czwartek, 5 listopada, 2026
Godzinnik.pl Biznes Duży udział własności państwowej negatywnie wyróżnia Polskę na tle Europy. Większość Polaków...

Duży udział własności państwowej negatywnie wyróżnia Polskę na tle Europy. Większość Polaków za ograniczeniem wpływu polityków na gospodarkę

Data publikacji:

Budynek dużej państwowej spółki w Polsce

Polska negatywnie wyróżnia się na tle krajów UE i OECD pod względem własności państwowej. Państwo kontroluje nie tylko duże, kluczowe dla gospodarki przedsiębiorstwa, lecz również graczy w mniej znaczących sektorach, jak słodycze czy armatura. Zdaniem przedstawicieli FOR „zatruwa” to zarówno gospodarkę, jak i politykę. W badaniach organizacji Polacy wypowiedzieli się proprywatyzacyjnie, choć w przypadku pytań o prywatyzacje dużych firm już nie byli tak zdecydowani.

– Pod względem własności państwowej Polska wyróżnia się bardzo negatywnie na tle krajów UE czy OECD. Mamy bardzo duży udział własności państwowej. Przykładowo około połowy aktywów sektora bankowego jest w rękach banków kontrolowanych bezpośrednio bądź pośrednio przez państwo. To zdecydowanie najwięcej spośród krajów Unii Europejskiej i OECD. Mamy też bardzo duży udział własności państwowej w dużych przedsiębiorstwach, to takie firmy jak Orlen, Polska Grupa Energetyczna czy największy w Polsce ubezpieczyciel. Również pod tym względem bardzo negatywnie wyróżniamy się na tle innych krajów. Ale państwo kontroluje w Polsce też różne firmy w takich branżach, które wydawałoby się, że nie mają żadnego znaczenia, jak fabryka cukierków, fabryka armatury czy producent sklejki – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Marcin Zieliński, prezes i główny ekonomista FOR.

Jak wskazuje ubiegłoroczna analiza Forum Obywatelskiego Rozwoju „Własność państwowa – nowy rząd idzie w ślady PiS”, Międzynarodowy Fundusz Walutowy ocenił, że w 2016 roku przedsiębiorstwa kontrolowane przez państwo odpowiadały w Polsce za ok. 17 proc. wartości dodanej i zatrudniały ok. 13 proc. pracowników. To najwięcej wśród postsocjalistycznych krajów UE. Więcej państwa w gospodarce pod względem zatrudnienia jest tylko w Bośni i Hercegowinie, Ukrainie, Serbii, Rosji i Białorusi, a pod względem wartości dodanej – tylko w Rosji i Białorusi.

– Jeśli porównać Polskę do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Wschodniej, to widzimy wyraźnie, że własności państwowej jest o wiele mniej w krajach, które zostały członkami Unii Europejskiej, jak Czechy, Słowacja, Słowenia, Chorwacja. Więcej natomiast jest w takich krajach jak Rosja czy Białoruś. Polsce jest bliżej do Rosji czy Białorusi niż do Czech czy Słowacji – podkreśla Marcin Zieliński. – To są systemy autorytarne, co pokazuje, że istnieje sprzężenie między własnością państwową a niskim poziomem demokracji. I to też oznacza, że jeżeli chcemy się troszczyć o stan demokracji w Polsce, to powinniśmy dążyć do tego, żeby poziom własności państwowej w Polsce obniżyć.

Jak podaje FOR, powołując się na indeks przygotowany w 2022 roku przez Macieja Bałtowskiego i Grzegorza Kwiatkowskiego (w opracowaniu „State-Owned Enterprises in the Global Economy”), udział podmiotów kontrolowanych przez państwo wśród 100 największych firm w kraju, mierzony wielkością obrotów i aktywów, wynosi w Polsce niemal 50 proc.

