierównościach w handlu, ale i relacjach z Rosją

Pod koniec października br. delegacja Komisji Handlu Międzynarodowego Parlamentu Europejskiego (INTA) udała się z kolejną wizytą do Chin, podczas której omówiono m.in. kwestie nierównowagi handlowej między UE a Chinami i obawy dotyczące dostępu do rynków.

Mieszkania pod klucz mogą się stać nowym standardem. Deweloperzy coraz uważniej przyglądają się potrzebom mieszkańców

Polacy najczęściej kupują nowe mieszkania w stanie deweloperskim i wykańczają je we własnym zakresie, choć oznacza to zwykle dodatkowe koszty, czas i konieczność organizacji prac.

Bronisław Komorowski: Zrobiła się moda na kryzysy i depresje. Po prostu trzeba rozwiązywać problemy

Zdaniem byłego prezydenta nie każdy problem trzeba traktować jako kryzys i nie każda trudna sytuacja musi oznaczać porażkę.

Kampania wyborcza 2027 pod znakiem nowych technologii. AI i dezinformacja mogą wpływać na decyzje wyborców

Media społecznościowe, algorytmy i narzędzia sztucznej inteligencji coraz silniej wpływają na to, jakie informacje docierają do wyborców i w jaki sposób oceniają oni kandydujących polityków.

Konsumenci szukają na półkach polskich produktów. Etykiety i oznaczenia mogą wprowadzać w błąd

Niedawna kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) dotycząca mięsa wieprzowego wykazała przypadki oznaczania go jako produkt Polski, choć dokumentacja wskazywała na zagraniczne pochodzenie zwierząt. – Obecne certyfikaty i…

Polska wchodzi w erę robotów humanoidalnych. Pod Krakowem powstaje hub dla rozrywki, edukacji i biznesu

Ponad 30 robotów humanoidalnych ma funkcjonować od początku 2027 roku w rozwijanym pod Krakowem ekosystemie Alvernia Planet. Powstający hub Embodied AI ma łączyć immersyjną rozrywkę, edukację oraz praktyczne zastosowania humanoidów w biznesie.

Amerykanie odczuwają skutki drożyzny. To może kosztować republikanów większość w Kongresie

Rosnące koszty życia i niezadowolenie z sytuacji gospodarczej mogą zaważyć na wyniku wyborów połówkowych w USA i doprowadzić do przegranej republikanów.

Olga Bończyk: Rezygnuję ze smacznych, ale tłustych potraw, bo nie chcę przytyć. Moją ulubioną zupą jest pomidorowa

Aktorka podkreśla, że tradycyjna polska kuchnia ma szczególne miejsce w jej sercu i bardzo ceni sobie smaki, na których się wychowała, natomiast stara się dbać o sylwetkę i bardzo zwraca uwagę na to, jak jedzenie wpływa na jej organizm.

Banki wychodzą poza własne aplikacje. Chcą być bliżej decyzji zakupowych klientów

Liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej w II kwartale 2026 roku wyniosła 28,1 mln, a tym samym wzrosła o nieco ponad 7 proc. w ujęciu rocznym – wynika z danych Związku Banków Polskich.

O TYM SIĘ MÓWI

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.