– Własność państwowa zatruwa zarówno gospodarkę jak i politykę. Ma negatywny wpływ na gospodarkę, bo zasoby są nieefektywnie wykorzystywane, co oznacza niższy wzrost gospodarczy. To też występowanie pewnych konfliktów, bo wiele spółek kontrolowanych przez państwo działa w sektorach o charakterze monopolistycznym, przez co są nadzorowane przez państwowych regulatorów. To może wpływać na to, że państwowy regulator będzie faworyzował w swoich decyzjach państwową spółkę. Ale też ma niezwykle negatywny wpływ na politykę, bo państwowe spółki oznaczają łup dla polityków – tłumaczy prezes i główny ekonomista FOR. – Państwowe spółki mogą negatywnie wpływać na stan demokracji. Byliśmy świadkami przed wyborami w 2023 roku kilku takich sytuacji, jak wykorzystanie fundacji spółek Skarbu Państwa w kampaniach referendalnych czy na dystrybutorach na stacjach paliw, gdzie Orlen sztucznie zaniżał ceny paliw.

Jak podkreśla ekspert, własność prywatna w oczywisty sposób zaburza konkurencyjność. Nawet jeśli firma państwowa źle funkcjonuje, to może liczyć na różnego rodzaju subsydia przyznawane przez polityków. Jako przykład wskazuje nierentowne państwowe górnictwo, które jest wspomagane miliardami z budżetu państwa.

Według nowego badania przeprowadzonego przez Opinia24 na zlecenie FOR „Pytamy Polaków o prywatyzację” większość osób raczej popiera ograniczanie wpływu władzy na gospodarkę, choć dużo zależy od sposobu formułowania pytań. Polacy częściej opowiadają się za ograniczeniem roli polityków w gospodarce, gdy nie używa się bezpośrednio słowa „prywatyzacja”. 66 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że rolą polityków powinno być jedynie tworzenie ram prawnych gospodarki, a nie zarządzanie firmami, a 65 proc. – że politycy nie powinni decydować o tym, kto kieruje przedsiębiorstwami i jakie decyzje podejmują firmy. Niemal 60 proc. uważa, że gospodarka funkcjonuje lepiej, gdy jak najwięcej przedsiębiorstw jest w rękach prywatnych, a jak najmniej należy do państwa.

– Jeśli chodzi o ogólne podejście do modelu gospodarczego, Polacy są raczej proprywatyzacyjni niż antyprywatyzacyjni, a jednocześnie postawy najbardziej proprywatyzacyjne wykazują osoby najzamożniejsze, najlepiej wykształcone, mieszkańcy dużych miast, raczej osoby starsze niż młodsze – mówi dr Andrzej Machowski, ekspert zewnętrzny FOR, autor badania „Pytamy Polaków o prywatyzację”.

- Reklama -

Jednocześnie ze stwierdzeniem, że lepiej byłoby, jeśli w firmach takich jak Orlen czy KGHM Polska Miedź właścicielami byli prywatni inwestorzy, zgadza się mniej niż połowa Polaków.

– Gdy pytamy o konkret, o to, czy na przykład prywatyzować takie firmy jak Orlen czy Polską Miedź, tam odsetek odpowiedzi proprywatyzacyjnych jest znacząco niższy. Co ciekawe, uzyskujemy całkowicie inną charakterystykę demograficzną. Otóż najmniej proprywatyzacyjne są właśnie osoby bogatsze, lepiej wykształcone, mieszkańcy dużych miast, a najbardziej pro młodsi, mieszkańcy wsi, gorzej wykształceni, mniej zamożni – wskazuje autor badania.

W pytaniach ogólnych – o udział polityków w gospodarce – najbardziej proprywatyzacyjne poglądy wyrażają wyborcy Koalicji Obywatelskiej (71 pkt), Konfederacji (69 pkt), Trzeciej Drogi (68 pkt) oraz Lewicy (67 pkt). Zdecydowanie mniejsze poparcie było wśród wyborców PiS (57 pkt) oraz Partii Razem (53 pkt). Z kolei w odpowiedzi na pytanie 4, o prywatyzację konkretnych spółek, relatywnie najsilniejsze postawy proprywatyzacyjne wyrażali wyborcy Trzeciej Drogi (57 pkt). Wśród wyborców pozostałych partii stanowisko to było znacznie ostrożniejsze: wyborcy PiS 40 pkt, Partii Razem – 42 pkt i KO – 44 pkt.

– Narracja KO w sprawie prywatyzacji jest bardzo zróżnicowana. Z jednej strony partia ta podkreśla wagę przemian gospodarki rynkowej, jakie przeprowadziła Polska po 1989 roku, stąd jej wyborcy mają naturalną skłonność akceptowania ogólnych tez. Ale biorąc pod uwagę to, że w sprawie dalszej prywatyzacji od lat Platforma Obywatelska nic nie mówi, nie ma żadnych postulatów, stąd zapewne lojalni wyborcy mają bardzo sceptyczny stosunek do tego, czy firmy prywatyzować, czy też nie – ocenia dr Andrzej Machowski. – Bardzo ciekawy wniosek z tego badania jest taki, że to, że mamy dzisiaj dwie dość zwaśnione ze sobą lewice, czyli partię Razem i Nową Lewicę, nie jest przypadkowe. Wyborcy tych dwóch partii, jeśli chodzi o kwestie prywatyzacji, mają bardzo odmienne poglądy. Wyborcy Nowej Lewicy są raczej przychylnie nastawieni do liberalnej gospodarki, do wolnego rynku, natomiast wyborcy partii Razem są obok wyborców Prawa i Sprawiedliwości najbardziej etatystyczni.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.

Unia Europejska intensyfikuje dialog z Chinami. Rozmawia nie tylko o nierównościach w handlu, ale i relacjach z Rosją

Pod koniec października br. delegacja Komisji Handlu Międzynarodowego Parlamentu Europejskiego (INTA) udała się z kolejną wizytą do Chin, podczas której omówiono m.in. kwestie nierównowagi handlowej między UE a Chinami i obawy dotyczące dostępu do rynków.

Mieszkania pod klucz mogą się stać nowym standardem. Deweloperzy coraz uważniej przyglądają się potrzebom mieszkańców

Polacy najczęściej kupują nowe mieszkania w stanie deweloperskim i wykańczają je we własnym zakresie, choć oznacza to zwykle dodatkowe koszty, czas i konieczność organizacji prac.

Bronisław Komorowski: Zrobiła się moda na kryzysy i depresje. Po prostu trzeba rozwiązywać problemy

Zdaniem byłego prezydenta nie każdy problem trzeba traktować jako kryzys i nie każda trudna sytuacja musi oznaczać porażkę.

Kampania wyborcza 2027 pod znakiem nowych technologii. AI i dezinformacja mogą wpływać na decyzje wyborców

Media społecznościowe, algorytmy i narzędzia sztucznej inteligencji coraz silniej wpływają na to, jakie informacje docierają do wyborców i w jaki sposób oceniają oni kandydujących polityków.

Konsumenci szukają na półkach polskich produktów. Etykiety i oznaczenia mogą wprowadzać w błąd

Niedawna kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) dotycząca mięsa wieprzowego wykazała przypadki oznaczania go jako produkt Polski, choć dokumentacja wskazywała na zagraniczne pochodzenie zwierząt. – Obecne certyfikaty i…

Polska wchodzi w erę robotów humanoidalnych. Pod Krakowem powstaje hub dla rozrywki, edukacji i biznesu

Ponad 30 robotów humanoidalnych ma funkcjonować od początku 2027 roku w rozwijanym pod Krakowem ekosystemie Alvernia Planet. Powstający hub Embodied AI ma łączyć immersyjną rozrywkę, edukację oraz praktyczne zastosowania humanoidów w biznesie.

Amerykanie odczuwają skutki drożyzny. To może kosztować republikanów większość w Kongresie

Rosnące koszty życia i niezadowolenie z sytuacji gospodarczej mogą zaważyć na wyniku wyborów połówkowych w USA i doprowadzić do przegranej republikanów.

Olga Bończyk: Rezygnuję ze smacznych, ale tłustych potraw, bo nie chcę przytyć. Moją ulubioną zupą jest pomidorowa

Aktorka podkreśla, że tradycyjna polska kuchnia ma szczególne miejsce w jej sercu i bardzo ceni sobie smaki, na których się wychowała, natomiast stara się dbać o sylwetkę i bardzo zwraca uwagę na to, jak jedzenie wpływa na jej organizm.

Banki wychodzą poza własne aplikacje. Chcą być bliżej decyzji zakupowych klientów

Liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej w II kwartale 2026 roku wyniosła 28,1 mln, a tym samym wzrosła o nieco ponad 7 proc. w ujęciu rocznym – wynika z danych Związku Banków Polskich.

O TYM SIĘ MÓWI

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.